Dodaj do ulubionych

MACIERZYNSTWO...

05.11.05, 21:48
chciałabym sie dowiedziec kiedy zajde w ciazę i urodze dziecko.jestem 7 lat
po slubie.urodz.15.12.1975.a mąż 24.02.1976.czy czeka nas BYCIE RODZICAMI i
kiedy czy mamy adoptowac dziecko lub inna droga np.in vitro.JUSTYNA
Obserwuj wątek
    • k4thy Re: MACIERZYNSTWO... 15.11.05, 18:36
      Przyloz rece do brzucha, wysylaj do Nieba mysli pelne milosci, przywolujac
      Energie, ktora mialaby sie urodzic jako Twoje dziecko. To pomaga :)
    • kawka1 Re: MACIERZYNSTWO... 15.11.05, 21:38
      Jej, mam identyczną datę urodzenia i identyczny problem, ślub także w 98 roku...
      • lavia78 Re: MACIERZYNSTWO... 22.11.05, 22:41
        witaj justynko
        próbowałam coś zklecic dla ciebie więc czytaj:)
        na poczatku bedziecie mili oboje wiele doprzejscia, no przeszkód jest wiele ale
        jak tylko się pozbieracie bedzie dobrze cel zostanie osiągniety tak juz
        amcie..podnosicie się i tak dalej trzymać. jesteście dobrymi organizatorami więc
        wykorzystajcie to przy staraniach o dziecko, nie mówie o dniach płodnych itd
        tylko o czasie dla siebie zapomijcie o tym jesli pracujecie oboje zmiencie coś w
        godzinach pracy dostosujcie sie do siebie tak abyście czuli się zrelaksowani
        sobvą, nie bądżcie zbyt przesadnie gorliwi lepiej cos zrobić nieoczekiwanie
        spontanicznie organizacja lae nieco zamotana tzn. czas jest ważny ale
        niespodzianki więcej cieszą:)we wszystkim życie to pozytywna energia taka
        odbierajcie:)zabawa relaks wypoczynek uczcie się odpoczywac to bedzie recepta
        dla was moze i na dziecko(a moze któres z was zrezygnuje z czesci pracy) ja
        mysle że tam jest wiele odpowiedzi przystopujcie z pracą(oczywiście bez przesady
        zarabbiac trzeba ale praca to nie wszystko)(jesli masz jakies pytania pisz na
        laviaczarownica@interia.pl - napisze więcej co miałam na mysli) wasza droga do
        dziecka bedzie usiana "walką" i przetrwaniem i czas jeszcze nie
        nadszedł./...musiscie bardziej skupic się na sobie na swoich wnętrzach na
        przemysleniach rozwoju duchowym odnowie sibie..pozytywnym mysleniu czerpaniu
        radości z kazdego dnia...a nie praca i praca nauka i wiedza to nie jest dobra
        droga i nie ma co szukac naukowych wyjasnienień na to czy tamto natura czeka
        żeby was obdarzyć prawdziwym szczesciem ale pewne sprawy musiscie rozwiązac wy
        bo to wy o tym decydujecie(patrz wyżej)kierujcie sie rozumem jesli chodzi o
        sprawy fiansowe bo to ważny punkt w waszym życiu i proponuje rozwój duchowy
        połączony z nauką wyzszą nie wiem studia studium...to pomoże.......zobaczysz
        przyjdzie czas na dziecko tylko nie praca a rozwój duchowy rozmowy relaks zabawa
        nauka z pozomu wyższego(może filozofia??) wtedy zmieni się ...zobaczysz po
        czasie ... a ten biegnie i czeka na wasze zmiany
        pozdrwiam
        wrózka lavia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka