Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Miejsce w którym kupuję większość swoich ubrań. z

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 19:17
    hhmmm zastanawiam się , jak wam opisać miejsce w którym głównie kupuję swoje
    ubrania ... my to nazywamy "naszym bazarkiem" ale myśle,ze słowo bazar nie
    jest odpowiednie dla tego miejsca, bo pewnie kojarzy wam sie jednoznacznie...
    a mianowicie moje "łowy" ( a raczej nasze: mama, ja, moja siostra i nasza
    przyjaciółka) zaczynamy w sobote rano (około 10), sa to łowy na powietrzu,
    więc zawsze jest ten plusik,ze dzięki temu poprawia się nasze zdrówko.
    kupujemy ubrania od prywatnych osób > ktorym się ciuszki znudziły, są dla
    nich za małe/za duże i po prostu w ten sposób chca sobie zarobic kase.
    rozkładają je najczęściej na kocach połozonych na ziemi. mamy swoich sałych
    sprzedawców > takich ulubionych "znajomych", których gust juz znamy i możemy
    im zaufac w kwestji trwałosci ubrań, braku defektów. Sa tam ciuszki
    najcześciej uzywane, przeróżne: i firmowe i zwyczajne, cz.esto sprowadzane z
    zagranicy, otrzymane w paczkach, sprzedawcy też się dzielą na tych lepszych i
    gorszych. ktorzy przynosza no niestety.. zwykle szmaty.
    nigdy nie wiadomo, kto danego weekendu przyjdzie sprzedawac i jakie ciuszki
    się trafią, oczywiście "bicie sie o ubranie" to już standard :)))
    a tak naprawde to ten nasz bazarek to głownie starzy zajomi
    moja mama chodzi na bazarek od zawsze (okolo 16 lat!!!) to już taka nasza
    mala tradycja i uzależnienie. ja na poczatku bylam przeciwna, wstydzilam się
    po prostu, ale jak mama kupowala mi śliczne markowe rzeczy, stwierdzilam,że
    sama z checia poszperam tam
    prawieco weekend przychodzimy z pełnymi torbami
    przybywa kupujacych i fajnych sprzedajacych
    ja po prostu uwielbiam ta nasza małą weekendowa giełdę :)
    władze usiłowały ją juz kilkakrotnie zlikwidować....ale im się nie udało:)
    chodzimy tam nawet mimo mrozów :p

    co wy na to?

    może wy też doświadczyłyscie kiedys zakupów na tego typu bazarkach , na
    których dokładnie mozna przyjzec sie osobie , która wcześniej nosiła dany
    ciuch, pogadać z nia i sie potargować???

    pozdrawiam
    i czekam na komentarze
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 30.11.04, 19:28
        dawniej po polskiej wsi jezdzil taki "obwozny" ktory zbieral stare szmaty i
        rozdawal np blaszane garnki za to ....
        teraz w miastach zrobily sie "nasze bazarki" gdzie stare szmaty handlowane sa
        za pieniadze, juz nie wymiennie za garnki
        co sadze?
        zastanawiajace jest ze kazdy taki kupujacy stare szmaty zawsze tlumaczy sie w
        taki sam sposom : kupuje markowe ciuchy za male pieniadze

        przepraszam ale brzydze sie starymi szmatami a zwlaszcza "naszymi bazarkami"
        te rzkladane koce na polskich chodnikach powinny byc skutecznie scigane
        jezeli ktos lubi stare rzeczy to sa sklepy gdzie mozna tekie ubrania znalezc
        • Gość: malenka klimatycznie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 19:37
          mylisz się
          jesli nigdy nie byłaś w takim miejscu to nie masz pojęcia o tym, jak to wygląda
          i z niczego sie nie tłumacze, nie musze się w ten sposób dowartościowywać i do
          tego dobrze wiem,ze jakbyś zobaczyła moje ubrania to sama pobiegłabys na taki
          bazarek ....
          • tralalumpek Re: klimatycznie 30.11.04, 19:39
            no komentarz
            • Gość: nienawidze trampka malenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 10:00
              Nie zwracaj uwagi na głupia kurwe tralalumpkę.Wszyscy mamy jej dość-wstretne
              stare zakompleksione babsko..Jak ja jej nienawidze-tak bardzo że brak mi
              słów!!!!
              • regata7 brak słów 01.12.04, 22:07
                rzeczywiście - brak ci słów... normalnych słów, skoro używaż wulgaryzmów.
                Normalnego języka nie znasz?
                • regata7 Re: brak słów 01.12.04, 22:09
                  pozostałych czytelników przepraszam za błędy ;-)
          • popea1 Re: klimatycznie 27.12.04, 09:34
            Nie przejmuj się tymi krytycznymi ( i nie na temat )komentarzami. Chodzi
            przecież o to, żeby wyglądać dobrze i dobrze się czuć w ubraniu. Nikomu tych
            ciuchów nie ukradłaś, ani ściągnęłaś z pleców!!!! Lubisz używane rzeczy - Twoje
            prawo...
            Zatem - kupuj na bazarze i wyglądaj pięknie; nikomu krzywdy nie robisz.
            A do wszystkich sączących jad:
            złość piękności szkodzi !!!!!

            A kupowac lubię w: Zara, Cubus, Promod


            pozdr Popea
        • Gość: kk tralalumpek jak zwykle zieje IP: *.jci.com 30.11.04, 20:29
          nienawiscia i obrzydzeniem, i scigalaby tych co maja frajde ze sprzedawania czy
          kupowania uzywanych rzeczy. stare szmaty, stare szmaty, stare szmaty.... nie
          dociera do niej ze czesc to porzadne, 'markowe' (albo i nie), czesto nietypowe
          i ciekawe rzeczy.

          co do pytania zawartego w temacie to ja rzeczy typu bielizna kupuje gdzie mi
          sie akurat spodoba, od Targetu do VS. Ubrania sportowe - swietny wybor jest w
          REI. A jeansy, swetry bardzo czesto kupuje uzywane (Goodwill), bardzo czesto
          tez tam odnosze te ktore mi sie znudzily. Ktos inny kupi i bedzie mial pozytek,
          a pieniadze pojda na dobre cele... Czemu nie?

          Mam dodatkowa satysfakcje ze ubrania sluza i sluza az sie wysluza, a nie laduja
          na wysypisku. Przynnajmniej jakas mala ulga dla srodowiska naturalnego i tak
          udreczonego nadprodukcja. Ksiazki tez kupuje uzywane - i dobrze mi z tym.

          pozdrawiam
          • Gość: mada Re: tralalumpek jak zwykle zieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 19:51
            ja kupuje zarowno w markowych sklepach jak i na bazarach
      • Gość: maja Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 19:51
        Czy masz na myśli bazar na Namysłowskiej w Wawie? A jak nie to napisz proszę
        gdzie, bo ja wiem co masz na myśli, też jestem uzależniona prawie od takich
        miejsc i wcale nie wynika to z oszczędności, bo kupuję też ubrania w bardzo
        drogich sklepach. Chodzi raczej o "instynkt łowczy" oraz o oryginalność ubrań.
        Pozdrawiam.
        • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 19:54
          słyszałam o bazarze na namysłowskiej, ale nigdy tam nie byłam
          a ten"mój" bazarek jest na natolinie
          • Gość: maja Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 20:00
            A możesz podać dokładaniejsze namiary, np.ulicę, jakiś bliższy opis jak go
            zanleźć?
            Pozdrawiam
            • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 20:14
              jest przy ulicy KEN bazarek "na dołku". między natolinem, a imielinem ,
              wysiądz, zapytaj kogos i na pewno ci wskażą :))
              napiszesz mi coś na temat tego bazarku na namysłowskiej?jaki jest?jaka
              atmosfera tam panuje?
              • Gość: uleńka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.04, 09:16
                Ten bazarek jest blisko mojego domu, bardzo czesto tam chodze ale ubran godnych
                uwagi w zyciu nie widzialam!!!
                Gdzie Ty je kupujesz?
                W tanich ciuchach ktore tam sa?
                Czy w bardziej firmowych sklepach np. Ryba
      • Gość: maja Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 20:22
        No cóż, to dość mały bazarek, ożywa w weekend. Są tam stali handlarze oraz
        osoby, jakie opisałaś, czyli tacy, którzy przynoszą swoje rzeczy. Perełki się
        zdarzają oczywiście, ale ja nie opuszczam go z pełnymi torbami. Jednak to
        kwestia indywidualna oczywiście. Ale na pewno warto go odwiedzić i stwierdzić
        smemu...Ulica nie jest długa, więc na pewno znajdziesz bez trudu - zawsze b.
        dużo samochodów w pobliżu.
      • Gość: Richelieu* no to masz IP: 195.117.90.* 30.11.04, 20:34
        pomimo tego, że są to tzw. szmaty, chodnik czy poręcz działa odstraszająco, to
        jednak są rodzajem prania wieszanego w podwórzach, łącznie z własnymi gaciami i
        kalesonami starego, które wpływają na poczucie swojskości. Jeśli swojskości nie
        znajdzie w centrum miasta, choć taka powinna być rola centrum, to te
        nawpółzużyte ciuchy są, bardzo dobre określenie autorki, klimatyczne.
        Społeczność lokalna bardziej się integruje wokół centrm z własnymi wartościami
        i może stworzyć swoisty skansen żyjący. Jeśli będzie odpowiednio zamknięta. Za
        duże zamknięcie może prowadzić do szowinizmu, tworzenia głupich granic,
        kaleczenia struktury przestrzennej dziwolągowatymi formami, a co gorsza, na
        laniu każdego kto wejdzie do ich osiedla. Za małe zamknięcie rozmyje
        osobliwość. Więc gdy zaczyna tworzyć się coraz gęstsze towarzystwo wzajemnej
        adoracji burmistrz ma psi obowiązek wypromowania bazarku aby ludzie z zewnątrz
        przewietrzyli stęchliznę. I to dotyczy wszystkich społeczności zakmniętych,
        domkniętych, przymkniętych , także forumowych
        Swoją drogą lubisz maleńka w takiej wspólnocie żyć? Nosić ciuchy, które nosiła
        sąsiadka.. Hehe, ubraniowa komuna. A jeśli mowa o komunie, komunałki raczej
        powodowały agresję, nie sympatię i rodzinność. Za blisko żyło się. Tak jakby w
        autobusie ktoś dźgał kanciastą torbą, a my nie możemy się odsunąć bo tłok.
        Takie ścisłe relacje z obcymi ludźmi są niespotykane nawet na wsiach. Co
        jeszcze razem robicie? Jakiego typu fizjonomicznego to jest osiedle? Jaki jest
        metraż mieszkań? Jaka jest powierzchnia na łebka? Czy kuchnie są przestronne? A
        łazienki? Czy są place zabaw dla dzieci? Czy wspomniane pranie wieszacie na
        podwórku? Kto siedzi na ławce czy w oknie od rana do wieczora? Co rośnie pod
        oknami, chwasty czy malwy? Gdzie jest centrum? Czy bazarek jest centrum? Macie
        tradycje dzielnicowe? Macie podstawówkę lub przedszkole? Co sądzicie o
        dzieciach z innych osiedli chodzących do Waszej podstawówki? A o bufetowej w
        knajpie "nie stąd"? Czy bufetowej "nie stąd" też się wypłakują na rozłożystej
        piersi?
        gadaj
        bo zaraz dołożę z drugiej strony;)
        • Gość: malenka Re: no to masz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 22:34
          chyba żle mnie zrozumiałaś, albo to ja w nieodpowiedni sposob napisalam swoj
          post
          znam tych ludzi tylko z bazarku, nie wiem gdzie mieszkaja> przyjezdzaja z całej
          warszawy
          nie spotykam ich nigdzie indziej
          nie znam nawet ich imion
          ciagle przychodzi ktoś nowy> przychodzi, odchodzi
          a ja akurat tam zostaje, bo lubie ....

          za bardzo wytężyłaś wyobraźnie> ale jak widać, ja chyba tez

          niepotrzebnie przekazalam wam swoją "bazarkowa bajeczke"
          :/
          • pieskuba Mnie się ta Twoja bajeczka podobała. 30.11.04, 22:46
            Nie pesz się i nie daj się zbić z tropu, bo ktoś Cię atakuje nie przebierając w
            środkach. One nie rozumieją.

            pieskuba
            • tralalumpek Re: Mnie się ta Twoja bajeczka podobała. 30.11.04, 22:55
              pieskuba napisała:

              > Nie pesz się i nie daj się zbić z tropu, bo ktoś Cię atakuje nie przebierając
              w
              >
              > środkach. One nie rozumieją.
              >
              ....

              oj ti ti bobasku, nie rumień się...one są głupiutkie i nic a nic nie rozumieją,
              tylko piesek kuba pogłaszcze, utuli i wszystko zrozumie, i wszystko wybaczy, i
              ciuszka dorzuci i na bazarek wpadnie oj ti ti.....
              • pieskuba Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:01
                głask, głask, głask

                Tralalumpku, zaczynam Cię lubić za niezmienność. Ja tak w ogóle to lubię cały
                świat!

                pieskuba
                • tralalumpek Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:14
                  no to fajnie !
                  co piłam? cole, nie często gości w moim domu ale właśnie dzisiaj jest....
                  na tę wędkę mnie nie złapiesz
                  nie wiedziałam jednak że piesek kuba podpija , każdy przeciez według własnej
                  miarki mierzy....
                  • pieskuba Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:18
                    Tralalumpek, nie łam się, akurat wyjątkowo mam w lodówce colę (kurcze, może być
                    light? Raz kubie śmierć, jak efekt nie będzie taki sam, to sobie osłodzę).

                    P.S. Pieskuba pija brandy, ale nie dziś :o)

                    A co lubi Tralalumpek?

                    pieskuba
                    • tralalumpek Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:30
                      pieskuba napisała:

                      > Tralalumpek, nie łam się, akurat wyjątkowo mam w lodówce colę (kurcze, może
                      być
                      >
                      > light? Raz kubie śmierć, jak efekt nie będzie taki sam, to sobie osłodzę).
                      >
                      > P.S. Pieskuba pija brandy, ale nie dziś :o)
                      >
                      > A co lubi Tralalumpek?
                      >
                      > pieskuba


                      1. nie pijam napojow (wody moralnej, coli, itp itd) z lodówki
                      2. brandy nie pijam bo to ochłap (winiak), jeżeli już to szkocką albo koniak od
                      otarda w górę, ewentualnie dobry armagnac też ujdzie
                      ale na te trunki muszę mieć naprawdę ochotę
                      3. wina lubię jeżeli o napoje idzie
                      4. piwo lubię
                      5. za wódką raczej nie przepadam
                      6. drinki polskie typu gin z tonikiem mnie śmieszą

                      i wystarczy tych pieszczot słownych psie kubo bo ci sie w głowie poprzerwaca i
                      zamiast na mnie swoim zwyczajem warczeć zaczniesz się łasić i to dopiero będzie
                      problem




                      • pieskuba Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:38
                        Koniak też może być. I wytrawne białe wino. Może być też półwytrawne. A jeśli
                        półwytrawne to jeszcze czerwone. Nic słodkiego. Tralalumpku, narobiłaś mi
                        smaku. Chyba odwiedzę barek. Twoje zdrowie!

                        pieskuba
                        • tralalumpek Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:43
                          pieskuba napisała:

                          > Koniak też może być. I wytrawne białe wino. Może być też półwytrawne. A jeśli
                          > półwytrawne to jeszcze czerwone. Nic słodkiego. Tralalumpku, narobiłaś mi
                          > smaku. Chyba odwiedzę barek. Twoje zdrowie!
                          >
                          > pieskuba



                          do bialych dodam jeszcze ruländer traminer np ....nie tzlko do ciast ale i do
                          serów "śmierdzących" boskie
                          • pieskuba Re: Co piłaś? Daje ciekawy efekt! 30.11.04, 23:46
                            Nazwa mi nieznana, ale sery śmierdzące.... boskie!!! Kiedyś we Francji w
                            malutkim hoteliku uraczono mnie specjałem właścicielki. Ser niebiesko-
                            pleśniowy, ostry, doprawiony koniakiem i rodzynkami. O Matko, jakie to było
                            dobre!

