Przedawnienie

13.05.08, 23:38
Witam, prosze o odpowiedź jaki jest okres przedawnienia długu
bankowego? Dług został wykupiony przez firme windykacyjne. Czy okres
ten liczy się od momentu wykupienia długu? Czy mozna po uzyskaniu
nakazu zapłaty złozyc wniosek o przedawnienie długu? W jakiej
formie? Na co sie powołac? Bedę wdzięczna za odpowiedzi.
    • aniol_stroz1 Re: Przedawnienie 14.05.08, 07:10
      Dług przedawnia się po 3 latach. Domniemywam, że jest to kredyt,
      więc 3 lata od rozwiązania umowy kredytowej lub ewentualnie od
      momentu daty ostatniej raty.

      Pozdrawiam
      • aga2811 Re: Przedawnienie 14.05.08, 22:50
        Dziękuję bardzo za odpowiedź i prosze jeszcze o informację czy
        jezeli został wydany nakaz zapłaty to moge w odpowiedzi złożyć
        wniosek o przedawnienie, w jakiej formie? Czy jest jakiś wzór pisma?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie,
        Agnieszka.
        • aniol_stroz1 Re: Przedawnienie 15.05.08, 01:17
          Niestety, jeżeli masz sądowy nakaz zapłaty, to dług przedwania się
          po 10 latach, a po nich, jeżeli wierzyciel nie zrezygnuje z
          roszczenia, to historia powtarza się na kolejne 10 lat i tak w kółko.

          Pozdrawiam
          • Gość: m Re: Przedawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 06:55
            Chwileczkę, chwileczkę!! Autorka pisze o nakazie zapłaty, a nic nie mówi, czy to
            jest nakaz "świeży" czy też już prawomocny !!

            Jeśli prawomocny - to jest tak jak napisał anioł_stróż. Jeśli świeży - jak
            najbardziej możesz wnosić do niego zarzuty, w tym także ewentualny zarzut
            przedawnienia. Jak to robić- masz napisane na nakazie.
            • aga2811 Re: Przedawnienie 15.05.08, 09:39
              Jest to "świeży" nakaz. Mam jeszcze czas na wniesienie zarzutów.
              Rozumiem, że mam postępować zgodnie ze wskazówkami, które otrzymałam
              z nakazem. Czy mam się powoływac na jakis artykuł itp? Czy mój
              wniosek bedzie rozpatrywany zaocznie czy nie? Dziekuję bardzo za
              odpowiedzi i seredecznie pozdrawiam, Agnieszka.
              • aniol_stroz1 Re: Przedawnienie 15.05.08, 10:52
                Kurczę na forum ktoś kiedyś napisał jak to ma wyglądać. Oczywiście,
                ze musisz się powołać na odpowiednie paragrafy. W ostateczności złóż
                wizytę radcy prawnemu, starcisz może 100 zł, ale wszystko będziesz
                miała dobrze zrobione. Czas ucieka.....

                Pozdrawiam
    • Gość: Madissa Re: Przedawnienie IP: *.elartnet.pl 19.05.08, 10:35
      Na konkretne paragrafy nie musisz się powoływać, jeśli sama sporządzisz pismo,
      ale uwaga! dokładnie musisz uzasadnić i udokumentować fakt przedawnienia się
      zobowiązania. Najlepiej poradzić się prawnika - to prosta sprawa (o ile
      faktycznie nastąpiło przedawnienie)
      • aga2811 Re: Przedawnienie 19.05.08, 23:12
        Madissa, dziekuję za odpowiedź. Jak mam uzasadnić przedawnienie?
        Powołac się na daty?
        Czy pisac tez o brakach formalnych powoda? Nie przedstawili umowy
        wskazującej na istnienie wierzytelności a jedynie umowę otwarcia
        rachunku bankowego, nie ma też umowy przejęcia wierzytelności, są
        oświadczenia ( może to wystarczy).
        Przedawnienie nastąpiło, tak mi się wydaje. dług jest z 1999 r,
        ostatnia wpłata w 2001r. Nie podpisywałam żadnych dokumentów, nie
        nastapiło uznanie długu. Pozdrawiam.
        • Gość: m Re: Przedawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 06:48
          118 kc. Ale jeśli cię stać - pofatyguj się do prawnika, najlepiej zlecić mu
          pełnomocnictwo procesowe, a minimum - napisanie pozwu. po wygranej sprawie
          przysługuje ci zwrot kosztów prawnika.
          W postępowaniach prowadzonych w tym trybie wielkie znaczenie mają szczegóły,
          których laik może nie wychwycić. Jak chociażby te braki formalne które sama
          wskazujesz.
          Twoje zarzuty zostaną przesłane powodowi. Jeśli ten się do nich nie odniesie,
          rozpocznie się normalna rozprawa, o której strony zostaną powiadomione. Firmy
          windykacyjne w takich razach ( tj. gdy wiedzą, że przegrają ) zwykle wycofują
          pozew, żeby zminimalizować swoje straty.

          Poczytaj może tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=726&w=75003725&v=2&s=0
          Trochę pisałem tam w podobnej sprawie; wątek o tyle cenny, że autor wątku
          doprowadził rzecz do końca i napisał z jakim rezultatem.
          • Gość: m Re: Przedawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 06:53
            Ups, dopiero zauważyłem, że już czytałaś ten wątek :-)
            • mony58 Re: Przedawnienie 10.08.08, 22:32
              Dla mnie jesteś GOŚCIEM do potęgi. Przeczytałem Twoje forum i jestem pałen podziwu skuteczności Twoich rad. Mam podobny problem , a wierzycielem był bank, który sprzedał dług firmie windykacyjnej. Dług /kredyt na zakup samochodu/ nie spłaciłem do końca z przyczyn chorobowych, a także żadna korespondencja z banku nie docierała do mnie nie z mojej winy. Spłata długu nie była realizowana w banku od 2002r.,a pismo z firmy windykacyjnej dotarło do mnie w czerwcu tego roku. Jestem na rencie objętej egz. komornika w 60% za alimenty i zostają mi grosze na utrzymanie.Jestem niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym /orzeczenie kom. lek/ Przez te pisma pogorszyło mi się zdrowie, bo z pozostałego do spłaty kapitału 1880 zł. powstał dług ok. 9 000 zł ,a ostatnio firma przysłała pismo, że szykuje dokumentację do kanc.praw. celem złożenia pozwu o egzekucję., co czynić? Czy jest możliwość ugody z bankiem? lub czy zaistniało przedawnienie? Do firmy windykacyjnej wysłałem pismo o propozycję spłaty wraz z orzeczeniem o niepełnosprawności i decyzją ZUS do końca 2009r.Po komorniku za zaległe alimenty zostaje mi 320 zł gdyż ściąga 60%, a tu jeszcze mogą mi odebrać +10%. Majątku i innych dochodów nie posiadam. Boję się nawrotu choroby psych. z której po woli wychodzę.Znowu nie śpię. Gościu odpowiedz szybko, a jeśli ktoś może , to niech pomoże.Z komputera korzystam z uprzejmości mojego przyjaciela, również niepełnosprawnego po amputacjach obu nóg , szczera pomocna dusza. Nie chodzi, ale biega po internecie.
Pełna wersja