skarolina Re: Żłobek na Klemensiewicza 09.03.04, 19:32 cyferki 21.01.2004 20:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując Drogie mamy. Od poniedziałku mój synek (w marcu 2 latka)idzie do żłobka na Jelonkach przy ul. Klemensiewicza. jak każda mama bardzo się boję, czy mojemu dziecku będzie tam dobrze. Panie niestety nie pozwalają zostac z dzieckiem na sali, więc nie będę mogła zobaczyć jak się zachowuje, czy nie płacze i w ogóle. Wiem, że są stałe pory leżakowania, nie pozwalają używać smoczków i butelek (a butla z piciem to przyjaciel i uspokajacz mojego Leszka, bez którego nie uśnie. Czy jest jakas mama, której dziecko było w tym żłobku? Czy jej dziecku było tam dobrze, było najedzone i zadowolone? Proszę o opinie Wiola, mama Leszka • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie linusia_75 22.01.2004 07:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując Moja córa chodzi tam od października 2003, 2 grupa. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania. leżakowanie w starszych grupach jest od 12.30 do 14.00. Poza pewnymi zastrzeżeniami w kwestii drobiazgów , jestem bardzo zadowola z opieki Pozdrawiam Linusia, mama Nadii, koleżanki z grupy • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie carramba4 27.01.2004 20:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując Czesc, napisz prosze jak pierwsze wrazenia z tego zlobka. W kwietniu najprawdopodobniej bede musiala poslac tam swojego synka i bardzo mnie to niepokoi. Maly bedzie mial wtedy zaledwie 7 miesiecy. Ten zlobek jest najblizej mojego domu, a slyszalam o nim rozne sprzeczne opinie. Wielkie dzieki Anka i Mateusz • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie cyferki 03.02.2004 08:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując Hejka. Leszek niestety miał opóźniony start w żłobku, bo zanim poszedł to się już rozchorował. Tak, ze wczoraj był pierwszy dzień a teraz poszedł drugi raz. Wczoraj podobno trochę płakał jak wyszłam, ale krótko. Zjadł kanapkę z dżemem (nienawidzi dżemu), wypił pół kubka herbaty (kocha butelkę i nie chce pić z kubka)i bawił się organkami. Jak go zabierałąm o 10 to chciał iść i długo robił "papa" a w domu wziął butlę i od razu zasnął. Po południu Mąż mówił, zę miał smutne oczy, ale bawił się ładnie. Bardzo bałam się, czy dzisiaj zechce pójść do cioci. A tymczasem Leszek na widok żłobka prawie biegiem wkroczył do niego, pozwolił sie rozebrać, sam pomagał schować rzeczy (i butlę) w szafce. Potem wzięłam go na ręce, pocałowałam i powiedziałam, zę zrobię zakupy i wrócę po nigo. Bez problemu poszedł na ręce nowej cioci (wczoraj jej nie było) i przytulił się do niej!!! Okazuje się, ze ja dużo bardziej to wszystko przeżywam niż synek. Nie jest mu chyba źle, skoro tak ufnie poszedł od mamy. Wczoraj, kiedy go odbierałam podejrzałam trochę, co dzieci robią w sali. Grała muzyka - piosenki z Domowego Przedszkola - dość głośno jak na mój gust, ale dzieci siedziały przy stoliku albo sie bawiły - żadne nie płakało. A Leszkowi jak się coś nie podoba to potrafi pokazać charakterek. Jest bardzo niezależny i uparty, dlatego tak bałam się o niego. Jak na razie - bezpodstawnie. Carramba jak chcesz, to pisz na mój mail: 121277@wp.pl to będę Cię informować jak dalej przebiega edukacja żłobkowa mojego Leszka. Pozdrawiam serdecznie. • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie carramba4 05.02.2004 20:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując Cześć, bardzo dziekuję za te informacje. Nie ukrywam, że bardzo mnie uspokoiłaś. Mam sprzeczne uczucia co do konieczności oddania Malucha do żłobka, więc takie relacje, to balsam na moją duszę. Ponoć takie maluchy, jak mój (w chwili pojscia do zlobka bedzie mial ok. 7 m-cy) powinny szybciej zaadaptować się do nowych warunków, ja jednak trochę się obawiam oddać w obce ręce dziecko, które jeszcze nie chodzi i generalnie jest mało samodzielne... Z niecierpliwoscia czekam na dalsze info o zlobkowej edukacji Twojego Leszka. Serdecznie pozdrawiam Anka i Mateusz p.s. probowalam odpisac na Twojego maila, ale odrzucalo adres. • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie cyferki 08.02.2004 19:02 odpowiedz na list odpowiedz cytując Niestety dalej już szło trochę gorzej. Leszek w domu odreagował i spał pół dnia...ale w czwartek i piątek już wiedział, gdzie idzie i nie chciał się nawet ubrać. Jednak, jak po niego przyszłam, to był wesoły i zadowolony. Jest problem, bo nie chce pić z kubeczka, ale chętnie siada na sedesik, zjada kanapeczki i wyrusza już do półek z zabawkami. Panie nie przedłużaja pobytu na siłę, do niczego nie zmuszają. Dziś Leszek coś kicha i nie wiem czy się nie rozchoruje. Mam nadzieję, że nie i jutro znów pójdzie do żłobka... Napiszę jak dalej Leszek przyzwyczaja się do żłobka. I jeszcze jedno - zauważyłam, ze kiedy denerwuję się w domu i myśle o nim, to on też ma wtedy gorszy dzień, nie chce jeść i się bawić, a kiedy zajmę się obowiązkami i nie myslę, to i on jest spokojniejszy i weselszy. Pozdrawiam Wiola I Leszek • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie linusia_75 09.02.2004 07:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując Głowa do góry, rokowania są dobrze. Jeśli problemy są tylko rano przy rozstaniu, a potem jest wszystko ok, to będzie dobrze. Co do chorób, to też początki są najgorsze, moja mała zachorowała dość poważnie (infekcja bakteryjna i antybiotyk) po 2 dniach pobytu w żłobku, potem ciagle miała krótkie przerwy "na wszelki wypadek, poobserwować", ale nic poza katarkiem się nie działao. Teraz od nowego roku nie opuściła ani jednego dnia (do żłobka chodzi od 10 października), choć pogoda jest taka, że na pewno coś się przyplącze... Trzymam kciuki i życzę zdrowia oraz żelaznej konsekwencji. To podstawa. Na pewno wszystko będzie dobrze. Linusia ps. A w której grupie jest syn? Może z moją panną? • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie gdula 09.02.2004 11:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując Witajcie dziewczyny, Mój syn zaczął uczęszczać do tego żłobka, gdy miał 10 m-cy. Płakał bardzo, a ja razem z nim. Myślę, że jednak nie jest to wina żłobka, ale po prostu zależy to od dziecka. Obserwowałam inne dzieci, które rano z uśmiechem szły do cioć i doszłam do wniosku, że po prostu oddałam go tam w najmniej odpowiednim momencie rozwoju, kiedy on również w domu chodził (tzn. raczkował za mną krok w krok. Teraz po kilku miesiącach jest o wiele lepiej, przynajmniej rozstania odbywają się z obowiązkowo niezadowoloną miną, ale przynajmniej już bez płaczu. Również w ciągu dnia płacze o wiele mniej, czasem wcale. Wreszcie przestał prześladować ciocie, żeby siadać im na kolana i potrafi się trochę sobą zająć. I to pomimo bardzo długich nieobecności. Marzę o dniu, kiedy pójdzie z uśmiechem na salę. Pozdrawiam • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie cyferki 09.02.2004 20:09 odpowiedz na list odpowiedz cytując Dzisiaj Leszek pierwszy raz próbował jeść obiad w żłobku. Opornie to szło. Akurat przyszłam po niego i słyszałam: Leszku zjedz jeszcze dwie łyżki, a zobacz jak ładnie Maciuś je, zobacz jak króliczek na ciebie patrzy, a może ziemniaczka... a Leszek ryczał. Był już zmęczony, bo nie spał od 5.45 i nawet w domu pewnie by nie zjadł taki zmęczony. Ucieszyłam się, ze nikt nie krzyczał na niego i nikt na siłę mu nie dawał jedzenia. Linusia mój Leszek jest w grupie z Twoją Nadią, może nawet już się widziałyśmy...przyprowadzam Leszka ok. 7.30 - 7.45. Jestem dobrej myśli. Rano synek już nie protestował, tylko cicho popłakiwał. Chyba się powoli godzi z sytuacją. Pozdrawiam serdecznie Wiola i Leszek • Re: żłobek na Jelonkach w Warszawie linusia_75 10.02.2004 07:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując Ciesze się, że Leszek tak dobrze sobie radzi. Z moją małą na początku było trochę gorzej. Za to z jedzeniem nigdy nie było problemu. Widzieć się raczej nie widziałyśmy, bo małą zaprowadzą mąż, a ja Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: Żłobek na Klemensiewicza 18.07.05, 11:00 • żłobek na ul. Klemensiewicza W - wa reniuszek75 25.06.2005 22:16 + odpowiedz Witam Drogie Mamusie bardzo prosze o opinie na temat żłobka na ul. Klemensiewicza? czytając "stare" posty natknełam sie zarówno na opinie dobre jak i bardzo złe , bardzo chciałabym poznać aktualne opinie na temat tego żłobka. Renia mama Mikołajka (02.03.2005) • Re: żłobek na ul. Klemensiewicza W - wa dagmara96 29.06.2005 13:25 + odpowiedz mój Igor właśnie kończy karierę na klemensiewiocza jestem z tego żłobka bardzo zadowolona syn równiż dobra opieka .kompetentna rzeczowa polecam • Re: żłobek na ul. Klemensiewicza W - wa marketing_services 07.07.2005 11:32 + odpowiedz FATALANY!!! Mam bardzo przykre doświdczenia!!!! Moje dziecko było tam TYLKO TYDZIEŃ i zabrałam je spowrotem do żłobka na DREWNIANĄ (Powiśle)!!!! PUENTA: czy moje dziecko jako jedyne nie dostało prenetu od Mikołaja?-TAK, BO PANI NIE ZAPŁACIŁA! - nie było żadnej inforamcji, że trzeba płaciac!!! - PIENIADZE BYŁY ZBIERANE MIESIAC TEMU!!! - ja nie wiedziałm, dziecko jest tu zapisane od tygodnia - PROSZE SIE NIE MARTWIĆ TAK MAŁE DZIECI (2 latka) JESZCZE NIE ROZUMIEJĄ MIKOŁAJA- czy Pani sugeruje, że Mikołaj rozdał prezentu 15 dzieciom a mojemu nie dał nawet rózgi?- PRZESADZA PANI, ROZWÓJ EMOCJONALNY DZIECKA JEST JESZCZE NIE NA POZIOMIE MIKOŁAJA .... itd itd do tego info, że na grupie jest JEDNA pani (pomimio zapewnień, ze jest inaczej...), mniemam, że druga ciąge chora... + nocne budzenie się dziecka w domu i bicie mnie przez sen po twarzy. Potem był szczęsliwy powrót na Drewnianą i wszytsko wróciło do normy, tam dzieci "lecą" na sale nawet nie ogladając sie za rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Żłobek na Monte Cassino 09.03.04, 19:46 ania.freszel 13.12.2003 20:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując Zapisalam tam mojego Maxa od stycznia. Wrażenie mam dobre, ale moze ktos z Was tam zapisal dziecko, i cos wiecej powie? Pozdrawiam Ania • Re: Żłobek na Monte Cassino Warszawa hgrala 20.12.2003 22:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując ja również jestem zainteresowana pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laiso Re: Żłobek na Monte Cassino 19.03.04, 10:32 MAM PROŚBĘ O WYPOWIEDZI NA TEMAT PAŃ Z PIERWSZEJ GRUPY. MÓJ SYNEK CHODZI TAM OD NIEDAWNA I DZIWNIE REAGUJE NA WIDOK PAŃ. NIE WIAM CZY POWINNNAM SIĘ TYM PRZEJMOWAĆ ALE MOŻE TE PANIE MAJĄ JAKIEŚ DZIWNE PODEJŚCIE DO DZIECI, BO WZGLĘDEM RODZICÓW ŻEBY COKOLWIEK OPOWIEDZIEĆ O DZIECKU LUB NA JAKIEŚ PYTANIE TO NIE SĄ ZBYT PRZYJEMNE. CZY KTOŚ MOŻE ZAUWAŻYŁ COŚ ........... POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: Żłobek na Monte Cassino 13.05.05, 09:59 • źłobek na Monte Cassino - proszę o opinie !! mama_misia1 26.04.2005 16:22 + odpowiedz Zapisaliśmy tam naszego synka , będzie miał 1,5 - roczku jak tam pójdzie we wrześniu. Interesują mnie opinie na temat tego żłobka . Z góry dziękuję • Re: źłobek na Monte Cassino - proszę o opinie !! basiaizuzik 03.05.2005 00:12 + odpowiedz Przeniosłam swoją dzidkę ze Smoczej właśnie do żłobka na Monte Cassino i jestem zadowolona, podejrzewam, że Twój synek trafi do I grupy, do której teraz chodzi Zuzka, W grupie jest ok. 18 dzieci ale zazwyczaj nie ma kompletu, na taka grupę są 3 panie. Zuzka nie płacze podczas odprowadzania, sama podchodzi do "cioć" bierze je za rękę i idzie na salę, więc myślę ze nie jest tam żle traktowana. Warunki nie są może rewelacyjne (np. obleśna biała glazura)ale jest schludnie i czysto. Całe wakacje ma trwać remont i mam nadzieję, ze troszkę się zmieni. Minusem jest to, że trzeba wyciągać od cioć informacje o dziecku (ale jak coś działo się niedobrego w ciągu dnia to same od razu mówiły co je niepokoiło) i to, że na początku nie można być z dzieckiem ani minuty na sali ale to chyba jest praktyką większości złobków. Dodatkowo: mają sporo zabawek, plac zabaw, są zajęcia z rytmiki, co miesiąc jakieś teatrzyki, na które czasam są zapraszani rodzice. Każda nieobecność musi być zgłoszona, jeśli dziecko było chore należy przynieć zaaświadczenie od lekarza - inaczej nie przyjmą dziecka. Mam nadzieję, że Twój synek bedzie zadowolony Basia Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: Żłobek na Monte Cassino 09.09.05, 15:38 • Złobek na Monte Cassino w Warszawie an19777 09.09.05, 12:48 + odpowiedz Moje dziecko chodziło tam przez 2 lata, parę lat temu. Panie były bardzo miłe, pamiętam panią Alę i Helenkę. Dziecko chciało chodzić tam, a z przedszkolem bywa różnie. Aaaa jak odbierałem ze żłobka dziecko było umyte, uczesane i ogólnie czyste, o czym nie można powiedziec odbierając z przedszkola. Panie w żłobku przebierały dzieci stosownie do pogody, a w przedszkolu pani nie zauważyła że dzieciak nie założył w zimę czapki czy ze nie zapiął kurtki, niby drobnostka........ Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Żłobek na Ożarowskiej 10.03.04, 21:49 mrs_ziec 28.01.2004 12:39 odpowiedz na list odpowiedz cytując Bardzo polecam żlobek na Ożarowskiej(rownolegla do Górczewskiej-boczna Deotymy) Moj Piotrus ma roczek i chodzi tam od miesiaca. Przyjmuja dzieci juz od 3 miesiaca. Na poczatku troszke plakalismy-ja i Piotrus ale teraz baaardzo chetnie idzie do cioci, robi mi papa i usmiecha sie na lewo i prawo!Jest czysciutki, najedzony i widac ze ciocie bardzo o niego dbaja.Jak przychodze zawswze mowia co zjadl, czego nie lubi, ile spal..itd. A jak jemu jest dobrze to i mnie jest go latwiej zostawiac...goraco polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
steffa Re: Żłobek na Ożarowskiej 11.03.04, 23:34 A ile kosztuje ten żłobek? No i jak wygląda tam dzień takiego dziecka? Zastanawiam się czy nie wysłać synka do żłobka gdzieś za pół roku, przed przedszkolem, bo bardzo mu brakuje towarzystwa dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: Żłobek na Ożarowskiej 04.05.05, 10:25 • OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 17.02.2005 13:52 + odpowiedz witam, chciałabym zapisać córkę od września do żłobka na ożarowskiej - kryterium blisko domu. jeśli jakieś ememy podzielłyby się ze mna opniami na jego temat będę bardzo wdzięczna. same doskonale wiecie, że podjęcie takiej decyzji to ciągłe rozpatrywanie za i przeciw. a może znacie jekieś inne żłobki lub przedszkla przyjmujące dzieci od 2 lat w tej okolicy? pozdrawiam i z góry dziekuję za podpowiedzi. ania • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię laiso 22.02.2005 09:36 + odpowiedz POLECAM RÓWNIEŻ ŻŁOBEK NA MONTE CASINO. MÓJ SYNEK TAM CHODZI I JEST ZADOWOLONY. PROBLEMÓW Z DOSTANIEM SIE TEZ RACZEJ NIE MA. O OZAROWSKIEJ SŁYSZAŁAM RACZEJ SAME POCHLEBNE OPINIE. CHODZIŁ TAM SYNEK MOJEJ KOLEŻANKI I BYLI BARDZO ZADOWOLENI. WIĘC POLECAM!!!!!!!!!! • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 22.02.2005 13:57 + odpowiedz dziękuję laiso, pozdrawiam ania • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię dorcia-b 28.02.2005 10:50 + odpowiedz Ja o zlobku na Monte Cassino nie wypowiem sie dobrze przenioslam mala na Ozarowska i bylam bardzo , ale to BARDZO zadowolona , mala wychodzila zawsze usmiechnieta , czysta dostawalam wszystkie informacje o dziecku : co zjadlo , co robilo , kogo pobilo , pogryzlo Pani dyrektor to bardzo mila i przyjazna osoba (miala odejsc na emeryture , ale nie wiem kiedy) POLECAM ten zlobek • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię kakak8 02.03.2005 20:57 + odpowiedz Witam. Ja również chcę posłać synka od września do tego żłobka. Na razie słyszałam same pochlebne recenzje. Byłam obejrzeć go sobie z zewnątrz, a po wnioski pani kierownik zaprasza pod koniec marca. Pozdrawiam. • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 07.03.2005 