11.12.08, 22:18
hej wszystkim, mam pytanko, a mianowicie: mam to świństwo we krwi,
ale jak narazie: ALATy, ASPATy w normie, USG nie wykazało
negatywnych zmian wątroby, lekarz nie kieruje na biopsję, bo nie
widzi narazie takiej potrzeby... czy w takiej sytuacji mogę sobie
pozwalać na alkohol? Oczywiście w granicach rozsądku i z umiarem :P
Czy może lepiej nie? Bo wiecie, jak to jest... Studia i w ogóle...
Pożyć by się chciało od czasu do czasu..
Obserwuj wątek
    • joahal Re: ach te % 11.12.08, 22:40
      Ja bardzo ograniczyłam mój ulubiony alkohol czyli wino, lepiej nie
      pić... Piję okazjonalnie jedną lampkę.
      Nalegaj na biopsję, radzę ci. Ja też nie mam żadnych objawów, alaty
      we wzorcowej normie i ogólnie pięknie, a biopsja wykazala I stopień
      zwlóknienia... Oni (państwowa słuzba zdrowia) mają taką procedurę
      (myslę, że to wynika z oszczędności), że przez dwa lata pacjenta
      obserwują i jeżeli nie ma objawów, to dopiero po 2 latach robią mu
      HCVRNA i biopsję i wtedy kierują na leczenie. Tak więc dobre
      samopoczucie i swietne wyniki nie gwarantują ci zdrowia, a to czy
      naprawdę masz wirusa wykaże tylko badanie hcvrna.
      • jan-w Re: ach te % 11.12.08, 23:00
        Po co ma nalegać na biopsję, jeżeli USG nic nie wykazało a interferonu na razie
        nie dostanie? To nie to samo co pobranie krwi i lepiej niepotrzebnie nie ryzykować.
        • chlopak2005 Re: ach te % 12.12.08, 10:50
          Co do % robisz co chcesz. Nie jesteś w trakcie leczenie itd. to jeśli chcesz to
          pijesz. W trakcie leczenie nie powinneś(aś) pić, ale też od Ciebie zależy.
          "Jedni żyją chwilą! Inni z losem się biją!". Pijąc teraz możesz mieć za parę lat
          problemy, ale nie musisz taka prawda. Trzeba się też zastanowić jak chcesz żyć
          za te parę lat i jak długo ;].
          • emk-a89 Re: ach te % 12.12.08, 16:13
            thx za odzew :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka