taclem 31.08.11, 20:23 Fajne :-) Choć wybitnym znawca Wallandera, to Pan raczej nie jest panie Wiktorze :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
enzowy Re: Z menu detektywa 04.09.11, 11:00 nie tylko Wallandera, Fabio Montale rowniez. moze ktos redaktorowi tylko te ksiazki opowiedzial?blad na bledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Z menu detektywa 04.09.11, 11:06 Charakterystyczne, że pan Hagen opuścił jedyną serię, w której policjanci bywają i "północni", i "południowi", choć wszyscy są Szwedami: "Historię zbrodni" Maj Sjoewall i Pera Waehloeoe, znaną zwykle jako seria "z komisarzem Beckiem". Gorąco polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Z menu detektywa 04.09.11, 14:37 A ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony to bardzo dobra literatura. Z drugiej stężenie lewackiej propagandy jest wysoce niestrawne. No chyba, ze ktoś faktycznie wierzy, ze Szwecja lat 70, to policyjne państwo na usługach kapitału a takie NRD to oaza wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
szanownypanlukasz Ktoś nie czytał kryminałów Izzo 04.09.11, 18:56 Honorine, a i owszem, gotuje, ale na pewno nie w podkoszulku. Bo Szanowni Państwo Redaktorzy, Honorine to ponad siedemdziesięcioletnia wdowa mieszkająca obok Fabio. Zdaję sobie sprawę z faktu, że w książkach o Montale przewija się wiele kobiet, ale skoro ktoś pisze artykuł i ma z tego pieniądze, to niech się lepiej przyłoży do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Z menu detektywa IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.09.11, 19:48 A gdzie Eberhard Mock i Edward Popielski, smakosze i koneserzy dobrego jedzenia z powieści Krajewskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnekowboje Re: Z menu detektywa 05.09.11, 09:23 zgadzam się z przedmówcą :-) Kurt Wallander bardzo cenił sobie samotne wypady do restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ldg Sherlock Holmes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:47 grzał kokainę dożylnie :) ale najlepsze śniadanko i tak w cegiełce: lofty de girarda eu :) Odpowiedz Link Zgłoś