11:48 + odpowiedz wnioski już można odbierać, więc jeśli zależy ci kakak8 na tym żłobku, to nie zwlekaj, bo kolejność zgłoszeń jest również brana pod uwagę. pozdrawiam, anka • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię kakak8 20.04.2005 12:43 + odpowiedz Cześć. No i co, zdecydowałaś się na Ożarowską? Bo ja tak i z niepokojem czekam na wrzesień. Pozdrawiam. • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 27.04.2005 13:52 + odpowiedz witam, tak,jesteśmy przyjęte i przejęte! wiadomość mnie niestety nie uspokoiła, wręcz odwrotnie... strasznie się miotam i obsesyjnie staram się wymyślać jak najkorzystniejsze opcje. na żłobek zdecydowaliśmy się ze względów finansowych, ale rónież wydaje nam się, że zajęcie odpowiednie dla grupy wiekowej będą korzystne. teraz córcia siedzi z opiekunką i wydaje mi się, ze troszeczkę się nudzi. nie chciałabym jej zostawiać w żłobku na 9 godzin, tylko do godziny 13/14, a obecna opiekunka się z pewnością nie zgodzi na odbieranie, bo to przecież zupełnie inne pieniądze. więc ciągle kombinuje kiedy jej powiedzieć, że marysia ma iść do żłobka, jednoczesnie szukam też kogoś na to odbieranie i w razie choroby, ale o to jeszcze trudniej. w ogóle pełna jestem rozterek, czy jednak może zostawic ją nadal w domu... jaką garderobę jej do tego żłobka szykować... pocieszam się trochę, że początki zawsze bywają trudne, rozpisałam się troszkę, ale mam taki natłok myśli żłobkowych, że mogłabym pisac i pisać. czy też tam będziecie od września? pozdrawiam, ania b-j • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 27.04.2005 14:03 + odpowiedz jeszcze coś, jak składam wniosek to dyrektor powiedziała, ż ebędzie organizowane spotkanie organizacyjne - dzień otwarty dla rodzców i dzieci. teraz okazuje się, że nic takiego nie będzie miało miejsca, tylko mamy sie pod koniec umawiać na indywidualne zapoznanie się z regulaminem. czy ty pytałaś może o taką formę spotkania? szczerze mówiąc wolałabym pewne rzeczy wiedzieć wcześniej niż po 20 sierpnia... pozdrawiam, anka • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię kakak8 28.04.2005 13:38 + odpowiedz witam! my też zostaliśmy przyjęci i podobnie jak ty jestem przejęta, ale wolę myśleć optymistycznie i tak naprawdę bardzo się cieszę że synek pójdzie między dzieci, myślę że to już odpowiednia chwila.mama tylko nadzieje że mu się spodoba no i boję się tych wszystkich chorób.u nas sytuacja jest inna, na razie ja jestem z nim w domu a do pracy chcę wrócić od pażdziernika, wrzesień- adaptacja.nie dopytywałam się szczególnie o dzień otwarty ale może coś będzie na kilka dni przed "początkiem",tylko to trochę póżno gdyby się okazało że warunki są skandaliczne, ale bądźmy dobrej myśli.a ile ma twoja córcia bo my we wrześniu 19 m-cy. pozdrawiam.kasia • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 29.04.2005 11:13 + odpowiedz witam, młoda jest starsza, w czerwcu kończy dwa lata. ja też się cieszę, że będzie z dziećmi i pod fachowa opieką - mam nadzieję. ale chciałam z nią iść wczesniej, pokazać jej zabwaki, plac zabaw ..., stąd mój zawód, że jednak tego dnia otwartego nie będzie. pozdrawiam, ania • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię mkacperka 29.04.2005 12:17 + odpowiedz Mój maluch również dostał sie do tego złobka i muszę przyznać ze Pani dyrektor nic nie mówiła o dniu otwartym tylko o tym ze jak już bedziemy wypełniać wszystkie dokumenty pod koniec sierpnia to wtedy ona pokaże nam złobek i o wszystkim powie, jednym słowem każdy z rodziców bedzie zwiedzał złobek indywidualnie. No ale nie powiem przydał by sie taki dzień, była by to okazaja żeby zobaczyć jak nasze dzieciaki zareagują i jak bedą sie czuły w nowym miejscu. • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię anabajan 29.04.2005 12:50 + odpowiedz no właśnie o to chodziło żeby pokazać dziecku i otoczenie i opiekunki, nie wiem może ja jestem przewrażliwiona, ale jak zrobi sie cieplej na przełomie maja i czerwca poproszę dyrektor o zgodę na wizytę z moją córką - chodziaż na godzinę. dziewczyny czy wy macie zamiar zostawiać maluszki od razu na cały dzień, czy może macie jakieś inne pomysły? ania • Re: OŻAROWSKA 59 proszę o opinię mkacperka 29.04.2005 14:45 + odpowiedz Z tego co wiem to przez pierwsze 2 tygodnie jest tzw. okres adaptacyjny i dzieci są w żłobku do godziny 12 lub 13.Jeśli uda sie tobie załatwić wizytę w żłobku to daj znać jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.06.05, 15:36 cześć. do nas zadzwonoła dziś pani ze żłobka i zaprosiła na wizytę można sobie wszystko pooglądać. zapraszają do końca lipca od 8.30 do 12. ale pewnie wiecie. my chyba pójdziemy jutro. trochę sie boję sama nie wiem czego , chyba tego że to już niedługo, cała ta żłobkowa przygoda. pozdrawiam.kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.06.05, 16:22 czy byłaś w żłobku od momentu decyzji o przyjęciu? ja się kontaktowałam telefonicznie w kwietniu - dowiedziałam się że Inga przyjęta i od tej pory czekamy na sierpień kiedy to mamy wypełniać jakieś dokumenty.... Jesli nas nie zaproszą - napisz proszę jaką masz opinię... Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 17.06.05, 13:43 cześć. Myślę że was zaproszą, bo niby dlaczego nie, chyba dzwonią do wszystkich rodziców. my poszliśmy tam dziś. ogólnie chyba nieżle, tak mi się wydaje, nigdy nie byłam w żłobku ani nawet w przedszkolu bo sama nie chodziłam.dzieci wyglądały na zadowolone, bawiły się itd.niby wszystko ok. ale po wyjściu stamtąd ogarnął mnie jakiś smutek dziwny, może dlatego że moje dziecko trzymało się mojej spódnicy, a najchętniej było na rękach. nie wiem jak to możliwe, że ja go tam zostawie we wrześniu. Maciuś będzie miał20 m-cy, a twoja niunia ile? jeśli będziesz na "wizytacjii" to napisz o swoich wrażeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 17.06.05, 14:48 jak na razie sie nie odezwali ale jeśli tylko nas zaproszą to napewno pójdziemy.... Moja Inga we wrześniu skończy 15 miesięcy więc będziemy chyba w jednej grupie... Jesli chodzi o zostawienie jej w żłobku... oczywiście wolałabym zostać z nią w domu ale wiadomo jak jest... wobec czego staram się nie odczuwać obaw żeby ich na nią nie przenosić... martwię się może nieco mniej po tym jak widzę zachowanie Inguszetki wobec innych dzieci... poprostu do nich lgnie.... nie mamy problemów z jedzeniem i przebywaniem tylko z mamą... więc liczę na to że się uda... tylko te choróbska..... Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 21.08.05, 22:11 no i jak tam u was? dreszczyk emocji i strach? bo u mnie coś takiego. jestem już po wywiadzie,zaczynamy piątego.ciekawa jestrm jak u was przygoowania. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 22.08.05, 08:54 Witam, My tez zaczynamy piatego )) Strach jest ale przede wszystkim przed chorobami... no i ze spanie może być kłopot... poza tym Inga nie je samodzielnie i z nocniczka też jeszcze nie korzysta - pierwsze próby się nie powiodły )) Natomiast dość dużo mówi dzięki czemu potrafi komunikować swoje potrzeby ... Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 22.08.05, 21:28 Maciek też z nocnika się śmieje, je samidzielnie ale mało, przy czym wszystko w promieniu metra też "je" , o spaniu na razie nie myślę bo na początku i tak nie będzie zostawał na długo, w kategorii choroby podaję bioaron c i nie myślę że może być żle. ja ogólnie jestem optymistka i naiwna. pozdrawiam ciepło. może jest tu jeszcze jakaś "ożarowska" mama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola120001 Re: Żłobek na Ożarowskiej 25.01.06, 11:58 Szukam zlobka na Bemowie a dokladnie okolice Kola i Fortow Bema. Wczoraj bylam umowiona w prywatnym zlobku na ul. Zgrupowanie Zmija ale tylko stracilam czas bo zlobek byl zamkniety. Moja Madzia ma 20 miesiecy i bardzo brakuje jej towarzystwa innych dzieci. Jest fajna, wesola i troche samotna... Myslalam o oddaniu jej do zlobka na 2 dni w tygodniu zeby przetrwac ta straszna zime. Moze ktos wie o fajnym zlobku lub innym miejscu gdzie spotykaja sie mamy i dzieci? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedzi.Jola i Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_lotos Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.04.06, 11:47 chciałam tylko napisać, że gdybym miała dziecko, to bez wahania zapisałabym je do żłobka na ożarowskiej. Miałam tam praktyki i cały personel (wraz z kucharkami i paniami sprzątającymi) są bardzo miłe i przede wszystkim kompetentne. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anabajan Re: Żłobek na Ożarowskiej 23.08.05, 08:34 witam, dziewczyny czy tylko ja jestem niedorozwinięta i niedoinformowana??? wczoraj była na tzw. "wywiadzie" i doznałam szoku, nie dość, że marysię przyjmą dopiero od 5, to jeszcze przez 2 tyg. mam ją zabierać o 12. ja rozumiem, że to dla dobra dziecka itd., ale czy nie można mnie było poinformować o tym w kwietniu, kiedy dzwoniłam kilkakrotnie i próbowałam sie czegokolwiek dowiedzieć?! jestem w stresie, wykorzystaliśmy urlop. jedna babcia pracująca, druga 300 km. stąd. cholera! nie spałam całą noc. czy wiedziałyscie o tym wcześniej? ania Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 23.08.05, 10:11 Ja niestety tez dowiedziałam sie o tym przy podpisywaniu dokumentów tydzień temu. Nie zbyt to miłe ze strony żłobka tym bardziej że gdybym o odbieraniu o 12 wiedziała tez zostawiłabym sobie trochę urlopu, a tu mąż będzie musiał kombinować i babcia (dobrze że my mamy chociaż jakąś alternatywę) Zastanawiam się tylko czy ta zasada dwóch tygodni do 12-tej jest obowiązkowa czy "tylko" dla dobra dziecka. Bo jeśli to nie jest obowiązek to może porozmawiaj z panią kierownik - powiedz że nie masz wyjścia i weź tylko 2 dni które Ci przysługują na opiekę nad dzieckiem a 3 dnia juz zostaw Małą na 8 godzin. Ja się zastanawiam czy nie będę negocjować drugiego tygodnia by też nam to bardzo nie pasuje, a moje dziecko nie powinno miec problemów z przystosowaniem. POzdrawiam, Olga i Inga Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 23.08.05, 15:58 ups, ja wiedziałam wcześniej o dwóch tygdniach do dwunastej, ale już nie pamiętam skąd,może przy okazji zwiedzania w lipcu . ja nie mam tego problemu bo praca dopiero od pażdziernika ale myślę że żłobek powinien być elastczny i zrozumieć sytuację, zwłaszcza jeśli dziecię nie ma nic przeciwko temu. a przy okazji czy wiecie jak liczna będzie grupa? bo zapomniałam spytać o ten "drobiazg". ogólnie informacja pani w żłobku pozostawia wiele do życzenia, jak sie nie zapytasz to sama z siebie niwiele. też macie takie wrażenie? ja się staram na początku nie zrażać ale to chyba nie najlepiej rokuje. mam nadzieje że przesadzam. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anabajan Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.08.05, 07:54 nie przesadzasz, próbowałam negocjować z panią od wywiadu - nawet nie wiem kto to był, bo się nie przedstawiła. powiedziałam, że w naszej sytuacji nie jest możliwe odbieranie o 12, usłyszałam tylko, że tak jest przyjęte, po czym nastąpiła milcząca ściana, a tylko dobiła mnie wiadomością o rozpoczęciu 5. ponadto dowiedziałam się, że jestem jedyną mamą, którą to zdziwiło... przecież to moje pierwsze dziecko, mam prawo nie wiedzieć o tajnikach przyjmowania do żłobka - swoją drogą jestem ciekawa jak nam policzą dniówkę? ja również niczego się nie dowiedziałam, ile jest dzieci, ile opiekunek, czy zabawa jest kierowana czy dzieci plączą się między zabawkami. tak mnie zatkało, że dopiero dziś myślę logicznie. spróbuję skontaktować się z panią dyrektor i wynegocjować chociaż dzień przyjęcia i później tak jak pisała Olga będę prosiła o skrócenie tego okresu. chociaż w zasadzie i tak nic mi to nie daje, chyba muszę kogoś poszukać na te dwa dni i wcześniejsze odbieranie. ania Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.08.05, 09:53 Myslę, że skoro to nie jest przepis - bo chyba nawet nie może być, a tylko tak jest PRZYJĘTE - możesz wymagać przyjęcia dziecka na całe dnie od 1 września! Wytłumacz Pani kierownik że Twoje dziecko przeżyje większy stres jak nie będzie miało co jeść bo stracisz pracę niż jak od poczętku będzie przychodziło na 8 godzin (przepraszam za przejaskrawienie, ale nie wiedziałam jak to inaczej dosadnie ująć) Poza tym może warto zadzwonić do tego Zespołu Żłobków i zapytać czy to jakiś ustawowy wymóg zabierania dziecka o 12 przez 2 tygodnie...? )) Z tego co się zorientowałam to pani kierownik nie było w sierpniu w żłobku, więc chyba trzeba bezpośrednio z nią to załatwiać... Co do stawek za dniówkę itd. to tęż nie wiele dopytywałam (spieszyłam się do pracy) ale usłyszałam tylko że w pierwszych dniach września będzie spotkanie z rodzicami... ...usłuszałam tylko że trzeba będzie donieść m. in. chusteczki higieniczne i kredki ?!?!?! czyli wyprawka jak do szkoły..... Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.08.05, 14:34 ja nie z ożarowskiej, ale może pomogę. z tym odbieraniem o 12 to niestety jest jak w żłobku mówią. nie wiem czy regulują to jakieś przepisy czy to tylko zwyczaj, ale, rozumiejąc trudną sytuację /to niedopuszczalne, że wczesniej was o tym nie poinformowano/, chyba niewiele da się tu wskórać. powiem tak, te 2 tyg. są umowne, jeśli dziecko się szybko zaadaptuje i nie bedzie płakać, to szybciej będzie można zostawic je na 8 godz. ale... może być tez tak, że dziecko zachoruje /niestety, na początku taka błyskawiczna inekcja jest bardzo prawdopodobna/ i wtedy siłą rzeczy z 2 tyg. potrafi zrobić się i miesiąc. ja na początku reagowałam tak jak wy /choć wiedziałam o tym wczesniej/, potem okazało się, że panie miały rację i ten krótszy pobyt na początku był córce potrzebny. co do informacji w żłobku - faktycznie, czasem trudno jest się czegoś dowiedzieć. moim zdaniem to nie wynika ze złej woli, paniom po prostu wszystko co funkcjonowania żłobka dotyczy wydaje się takie oczywiste, że o tym nie mówią. po prostu trzeba pytać o wszystko konktretnie i przyjąć zasadę, że brak wiadomości to dobra wiadomość. gdyby coś sie działo złego na pewno przekażą to rodzicom. życze powodzenia, dużo wytrwałości ijak najmniej chorób. linusia Odpowiedz Link Zgłoś
anabajan Re: Żłobek na Ożarowskiej 25.08.05, 16:25 pewnie masz rację, mnie tylko bulwerusje fakt, że nie zostałam o tym powiadomiona wcześniej, przecież nie zaplanowałabym sobie urlopu, tylko wykorzystała go we wrześniu. a w tej sytuacji nie wiem czy będzie to z korzyścią dla dziecka, jeśli ze żlobka będzie je odbierać obca osoba, a poza tym moje dziecko jest przyzwyczajone do spania w dzień i podejrzewam ,że lepiej byłoby ją odbierać po dzrzemce ok. 13.30 niż przed. mam również czy to rzeczywiście dobrze, że najpierw marysia przyzwyczai się do odbiernia o 12, a później przeżyje drugi szok i wszystko zacznie się od nowa??? ania Odpowiedz Link Zgłoś
anabajan Re: Żłobek na Ożarowskiej 27.08.05, 09:27 zaczynamy od 1 września! ja chyba umrę... ania Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 27.08.05, 21:20 koniecznie napisz jak początek. my piątego. Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Żłobek na Ożarowskiej 29.08.05, 15:14 My też zaczynamy 1 września, mój Kacperek bedzie w grupie II, mam nadzieję ze jakoś to przezyję. Choć jest bardzo odważny i nie boi się obcych czasem mam wątpliwości czy wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
anabajan Re: Żłobek na Ożarowskiej 29.08.05, 17:55 my jesteśmy w grupie V, chyba zacznę brać coś na uspokojenie, poród przy tym to pryszcz... pozdrawiam, życzę nam wszystkim udanego roku żłobkowego i obyśmy szczęśliwie dotarły do końca. ania Odpowiedz Link Zgłoś
max9915 Re: Żłobek na Ożarowskiej 13.09.05, 19:41 Ja też mam złe doświadczenia na Ożarowskiej.Ponieważ tyle się mówi o możliwości wchodzenia z dzieckiem na salę w okresie adaptacji,to chciałam wejść z moim synkiem.Usłyszałam od pani(chyba pielęgniarki,bo tak miała napisane na identyfikatorze,chociaż zachowuje się jak byłaby dyrektorką albo właścicielką żłobka),że to niemożliwe.Ciekawe czy ta pani ma dzieci,jest zimna i sztywna jak kłoda.Napiszcie jak jest z wchodzeniem na salę w innych żłobkach.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Żłobek na Ożarowskiej 15.09.05, 09:32 Widze, ze tak samo odbierasz zachowanie pielęgniarki jak ja. Moim zdaniem też zachowuje sie jakby conajmniej była dyrektorem. A jeśli chodzi o wchodzenie na salę to ja sama ze trzy razy weszłam ze synkiem bo nie chciałam zeby płakał. zaczynał płakać w szatni a jak go zaprowadziłam na salę to przestawał. poprostu chciałam zaoszczedzić mu stresów, wiem ze Paniom się to raczej nie podobałao ale nikt nie zwrócił mi uwagi. Moim zdaniem to złobki państwowe działają prawie tak samo jak 20 lat temu, nie wiele się zmieniło co mnie martwi bo tak nie powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
ala5555 Re: Żłobek na Ożarowskiej 15.09.05, 20:13 Widzę moje Drogie Panie,że nie jestem osamotniona w starciach z wyjątkowo nieżyczliwą i wszechwładną p.pielęgniarką ze żłobka na Ożarowskiej.Moje dziecko chodzi tam drugi rok.Pielęgniarka m.in. odmówiła mi zapisanie dziecka do żłobka zastępczego na czas urlopu naszego żłobka,informując mnie,że powinnam dziecku zmienić klimat.Tylko,że jakoś te argumenty nie przemawiają do mojego szefa,a ponieważ pracę mam dobrą to nie próbowałam go przekonywać.Zresztą może panią pielęgniarkę stać na miesięczny wyjazd na wczasy,ale mnie nie.Pani pielęgniarka na moje tłumaczenia i prośby reagowała cynicznym uśmiechem.Miałam jeszcze kilka niemiłych (delikatnie ujmując)zatargów z tą panią więc staram się omijać ją długim łukiem.To prawda ,że mimo kilku zalet jak np.przesympatyczne opiekunki i ich pomoce w tym żłobku niewiele się zmieniło a na pewno nie pielęgniarka.Pozdrawam wszystke mamy żłobiaczków ze żłobków przyjaznych i tych mniej przyjaznych jak nasz,a tym ostatnim życzę dużo cierpliwości i rychliwych zmian na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.09.05, 09:41 Tak sobie myślę, że moze założymy wspólny wątek dla rodziców żłobkowiczów z Ożarowskiej, bedziemy mogły wymieniać doświadczenia i uwagi.Myslę że było by nam raźniej bo wydaje mi sie ze do tego wątku już mało kto zagląda. Wczoraj np. miałam okazje powypytywać w złobku o sposób gotowania dla dzieci i ogólnie o jedzenie bo miałam trochę wątpliwości do do niektórych rzeczy. Ogólnie wydaje sie że nie jest źle. A panie opiekunki faktycznie są bardzo sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.09.05, 12:50 Dziewczyny ale mnie nastraszyłyście tą pielęgniarką Właśnie miałam telefon z Ożarowskiej, że od października zaczynamy. A ja jestem raczej z tych spokojnych i nie wiem jak sobie dam radę z taką kobitą Moja córka w październiku będzie miała 19 miesięcy - może będzie w grupie z dzieckiem którejś z Was? Chętnie pogadałabym z taką mamusią - mam bardzo dużo wątpliwości, pytań. Dopóki żłobek był w dalekich planach nie denerwowałam się, ale teraz w ogóle nie mogę się skupić. Moja mała w tak wielu sprawach potrzebuje pomocy, że nie wiem czy nadaje się do żłobka. Martwi mnie wszystko - jedzenie, spanie, korzystanie z nocniczka, okres adaptacyjny... pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.09.05, 13:05 Ja też sie bardzo denerwowałam ale jest nieźle. Mój maluch ma 16 miesięcy i jest w grupie drugiej, mozliwe że właśnie twoja pociecha bedzie w naszej grupie choć wiem ze dzieci np.20 miesieczne są w grupie 3. Jeśli chodzi o pielęgniarkę to az tak straszna nie jest. Wydaje mi sie ze dla dzieci jest bardziej przyjazna bo mój mały w zeszłym tygoniu jak go przyprowadziłam wyciągał do niej rączki a raczej jak mu ktoś nie spasuje to tego nie robi.Póki co nie miałam z nią żadnych niemiłych rozmów ale podtrzymuje to, że sprawia wrażenie jakby była kierownikiem, no i nie podoba mi sie to że nie pozwala rodzicom wchodzić na salę.Opiekunki są naprawdę sympatyczne, jeśli bedziesz miała jakiekolwiek wątpliwości pytaj je o wszystko, ja tak robię a wczoraj tak jak już napisałam wcześniej wypytałam o jedzenie itp. Jeśli chodzi o spanie to tez miałam watpliwości czy bedzie dobrze bo mój maluch nie zasypia sam , początkowo było mu ciężko zasnąc ale przy pomocy jednej z cioć spał az 1,5 godziny. Trzymała go za rączkę no i tak w końcu usnął. Wczoraj np. a był to jego 3 dzień ze spaniem zasnął bardzo szybko i spał prawie 2 godzinki więc jest naprawdę dobrze, nawet nocnikuje z innymi dziećmi choć na początku nie chciał i płakał.Nie martw sie zobaczysz wszystko bedzie dobrze choć musze przyznać ze mimo iż wiem że mój maluszek wychodzi ze złobka uśmiechnięty to i tak cały dzień w pracy o nim myśle. Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.09.05, 14:34 Dziękuję za słowa otuchy! Jak przetrwać ten okres adaptacyjny? Ja dostałam dwie opcje: albo siedzę razem z małą po dwie godzinki dziennie, albo od razu zostawiam ją samą na pół godzinki-aż do dwóch godzin. Nie wiem co będzie dla niej lepsze. Boje się, że zacznie histeryzować. Ma teraz fazę na mamę i nie daje mi się nigdzie samej ruszyć. Poza tym też nie korzysta z nocnika, samodzielnie zasypia wyłącznie w swoim łóżeczku - w innych przypadkach tylko ja potrafię ją uśpić. Nie je sama - to znaczy próbuje ale więcej ląduje na ziemi niż w buzi. Oj jest tego sporo... Ja to mam taką paranoję, że jej zachowanie (to znaczy ten brak wielu umiejętności) zniecierpliwi opiekunki i nią szarpną, potrącą lub coś gorszego. No a ona nie będzie potrafiła mi tego powiedzieć - poza oczywiście płaczem. Kurcze tak siedzę i wymyślam wszystko co najgorsze. Napisz proszę jeszcze jak tam wyglądają opłaty? pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.09.05, 15:13 Jeśli masz taką mozliwość żeby zostać z małą to zostań , ja niestety nie mogłam bo pracuję a nie miałam możliwości wyjścia z pracy np. o 10.00 żeby iść z synkiem do żłobka i wrócić po 2 godz. do pracy więc maluch przez 1,5 tyg. był w żłobku do 12.00, w tym tygodniu zaczął zostawać na drzemkę i zabierałam go ok.godz. 15.00 a od wczoraj zotaje cały dzień, niestety pracujemy do 17 więc nie mogę go wcześniej zabierać.Mój synek też nie jadł sam , jak próbował to wygladało to dokładnie tak samo jak u was, choć musze powiedzieć, że teraz po tych 2 tygodniach coraz lepiej mu to wychodzi, oczywiście ciocie pomagają i karmią dzieci. Zresztą Panie w żłobku mi powiedziały że nie wymagają aby dziecko samo już jadło. Opłata za miesiąc to 198 zł plus 30 złotych za ubezpieczenie (opłata jednorazowa). Głowa do góry Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 18.09.05, 14:57 No to jeszcze ja podzielę się moimi przemyśleniami na temat "naszego" żłobka bo kiedy ja szukałam informacji o nim w styczniu było ich naprawdę niewiele i same dobre. rzeczywiście pani pielęgniarka zachowuje sę jak pani na włościach, wydaje mi się że jeśli będę miała jakieś duże zastrzeżenia to pójdę z nimi do p. kierownik, trochę nierozumiem jej wszechwładności z tym żłobkiem na czas wakacji. Moje dziecko jak niektóre z was wiedzą ma 20 m-cy i chodzi do 3 gr. początek mieliśmy ciężki, rozpacz przy rozstaniu i ogólny płacz. na szczęście początek września był ciepły i szybko szli na dwór i tam zapominał i ładnie się bawił. pod koniec drugiego tygodnia już całkiem nieżle, od tego zaczyna zostawać na spanie. jeśli chodzi o jedzeni to jeśli twoja córcia będzie otwierać buzię to głodna nie będzie, panie nakarmią. u nas jest problem nieotwierania buzi więc panie próbowały go karmić na siłę( teraz "zabroniłam" i memła sam. ja gdybym miała możliwość zacząć jeszcze raz to zostawałabym z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
malwara7 Re: Żłobek na Ożarowskiej 18.09.05, 22:39 Witajcie Kakak8 i inne mamy z Ożarowskiej. Moje maleństwo też chodzi na Ożarowską.Mamy już za sobą 1,5 roku.Szczerze powiem,że kiedyś tzn.kilka miesięcy temu była cudowna pani kierownik.Niestety nowa pani pozostawia sporo do życzenia,może moje odczucia wynikają z tego, że mam porównanie z poprzednią, ale mam wrażenie,że ta obecna nie przejawia zainteresowania dobrem dzieci w takim stopniu jak pani kierownik która właśnie poszła na emeryturę.Rzeczywiście macie rację co do pielęgniarki, jest arogancka i wogóle nie życzliwa, ale co tam, nie ma się nią co przejmować, bo w końcu naszymi maleństwami zajmują się panie opiekunki, a te w znacznej większości są SUPER.Nie wiem czy zmuszają do jedzenia,bo my nie mamy z jedzeniem problemu,sądzę, że nie, bo naprawdę są troskliwe(teraz w nowej grupie mamy nową panią opiekunkę,ale też wydaje się sympatyczna).Początki były koszmarne,wielka rozpacz,ja też przeżyłam to bardzo, nawet myślałam już o niani. Teraz jest dobrze,czasem chorujamy,ale coraz rzadziej,może gdyby bardziej zwracano uwagę czy przyprowadzane dzieci nie są wręcz chore to "byśmy" wcale nie chorowali,a tak czasem chodzę na zwol.lek. na dziecko,pomimo,że u mnie nie jest to miło widziane.Pozdrawiam wszystkie "ożarowskie" mamy.Będzie (musi być)dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Żłobek na Ożarowskiej 19.09.05, 13:44 dzisiaj zebranie, mzcie jakieś postulaty?? Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Żłobek na Ożarowskiej 19.09.05, 13:56 Mam nadzieję że na zebraniu usłyszymy więcej niż przez drzwi przy oddawaniu bądź odbieraniu dzieci. Myslę że usłyszymy szczegóły odbnośnie żywienia, programu zajęć oraz poznamy opiekunki naszych dzieciaków. Prawdę mówiąc pójdę tam dzisiaj z nadzieją że te pojawiające się od pewnego czasu posty na ŻŁOBKACH o tym jaki tam panują tragiczne warunki i że dzieci płaczą, a tylko opiekunki są zmuszone mówić że wszystko było OK, okażą się nieprawdziwe. Pozdrawiam i do zobaczenia, Odpowiedz Link Zgłoś
doroty77 Re: Żłobek na Ożarowskiej 16.10.05, 17:45 Witam, jestem świerzo upieczoną mamą, która oddała swoja córke na zaledwie trzy dni do żłobka na Ożarwoskiej( grupa II).Uważam, że powinno odbybyć się spotkanie wszystkich mam.Mogłybysmy dokładniej wymienić swoje spostrzeżenia i przedyskutować poleprzenie się warunków w tym żłobku jeśli to wogóle możliwe.Po dwóch dniach przebywania tam z córką zaobserwowałam osobiście wiele rzeczy, które nie są dobre dla naszych pociech: brak dokładnej higieny przy myciu dziewczynek, nie wycieranie nosów chorym dzieciom ( po co te pudełka chusteczek ???),karmienie dzieci w momencie kiedy bardzo płaczą, nie wychodzenie na spacer, pojawienie sie wiekszej ilości szafek ( więkwsze grupy ??? , możliwość wchodzenia na sale przy odbiorze dziecka. Jakie są realia opieki nad grupą dzieci o tak na różnym etapie rozwoju ? Jeden z chłopczyków nie chodzi i opiekunki nie są w stanie uczyć go bo muszą opiekowac sie pozostałymi dziećmi - siedzi cały czas w jednym miejscu na dywanie zupełnie sam lub stoi w jednym miejscu oparty o łóżko. Jeśli juz takie dziecko trafi to grupy powinno się zwrócic bardziej na nie uwage i pouczyc go!!! Część dzieci daje sobie dobrze radę: bawią się , wymieniaja zabawkamii przede wszsytkim chodzą, a nawet biegają.Dlaczego tak krzywo się patrzy na mamy, które jeszcze nie sadzały na nocnik swojego dziecka, które ma 15 miesięcy ? Tyle ostatnio się mówi, że dzieci dopiero zaczynaja sygnalizować i zauważać czynności załatwiania się ok 18 miesiąca. Większość dzieci nie panuje jeszcze nad tymi czynnościami!!! Moja córka zaczeła poważnie ząbkować: często oddawała kupę i miala odparzona pupę więc trzeciego dnia zostawiając przekazałam infomacje i poprosiłam o częściejsze sprawdzanie oraz o smarowanie linomagiem.Owszem była przewinięta ale nie posmarowana co sprawdziłam.Ogólnie panie opiekunki staraja się "PILNOWAĆ" dzieci.wedlug mnie to wsyzstko z czym fizycznie moga sobie dać radę. Dwie Panie na 15 -cioro dzieci to za mało. Jedna z opiekunek jest milsza i cieplejsza dla dzieci ale druga tylko wydaje dyspozycje co ma dziecko zrobić a czego nie może. Pani do pomocy powinna zupełnie zmienić pracę !!! powód - pali papierosy i prawie wogóle nie odzywa sie do dzieci. Czy taka osoba powinna opiekować się dziećmi, które są przyprowadzane sa na długo i tęsknią za rodzicami. tzreciego dnia byłam przerazona i załamana totalnie. Bardzo ciężko znosiłam pozostawienie pierwszy raz córki samej w żłobku. Wiedząc jakie są tam warunki nie moge chyba liczyc na razie na nic wiecej niz na pilnowanie dziecka aby sobie cos złego nie zrobiło - a co z resztą ???? napiszcie drogie mamy, która z Was była w środku na okresie próbnym i ma podobne odczucia ? Pozdrawiam i licze na kontakt. Zapraszam też na priva bagietka77@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mkacperka Re: Do Doroty77 17.10.05, 09:53 Jak sie ciesze że jest tu mama, która mogła spędzić dzień z maluchem w żłobku właśnie w gr.II. Mam do Ciebie pytanie czy moge skontaktować sie z Tobą na priva bo mój maluch chodzi do tej grupy i może mogłybyśmy pogadać? Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Do kakak8 28.09.05, 00:26 To nasze pociechy będą w tej samej grupie Dziś byłam właśnie na pierwszej wizycie a zaczynamy od poniedziałku. Powiem szczerze, że jak na razie pani pielęgniarka nie wywarła na mnie złego wrażenia. W ogóle cały żłobek wydaje się całkiem w porządku. Zobaczymy co będzie dalej. Pierwszy dzień, dwa będę na sali z maluchami, potem zostawię córę samą. Jak ma na imię Twój synek? Pewnie będę miała okazję się z nim pobawić pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Do kakak8 29.09.05, 21:00 Ojojoj!!!! bardzo się cieszę, mój synuś to Maciuś- blondynek z ciemnymi oczkami) ale Ci zazdroszcze że będziesz mogła zobaczyć jak zachowuje się moje dziecko w żłobkuja nie wybrałam na początku opcji z zostawaniem z dzieckiem a potem już nie było odwrotu, żeby dziecku bałaganu w główce nie robić i żeby nie było gorzej. pierwsze trzy dni były trudne( potem coraz lepiej, w tym tygodniu zaczął zostawać na spanie, trzeci dzień pełen sukces. ogólnie nie jest żle, od poniedziałku idę do pracy. trzymam za Was kciuki i czekam na relacje) pozdrawim. Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: Do kakak8 03.10.05, 22:11 No to jesteśmy po Masz bardzo spokojnego, grzecznego synka. Jak byłam w ogóle nie płakał. Nawet przez chwilę bawił się klockami razem z moja córą Wrażenie dotyczące samego żłobka - bardzo przygnębiająco wygląda grupa dzieciaków w samych rajtkach z glutami do pasa... Opiekunki bardzo sympatyczne i widać, że dzieciaki je lubią - ale co z tego jak jest ich za mało na taką gromadkę. W 90% ich czas pochłania wycieranie nosów, sprzątanie zabawek, wysadzanie i przebieranie dzieci itp. Na beztroską zabawę pozostaje niestety bardzo mało czasu. Przydałoby się więcej etatów. Ale to chyba bolączka wszystkich żłobków. Pani pielęgniarka - wciąż budzi moją sympatię. Jest kontaktowa i konkretna. Lubię takie osoby. Jedno co mnie zaniepokoiło - jutro o to spytam - dzieci nie były po śniadaniu na dworze - a przecież pogoda ładna. Z córką wyszłyśmy tuż przed obiadem. Po obiedzie dzieci śpią, potem podwieczorek i pora do domu - nie wiem gdzie tu miejsce na spacer. Myślałam, że właśnie przed obiadem - tak wyszły starszaki. Jutro jeszcze idę z córą. Od środy zostaje sama i zobaczymy... tymczasem pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 Re: Do kakak8 04.10.05, 17:28 miło że się odezwałaś)) niestety kiedy pytałam o wychodzenie na dwór kiedy odbieram synka pani mówi że też nie wie czemu nie było jej od rana ale ty będąc na bieżąco zapytaj dlaczego nie wychodzą. na początku września przez pierwsze 2 tyg. wychodzili codziennie, trzeci tydzień my siedzieliśmy w domu z katarem a kiedy Maciuś wrócił do żłobka już ani razu nie byli a jest przecież piękna jesień. trochę mnie zaniepokoiłaś tym że panie tak się nie wyrabiają( ale uściślając to w naszej grupie jest 16-17 dzieci i trzy panie prawda? to jak jest tam gdzie dzieci 30? kurcze..... acha a czy paniom zdaża się krzyczeć czy poszturchiwać dzieci? co robią kiedy dziecko jest nieposłuszne? no i jak twoja córcia odnajduje się w nowym otoczeniu? acha jeszcze muszę usprawiedliwić nasze gluty, byliśmy nawet wczoraj u pani doktor i powiedziała że może chodzić do żłoba, jesteśmy w trakcie szczepionki IRS19 mam nadzieję że zadziała. no i dziękuje za miłe słowa o moim skarbie. pzdrawiam. kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: Do kakak8 04.10.05, 22:51 Nie denerwuj się, nie jest tragicznie Po prostu chyba za dużo sobie wyobrażałam o wspólnym czytaniu, opowiadaniu bajek i rysowaniu w żłobku O moich obserwacjach rozkładu dnia napisze Ci na priva jak tylko znajdę chwilkę. Panie wykazują baaardzo dużo zrozumienia dla nieznośnych malców - ale nie zapominaj, że były obserwowane przez dwie mamy Co do spacerów. Dostałam w miarę logiczne wytłumaczenie - ponoć dzieciaki ubieranie i wychodzenie na dwór kojarzyły z powrotem do domu i potem przy rozbieraniu następowała zbiorowa histeria, że trzeba wracać do żłobka. Dlatego "weterani" wychodzą a młodsze dzieci jeszcze nie. Ale zapewniono mnie, że nawet zimą będą na dworze. A jeszcze z ogólnych spostrzeżeń - dla wszystkich mam: jeśli czytacie to błagam nie ubierajcie tak ciepło dzieci do żłobka!!! Dziś jedynie moja córka i syn Kasi mieli krótki rękawek. Reszta dzieci biegała w bluzkach z długim rękawem, pod nimi często jakaś koszulka z krótkim a czasem na to jeszcze polar! Litości! W przedszkolu grzeją, miektóre dzieciaki mocno spocone - jak one mają być potem zdrowe? Ja miałam krótki rękaw i ledwo wyrabiałam, opiekunki też z krótkimi rękawkami a dzieci pozapinane po same uszy. Proszę wejdźcie na salę i same przekonajcie się jak tam jest gorąco. (Moja córa po domu biega w bluzce z długim rękawem a tam zalożyłam jej krótki). pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kakak8 pytanie do "ożarowskich" rodziców. pilne 14.10.05, 15:05 Moje pytanie jest następujące: czy może zwiększa nam się drastycznie ilość dzieci w grupach? kiedy pytałam o to na początku września pani kierownik powiedziała że ma być docelowo 17-18 dzieci. Moje dziecko od 1,5 tygodnia nie chodzi do żłobka i jeszcze tydzieeń tak ma być ale może wychodzić na dwór. Postanowiłam więc że przyniosę ze żłobka jego kalosze, zachodzę dziś do szatni a tam oprócz starych stoją nowe szafki!!!! Prosze powiedzcie że wyciągnęłam pochopne wnioski....że na przykład to wymiana mebli)) liczę że mi odpowiecie i mnie uspokoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
wsibska Re: pytanie do "ożarowskich" rodziców. pilne 17.10.05, 10:19 o to czy zwiększy się liczba dzieci najlepiej spytać kierownika żłobka. to lepsze niż domysły i zbytyczne wzbudzanie niepokoju wsród nas rodzicow. problem polega głownie na tym ze brakuje wielu rodzicom odwagi na szczera rozmowe z kierownictwem Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_lotos Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.04.06, 11:51 wiem, że uważacie, że na okres adaptacyjny lepiej jest wejść z dzieckiem na salę, ale tak naprawdę tak nie jest... Dziecko nie zaadaptuje się szybciej, gdy jego mama będzie wciąż obok niego. A jak mamy nie ma, to przywiąże się szybko do opiekunki a później do całej reszty. uważam, że pani pielęgniarka o której wspomniałaś dobrze postąpiła, bo gdy dziecko jest z mamą, owszem czuje się bezpieczniej, ale dłużej się adaptuje. i gdy widzi, jak mama idzie do domu, to płacz jes od nowa... Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: Żłobek na Ożarowskiej 24.11.05, 11:10 • SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ tato28 03.11.05, 22:03 + odpowiedz DRODZY RODZICE. W ZWIĄZKU Z TYM, IŻ KTOŚ CHCE SPOWODOWĆ, IŻ ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ MOŻE STRACIĆ SWOJA RENOMĘ, PROSZE O SZCZERE I PRZEDE WSZYSTKIM PRAWDZIWE WYPOWIEDZI DOTYCZĄCE TEJ PLACÓWKI. W OPINII MOJEJ I MOJEJ ŻONY JEST TO FAJNA PLACÓWKA, KTÓRA ZAPEWNIA NASZYM DZIECIAKOM WSPANIAŁĄ OPIEKĘ. POZDRAWIAMY BEATA I MICHAŁ • Re: SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ maurycyn 06.11.05, 15:42 + odpowiedz Witam Jestem mamą majaca już drugie dziecko w żłobku na Ożarowskiej. Przeżywaliśmy różne chwile w tym żłobku, były rany, gózy, wątpliwośći, ale więcej było wzruszeń, śmiechu , wzajemnych opwiadań o moich dzieciach. Pojawiły sie tez uwagi, które mogłabym przyjąć za krytyczne .... ale okazywały bardzo konstruktywne, przy moim zapracowanym trybie życia po prostu panie opiekunki otworzyły mi oczy na kilka spraw. Podziękowałam im za te uwagi. Jeśli ktoś uważa że pani pielęgniarka ma "specyficzny" sposób bycia, to dlaczego nie zwróci grzecznie uwagi samej osobie zainteresowanej. O wiele więcej można załatwić ŻYCZLIWOŚCIĄ, SPOKOJEM, ROZWAGĄ I SZACUNKIEM I ZWYKŁĄ ASERTYWNOŚCIĄ. JESTEM ZADOWOLONA Z PRACY PERSONELU - całego (m.in pani: Grażynka, Małgosia, Marzenka,Renia,Ula,Justynka,Małgosia,Janeczka,Ania, Ewa,Irmina,wspominam Madzię, Kasię, pan dozorca) Naprawdę, słowo dziękuję to często za mało dla waszej pracy. pzdr mama Maurycka lALECZKO ZACZYNASZ BYĆ ROZPOZNAWALNĄ OSOBĄ, A WYDAJE CI SIĘ ŻE CIĄGLE ANONIMOWĄ - PRZYGLĄDAMY SIĘ TOBIE, WSTYDŹ SIĘ. WYNAJMIJ SOBIE PANIĄ OPIEKUNKĘ, ZWOLNIJ MIEJSCE W ŻŁOBKU I DAJ SPOKOJNIE PRACOWAĆ NASZEMU ŻŁOBKOWI I NAM - RODZICOM. • Re: SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ laleczka17 06.11.05, 18:10 + odpowiedz a dlaczego rozpoznawana jestem? to tylko Twoja opinia ze tak jestwyrazilam swoje zdanie na forum bo mam prawo do anonimowosci.wiele osob na forum moje zdanie podzielalo,tez pisali o p. pielegniarce rozne rzeczy ale widze ze teraz tylko do mnie wszyscy maja jakies pretensje,pewnie dlatego ze poruszylam temat- tabu.Uwazam ze nie mam sie czego wstydzic,przeciez pisanie swojego zdania nie jest powodem do wstydu. • Re: SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ madzik751 16.11.05, 17:24 + odpowiedz Jestem równiez mama dziecka ktore chodzi do tego żłobka i rowniez jestem bardzo zadowolona jedyne do czego moge miec zastrzezenie to zbyt zdawkowe streszczenie pobytu dziecka przez cały dzien ale to maly szczegól w porowanniu do tego z jak ogromną przyjemnoscia i usmiechem moje dziecko biegnie codziennie do żłobka .Pozdrwawim wszystkich zadowolonych rodzicow • Re: SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ zuza666 17.11.05, 22:45 + odpowiedz Podzielamy z mężem opinię Beaty i Michała :0))))) Nasza córeczka rano jak słyszy "idziemy do żłobka" , biegnie do garderoby wyjmuje budziki .... i jest zwarta i gotowa do porannego wymarszu w tym kierunku Chodź na samym początku to ja miałam obawy przed żłobkiem ,samo słowo "żłobek" brzmiało okropnie niczym przechowalnia itd., ale mąż namówił mnie że warto spróbować i jestem mu za to bardzo wdzięczna :0))) Moje wrażenia i odczucia są diametralnie inne niż przed pójściem tam naszej córeczki . Co do personelu: Panie Opiekunki są super , a czy brakuje informacji ? Nie odniosłam takiego wrażenia , gdyż jak o cokolwiek zapytam dostaję odpowiedź . Natomiast najważniejsze jest to że nasza mała Pociecha chętnie tam chodzi .Najbardziej żałuję że to nasz ostatni roczek w żłobku. Ps. A co do Pani Pielęgniarki nie miałam niemiłych doświadczeń, ale jedną rzecz zmieniłabym -> odsyłanie przeziębionych i chorych dzieci do domu oraz informowanie jaka zakaźna choroba zawitała do naszej grupy biedroneczek pozdrawiamy rodziców z Ożarowskiej i nie tylko. zadowoleni rodzice Biedroneczki • Re: SUPER ŻŁOBEK NA OŻAROWSKIEJ zuza666 18.11.05, 10:38 + odpowiedz PS: Z garderoby wyjmuje oczywiście nie budziki ale buty :0))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re:Żłobki prywatne na Bemowie 14.03.04, 08:11 Wiem, że był poruszany wątek prywatnego żłobka na tej ulicy. Poniewą będę musiała oddać moją 2,5 roczną córeczkę od września do żłobka bardzo proszę o pomoc w informacji na temat tego żłobka i nr tel. Dziękuję Małgosia • Re: Żłobek na ul. Zgrupowanie Żmiji-Bemowo umatyja 12.03.2004 11:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując witam, Na początek małe sprostowanie żłobek mieści się na Zgrupowanie Żubr, a nie Żmija. Mój maluch chodzi do tego żłobka od początku bieżącego roku, poszedł tam jak miał 5,5 m-ca, jestem bardzo zadowolona. Jeśli chce Pani więcej informacji proszę o kontakt na adres umatyja@op.pl, pozdrawiam Ula • Re: Żłobek na ul. Zgrupowanie Żmiji-Bemowo aldik1 13.03.2004 20:19 odpowiedz na list odpowiedz cytując Na tym osiedlu sa 2 prywatne żłobki - na Zgrupowaniu Żmija i na Zgrupowaniu Żubr!!! Byłam w dwóch, i...prawdopodobnie oddaje moją córeczke do państwowego żłobka na Kochanowskiego. Myslę, że 2,5 letni maluch tez dużo bardziej bedzie zadowolony z takiego żłobka, będzie miał dużo fajnych zajęć, zabawek... Odpowiedz Link Zgłoś
laiso Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 07.05.04, 08:48 interesują mnie uwagi na temat żłobka na ul rabsztyńskiej!!!!!! za wszystkie uwagi z góry dziękuję. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wilczamatka Re: Wola - na Rabsztynskiej, PILNE 24.05.04, 23:14 dolaczam sie do prosby!, od wrzesnia moj synek (04.07.2002)idzie do tego zlobka, bylam tam raz i wydawal mi sie sympatyczny, ale nie udalo mi sie nigdzie znalezc opisu tego zlobka, bede rowniez wdzieczna za info, pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ruzomberok Prywatny żłobek na terenie Woli lub Bemowa???? 11.04.06, 12:38 Szukam, ale nie mogę znaleźć. Orientuje się ktoś w tym temacie? Może ktoś zna telefony, www? Dziękuję za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 27.11.04, 20:20 izabela20 26.11.2004 17:08 + odpowiedz drogie mamy i tatusiowie, czy znacie jakiś żłobek na Bemowie lub w okolicach? Już w lutym wracam do pracy i postanowiłam rozejrzeć się w sprawie żłobków bo wiem że nie jest łatwo o miejsce. Będę bardzo wdzięczna za Wasze informacje. • Re: żłobek na Bemowie misia_mamusia 26.11.2004 17:34 + odpowiedz witam w gminie bemowo jest tylko jeden złobek(( jest on na jelonkach ul. Klemensiewicza, ale jak w październiku dowiadywałam sie o miejsce w grupie najmłodszej to usłyszałam że nie mam najmniejszej szansy lista rezerwowa liczyła 10 osób i od długie juz czasu sie nie przesuneła • Re: żłobek na Bemowie linusia_75 26.11.2004 18:27 + odpowiedz Nie ma co przejmować się tym co mówią panie, bo sytuacja może się zmienić w każdej chwili. Do lutego jest jeszcze sporo czasu, po prostu zapisać i czekać. My w 2 gr. w ubiegłym roku czekaliśmy niecały miesiąc. Żłobek na Klemensiewicza jest faktycznie jedyny na dzielnicę (mam na mysli oczywiście placówki publiczne). linusia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 26.12.04, 14:36 Witajcie, Moj synek ma dopiero niecały miesiąc, więc przed nami jeszcze długa droga do żłobka... Tym niemniej chcę się mniej więcej zorientować jak wygląda sytuacja. Piszecie, że państwowy żłobek jest tylko jeden w okolicy (przy ul. Klemensiewicza). Może ktoś podpowie jaki wiek jest wymagany, aby móc posłać tam dziecko? Jak wyglądają ceny w publicznych i prywatnych placówkach? Ewa i Antoś Odpowiedz Link Zgłoś
ulkad Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 08.02.05, 12:56 W tej chwili nie ma rejonizacji w złobkach, jesli dojazdy Ci odpowiadaja, to mozna zapisac dziecko do zlobków w sasiednich dzielnicach. Mój synek chodzi na Monte Cassino. Nie narzekam, choc faktycznie Grzes bardzo ciezko sie aklimatyzowal - caly pierwszy miesiac byly problemy , wiec juz zaczynalam rozwazac rezygnacje. Ale w pewnym momencie nastapil calkowity zwrot, Grzes zaakceptowal przedszkole, nie ma problemów z zostawaniem, spi, je bawi sie, lubi swoje panie. Drobne choroby (katar, kaszelek) byly, ale bez antybiotykow, pierwsza powazniejsza dopiero w zimie (a chodzi od wrzesnia) Pozdraiwma - Ula Odpowiedz Link Zgłoś
mama-oliwki Żłobek na Rabsztyńskiej 20.12.04, 16:53 Drogie Mamy!Mam prośbę,ponieważ nieznalazłam na Forum zbyt wielu postów na temat tego żłobka,będę wdzięczna za wszelkie informacje. Od stycznia Oliwia(14m-cy)będzie tam uczęszcz.. i jestem bardzo ciekawa jakie są "ciocie"w stosunku do dzieci-czy wciskają jedzenie na siłę,straszą itp.-jak wiadomo takie panie inaczej mogą zachowywać się przy rodzicach inaczej zas jak są same z dziećmi. Bardzo dziękuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
daga0222 Re: Żłobek na Rabsztyńskiej 29.01.05, 23:48 Ja też chciałabym się czegoś dowiedzieć o tym żłobku od mamy, której dzicko tam posłała !!! Kiedyś rozmawiałam z sąsiadem (mieszkamy nie daleko Rabsztyńskiej) powiedział, że jego wnóczka tam chodzi czy chodziła (już nie pamiętam) był bardzo zadowolony (jej mama podobno też, ale z nią nie rozmawiałam)i chwalił tą placówkę, mówił ze warto ! Ale wiecie to był dziadek a nie mama. Choć gdyby ona byłby niezadowolona to on pewnie by tak pozytywnie się niewypowiadał na ten temat !!! Odpowiedz Link Zgłoś
boena1 Re: Żłobek na Rabsztyńskiej 04.02.05, 14:39 Mój syn chodził do tego żłobka.Jest to placówka dla dzieci już chodzących. Byłam bardzo zadowolona. Dzieci miały dużo ciekawych zajęć.Rytmika,korektywa Pielęgniarka mierzyła codziennie temp. Pani kierowniczka bardzo fajna kobietka.Obecnie moj syn ma 10 lat. Od września mam zamiar podłać tam drugiego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
martag2 Re: Żłobek na Rabsztyńskiej 16.05.05, 12:53 Witam! Moja córka tez chodziła na Rabsztyńska. Było super! osobna sala do spania, pokój z piłeczkami, dzieci dużo tańczyły, grała muzyka. Było spotkanie z Panem policjantem jak przechodzimy przez jezdnię i zajęcia z Paniami z korektywy, imprezy okolicznościowe. A Panie były na prawdę takie od serca. Co miesiąc był teatrzyk, świetnie były zarządzane pieniądze z KR. No i opłata za żłobek to 1/3 tego co płacę za przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: Żłobek na Rabsztyńskiej 03.10.05, 09:17 Marta czy to jest prywatny zlobek? Aska Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 26.10.05, 13:50 Oddałam Synka do żłobka na Monte Cassino do I grupy. Napiszcie czy któraś z Was też ma tam swoją pociechę i czekam na wszelkie informacje i spostrzeżenia dotyczące tego żłobka. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
basiaizuzik Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 12.04.06, 22:45 moje dziecię chodziło do I grupy w tamtym roku, od września jest w III grupie wiec mogę wypowiedzieć się jedynie na temat tych grup - i jestem zadowolona. Moim zdaniem córka trafiła na świetne ciocie, po całym dniu wiem czy zjadła, spała co się wydarzyło. Chyba ani razu nie odebrałam jej płaczącej i brudnej (co bardzo często zdarzało się na Smoczej). Dużym wsparciem jest równiez przemiła pani psycholog. Wydaje mi się że to na prawdę niezły żłobek. Jeśli masz jakieś konkretne pytania proszę o maila na priv. Powodzenia! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiaizuzik Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 12.04.06, 22:50 no tak, nie zwróciłam uwagi na datę... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena997 Re: Warszawa - Wola, Jelonki, Bemowo 12.12.05, 08:49 Witam,tez chce oddac dzieci do zlobka na Monte Casino od stycznia prosze o spostrzezenia Wiki ma 13 miesiecy a Kuba 2lata i 11 miesiecy,bardzo jestem ciekawa opini moze po ostatnich wypowiedziach cos sie zmienilo Pozdrawiam.A na Rabsztynskiej jest super chodzil tam moj najstarszy synek Odpowiedz Link Zgłoś
nika1228 Rabsztyńska 20.07.06, 14:14 chciałabym dowiedzieć sie coś więcej o tym właśnie żłobku - niestety u mnei na Ożąrowskiej miejsc brak a i na Monte Casino ich nie ma Odpowiedz Link Zgłoś