Dodaj do ulubionych

Nie splacic kredytow ale zachowac dom

04.12.07, 14:42
Znajomy chwali sie, ze wkrotce bedzie wlascicielem domu o wartosci
miliona zlotych poniewaz oszukal banki i wierzycieli.
Tlumaczy to tak:
Nie placilem podatkow, bralem kredyty bankowe, zalegalem z
platnosciami swojej firmy aby wybudowac dom. Kiedy go wybudowalem
dom przepisalem na znajoma z obowiazkiem zaplaty opozniona o 3 plus
2 lata. Sam wyjechalem za granice. Obecnie mija 5 lat przedawnienia
sie wszystkich moich zobowiazan. Znajoma nie zaplacila za dom wiec
nasza umowa wygasla lub to ona moze sprzedac nieruchomosc dla mnie.

Czy to jest mozliwie? W ktorch sprawach moj znajomy klamie lub jest
nieswiadomy, ze i tak go zlapia?
Obserwuj wątek
    • Gość: MonicaNY Re: do monicany IP: *.nycmny.fios.verizon.net 04.12.07, 16:01
      > Ten twój znajomy to sczwany lis.Dobrze to obstalował.

      Ja nie wierze aby banki itp nie byly na takich przygotowane.
      Czy ktos zna prawna strone takiej sytuacji?
      • Gość: Tomi Re: do monicany IP: *.retsat1.com.pl 04.12.07, 21:10
        Banki sa na to przygotowane, w odsetkach rat placimy wszyscy za straty bankow w podobnych sytuacjach.
        • Gość: Gość Re: do monicany IP: 80.51.192.* 04.12.07, 23:59
          Czasem mam wrażenie jakbyśmy wszyscy tu mieli wielu znajomych ;)))
          • Gość: lulu Re: do monicany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 17:32
            Kolega zapomniał ci powiedzieć że komornik po 5 latach może wystąpić do sądu o
            przedłużenie (wyroku)zobowiązania,a potem znowu o 5 lat i znowu.Aż dojdzie do
            emerytury i będziesz dostawał 30% jej wartości.Tyle komornik zostawi mu na życie.
            • Gość: Gość Re: do monicany IP: 80.51.192.* 06.12.07, 00:43
              Nie wiadomo co będzie za lat kilka? Już nieraz nas czymś w przeszłości
              straszono, a jest zupełnie inaczej ... oczywiście, że lepiej
            • Gość: MonicaNY Re: do monicany IP: *.nycmny.fios.verizon.net 06.12.07, 03:53
              >Gość portalu: lulu napisał(a):
              > Kolega zapomniał ci powiedzieć że komornik po 5 latach może
              >wystąpić do sądu oprzedłużenie (wyroku)zobowiązania,a potem znowu o
              >5 lat i znowu.Aż dojdzie do emerytury i będziesz dostawał 30% jej
              >wartości.Tyle komornik zostawi mu na życie.

              Tego nie wiedzialam a o to wlasnie rowniez pytalam.
              Bardzo dziekuje za odpowied, Lulu.
              Powstala jednak nowa, bardzo ciekawa sytuacja.
              Wartosc domu tego znajomego e w miedzyczasie niesamowicie wzrosla.
              Mozna przypuszczac, ze dom jest teraz warty nawet wiecej niz
              ewentualne odsetki /wiesz moze w jakiej wysokosci i za jaki okres je
              naliczano?/i dlugi. Tak wiec skoro to znajomy a nie wierzyciele,
              jest nadal prawnym wlascicielem nieruchomosci to moze ja sprzedac i
              z nadwyzki wszystkich splacic.

              Trzeba przyznac, ze nie dosc, ze skutecznie sobie pogrywa z
              wierzycielami to jeszcze mu dopisalo takie szczescie z ekspolozja
              cen nieruchomosci a tak wielu uczciwych ludzi w dokladnie na tym
              samym sie wylozylo.
              • Gość: lulu Re: do monicany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:31
                A aprpropo odsetek to po 5 latach wynoszą 2X tyle co kredyt.Wiem co mówię.
              • Gość: M. do Monica NY Re: do monicany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 06:12
                Moniko, LULU bredzi. Co ma komornik do występowania do sądu o jakieś
                "przedłużanie zobowiązania" ?!?!

                WIERZYCIEL może przed upływem 10 lat od ostatniej czynności prawnej wystąpić do
                KOMORNIKA o ponowne rozpoczęcie egzekucji i tym samym przerywa bieg
                przedawnienia na kolejne 10 lat. Potem może znowu to zrobić i znowu i znowu. W
                nieskończoność. potem - w pewnych okolicznościach - dług może przejść na
                spadkobierców.

