Dodaj do ulubionych

smak PRL-u!

    • 7777777s Re: smak PRL-u! 12.11.04, 20:32
      z przedszkola przyniosłam w kieszonce od fartuszka szpinak :))

      najbardziej żałuję lodów bambino, śmietankowych, nasłuchałam się też o
      prawdziwej szynce ale jej nie pamiętam
    • Gość: gryka1 Re: smak PRL-u! IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.11.04, 20:34
      PAńska skórka juz była, ale probowałam w tym roku i to już nie ten smak. Od
      razu miękka. Ta dawna była twarda. Były cukierki toffi sezamowe (nie wiem czy
      jeszcze są) ale także sugusy. Taka guma rozpuszczalna ale na długo przez Mambą.
      I jeszcze jedno. Mieszkałam pod Warszawą i sąsiad prywaciarz robił lizaki. W
      kolorze jasno żółtym lub zielonym. Miały kształt księżyca w pełni z
      zaznaczonymi oczkami, usmięchniętą buzią i noskiem. Nie muszę chyba dodawać, że
      całą sztuką było schrupać ten nosek na początku.A ze smaków "barowych"
      najbardziej pamiętam smak kakao (dobre choć z kożuchami przeważnie) i do tego
      bułka murarka z żółtym serem. Nie ma już takich smaków...Pamietam też Glukowit
      oraz coś co było wapnem do chrupania.Kupowało się w aptece wyglądało jak białe
      cienkie balaski wyciskane przez dziurki zupełnie tempej maszynki do
      mięsa.jedliście coś takiego ?
      • Gość: ossa Re: smak PRL-u! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.04, 00:12
        A pamietacie smak ówczesnych jabłek : koksa, kosztela, złota reneta ,antonówka ?
        Komu przeszkadzały ?
    • vikcia Re: smak PRL-u! 15.11.04, 11:12
      oranżada w plastikowych woreczkach
      guma donald no i w kulkach
      niemiecka czekolada od wujka- takie wielkie, grube tabliczki, nie miała kostek,
      ale paski- mmm!
      no i tenisówki- czeszki czyszczone kredą
      • Gość: mnkra to juz bylo IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.11.04, 16:05
        Przesledzcie ten watek od poczatku o tym wszystkim juz bylo napisane wczesniej
        kilka razy,zaczynamy sie powielac.
        • Gość: ewcia Re: to juz bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 17:00
          lody familijne, takie w trzech smakach-śmietankowy, czekoladowy i kawowy (w
          tekturowym opakowaniu)
          No i dla palaczy papierosy na wagę, połamane śmieci chyba odpady produkcyjne.
    • Gość: Daniel Re: smak PRL-u! IP: *.piotrkow.net.pl 04.12.04, 23:59
      były podobne napoje w proszku Vibovit, Visolvit itp.


      Poza tym z PRL-em kojarzy mi się pasta robiona przez moją mamę z margaryny,
      czosnku i koncentratu pomidorowego (ok. 1982 r. - miałem 3 lata)
      • zpereszczako majonez!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.04, 00:19
        byl taki z kogucikiem mordowal w bialy dzien
        • basia553 a serki? 05.12.04, 18:14
          Pamietam jak sie pokazaly chyba na poczatku lat 70-tych pierwsze brie i
          camemberty i "Sereg fromage":))))))) Z jakim nabozenstwem sie te sery jadlo...
          A z wczesniej pamietam takie delikatesy w Katowicach, gdzie pachnialo
          najpiekniej na swiecie: ta mysliwska z najlepszego miesa, te wedzone pölgeski!
          Dopiero teraz mi opowiadal znajomy z Lodzi, ktöry w tych latach bywal na Slasku,
          ze bylismy tam uprzywilejowani, ze w "pozostalej" Polsce tak dobrze nie bylo.
    • Gość: Gadzio Re: smak PRL-u! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:51
      jogurty, w dwoch smakach, naturalne i owocowe, teraz juz takich nie ma
      • karmilla Re: smak PRL-u! 01.03.05, 11:38
        aha, w prostokątnych pudełeczkach o konsystencji nadającej się do picia, chyba
        bez żelatyny i innych dziwnych zagęszczaczy. Te owocowe, to głównie truskawkowe
        były.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: smak PRL-u! 28.02.05, 23:59
      uff przebrnąłem przez te 206 postów
      czy pamiętacie lody mewa i pingwin na plaży.Później ze słodyczy śliwki w
      czekoladzie od Świerczewskigo i krówki z Milanówka. oranżada w butelkach z
      drucikiem 1.80zł i mandarynka po 2.30zł. piwo królewskie w baryłkach z zieloną
      kartką po 2.30zł pod kapslem była uszczelka z korka z folią aluminiową. woda w
      syfonach szklanych z ołowianą główką (miałem jeszcze w zeszłym roku takie 3 w
      piwnicy,ale oddałem znajomym). kawa turek lub dobrzynka pita na koloniach
      organizowanych przez zakłady pracy (ja z W-wy wyjeżdżałem do Swidra ok 30km). to
      tyle, żeby się nie powtarzać w większości podzielam opinie przedmówców a
      szczególnie te niezapomniane rurki z kremem na rondzie wiatraczna obok
      totolotka. ech.
      P.S władysław gomułka na 3-cim zjeździe pzpr powiedział że coca cola ogłupia
      ludzi. Patrząc teraz z perspektywy czasu myślę, że po części miał rację te fast
      foody mc'donaldy, produkty które tylko wyglądają jak naturalne, kurczaki które
      rosną w 3 tygodnie cała chemia w jedzeniu i wszystko to przyszło do nas właśnie
      z coca colą. pośpiech pogoń byle co byle jak aby szybciej. to ja już wolę
      prawdziwe wędliny za gierka mimo, że wystane w kolejce (tylko pod koniec jego
      kadencji) pozdrawiam zbyt dużo możnaby tu jeszcze napisać a pora już dość późna
      • truskawka75 Re: smak PRL-u! 01.03.05, 16:02
        Dla mnie smak PRL to też smak dzieciństwa. Skarbnicą dawnych smaków PRL-u były
        tak zwane Krakusy (tak się w moim mieście nazywały takie kiseczki ze słodyczmi)
        I tam było mnóstwo takich dziwnych wynalazków. Z rzeczy, których tu nie
        znalazłam, to chyba mambinki. Kojarzycie? Takie gąbkowate kostki słodkie w
        różnych kolorach radioaktywnych. Zawsze mi się wydawało pokrewne z pańską
        skórką, której nigdy nie jadłam, ale niedawno się przekonałam, że pańska skórka
        jest twardsza i bardziej cukierkowa. Poza tym andruty. Nie przypominało to
        dzisiejszych wafli, raczej opłatek w wersji słodkiej, cieniutkie i bardzo
        kruche, okrągłe, średnica ok. 20 cm. Poza tym na przykład sezamki z siemienia
        lnianego... To akurat było obrzydliwe... No i chałwa arachidowa, kupowana w
        takich zwykłych torbach foliowych pakowana po pół kilo albo słonecznikowa w
        wielkich 5 - litrowych puchach w zaprzyjaźnionej republice litewskiej. Pamiętam
        jak miałam może z dziewięć lat to się kłóciłam z koleżankami co to jest chałwa.
        One wszytkie mówiły na przykład, że to czekolada z pomarańczami i z orzechami i
        z truskawkami... Rozumiecie, taka dziecięca wyliczanka wszystkiego co
        najlepsze, bez tołku, czy to będzie dobrze grać w całości. A ja nie potrafiłam
        wytłumaczyć co to jest, bo nie wiedziałam, z czego to się robi i tylko mówiłam,
        że taki blok i on się rozpada na takie wiórki. Uch ciężko było się dogadać. No
        i jeszcze jeden hit. Deser truskawkowy vel kremogen truskawkowy (czyli
        zmiażdzone truskawki z cukrem zamrożone w białym kubeczku). Pycha. A z rzeczy,
        które już są wymienione, to najbardziej lubiłam lody bambino (ja lubiłam ich
        wodnisty smak, teraz wszystkie lody są dla mnie za tłuste), parówki (teraz już
        takich nie ma), michałki, wino ciociosan (rodzice nalewali mi kapkę do małego
        kieliszeczka) i galaretki w takiej cukrowej posypce, słodziaki starszliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka