Gość: ktosia
IP: *.play-internet.pl
31.10.15, 22:17
Witam.
Mam długi na poziomie ok. 60-70 tys wraz z kosztami komorniczymi. Dla mnie to bajońska kwota, biorąc pod uwagę,że zarabiam na poziomie najniższej krajowej, jestem osobą samotną. Kwota powstała ponieważ " zachciało" mi się działalności gospodarczej, która nie wypaliła. Straciłam swoje oszczędności a z kwoty 30 tys narosło już drugie tyle.
Dopadła mnie jeszcze depresja, ponieważ nie jestem w stanie przejść nad tym do porządku dziennego.
Mam pytanie czy zlecić spisanie takiego wniosku komuś czy można sobie poradzić samemu, czy ktoś to przeprowadził samodzielnie i skutecznie pozbył się swoich długów? Chętnie dowiem się jak to zrobił, jaki był tego koszt no i jak teraz mu się żyje.
Aha, nie chcę słuchać o tym, że powinnam spłacić itp, znam swoje możliwości finansowe i wiem, że nie jestem tego w stanie spłacić, a życie różnie się toczy i nie chcę po sobie zostawić bałaganu dla moich dzieci jakby coś się ze mną stało.
Nie zostawię im majątku bo go nie mam, ale nie chcę im zostawiać długów.
Po prostu.
To moja motywacja.
To że nie dostanę już w życiu kredytu nie przeraża mnie, bo ograniczyłam moje potrzeby do minimum i widzę że da się tak żyć. Wzięłam kredyty na konkretny cel, nie na wakacje czy inne przyjemności.