                A co do tych 30% renty, które komornik zostawia. Hehe, kolejna bzdura w
                wykonaniu LULU.

                Maksymalne zajęcie komornicze to 2/3 - w przypadku egzekwowania świadczeń
                alimentacyjnych, w pozostałych 1/2. Z uwzględnieniem kwot wolnych od zajęcia,
                czyli przy niskiej emeryturze-rencie, zajęcie może de facto wynieść sporo mniej,
                niż 50%.
                • Gość: lulu Re: do M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 11:32
                  ...w pewnych okolicznościach dług może spaść na spadkobierców...

                  Tak.Jeżeli matkę masz popie..ną i nie powie ci że dom jest zadłużony
                  a ty go przejmiesz jako spadek to dostaniesz gratis długi.
                  (ale takie okoliczności widocznie tylko tobie są znane).
                  • Gość: M. Re: do M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 14:24
                    Nie, nie tak. Czy wiesz o długu, czy nie - spadek zawsze warto przyjmować z
                    dobrodziejstwem inwentarza. Za ewentualne długi o których możesz przecież nie
                    wiedzieć, odpowiadasz wtedy tylko do wartości przyjętego spadku. To jest
                    abecadło, ale tyś za głupia nawet na to i wolisz pieprzyć od rzeczy robiąc
                    ludziom wodę z mózgu.

                    A od mojej matki sie odpie.. tępa suko. Wara ci od mojej rodziny. Gdyby to
                    nie był net, porozmawialibyśmy zgoła inaczej.
                • Gość: lastboyscout Re: do monicany IP: *.nycmny.fios.verizon.net 07.12.07, 15:18
                  To brzmi jeszcze ciekawiej! Dziekuje.

                  Wiec jak rozumiem ten caly manewr nie ma zadnych szans powodzenia
                  poniewaz jezeli temu znajomemu wierzyciele weszli na hipoteke to
                  potem moga to przedluzac az do skutku.

                  Czy wierzyciele maja jakas prawna droge aby nie czekac a po prostu
                  zajac nieruchomosc jezeli on nie wroci do kraju?

                  A moze wierzycielom warto czekac skoro jest pewnosc, ze przejma dom
                  aby odsetki /ile w ogole wynosza?/ tak urosly aby wraz z kwota
                  pozyczki zrownaly sie z wartoscia nieruchomosci i w ten sposob
                  najwiecej zarobic?

                  Zechcialbys do mnie napisac na adres MonicaNY@gazeta.pl poniewaz mam
                  jedno wazne pytanie ?
                • monicany Re: do monicany 07.12.07, 15:21
                  Przepraszam wyslalo mi sie z konta meza.
                  Jeszcze raz.

                  To brzmi jeszcze ciekawiej! Dziekuje.

                  Wiec jak rozumiem ten caly manewr nie ma zadnych szans powodzenia
                  poniewaz jezeli temu znajomemu wierzyciele weszli na hipoteke to
                  potem moga to przedluzac az do skutku.

                  Czy wierzyciele maja jakas prawna droge aby nie czekac a po prostu
                  zajac nieruchomosc jezeli on nie wroci do kraju?

                  A moze wierzycielom warto czekac skoro jest pewnosc, ze przejma dom
                  aby odsetki /ile w ogole wynosza?/ tak urosly aby wraz z kwota
                  pozyczki zrownaly sie z wartoscia nieruchomosci i w ten sposob
                  najwiecej zarobic?

                  Zechcialbys do mnie napisac na adres MonicaNY@gazeta.pl poniewaz mam
                  jedno wazne pytanie ?
                  • Gość: M --> MonicaNY Re: do monicany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 07:03
                    Moniko,
                    nie jestem prawnikiem, lecz bankowcem i z tego tytułu posiadam pewną wiedzę z
                    zakresu kc, kpc, uoksie itd. Ale jest to wiedza wycinkowa i zwyklym swinstwem -
                    na miare nieslawnej pamieci LULU - byloby doradzanie czegokolwiek ponad to, co
                    wczesniej napisalem.

                    Prawd mowiac, dziwie sie Twojemu znajomemu: na jego miejscu wpakowalbym tylek w
                    samolot i z papierami poszedl do jakiegos adwokata. Porada internetowa, nawet
                    fachowca, moze byc jedynie wskazowka dotyczaca jakiegos aspektu prowadzonej
                    sprawy, nic nie zastapi bezposredniej rozmowy i przejrzenia dokumentow, bo po
                    prostu czestokroc diabel tkwi w szczegolach. Jesli juz koniecznie oczekujesz
                    fachowej pomocy na odleglosc, to raczej pisz tutaj:
                    forumprawne.org/f,4.html
                    To jest darmowe forum prawnicze, nad poprawnoscia odpowiedzi czuwaja fachowcy.
                    Teraz pokrotce na pozostale pytania:
                    * jesli weszli na hipoteke, to znajomy moze zapomniec o przedawnieniu;
                    * to wierzyciele posiadajacy prawomocny wyrok sadowy steruja dzialaniami
                    komornika, wiec to oni zdecyduja, czy zechca wszczac procedury teraz, czy za 5
                    lat; z tym przejeciem domu to nie tak calkiem prosto: procedury licytacji
                    nieruchomosci obwarowane sa dosc szczegolowo. IMHO: wierzyciele opozniajac
                    egzekucje ryzykuja, ze kwota dlugu z odsetkami przekroczy wartosc sprzedazy
                    nieruchomosci. Ale to juz zlozona sprawa.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: MonicaNY Re: do monicany IP: *.nycmny.fios.verizon.net 08.12.07, 22:49
                      Nie zrozum mnie zle. Ja po prostu uznalam, ze wlasnie wiedza
                      praktyka jest w tym temacie cenna i dlatego zwrocilam sie do ciebie.
                      Nie sadzie aby ten znajomy chcial ujawniac sie w Polsce przed
                      kimkolwiek dlatego bedzie unikal kontaktu z prawnikami i bedzie
                      dazyl do jak najszybszej sprzedazy nieruchomosci jezeli to jest w
                      ogole mozliwie.
                      Przyznasz jednak, ze takich spraw nie nalzey wyciszac a wrecz
                      naglasniac aby potencjalni poszkodowani wiedzieli, ze moga byc tak
                      oszukani a potencjalni sprawcy podobnych przestepstw obawiali sie je
                      popelnic.
                      Dziekuje.
            • Gość: M Re: do monicany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 06:04
              Wskaż podstawę prawną. Konkretnie.
              • Gość: lulu Re: do monicany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:26
                Nasz dom kosztował 500tys.(operat szacunkowy)ale komornik go sprzedał za 100tys.ponieważ chciał go sprzedać a nie sprzedawać(ileś tam lat).
                • Gość: qlka Re: do monicany IP: *.171.22.89.crowley.pl 19.02.08, 23:32
                  co to za bzdura ! Jeżeli operat szacunkowy sporzadzony była na kwote 500 tys zł
                  to Cena wywoławcza w pierwszej Licytacji wynosi 3/4 sumy oszacowania w drugim
                  terminie licytacji 2/3 sumy oszacowania i nie moze sprzedac za mniej- to są
                  wartosci dotyczące nierucchomosci- wiec nie mogł spzredacza 100 tys zł domu
                  wartego 500 tys zl.
              • Gość: lulu Re: do monicany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:28
                do M . A co?,masz wątpliwości?
                • Gość: M. do LULU Re: do monicany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 06:02
                  Jakbym nie miał, to bym nie pisał. Ja mam wątpliwości, ty natomiast chyba nie
                  masz konkretów, bo ich nie podajesz.

                  Co do odsetek, które "po 5 latach wynoszą 2x tyle co kredyt", to też
                  niekoniecznie prawda. Zależy od ustalonej umownie wysokości odsetek, może to być
                  mniej, może to być więcej. Jeśli mowa o odsetkach ustawowych - zależy o którym
                  okresie mówimy. Za okres grudzień 2007 - grudzień 2007 odsetki wyniosłyby 66%,
                  czyli 3 razy mniej, niż piszesz.

                  Uważam, że jeśli nie masz o czymś pojęcia, to nie powinnaś faktu tego
                  przyoblekać w słowa, bo wprowadzasz niektórych ludzi w błąd, który może ich
                  sporo kosztować.

                  Innymi słowy: OBYWATELU NIE PIEPRZ BEZ SENSU.
                  • Gość: M Re: do monicany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 09:40
                    "Za okres grudzień 2007 - grudzień 2007 odsetki wyniosłyby 66%,
                    > czyli 3 razy mniej, niż piszesz."

                    Oczywiscie chodzi o okres grudzien 2002-2007, oczywista pomylka.
            • Gość: volt 2000 Re: do monicany IP: *.tvgawex.pl 07.02.08, 22:56
              Komornik nie może wytąpić do sądu tylko Wierzyciel to robi.
    • skuteczny_windykator Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 07.12.07, 20:01
      Przede wszystkim za dużo tutaj niejasności.
      Jeżeli nie płacił podatków - to jak dostał kredyty - banki wymagają przecież
      zaświadczeń o niezaleganiu w US - chyba że jakieś małe sumki brał (chwilówki na
      przykład) ale z tego domu by nie wybudował.
      Urząd Skarbowy na pewno by do dopadł przed skończeniem domu - przecież musiał
      kupić ziemie, materiały - policja skarbowa jest bardzo skuteczna jeżeli chodzi o
      takie rzeczy. Nawet jeżeli faktycznie udałoby mu się wziąć kredtyty i ich nie
      spłacać to banki bardzo szybko wystawiłyby bankowe tytuły wykonawcze i zdąrzyły
      zająć nieruchomość (w ksiegach). Dodatkowa uwaga: za niepłacenie podatków można
      trafić do więzienia - bardzo to jest ryzykowna gra.
      Jeżeli nawet wyzbył się majątku i banki i US nic nie zrobiły to z całą pewnością
      będą go szukać (jeżeli to duże kwoty) w europie. Mogą wystąpić o miedzynarodowe
      tytuły wykonawcze i ściągać z niego za granicą. Koszty takiego postępowania są
      bardzo duże. Ogólnie jest to (jeżeli to prawda) bardzo głupie rozwiązanie -
      banki i US to bardzo cierpliwi wierzyciele - z całą pewnością znajdą jakiś
      sposób na tego dłużnika.
      • Gość: M --> windykator Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 07:11
        Fakt, niejasnosci tutaj sporo.
        Natomiast nie masz racji w kilku kwestiach: juz od dosc dawna sa mozliwosci
        brania kredytow, nawet hipotecznych, bez przedstawiania zaswiadczen z ZUS, US.
        Ba, nawet bez dokumentowania wysokosci uzyskiwanych dochodow.

        Mogl tez brac kredyty gotowkowe, limity w koncie, na kartach kredytowych etc. W
        ogole mozliwosci przekrecenia bankow jest calkiem sporo i to na kwoty
        pozwalajace wybudowac przyzwoity dom. Szczegolow z oczywistych przyczyn nie bede
        podawal.

        Zauwaz tez, ze MonikaNY pisze o nieplaceniu kontrahentom - na tym tez mozna
        sporo zyskac, bo swiadomosc prawna wsrod spoleczenstwa jest jednak dosc niska.
    • majkel01 Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 08.12.07, 12:01
      bzdura. Np. kredyt hipoteczny obciąża nieruchomość bez względu na własność.
      Oznacza to że nawet jeśli nieruchomośc zostanie sprzedana to i tak wierzyciel ma
      zabezpieczenie na nieruchomości i może ją zająć.
      Banki tez nie są takie głupie jak myśli twój znajomek. Bieg przedawnienia można
      łatwo przerwać, więc nici z biznesu. Mało tego, bank może doprowadzić do uznania
      za nie mającą skutków prawnych wobec niego owej umowy, na ktorą przypomnę musi
      być akt notarialny.
      • Gość: MonicaNY Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: *.nycmny.fios.verizon.net 08.12.07, 22:43
        Zgadzam sie. Domyslam sie, ze prawo w Polsce jest podobne jak w
        Stanach a wiec jak dlugo nie jest splacona hipoteka tak dlugo nie
        moze byc mowy o splaceniu dlugu.
        Nie znam szczegolow ale mam prawo przypuszczac, ze jest tak jak
        napisal wczesniej Windykator a wiec znajomy wybudowal dom
        zapozyczajac sie na wszelkie sposoby, nie placil podatkow, ZUSu aby
        uniknac zaciagniecia kredytu hipotecznego.
        Mowil, ze ta "metode" podpowiedzial mu prawnik wiec jest ona
        legalna.
        Ja, tak zwyczjanie po ludzku, nie potrafie pogodzic sie z faktem, ze
        moglby sie mu udac i wierzcie mi, ze nie ma w tym sladu zazdrosci o
        taki "majatek".
        Dziekuje za wszystkim za opinie.
        • sauber1 Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 09.12.07, 02:58
          Bardzo dużo tu padło tylko suchej teorii, w porównaniu z innymi krajami jednak
          jest duże przesuniecie w czasie. To co gdzieś już zabronione i egzekwowane
          prawem, u nas niestety jest dopiero jako novum. A co do wywodu windykatora i
          zastosowań w praktyce, miałbym wiele uwag. Ktoś ładnie napisał o świadomości
          prawnej obywateli. Prawo podatkowe i zapewne bankowe w kraju, a za oceanem to
          dwie różne sprawy. Ale tu niechaj wypowiedzą sie fachowcy...
          • Gość: MonicaNY Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: *.nycmny.fios.verizon.net 09.12.07, 14:35
            >A co do wywodu windykatora i
            >zastosowań w praktyce, miałbym wiele uwag.

            Wiec podziel sie swoimi uwagami.


            >Ale tu niechaj wypowiedzą sie fachowcy...

            Wiec zapraszamy do wypowiedzi fachowcow.
            • sauber1 Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 10.12.07, 02:56
              Gość portalu: MonicaNY napisał(a):



              > Wiec podziel sie swoimi uwagami.

              Uwazasz, że tu na ogolnym forum mam być szczery, nie zyjemy w Ameryce tylko nad
              Wisła, na szczescie nie mam zołtych papierow.
              (jestem zalogowanym uzytkownikiem)


              > Wiec zapraszamy do wypowiedzi fachowcow.

              A tu, zdecydowanie tak.


              i prosze nie miec mi za zle
              • Gość: MonicaNY Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.12.07, 04:00
                MonicaNY@tlen.pl
                • sauber1 Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 10.12.07, 04:14
                  Gość portalu: MonicaNY napisał(a):

                  > MonicaNY@tlen.pl

                  odpowiedziałem :))))
    • sauber1 Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom 10.12.07, 15:36
      Czy, wzorując się na podanych tu pewnych rozwiązaniach (gotowcach), można
      spotkać się z rozczarowaniem ???
    • Gość: qlka Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: *.171.22.89.crowley.pl 20.02.08, 00:03
      Powiem tak: Bardzo jest podziurawiona teoria Twojego kolegi. Z praktyki prawno
      windykacyjnej wyglada to w ten sposób: Dopóki dopóty umowa kupna sprzedaży nie
      zostanie skutecznie zawarta (czytaj nie zostana spełnione warunki
      umowy)nieruchomośc pozostaje własnościa twojego znajonmego potem wniosek do sądu
      Wieczysto ksiegowego o zmiane wpisu itd itd. Zapewne umowa była logicznie
      skonstruowana i w przypadku nie wywiazania sie z terminu płatnosci badx
      uchybienie innym warunkom decyduje o nieważnosci umowy. Zatem posiadając
      zobowiązania rzedu kilkuset tysiecy złotych musi byc świadomy, że wierzyciele
      dokonaja (moga dokonać) wpisu hipoteki przymusowej (koszt 200 zł. Poza tym
      elementarne zasady windykacji przy sporych kwotach nakazują sprawdzenie czy dany
      dłużnik nie jest właścicielem nieruchomości. Moga zaistniec okolicznosci, ze
      dłuznik posiada nieruchomość w zupełnie odległym miejscu od miejsca zameldowania
      - wtedy zyczliwośc sasiadów rodziny może pomóc. Ponadto jest jeszcze coś takiego
      jak wyjawienie majatku - a wtedy przy zatajeniu informacji prokuratura(jeżeli
      wyjdzie na jaw).. - oczywiście tutaj zaznaczyłas, ze dłuznik wyjechał za granice
      wiec wyjawienie majatku moze byc trudne. Zastanawiające jest jedno: ile musiał
      wziąć kredytów w jakich kwotach , ze nie wystawiał żadnych zabezpieczeń.

      ponadto pracuje za granica - oczywiscie jak sadze na czarno, samochodów w Polsce
      nie ma? Czynnosci terenowe Komornika nie pozwoliły ustalic połozenia
      nieruchomości? Podejrzewam, ze ten znajomy wszystko wyśpiewa przed Komornikiem i
      tyle bedzie z jego cwaniactwa. i słusznie ktos wczesniej zauwazył sad może
      orzec o niewaznosci umowy sprzedaży w stosunku do danego wierzyciela. I jeszcze
      Jedno - predzej czy poźniej przy zachowaniu staranności ze strony wierzycieli i
      organów sądowych wyjdzie na jaw, że "znajomy" wyzbywał się majatku świadomie
      działając na szkode wierzyciela. Wówczas pozostaje jeszcze zawiadomienie do
      prokuratury o popełnieniu przestepstwa. ale to juz nie moja działka
      • Gość: monicany Re: Nie splacic kredytow ale zachowac dom IP: 71.167.106.* 20.02.08, 02:40
        Swietna odpowiedz.
        Bardzo dziekuje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka