Dodaj do ulubionych

Przebieg mojego leczenia w USA.

29.11.08, 17:30
Lecze się Pegiinterferonem alfa-2a 0.5 ml i Ribavirin 200 mg.Koszt
miesieczny leczenia to $2500,jezeli nie ma sie insurance card
(ubezpieczenie)ja na szczęscie mam wiec płace tylko lub az $500.Na
lekarstwa nie czeka sie w kolejce tylko po badaniach są dostępne
odrazu.Mam hcv c typ b.Wyniki biopsji b.dobre tzn.watroba nie
naruszona jeszcze.Jestem po drugim zaszczyku i dosłownie żadnych
efektów ubocznych,moze poza lekim łamaniu w kościach po 1
zasztrzyku.W Usa nie robia zasztrzyku w szpitalu tylko pielegniarka
na sucho pokazuje jak to robić.Mnie kuje moja kochana żonka.Pytanie
do was czy jak po 2 zastrzykach jest ok to czy jest duże
prawdopodobieńswto bez skutków ubocznych w dalszej
terapii.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 17:36
      Gdyby u nas pacjenci tyle płacili też by nie było kolejek ;-)
      • mordeczek Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 17:45
        U nas nie placa i tez nie ma kolejek.
        • jan-w Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 19:54
          Płacą, płacą. Wysokie podatki ;-)
          • mordeczek Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 20:41
            U was placa wyzsze i czekacie na lekarstwo. :)
            • jan-w Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 20:48
              Ale my dopiero odbudowujemy gospodarkę po zrujnowaniu jej przez komunistów. A
              wyższe płacimy tylko w stawkach procentowych. W pieniądzach wy płacicie wyższe,
              a przy wyższych progach nieporównywalnie wyższe. Stąd te skandale ujawnione w
              tym roku.
              • zakielek Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 21:25
                No nie wiem, mamy wiecej podatków posrednich.
              • straus07 Pytanie do Jana: gdzie Ty masz oczy? 10.04.09, 18:14
                Urodzilem sie w 1960 r. i cały czas gospodarka jakos sie czołgała. Nic mi nie brakowało oprócz pełnej wolności. To dopiero po odejsciu Komunistów nastąpiła klęska gospodarki, upadek zakladów i 25% bezrobocie, które mnie wygoniło z ojczyzny z chlebem.
              • straus07 W Anglii. 10.04.09, 18:16
                Leki i leczenie jest za darmo dla ludzi którzy tu choć parę miesięcy
                popracowali. Ja na razie jestem po 2 tabl Rebetol 200, reszta wieczorem 3 tabl i
                pierwszy zastrzyk.
    • zakielek Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 17:53
      Te „przyjemne” :) skutki uboczne pojawiają się dopiero po kilku,
      kilkunastu zastrzykach. ( ale nie muszą )
      2500 $ niezła cena :)
      200 mg rybowiryny trochę mała dawka ??
      • ags-1 Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 29.11.08, 21:27
        A ja slyszalam,ze najgorzej jest na poczatku leczenia...
      • robertpaul Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 30.11.08, 04:58
        Zapomniałem napisac rybaviryna 200 mg x6(3x rano i 3x wieczorem)
    • hakdil Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 30.11.08, 09:52
      U męża to sie nie sprawdziło,tzn z każdym zastrzykiem czuł sie
      gorzej i zle znosił leczenie.Rok męczarni,wynik ok.Po pół roku
      okazało się,że znow coś sie dzieje i teraz mąż zaczął kolejny rok
      leczenie,jesteśmy na samym początku drogi:(Na początku były chwile
      takie,że czuł się w miarę.Teraz i to sie skończyło.Ketonal nie
      pomaga tak jak kiedys.Bedziemy szukac pomocy w antydepresantach,ale
      czy one pomogą w psychofizycznych skutkach ubocznych,tego nie
      wiemy,okaże się.
      Pozdrawiamy.
    • inna1_3 Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 02.12.08, 16:15
      Kazdy przechodzi inaczej.To,ze jest niezle w twojej sytuacji,nie znaczy ,ze musi
      byc zle,ale tez nie znaczy,ze bedzie tak samo,moze byc przeroznie.Oby tak dalej
      jak jest!!! Pozdr
    • straus07 W Anglii. 10.04.09, 18:18
      W Anglii.
      straus07 10.04.09, 18:16 Odpowiedz
      Leki i leczenie jest za darmo dla ludzi którzy tu choć parę miesięcy
      popracowali. Ja na razie jestem po 2 tabl Rebetol 200, reszta wieczorem 3 tabl i
      pierwszy zastrzyk.

      Napisz cos wiecej jak to jest u Was w USA , please...
      • robertpaul Re: W Anglii. 17.05.09, 06:17
        Straus07.Tutaj leczenie jest płatne,jeżeli nie masz
        ubezpieczenia.Ubezpieczenie możesz wykupic samemu lub mieć dzięki
        pracodawcy.Nie ma czegoś takiego jak kolejka na terapię.Ja po
        diagnozie i biopsji zaczęłem odrazu kurację.Koszt miesięczny kuracji
        to $2500,w moim przypadku refundowane przez ubezpieczenie.Powiem tak
        masz ubezpieczenie jest ok,nie masz to przesrane.No chyba,że masz
        dużo kasy.Poziom medycyny nie do porównania z Polską.Pozdrawiam i
        życzę powodzenia.
    • robertpaul Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 17.05.09, 06:08
      Dzisiaj otrzymałem wspaniałą wiadomość od lekarza.Po 6 miesiącach
      kuracji nie mam już wirusa.Lekarz powiedział,że mam 95% na to iż
      wirus nie powróci.Pozdrawiam.
      • mordeczek Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 17.05.09, 10:03
        Gratuluje szczescia w nieszczesciu. "B" jest jak katarek, dlatego 95 % szans i
        tylko 6 mies. terapii.
        • robertpaul Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 17.05.09, 15:04
          Mordeczek ja mam hepatatis c genotyp 1b i jestem na minusie w
          połowie drogi.Pozdrawiam
    • guciaczek10 Re: Przebieg mojego leczenia w USA. 20.05.09, 14:45
      prosze sie nie martwic. ja juz jestem 6m-cy po leczeniu. 1 zastrzyk byl
      najgorszy, pozniej organizm juz sie przyzwyczaja.mam wzw c
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka