Dodaj do ulubionych

pytanie do prezesa Prometeuszy

09.10.06, 20:41
Moj maz ma 32 lata i w wieku 19 lat w wojsku dowiedzial sie ze jest hcv+
...trafil do poradni chorob watroby i okazalo sie ze wszystko jest ok proby
watrobowe tez w porzadku, uspokoilismy sie przekonani o pomylce....5 lat temu
z ciekawosci powtorzyl badanie na przeciwciala i okazzalo sie ze jednak hcv
jest dodatni...znow proby watrobowe i wszystko ok...robimy te badania co pol
roku i wychodza w porzadku...prawdopodobnie do zakazenia doszlo 21 lat temu
podczas operacji na wyrostek gdzie w tym czasie w szpitalu w ktorym byl
wykonywany zabieg zarazono bardzo duzo osob. Mam pytanie ...czy ten wirus sie
uaktywni po ponad 20 latach i maz zachoruje? jakie sa szanse?
dodam ze chodzimi do lekarza rodzinnego ktory daje skierowanie tylko na proby
watrobowe i morfologie pomimo tego ze maz jest hcv + nie chce zlecic zadnych
innych badan :/
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • lilian76 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 09.10.06, 20:56
      i jeszcze jedno pytanko....co to jest RNA-HCV? Czy mozna byc zdrowym i miec
      przeciwciala anty hcv? Ile mniej wiecej kosztuje to badanie i czy mozna liczyc
      na refundacje?
      dziekuje i pozdrawiam !
      • wirusek26 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 10.10.06, 18:50
        W moim przypadku bylo w tej kolejnosci.Lekarz hepatolog z przychodni watrobowej
        dal mi skierowanie do szpitala i tam zrobiono mi RNA hcv(z tego,co sie orientuje
        kosztuje ono ok.350zl,ale powinni zrobic to w szpitalu).Potem byl kolejny pobyt
        w szpitalu,tym razem biopsja watroby(i tu wydaje mi sie,ze maz powinien ja miec
        rowniez juz zrobiona).A co do pytania czy mozna byc zdrowym majac
        przeciwciala,to tak,rNA wcale nie musi byc dodatnie.U mnie wlasnie wyszlo w
        ostatnich badaniach,ze mam RNA- bez leczenia.Narazie sie nie ciesze,bo pewnie
        beda to powtarzac.
        Tak bylo u mnie.Ale moze niech sie p.Jarek wypowie.
        Pozdrawiam,Trzymajcie sie i nie martwcie.
        • lilian76 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 10.10.06, 21:09
          nie martwie sie wcale poniewaz wyszlam za maz za mezczyzne z hcv swiadomie i
          dobrowolnie nie balam sie tego....mamy juz 10 letnia corke i drugie dziecko w
          drodze... :) Nasz lekarz rodzinny uwaza ze nic sie nie dzieje ..ze maz jest
          zdrowy poniewaz proby sa w porzadku od 20 lat i swietnie sie czuje , dlatego tez
          nie daje zadnych skierowan < nie wiem czy do poradni chorob watroby trzeba miec
          skierowanie> bada tylko proby watrobowe i morfologie krwi...jak tylko wykryto
          przeciwciala pierwszy raz czyli 11 lat temu w wojsku przy oddawaniu honorowo
          krwi maz byl w poradni chorob watroby...usg i proby zrobili i powiedzieli ze
          zdrow jak ryba...i tyle zadnych biopsji> Jedyne czego sie boje to smierci...bo
          tak mi sie ten wirus kojarzy...i mam wrazenie ze zyjemy na bombie
          zegarowej....gdyby ktos mi dal gwarancje ze maz sie z nim zestarzeje bez choroby
          to byla bym szczesliwa ;) nie robilam sobie testu na przeciwciala hcv ani naszej
          corce...i nie zrobie poniewaz uwazam ze on niewiele zmieni...chyba ze zaczne sie
          zle czuc...nawet jezeli sie dowiem ze jestem dodatnia to i tak mnie nikt nie
          wezmie na leczenie...wyniki morfologii mam idealne a ob 6 a jestem w ciazy..wiec
          mam nadzieje ze zaden stan zapalny sie we mnie nie toczy...i tej nadzieji sie
          trzymam...a badaniach na rna HCV nie mielismy zielonego pojecia ...szok
          • ada713 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 11.10.06, 10:08
            To, że twój mąż ma dobre badania o niczym nie świadczy. Moim zdaniem powinien
            zażądać od lekarza pierwszego kontaktu skierowania do poradni chorób zakaźnych
            (adresy znajdziecie na stronie Prometeuszy) a tam iść ze wszystkimi
            dotychczasowymi badaniami i poprosić o dalszą diagnostykę. Podczas pierwszego
            pobytu w szpitalu zrobią Mu badanie RNA i dopiero wtedy się okaże czy jest
            chory, jeśli tak to podczas drugiego pobytu w szpitalu zrobią biopsję i dopiero
            wtedy będzie wiadomo w jakim stanie jest wątroba.
            W poradni są długie kolejki, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.
            Nie bagatelizujcie tego, nie na darmo choroba ta jest nazwana cichym zabójcą.
            Koniecznie trzeba zrobić te badania, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku, jak
            będzie za późno na leczenie.
            HCV można wyleczyć. Po co narażać siebie i dzieci. Zróbcie to jak najszybciej.
            I pamiętajcie dobre wyniki wcale nie świadczą o tym, że wirus nie zabija
            wątroby, ja mam wszystkie transaminazy w normie, USG też super a po dalszej
            diagnostyce zakwalifikowali mnie do leczenia.
            Zyczę podjęcia właściwej decyzji i samych --
            • lilian76 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 11.10.06, 20:49
              dzieki za informacje ale nie sadze ze z samymi przeciwcialami we krwi i dobrym
              wynikiem transaminaz ktokolwiek polozy mojego meza do szpitala...wiec zrobimy
              sami rna HCV i bedziemy sie potem martwic...teraz nie mam zamiaru sie dolowac i
              wymyslac...poniewaz jest wiele roznych innych chorob na ktore mozna umrzec
              predzej niz na hcv...;) co nie oznacza ze go bagatelizujemy..poprostu nie bedzie
              wirus rzadzil naszym zyciem...co do narazania dzieci to czytalam ze zarazenia w
              obrebie rodziny zdarzaja sie niezwykle rzadko..prawie sa niemozliwe...wiec nie
              dajmy sie zwariowac...czytalam info w prometeuszach i naprawde procenty nie sa
              az takie duze jezeli chodzi o smiertelnosc...poza tym trzeba jakos zyc i
              niekoniecznie pod dyktando wirusa...jezeli zajdzie potrzeba bedziemy walczyc..po
              to aby wygrac oczywiscie ;) Mam duza nadzieje ze ten wirus jest
              nieaktywny...nie ma rna...tym bardziej ze maz juz z nim zyje od ponad 20 lat i
              to bez jakichkolwiek problemow ze zdrowiem i dobrymi wynikami ;)
              Pozdrawiam!
    • mordeczek Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 12.10.06, 13:01
      Moze tak byc, ze latami nic sie nie dzieje. Nagle przyjdzie jakis kryzys
      zyciowy, powiedzmy jakies sprawy emocjonalne oslabiajace system (rozwody,
      bezrobocie, latami stres, itp.), i nagle wirus rusza do ataku.
      Moze byc duzo, nawet spontaniczne wyleczenie, czego zycze twojemu mezowi...i
      sobie tez.
      Zawsze mozna sie zdecydowac ruszyc sprawe i zaczac leczyc....a noz-widelec sie
      powiedzie.
      • mameja21 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 12.10.06, 20:04
        Leczyć i to jak najszybciej.
        HCV niszczy nie tylko wątrobę, ale powoduje również wiele innych komplikacji.
        Ja prawdopodobnie zostałem zarażony w '82 roku, dowiedziałem się w połowie
        2004. Do tego czasu czułem się rewelacyjnie, intensywnie uprawiałem sport itd.
        W ciągu roku nagle wystąpiło u mnie wiele uciążliwych dolegliwości, ogólnie
        czuję się fatalnie.
    • prezes.prometeuszy Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 15.10.06, 09:20
      Jeśli przeciwciała antyHCV są obecne od tak dawna, a objawów zakażenia nie ma,
      to być moze warto wykonac na początek właśnie to badanie, o które Pani pyta :
      HCV RNA. Najtaniej prywatnie można je wykonać korzystając z listy placówek
      znajdującej się na tej stronie naszego Serwisu :
      www.prometeusze.pl/molekularne.php - badanie tam wykonać można już za
      ok. 130-160 zł (różnica wynika z tego, że nie wszystkie laboratoria doliczają
      do 130 zł koszt przesyłki kurierskiej do Wrocławia w wysokości 30 zł).

      Badanie to jest refundowane, ale zazwyczaj tylko podczas hospitalizacji na
      oddziale zakaźnym szpitala, który zajmuje sie leczeniem przeciwwirusowym
      hepatitis C - wykonane powinno być wraz z biopsją wątroby (jeśli HCV RNA będzie
      +).
      • lilian76 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 06.11.06, 14:23
        Poniewaz moj maz jest na urlopie postanowil sie przebadac ...zrobic kontrolny
        panel watrobowy oraz uzyskac skierowanie do poradni chorob watroby...
        Grzecznie poszedl do lekarza pierwszego kontaktu a pani doktor wiedzac ze jest
        hcv dodatni powiedziala ze nie da mu skierowania ani na badania anie do
        hepatologa poniewaz badania z zeszlego roku sa ok...RECE OPADAJA! ;(
        Maz zaczal troszke symulowac...powiedzial ze zle sie czuje...ma bole wprawym
        podzebrzu...generalnie jest oslabiony i miewa stany podgoraczkowe...wszystko po
        to aby uzyskac skierowanie na badania i do poradni...Pani doktor macala go w
        lewym boku i pyta tu boli??? on ze nie...ona to zrobimy gastroskopie...on mowi
        ze nie boli go zoladek...ze jest hcv dodatni od lat < w karcie jest zaznaczone
        ale przypomnial> i bardzo zalezy mu na wizycie u specjalisty i badaniach
        kontrolnych czy z jego watroba wszystko ok...Pani doktor powiedziala ze
        potrzeby nie widzi...dala skierowanie na morfologie i mocz < o ironio !!!> i
        kazala przyjsc jutro ..jak te badania wyjda ok to znaczy ze maz jest
        zdrow....tak wiec jutro wybieram sie do niej razem z mezem..spytac skad ona wie
        po tych badaniach ze z watroba wszystko ok...
        Mam pytanie...Czy osoba u ktorej stwierdzono hcv + ma prawo dostac skierowanie
        do poradni chorob watroby bez zadnych problemow...czy o co chodzi...bo juz
        naprawde zglupialam... :(
        • mameja21 Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 06.11.06, 19:57
          Z tego co ja wiem, ma soba hcv+ ma obowiązek otrzymać skierowanie do
          specjalisty.
          Niech mąż poprosi o odmowę takiego skierowania na piśmie.
        • prezes.prometeuszy Re: pytanie do prezesa Prometeuszy 12.11.06, 23:27
          Lekarz jaja sobie robi i tyle - bo nie wiem jak to nazwać... :-(
          chętnie bym go poznał i powiedział mu co o nim myslę. Jestem przekonany, ze ta
          osboa, która napisała przede mną ma rację - poprosić o odmowę wydania
          skierowania do specjalisty chorób zakaźnych, jak wyda to na skargę do NFZ, jak
          nie wyda ani pisemnej odmowy, ani skierowania to na skargę do kierownika
          przychodni...

          Swoją drogą zmienić lekarza pierwszego kontaktu na innego - tu ma miejsce
          według mnie niekompetencja i zaniechanie właściwego postępowania, a więc błąd w
          sztuce lekarskiej, działanie na szkodę pacjenta. Swoją drogą ja bym nie
          odpuścił i napiałbym kilka skarg na nią, np. do Izby Lekarskiej i do NFZ.

          Każdy, kto ma dodatni wynik antyHCV ma prawo do dalszej diagnostyki w
          specjalistycznej Poradni WZW lub Szpitalu chorób zakaźnych. Lekarz pierwszego
          kontaktu nie jest właściwym lekarzem do wykonywania diagnostyki i leczenia
          hepatitis, ma obowiązek przekazać pacjenta specjaliście chorób zakaźnych do
          Poradni, ma obowiązek wystawić skierowanie (bez dyskusji!).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka