dla kontrastu:)))))

05.09.08, 13:59
Czy są juz Zuchy, które coraz dzielniej wchodzą do żłobka? Bo tak
jakos płaczliwie w tych postach, że niedługo załozymy post dla mam
pt.dopadła mnie DEPRECHA!
STwórzmy GRUPE WSPARCIAsmile.Pochwalcie sie nawet tymi najmniejszymi
sukcesami Waszych Debiutantów Żłobkowych. Pomóżcie ,DAJCIE NADZIEJE
innym Mamomsmile))
pozdro
    • marikas to ja się chwalę 05.09.08, 14:05
      po 1,5 tyg adaptacji. Wojtuś sam wszedł za rączkę do sali i poszedł
      do cioci smile Przy odebraniu dziecko uśiechnięte i zero oznak
      płaczu ! smile
      • elan-o100 Re: to ja się chwalę 05.09.08, 14:08
        ufff... jak milo przeczytac cos takiego. Ja oddaje malego za
        tydzien...
      • lwica511 Re: to ja się chwalę 05.09.08, 14:36
        Prawdziwy Zuchsmile)))))
    • miska71 Re: dla kontrastu:))))) 05.09.08, 14:53
      MOja byla dopiero dwa razy... nie ma poki co z czego sie cieszyc ale... gdy
      wczoraj odbieralam ja po 1szym dniu chciala wracac na sale (ale tylko ze mna) -
      mysle ze skoro chciala isc tam znowu to dobry znak... szkoda tylko ze dzis juz
      nie bardzo...
      • lwica511 Re: dla kontrastu:))))) 05.09.08, 15:03
        Bardzo proszę o nie zmienianie treści droga Miska71smile), mają byc
        SAME POZYTYWY!!!!!!!!Bez żadnych szkoda, że dZiś....wink)
    • mariken :) 05.09.08, 15:35
      bez stresu. rano się budzi i pierwsze słowa to "do dzieci!" smile)
      potem opowiada mi po drodze z kim się będzie bawić, nie może się doczekać kiedy
      jej założę buty i biegnie do sali smile
      zjada wszystko - z dokładkami! pierwszego dnia w żłobku zasnęła zanim ciocie
      ubrały ją w piżamkę wink. nie chce wychodzić, macha wszystkim, jak któreś dziecko
      płacze to bierze je za rękę i ciągnie do zabawy wink - indoktrynacja z mojej
      strony trwała tydzień, wiem, że zajęcie się kimś, kto się gorzej czuje pomaga,
      dlaczego dziecko by tak nie mogło pomóc sobie i innym? młoda ma 21 miesięcy.
      teraz tylko się modlę, żeby nie chorowała smile.
      • bialysmoku ja też się chwalę:)))) 05.09.08, 15:48
        Amelia chodzi od poniedziałku. Wczoraj był uśmiech od ucha do ucha przy
        odbieraniu, a dziś rano również uśmiech od ucha do ucha, "papa" i poraczkowała w
        stronę zabawek! (Amelka ma 11 miesięcy)smile
    • irima2 Re: dla kontrastu:))))) 05.09.08, 21:31
      Mój od początku był dzielny.
      Pierwszego dnia poszedł na godzinę i nie wiedział co jest grane więc w ogóle nie
      płakał.
      Drugiego już pamiętał, że zaraz mama zniknie i zrobił przestraszoną minkę.
      Trzeci dzień był najgorszy i jak w drzwiach pojawiła się pani, żeby go zabrać to
      się bardzo rozpłakał, ale potem pani mi mówiła, że jak tylko dostał samochód do
      ręki to się uspokoił.
      Czwartego dnia tylko spojrzał za mną, żebym może jednak poszła z nim.
      A dzisiaj piątego dnia chciał się wepchnąć bez kolejki smile. Jak pani po niego
      przyszła to ja chwilę z nią rozmawiałam o jedzeniu (bo dzisiaj jadł pierwszy
      raz) a on stwierdził, że nie ma czasu i już chce iść się bawić i poszedł sobie
      sam smile
      W środku płakał tylko pierwszego dnia, bo wszystkie dzieci zaczęły płakać (nawet
      zaprawieni żłobkowicze, ale panie mówiły że to normalne).
      W poniedziałek pierwszy raz zostanie na cały dzień ze spaniem. Trochę się
      denerwuję, ale generalnie myślę, że nie będzie problemu. Jestem bardzo
      zadowolona ze żłobka i oczywiście z personelu, bo widać że mają świetne
      podejście do dzieci i to dzięki nim mój synuś polubił żłobek od pierwszego
      tygodnia smile
    • nitka111 To ja się chwalę bardzo :))) 07.09.08, 13:16
      Chodził od środy, ale od razu na cały etat. Pierwszy dzień był o ok, drugi, mała
      podkówka, ale po południu radosny i uśmiechnięty, W piątek, nie mógł się
      doczekać, kiedy zza zakrętu wyłoni się żłobek, pociesza inne dzieci, mówi, że
      jest fajnie, woła do zabawy smile.

      A może ja mam po prostu takie dzieci, starszy też zawsze chodził chętnie, teraz
      zaczął szkołę i też zadowolony wink
    • lukrecja34 Re: dla kontrastu:))))) 10.09.08, 18:29
      ile ja łez wylałam czytając to forum..moja 11 m-czna Ania od 3 dni chodzi do
      żłobka i naprawdę miałam w zw. z tym czarne myśli i nieprzespane noce..tymczasem
      córcia pięknie wszystko zjada,ładnie śpi-tylko dziś troszkę popłakała ale
      ogólnie jest oksmile))panie są miłe i z podejściem,bez końca pocieszają zapłakane
      mamy.aha-żłobek państwowy w Radomiu
      • mamciulka-nikulka Re: dla kontrastu:))))) 10.09.08, 18:56
        Mój maluch poszedł do żłobka jak miał 1,4, pierwszego dnia poleciał z radością
        do dzieci, parę następnych dni popłakał z rana, ale potem już było tylko fajnie.
        Ma ciepłe opiekunki, chodzi co prawda nie codziennie, ale z wielką radością,
        wśród rówieśników wiele się nauczył - m.in. że w nosie to można dłubać hehehe smile))
    • jedynka117 Re: dla kontrastu:))))) 10.09.08, 21:30
      A czy jest może jakaś mama, której dziecko na początku bardzo
      płakało a teraz idzie do żłobka z radością? Dla mnie przeczytanie
      takiego postu byłoby dużym pocieszeniem.
      • meusus Re: dla kontrastu:))))) 10.09.08, 22:04
        moj maly 7 dni przechodzil do złoba i wsumie przez 5 dni za kazdym
        razem przy oddawaniu plakal, ale tylko w pierwszy dzien jak go
        odbieralam to byl zaplakany, a we wszystkie pozostale dni wychodzil
        już bardzo szczesliwy i wszystkich zegnal machal i wogole, w pon i w
        srode już nie plakal przy odprowadzania i sam szedl na sale wiec z
        kazdym dniem jest coraz lepiej. Panie go chwala ze pieknie je i jest
        grzeczny i nie placze nawet jeden tata mi powiedzial ze jak
        odprowadzal swoja mala to wszedl na sale a maly dzielnie sie bawil
        autkami. Teraz niestety mamy przerwe bo katar sie przyplatal
        • anikad1 Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 09:02
          Ja też dołączam z moim zuchem!!! Po półtora tygodnia płaczów nastał
          piekny czas i już drugi dzień mój synek nie płacze przy wchodzeniu
          do sali smile

          Od poniedziałku zostaje na spanie, mam nadzieję, że będzie już na to
          gotowy ....
          • lwica511 Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 10:12
            Uffff.
            Taką miałam nadzieję, że wątek będzie się cudownie rozwijałsmile.
            Wpisujcie nawet te małe osiągnięcia waszych ZUCHÓWsmile
            • krokre Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 11:02
              To u mnie rewelka była od samego początku się zaaklimatyzował chodził pewnie bez
              płaczu. Dopiero gdzieś po 1,5 tyg zaczęły się jęczenia z jego strony ale nie
              płacz i trwało to tylko 3 dni, po tym czasie znowu zaczął chodzić chętnie.
              Pierwswzy raz poszedł mając 1,5 roku dziś ma już prawie 2,5 i chodzi do
              starszaków równie chętnie jak rok temu.
              Pozdrawiam
    • martusia_25 Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 11:14
      Mój synek poszedł do nowego żłobka i przez pierwszy tydzień płakał
      bardzo przy rozstaniu jak również (znacznie mniej) na widok taty
      przy odbiorze a po południu był smutny. W pierwszych dniach drugiego
      tygodnia płakał już tylko rano i krócej, przy odbiorze się cieszył a
      po południu w domu był wesolutki. A dziś rano płacz trwał tylko
      przez około 3 sekundy, kiedy pani brała go na ręce. W ciągu dnia od
      samego początku ponoć jest super - nie płacze wcale , zjada wszystko
      (w co nie mogę uwierzyć bo w domu to kompletny niejadek, nie chce
      nic po za piersią), bawi się, grzecznie zasypia i długo śpi! Mój
      dzielny, kochany syneczek...
    • alex359 Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 11:31
      nasza mała dzielna od samego początku, karierę żłobkową rozpoczęła w wieku 9 m.
      Obecnie ma skończone 20 m. Nie powiem były dni łez, ale szczerze ich nie
      pamiętam bo to było dawno i krótko. Teraz jak wstanie rano mówi "mama wśtawaj,
      dzieci, choć". Od 1 września jest więcej nowych dzieci i nie ma mowy o siedzeniu
      w domu. Miałam 2 dni wolnego i chciałam ją zatrzymać ot tak żeby z nią
      posiedzieć, pobawić się itp. Gdzie tam! 7 rano i mama wśtawaj, dzieci, choć.
      Żłobki to super sprawa! Dzieci bardzo dużo się w nich uczą i mają taki "swój
      świat".
    • moni_k76 Re: dla kontrastu:))))) 11.09.08, 11:59
      u mnie tez swietnie - Maly chodzi z Tata, a wiec moze czas placzu
      trwal krotko - teraz podobno usmiechnieta buzia smile
      • nullik Re: dla kontrastu:))))) 12.09.08, 11:39
        Posyłam mojego synka do żłobka z jego ulubioną podusią. Dotychczas
        sie z nią nie rozstawał. Nawet na nocniku siedział ze swoją podusią.
        Dzisiaj rano pani-ciocia powiedziała mi, że wczoraj kiedy mały się
        bawił, poduszka leżała w kącie. Podobnie kiedy jadł obiad ... smile
        Rano tez jakby bardziej spokojny. A popołudniu jest taki wesolutki i
        fajny smile
        • jedynka117 Re: dla kontrastu:))))) 17.09.08, 12:56
          I ja mogę się wreszcie pochwalić pierwszymi sukcesami po tak ciężkim
          początku. Dziś wróciłyśmy do żłobka po kilkudniowej przerwie z
          powodu kataru i po raz pierwszy nie było płaczu przy wejściu na
          grupę. Poza tym jak odbierałam małą to nie było ani jednej łezki w
          oczkach a z obiadku podobno została tylko jedna łyżka smile))
          • lwica511 Re: dla kontrastu:))))) 17.09.08, 13:42
            smile))zakładajac tan wątek miałam nadzieję, że nie padniesmile))).Fajnie
            sie czyta coś miłego na tym forum , a nie same problemy.
            • lwica511 Re: dla kontrastu:))))) 17.09.08, 13:43
              lwica511 napisała:

              > smile))zakładajac tan wątek miałam nadzieję, że nie
              padniesmile))).Fajnie
              > sie czyta coś miłego na tym forum , a nie same problemy.
              Jest połowa września i mamnadzieje, że takich małych a jednocześnie
              OGROMNYCH sukcesów będzie więcejsmile))
    • anna7774 Re: dla kontrastu:))))) 19.09.08, 10:00
      Moj poltoraroczny synek od wczoraj (czyli po dwoch tygodniach chodzenia do
      zlobka, po przerwie 4 miesiecznej) czaczal chetnie wchodzic do sali! i choc
      placze przy powrocie (zal colodniowy?), to widze, ze jest lepiej. No i nie
      choruje!!! Jednego dnia mial katarek, ale rano ok! Dalam herbatke z majeranku
      (lyzeczke majeranku zalac wrzatkiem i pic). Bardzo, bardzo sie ciesze i czuje
      ulge!!!

      --Nadal płyniemy z Miśkiem! A to juz ponad rok... i jest coraz latwiej smile --
    • martusia_25 A dziś! 23.09.08, 14:50
      A dziś mój synek jak zobaczył za szybą swoją panią, to się normalnie
      ucieszył! I to tak, że mało z butów nie wyskoczył, aż zaczął sapać
      ze szczęścia. Natomiast kiedy pani otworzyła drzwi i dotarło do
      niego, że trzeba mamę zostawić, to skamieniał i zrobił płaczliwą
      minę. Na szczęście pani do niego zagadnęła a on wziął ją za rękę i
      poszli - bez płaczu, bez krzyku. Do tej pory tylko raz nie płakał. O
      dziwo zauważam, że najlepiej jest na początku tygodnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja