Gość: Marzena
IP: *.pf.com.pl
07.12.07, 14:55
Witam byl piekny dzien nagle dzwonek do drzwi"
Dzien dobry ja w sprawie dlugow ojca, jak nie odda to
go "zniszcze"zabiore dom (ktory jest przepisany przez babcie na mnie)
i zrobie wszystko zeby was zniszczyc psychicznie...
takie byly slowa wind. a teraz o co chodzi:
Ojciec i mama mieli firme, zamkneli ja pare lat temu, zostal dlug 6
tys, sprawa w sadzie, orzeczenie ze nie ma mozliwosci sciagniecia
dlugu...puka windykator (nie wiem skad)mowi te wszyystkie rzeczy po
czym znika. aha jeszcze straszy odsetkami 8 tys!
Ojciec nie pracuje, mama prowadzi sklepik w szkole wykazuje
minimalne dochody nic na siebie nie maja co sie moze stac! Aha Pan
sie nazwal KOMORNIKIEM ale smiem watpic ze nim jest