dominiczka_77 24.08.09, 15:27 Witam ponownie, Powiedzcie mi na podstawie jakich badań lekarz może stwierdzić marskość wątroby i stan zaawansowania marskości? Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fast-usypiacz Re: Marskość 24.08.09, 16:00 Jedynym pewnym sposobem rozpoznania marskości jest wykonana biopsja wątroby. Nie zawsze się ją jednak wykonuje - czasem wystarczy obraz kliniczny, wyniki badań - te są jedynie bardzo orientacyjne - i obraz usg lub tomografia komputerowa wątroby. Marskość klinicznie możemy podzielić na skompensowaną kiedy organizm kompensuje zmiany które zaszły w wątrobie a jej funkcja jeszcze jest na tyle zachowana że najprościej mówiąc jej rezerwy nie uległy wyczerpaniu i nieskompensowaną kiedy tak nie jest. Tu ocenia się stan kliniczny pacjenta i wyniki badań alat, aspat , poziom białek i czasy krzepnięcia itp. Podział histologiczny na drobno, wielkoguzkowąchyba Cię nie interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Marskość 24.08.09, 17:26 Do tej niewątpliwie słusznej wypowiedzi dodam: 1. Metody rozpoznania - zależy też od zaawansowania. Pofałdowane krawędzie wątroby widać na USG, a zespół objawów typu wodobrzusze itp może pomóc w diagnozie. 2. Na szczęście nie jest tak że marskość nieskompensowana jest już nieodwracalna. Po zaistnieniu incydentów dekompensacji, odpowiednim leczeniem można marskość ponownie skompensować. Oczywiście nie zawsze, ale często. Odpowiedz Link Zgłoś
dominiczka_77 Re: Marskość 24.08.09, 19:29 Dziękuję za odpowiedzi, jutro narzeczony ma USG (zobaczymy czy coś się zmieniło), no a w piątek do poradni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kopciuszek125 Re: Marskość 27.08.09, 22:32 Dominiczko_77 napisz co z Twoim narzeczonym. Mój syn też ma marskość wątroby, chociaż nie miał robionej biopsji z powodu niskich płytek krwi ale miał robione badanie fibroscan i USG oraz inne badania które potwierdziły ten stan. Odpowiedz Link Zgłoś
dominiczka_77 Re: Marskość 28.08.09, 00:24 kopciuszku125 , Jutro ma wizytę w poradni, na razie wszystkie znaki wskazują, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Biopsji tak jak już pisałam nie miał. Zobaczymy co powiedzą jutro specjaliści. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qeenie Re: Marskość 18.02.10, 18:44 2. Na szczęście nie jest tak że marskość nieskompensowana jest już nieodwracalna. Po zaistnieniu incydentów dekompensacji, odpowiednim leczeniem można marskość ponownie skompensować. Oczywiście nie zawsze, ale często. Co to jest marskosc nieskompensowana? I co rozumiemy przez "incydenty dekompensacji". B. prosze o wyjasnienie o co chodzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Marskość 18.02.10, 19:11 Marskość nieskompensowana to sytuacja kiedy wątroba nie jest już w stanie wypełniać w dostateczny sposób swoich funkcji. Efektem są powikłania - osłabienie, wodobrzusze, opuchlizny, krwawienie np z żylaków przełyku, zatrucie organizmu i w efekcie encefalopatia a następnie śpiączka a w krańcowych przypadkach śmierć. Incydent dekompensacji to powyższa sytuacja czasowa, jeżeli (zazwyczaj w wyniku zastosowanego leczenia) wątroba zaczęła w miarę sprawnie działać. Śmierci zazwyczaj nie udaje się cofnąć, chociaż kilka przypadków jest w naszym kręgu kulturowym często wspominanych ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wikinka Re: Marskość 19.02.10, 12:21 a skąd wiecie jaki jest np stopień zwłoknienia wątroby itp ? ja wczoraj weszłam do lekarza aby spytać czy stan męża jest poważny bo na wypisie ze szpitala ma napisane marskość JEDNEGO płata wątroby ,żylaki przełyku,wodobrzusze.więc jeśli jednego płata to reszta jest zdrowa? lekarz powiedział ,że marskość zaawansowana a stopień to nic mi nie powie bo się nie znam a jeszcze nie wiedziałam ,że jest takie coś jak zdekompensowana i nie.i się o to nie zapytałam też.to już w sumie nie wiem czy marskość jest zaawansowana czy skoro jednego płata to jeszcze nie tak źle? aha i jeszcze powiedział lekarz z poradni ,że mąż nosi w sobie granat bo w każdej chwili mogą żylaki pęknąć czy jak mam to rozumieć.?załamał mnie . Odpowiedz Link Zgłoś
wikinka Re: Marskość 19.02.10, 12:26 nieskompensowana oczywiście a nie zdekompensowana Odpowiedz Link Zgłoś
kiepski476 Re: Marskość 19.02.10, 14:26 > aha i jeszcze powiedział lekarz z poradni ,że mąż nosi w sobie granat bo w > każdej chwili mogą żylaki pęknąć czy jak mam to rozumieć.? Krwotok z żylaków przełyku jest tym powikłaniem marskości, które najbardziej i bezpośrednio zagraża życiu. Z marskością można spokojnie żyć wiele lat, ale o żylaki przełyku trzeba dbać: regularnie ostrzykiwać lub zakładać gumki. Oraz pilnować leków obniżających ciśnienie wrotne (np. Propranolol). Pilnujcie stanu żylaków, a będzie dobrze. W przypadku krwotoku: szybko do szpitala, gdzie podadzą leki przeciwkrwotoczne i uzupełnią straty krwi. Jeśli krwotok jest masywny, zagrażający życiu, to do żołądka wkłada się balon i wypełnia płynem (sonda Sengst-Kena)- działa to jak opatrunek uciskowy. Po 24 godzinach wyjmmuje się. Działa skutecznie, sprawdzone. Jeśli powtarzające się krwotoki zagrażają życiu, to przez wątrobę przepuszcza się TIPS - to taka rurka, która puszczając krew na skróty, obniża ciśnienie wrotne. (Wkłada się ją przez żyłę udową, o ile jeszcze pamiętam). Potrafi wytrzymać nawet 5 lat. Też sprawdzone, a znam dziewczynę, która wytrzymała wielokrotnie dłużej. Przy TIPS-ie krwotoki ustają całkowicie. Jeśli to wszystko zawiedzie, to pozostaje przeszczep wątroby. Ale to ostateczność i na tym forum nie wolno o tym pisać. Też sprawdzone. Lektura obowiązkowa: www.hcv.pl/leczenie_objawowe_marskosci.php (Zwróć uwagę na Hepa-Merz i laktulozę - prosty środek, a jakże skuteczny. Ogranicz też sól w diecie: warto zrezygnować z wędlin „sklepowych” na rzecz przygotowywanych w domu pieczeni na zimno, które nie są tak wściekle słone. Chodzi o niezatrzymywanie wody w organizmie). Odpowiedz Link Zgłoś
wikinka Re: Marskość 22.02.10, 11:10 dziękuję bardzo informacje. nie wiedziałam,że coś z tymi żylakami trzeba robić (lekarz nie mówił) .Mąż bierze propranolol 3 razy dziennie.Zylaki 2 stopnia. To na ten temat wiem juz chyba wszystko ale jeszcze mnie nurtuje taka rzecz czy ta marskość jest ZAAWANSOWANA skoro na wypisie jest jednego płata a lekarz w przychodni mówi,że stan poważny.Nie było robiona bipsja tylko usg i tomografia w szpitalu (już z rok temu). Odpowiedz Link Zgłoś