                            pieskuba
              • Gość: Lidka a co jesli nie zaloze ciucha wiecej niz 3 razy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 00:09
                Tak juz mam.
                Nudza mi sie... a to jeszcze nie robi z nich "szmat".

                Taki bazarek to fajny pomysl!



            • Gość: Richelieu* mnie zaś ciekawi IP: 195.117.90.* 30.11.04, 23:18
              ile trzeba się wytężać, aby w żabie zobaczyć krokodyla.
              gdzie w żabie, dać różę krzywi się, że oset. I to nawet nie chodzi o autorkę, a
              o psakubę. Strasznie mieć taką belkę w oku
              • pieskuba Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! 30.11.04, 23:21
                Oświeć!

                pieskuba
                • Gość: Richelieu* Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! IP: 195.117.90.* 30.11.04, 23:24
                  chcąc się wgryźć autentycznym i zupełnie poważnym kęsem w środowisko autorki
                  zostałam oblana pomyjami po wypraniu brudnych skarpetek kohorty żołnierzy

                  a idź Ty
                  • pieskuba Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! 30.11.04, 23:27
                    Kochanieńka, ciągle jeszcze masz szansę i na środowisko, i na pranie na
                    podwórzu i nawet na rozłożysty biust bufetowej! Pomyśl - weekend, Natolin
                    (metro) Aleja KEN (co poniektórzy mówią - Aleja Kena!), bazarek, wątek
                    detektywistyczny, samodzielne obserwacje socjologiczne, wmieszanie się w tłum
                    (skądś przecież znajomy)... Aj, aj, aj, już Ci zazdroszczę!!!

                    pieskuba
                    • Gość: Richelieu* Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! IP: 195.117.90.* 30.11.04, 23:48
                      ja nie mogę, obserwacje socjologiczne na lewo i prawo. Co drugi to socjolog, a
                      robić to ni ma komu
                      • pieskuba Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! 30.11.04, 23:53
                        Nie chcę Cię martwić, obserwacje na lewo i prawo nie wystarczą. Będziesz też
                        musiała patrzeć przed siebie i co pewien czas dyskretnie spojrzeć do tyłu :o)

                        pieskbua
                        • Gość: Richelieu* Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! IP: 195.117.90.* 01.12.04, 00:01
                          bo co?!
                          ;)
                          • pieskuba Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! 01.12.04, 00:03
                            Bo tam zawsze podstępnie czai się najciekawsze :o)

                            pieskuba
                            • Gość: Richelieu* Re: Ach wskaż mi tę belkę, wskaż! IP: 195.117.90.* 01.12.04, 00:40
                              z tyłu o ile mi wiadomo dupa się znajduje
              • tralalumpek Re: mnie zaś ciekawi 30.11.04, 23:21
                ale pieskuba mi z tego znany
                nie takie walki toczyliśmy, podgryzal, latal koło nogi blisko, kiedyś mocniej
                tupnęłam i był spokój na jakis czas
                a teraz znowu szczeka pod wiatr
                • pieskuba Re: mnie zaś ciekawi 30.11.04, 23:23
                  He, he. Ja jestem duży pies. I nie w nogi kąsam :o)

                  pieskuba
          • Gość: oooooooooooooooooo Malenka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 10:12
            Chyba rzadko bywasz na tym forum, prawda??
            Nie przejmuj się opinia trampka, kochanicy,richelieu.Sa to takie szmaty ktre
            zawsze ,kazdemu dowalają do pieca, mimo ze same sa zakompleksione i mają
            naje..e w glowach.

            Tala kochanica np chodzi w męskich butach, wiesz;-)))))
            W ogole z tego co czytam na temat jej sposobu ubierania to...biere mnie
            obrzydzenie,ponieważ nie ma w niej grama kobiecości.Lazi w męskich łachach, bo
            sa praktyczne hehehe.
            Przestań się nimi przejmować, tym co one piszą bo naprawdę nie ma kim.Są to
            zwykłe prostaczki.
            • Gość: Richelieu* Re: Malenka... IP: 195.117.90.* 01.12.04, 14:31
              Kochanica i Tralalumpek to szmaty?
              spie..j
              • brudne_gacie Re: Malenka... 01.12.04, 15:44
                tak, szmaty ..ty zresztą też.t
                ylko zapomniałam o tobie napisac.niczym sie od nich nie różnisz.
                • r.richelieu Re: Malenka... 01.12.04, 15:49
                  idiotem jezdeś, jeśli i ty nie widzisz meritum
              • kochanica.francuza Re: Malenka... 03.12.04, 12:57
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > Kochanica i Tralalumpek to szmaty?
                > spie..j
                No proszę jak milo.Zapamiętam:-)
                • agaa.k Pytanie do malenki: 03.12.04, 14:05
                  Czy giełda odbywa się też w niedzielę? W jakich godzinach?
            • kochanica.francuza Re: Malenka... 01.12.04, 21:46
              Gość portalu: oooooooooooooooooo napisał(a):

              > Chyba rzadko bywasz na tym forum, prawda??
              > Nie przejmuj się opinia trampka, kochanicy,richelieu.Sa to takie szmaty ktre
              > zawsze ,kazdemu dowalają do pieca, mimo ze same sa zakompleksione i mają
              > naje..e w glowach.

              Za to Ty masz w główce poukładane idealnie,a samoocenę na poziomie równie
              wysokim,co kulturę osobistą,jak mniemam.

              >
              > Tala kochanica np chodzi w męskich butach, wiesz;-)))))
              Chodzę,w czym mi się żywnie podoba,i tak będę nadal czynić.
              Napisz do Mensy,na pewno Ci odpisza,że ma to bezpośredni związek z IQ.;-))))))



              > W ogole z tego co czytam na temat jej sposobu ubierania to...biere mnie
              > obrzydzenie,ponieważ nie ma w niej grama kobiecości.
              Wiesz,ja jestem kobieca...ale nie dla wszystkich.
              Na pewno nie dla osobnikow wyzywających mnie od szmat i prostaczek.
              I bardzo się ciesze,że jeśli się kieydś miniemy na ulicy,NIE będziesz mógł
              obleśnie się gapić na moją figurę - bo ona nie jest dla Ciebie.



              Lazi w męskich łachach, bo
              > sa praktyczne hehehe.
              To nie czytaj.
              Niejaka Aurora Dudevant też się ubierała po męsku...oczywiście nie twierdzę,że
              jestem drugą Aurorą Dudevant,ale ją byś też pewnie uznał za prostaczkę
              zakompleksioną...


              > Przestań się nimi przejmować, tym co one piszą bo naprawdę nie ma kim.
              Aż do tej pory nic nie napisałam w tym wątku,więc jakimi moimi wypowiedziami
              miałby się przejmować adresat tych cennych porad?
              • brudne_gacie Re: Malenka... 26.12.04, 19:35
                kochanico-ja jestem kobieta.Skąd mysl ze jesem facetem?;-))
                Dla mnie i tak jestes zero-ty i cała trampek, i inne wam podobne.
        • Gość: Aniaa_23 no to masz IP: 217.153.187.* 01.12.04, 12:31
          No,no ale sie wysiliłaś istna "dziwolągowata forma". Richelieu co ci tak
          przeszkadza w tym, że niektóre osoby potrafia coś ciekawego wyszukac za
          mniejsze pieniądze. Czyżby to uraz z dzieciństwa po donaszaniu ciuchów po
          starszym rodzeństwie tak na ciebie wpłynął?? Czy może miałaś inne traumatyczne
          przejścia ze szmatami na rurze?
          • Gość: Richelieu* Re: no to masz IP: 195.117.90.* 01.12.04, 14:33
            że nie rozumiesz podstawowej metody analizy społeczności zamkniętych można
            zrozumieć, ale, że nie chwytasz intecji wskazuje na Twoją głupotę
      • tralalumpek pytanie do psakuby 01.12.04, 00:13
        intryguje mnie co cie w modne progi przygonilo?
      • Gość: dobry humorek Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:19
        ja też mam swoje ulubione miejsca ...czasami jak się stęsknię to idę do
        nich.Moje zakupy to istna improwizacja, z której wychodzą czasami zabawne
        połączenia. Idę do H&M widzę sweterek za prawie 100 zł...przymierzam ..
        świetnie leży ...ale nie wiem z jakiego powodu go nie kupuję..Kupuję zaś np
        spódnicę .A w sobotę idę do lumpeksu..i co widzę ten sam sweterek co w tygodniu
        w H&M ..tylko bagatela o 80 zł tańszy...Chyba tylko głupek by poleciał znowu do
        H&M ... kupuję go oczywiście za 15 zł.. dzięki temu mam super połączenie
        świeżości z metką + lumpeksowy rodzynek ..Dodam jeszcze ,że ten sweterek który
        mierzyłam w H&M ...też ktoś kupi i nosząc go nie będzie chyba myślał o tym czy
        zakładał go wcześniej dobry humorek... czy jakaś inna osóbka... Do
        przeciwniczek odzieży z drugiej ręki mam jeszcze dodatkową
        poradę ...przyglądajcie się dokładnie dziwczynom i kobietom, które pracują w
        sklepach...bo nigdy nie macie pewności ,,czy te osoby nie wypożyczają sobie
        ciuszków z miejsca pracy...
        Nie chciałam zasiać niepokoju ...naprawdę :-))
      • Gość: maja Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.devs.futuro.pl 01.12.04, 14:55
        cubus, terranova, big star, crop town, reporter, oto moje ulubione sklepy, pz
        • Gość: maja Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.crowley.pl 01.12.04, 15:45
          Napiszcie, gdzie dokładnie znajduje się bazar na Namysłowskiej i kiedy się
          odbywa? Nigdy nie widziałam takiego miejsca i chętnie zobaczę. Paniom typu
          tralalumpek, czy nne, radzę, nie zabierać głosu w dyskusji, jeżeli nie ma się
          niczego ciekawego do powiedzenia, pozdrawiam.
      • Gość: malenka .......... IP: *.acn.waw.pl 01.12.04, 21:20
        no proszę , ile komentarzy!
        pozostawie je bez odzewu, kazdy człowiek ma prawo do swojego zdania
        mam tylko slowko do Ryszardy :)> o jakie społecznosci zamkniete Ci chodzi
        kobietko? albo naoglądałas się starych filmów, albo nie poznajesz
        rzeczywistości ... czy moje wytłumaczenie do ciebie nie dotarło?

        a jeśli chodzi o socjologiczny aspekt, to juz go przeanalizowałam :)
        (materiał na prace magisterska i połaczenie pozytecznego z przyjemnym :)

        a co do pań pracujacych w sklepie, tak się składa,ze pracowałam w Galerii
        Mokotów w sklepie z ubrankami wysokiej jakości i wysokich cenach
        musze wam powiedziec,ze te ciuszki czesto sa przymierzane przez ekspedientki,
        czy wypozyczane, tego nie widzialam (bo nie pracowalam tam dlugo> to
        oglupiajace zajecie), walaja się natomist po podlodze( nie zawsze czystej)>
        szczegolnie podczas metkowania i czipowania ( pod czipem czesto towar jest
        uszkodzony,ale klient tego nie widzi).. i jeszcze szereg innych rzeczy (to
        material na inny post > moze kiedys stworze)

        pozdrawiam

        i mam nadziejęze nie odwiedzicie mojego bazarku potwory :))
        • Gość: malenka ..........II IP: *.acn.waw.pl 01.12.04, 21:48
          abyscie nie zrozumieli mnie źle > oczywiscie jestem ZA tym,aby kupowac nowe
          ubrania (i sprawia mi to tez duża przyjemnośc)

          musiałabym byc nienormalna (?) gdybym próbowała przekonywac was o wyzszości
          kupowania uzywanych ubrań nad nowymi

          ale kazdy ma swój ulubiony sposob kupowania > dostosowuje go do swoich
          kryteriow i ograniczeń
          to tyle na dzisiaj :))))

          pa!
        • r.richelieu Re: .......... 01.12.04, 23:27
          o takie społeczności zamknięte czy prawie zamknięte mi chodzi, dla których ten
          bazarek jest miejscem spotykania się społeczności, a przez częstotliwość i
          intensywność genius loci miejsca, stając się wabikiem dla ludzi z zewnątrz.

          nie mów do mnie kobietko, bo wyczuwam protekcjonalizm

          Nie chcę już odpowiedzi, bo będąc zainteresowaną wymyśliłyście jaieś cuda
          niewidy. I nie wiem coś się uparła na tą socjologię. Teraz co drugi to
          magister, co dziesiąty socjolog. I co lepsze stwierdzam, że przeważająca
          większość socjologów jest niedouczona, bo nie chce się leniom samemu czytać
          lektur nieobowiązkowych. Wymyślają jakieś śmieszne temaciki, porównując gadkę
          szmatkę na forum z pracą magisterską. Zdarzają się jednak tacy socjologowie,
          przy którym wymiękają moje stwierdzenia i nie wiem wtedy czy jeden sprawiedliwy
          może naprawić ten lewacki wizerunek socjologa.
          Tak, jestem przypadkiem socjologiem, między innymi, wstyd mi za nie dość
          porządne poświęcanie się jej, ale co to ma wspólnego z gadaniem na forum? Czy
          opowiadam o wytrzymałości na wstrząsy ścian z pustaka na gruncie podomkłym albo
          o wpływie góry na skraplanie się chmur?

          Chciałam usłyszeć głos człowieka, a usłyszałam co? bo socjolog.. jezu chryste
          • Gość: malenka Re: .......... IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 16:45
            chciałam ci powiedzieć, ze kreujesz siebie w dośc .hmmm.... nieciekawy
            sposób ....
            • Gość: malenka *koniec* IP: *.acn.waw.pl 04.12.04, 15:00
              chyba musze sie porzegnac z moim ulubionym miejscem w ktorym kupuje ciuchy...
              dlaczego?
              dziś ogloszono,ze jest definitywnie kasowane,
              powstaly ogrodzenia i ustawiono straznikow ...

              buu :((

              moze znacie podobne miejsca?
              • r.richelieu Re: *koniec* 04.12.04, 15:04
                znam mnóstwo podobnych miejsc, ale nie w Warszawie
              • Gość: Jula Re: *koniec* IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.04, 00:41
                dołek jest the best!!
      • Gość: Zośka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.bphpbk.pl 06.12.04, 13:22
        Witam dziewczęta te młodsze i troszkę starsze :-), o ile takie tutaj zaglądają.
        Bo ja jestem na tym forum po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni.
        Wszystko zależy od waszych chęci Kobietki i godziwego przyjęcia mnie :-).
        A teraz do rzeczy. Mam dużo ulubionych sklepów, w których się zaopatruje. Buty
        kupuję w Venecji (jednak łamię większośc obcasów),Kazar i czasami Prima Moda
        np. Ciuszki w zależności od okazji, na jaką mam je włozyć. Do pracy z Royal
        Collaction, na imprezkę z Orseya czasami H&M itd. Spodnie głównie Lee.
        Teraz dla obrony, bo czuję , że mnie zlinczujecie :-)), dodam, że jestem
        niewymiarowa. Mam dużą różnicę między wcięciem w pasie, a biodrami. I wierzcie
        mi, że np. w Royalu szyją rzeczy własnie na mnie. Kupienie spodni jeansowych
        dla mnie to dramat. Wszystkie odstają mi w pasie, jak są dobre w biodrach, a
        druga opcja to taka, że nie przechodza mi przez d... :-)). A wcale nie mam jej
        takiej dużej hihi.

        Pozdrawiam serdecznie
        Zosia

      • Gość: malenkA Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.04, 23:25
        moj post w cudowny sposob nagle powrocil
        :-)
        a was nie kusi sprzedanie ubran, ktore wam sie znudzily / ktore dostalyscie/
        kupilyscie np. na wyprzedazy i nie pasuje....??
        • zettrzy Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 24.12.04, 00:23
          mam akurat 3 torby butow i torebek ktorych juz nie chce bo mi sie znudzily - i
          zaden SH ich nie bierze, bo i tak nie daja rady sprzedac tego co maja, ciagle mi
          mowia nastepny sezon, nastepny sezon, jak sie ekonomia nieco poprawi...
          • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 00:40
            hmmm
            a nie masz odwagi sprzedac tego sama > oko w oko z kupujacym?
            sh da ci bardzo mało pieniedzy .. tak mysle
            a jaki nosisz rozmiar butow? ciuchow? i z jakiego jestes miasta?(państwa?)
          • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 00:41
            jesli chodzi o torebki to ja jestem bardzo chetna :)
            napisz tylko w jakim sa stylu, czy sa zniszczone i za ile je chcesz sprzedac
            • zettrzy Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 24.12.04, 03:50
              mieszkam w USA, gdzie wszelki handel jest tak regulowany ze sprzedaz na wlasna
              reke chyba by mnie wiecej kosztowala niz wplyw ze sprzedazy;))) za miejsce na
              bazarku trzeba zaplacic, sumy sie roznia w zaleznosci od miejsca, ale chyba bym
              nie wyszla na swoje
              torebki nie sa zniszczone, ale zrobily sie jak dla mnie male - kiedys nosilam
              takie "ladylike", eleganckie, a teraz przerzucilam sie na podreczne walizki,
              wiec torebka wielkosci normalnej torebki przestala mi wystarczac
              nie wiem czy ciagle jestes chetna, bo jednak odleglosc i te rzeczy...
              • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 11:11
                oo rany :(
                szkoda,że tak daleko, bo bym przygarnela te twoje torebeczki ( ich opis brzmi
                tak, jak moje wyobrazenia idealnej torebki :)
                moj instynkt łowcy dziala ..ale coz... pewnie ani mi, ani tobie by sie to nie
                oplacalo (choc zupelnie sie nie orientuje jak moglybysmy to sprawdzic)
                szkoda
                jak bedziesz w PL to daj znac (choc watpie,ze by ci sie chcialao targac tu wor
                toreb i butow)
                wesolych swiat :)))))))))))))))))))))
      • vanessa75 Re: DO MALEŃKIEJ 25.12.04, 21:44
        Maleńka chciałam się ciebie zapytać - bo napisałaś że pracowałas jako
        ekspedientka i co uważasz że bycie ekspedientką to ogłupiajace zajęcie ????
        • Gość: malenka Re: DO MALEŃKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.04, 22:15
          hmmm
          pracowałam e Galerii Mokotów
          nie uważam,ze to jest głupie zajecie, wydaje mi się,że kazda praca wnosi coś
          nowego w zycie czlowieka i go wzbogaca. na pewno sprawilo to,ze latwiej dzisiaj
          nawiazuje kontakty z ludzmi ( nie mozesz miec w takiej pracy "wstydu" musisz
          pytac kazdego "w czym moge pomoc" itp.)
          z drugiej strony to zmudna praca, tak naprawde nudna, jesli nie ma wielu ludzi
          w sklepie, na dluzsza mete troszke oglupiajaca (nie moglabym pracowac tak przez
          cale zycie)> dlaczego tak uwazam??
          bo codziennie ukladasz ubrania,zagadujesz ludzi tym samym sloganem, nabijasz
          ceny w kasie, metkujesz > ja czulam w tym ogromna stagnacje, monotonnie > a nie
          pracowalam w GM dlugo! (inna sprawa,ze jeszcze jednoczesnie studiuje dziennie,
          wiec nie mialam za wiele energii :)
          ... po prostu nie byla to praca dla mnie :) troszeczke nie tak sobie
          wyobrazalam :) ale moze sie okazac, ze dla ciebie ta praca bedzie wymarzona :*
          powodzenia
          • vanessa75 Re: DO MALEŃKIEJ 27.12.04, 01:01
            Malenka ja wiem co to znaczy pracować jako ekspedientka - bo sama nią jestem
            ale ja lubię swoją pracę (pomimo że skończyłam studia nigdzie indziej nie mogę
            znaleźć pracy no bo np.nie mam doświadczenia w zdobytym zawodzie i nie mam
            żadnych znajomości).Nie uważam że jest to ogłupiająa praca ,ale też nie jest to
            łatwa praca bo klienci są różni.Pracowałam w różnych sklepach ale nic sobie z
            nich nie wypożyczałam,ale to zależy od człowieka - a ludzie są różni.A u mnie
            nic nie przewraca sie po podłodze bo ja lubie porządek i dbam o czystość sklepu.
      • vanessa75 Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 25.12.04, 22:00
        Ja tez jeżdże na Namyslowską ale po to żeby sprzedać różne rzeczy np. kosmetyki
        ubrania.Bo np. kupiłam je a w domu zobaczyłam ze są nie dla mnie czy np.
        kosmetyki dostalam na swięta z zagranicy od siostry męża ale ona nie wie jakich
        kolorów używam ( ale nie powiem jej tego przecież że to nie są dla mnie bo
        nieraz trafi i podoba mi sie coś) albo sama kupię jakiś kolorowy kosmetyk użyję
        go raz albo i nie - i co mam z tym zrobić.A tam na bazarku ludzie się cieszą że
        mogą kupić coś nowego za pół ceny (bo ja za pół ceny sprzedaję).Teraz też mam
        pare rzeczy do sprzedania ale na Namysłowską wybieram sie wiosną jak już będzie
        cieplej.Pozdrawiam wszystkich cieplutko .
        • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.04, 22:16
          jakie ceny "obowiazuja " na namyslowskiej?
          za ile sprzedajesz np. bluzke z krutkim rekawem , uzywana, sredniej marki?
          pytam z ciekawosci :) - nigdy tam nie bylam :)
      • Gość: ChiChi Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.12.04, 22:47
        Zara , H&M ,Mango, Morgan, New Yorker... itp
        praktycznie wszedzie gdzie mi cos w oko wpadnie:)dlugo by wymieniac:)
      • vanessa75 Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 26.12.04, 13:10
        Ja sprzedaje naprawdę tanio podam przykład: spodnie olsen letnie sprzedałam za
        15 zł,bluzeczkę nową z pompea za też 15 zł to i tak jest bardzo tanio .A teraz
        muszę zobaczyc ile kosztuje bluzeczka olsen bo dostałam ale nie trafiony
        zupelnie kolor i rozmiar.Pozdrawiam.
        • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 19:30
          musze cie zaskoczyc, bo naszym bazarku "panowaly" nizsze ceny, szczegolnie
          jesli ktos kupowal duzo u jednego sprzedawcy
          ale oczywiscie to zalezy od jakosci rzeczy, stopnia zniszczenia i zazylosci ze
          sprzedajacym :))
          • vanessa75 Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 26.12.04, 20:55
            Ja podałam przykłady nowych nieużywanych ciuszków a uzywane sprzedaje od 4 do
            8 zł , a jak ktoś kupuje wiekszą ilość to opuszczam z ceny jeszcze.To i tak
            niedrogo sprzedaje bo moje rzeczy są w dobrym stanie i ludzie mnie tam znają i
            przychodzą do mnie.
            • zettrzy Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 26.12.04, 22:05
              te ceny przypomnialy mi zdarzenie sprzed paru lat:
              w trybie natychmiastowym musialam pojechac do domu, wiec sie spakowalam pi razy
              drzwi. W Polsce okazalo sie ze nie wzielam ze soba nocnej koszulki, wiec mama
              zabrala mnie na miejscowy bazarek gdzie za 8 zl - 8zl!!! nabyla od Rosjanki
              bawelniana koszulke w kwiatki i jakies koroneczki przy dekolcie i rekawach.
              Potem wrocilam do Stanow, rekreacyjnie wpadlam do "April Cornell" - butik z
              etnicznymi ciuchami dla pan z klasy sredniej - i szczeka mi poszla w dol. Miedzy
              roznymi recznie robionymi roznosciami mieli moja koszulke, bawelniana, w
              kwiatki, z koroneczka, metka "Made in Russia" za $60 czy $70.
              Powstrzymalam sie przed przyniesieniem mojej wlasnej zeby porownac dokladnie te
              kwiatki - no bo jak wytlumaczyc podobna roznice w cenie!
              • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 22:15
                wyobrażam sobie twoja mine po wejsciu do tego butiku i zobaczeniu koszulki:)
                ale wiesz bazar, a bazarki o ktorych tu piszemy to zupelnie inne miejsca.:)
                • zettrzy Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 26.12.04, 22:22
                  Gość portalu: malenka napisał(a):

                  > wyobrażam sobie twoja mine po wejsciu do tego butiku i zobaczeniu koszulki:)
                  > ale wiesz bazar, a bazarki o ktorych tu piszemy to zupelnie inne miejsca.:)

                  no, mine to musialam miec, bo cala obsluga sie na mnie rzucila, to co mialam im
                  powiedziec, "mnie ta koszulka interesuje jako przyklad super-zdzierstwa"?
                  fakt, koszulka nie byla uzywana, ale bazarek normalny bazarek - w Pruszkowie pod
                  Warszawa, jak chodzi o dokladnosc
            • Gość: malenka Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 22:11
              :-)
              chyab kiedys pojade tam specjalnie dla ciebie:)
              zapytam tylko jaki rozmiar ma wiekszosc twoich ciuszkow? (bo z tego co
              zrozumialam trafiaja sie tez rzeczy za male i za duze dla ciebie)
              chce wiosne! :))
      • magdzie Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra 26.12.04, 15:57
        mysle, ze moze to byc niezla zabawa, dla osob, ktore maja duzo czasu, i nie
        dziwie Ci sie, ze Ciebie to wciagnelo;)
        mi marzy sie mieszkanie pod Londynem, gdzie w poblizu bedzie targ owocowo-
        warzywny, duzo sklepikow z odzieza stylizowana na vintage, targ
        staroci...mmm...byloby pieknie.
        i pewnie chodzilabym czesto do secondhandow, gdyby poziom zaopatrzenia i
        jakosci towaru byl taki jak w stolicy GB.

        pzdr;)


      • Gość: Helga Re: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 21:21
        No to bedzie tak:
        Ktystjan Djor
        Wersejs
        Szannel
        Luj Witon
        Guczi-Puczi
        If Sant Lałrent

        Wszystko najlepszego gatunku, prosto z Ptaka i rynku bałuckiego
        • Gość: malenka :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 22:31
          uśmiałam się ... a jednak helga ma poczucie humoru
          :))))))))))
          • Gość: ewa Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 00:26
            ja kiedyś, dawno temu (kurcze 18 lat temu, jak to brzmi, to ja taka stara już
            jestem???) byłam w Londynie w dzielnicy Portobelo - tam to dopiero jest bazar,
            szwarc, mydło i powidło to mało powiedziane (antyki, ciuchy i nowe i używane,
            sprzęt, elektronika, owoce i warzywa, biżuteria). można kupić takie rzeczy, że
            hoho, a jakie perełki się zdarzają....szkoda tylko, że to tak daleko:(
            pozdrawiam wszystkich szperaczy
            • Gość: ewa Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 00:29
              Portobelo to chyba jednak nazwa ulicy a dzielnica Notting Hill, czy jakoś tak
              to było
              • Gość: sylwia Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 22:39
                a gdzie w POZNANIU moge cos fajnego wyszperać?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka