Dodaj do ulubionych

Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni

05.10.14, 11:48
Nie tylko ludzie i zwierzęta ewoluują, warzywa również.

Będąc młodą posenerką pomagałam mamie w kuchni i min. obierałam fasolkę szparagową i doskonale pamiętam to twardawe łyko, które się z niej zdzierało.
To był koniec XX wieku.

A teraz? Gdzie jest łyko? Przynajmniej od kilku lat nie spotkałam łyka w fasolce, czasami w pojedynczych sztukach, ale co to jest jedna fasolka z łykiem na pół kilo?

Co się stało z łykiem? Ewolucja? Czy GMO?

Było łyko i go nie ma...
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 12:00
      www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113393,8213326,Dwa_w_jednym.html
      Było o tym w szkole. O ile mnie pamięć nie myli, 7 kl podstawówki.
      • posenerka Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 12:18
        Jak bene kocham, w podanym linku nie ma słowo "łyko". O krzyżowaniu gatunków coś wiem. Też chodziłam do 7mej a nawet 8mej klasy. ;)
        Nawet nazwisko "Miczurin" nie jest mi obce. ;)

        Czyli nie mam się martwić, zwyczajnie udało się zrobić super fasolkę bez łyka.

        Kiedy będą banany bez skórki? Bo też lekko łykowata... ;)
        • linn_linn Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 14:29
          Akurat w tym przypadku nie o Miczurina chodzi, a o Marconiego.
          www.sadowniczy.pl/product-pol-6992-Fasola-szparagowa-zielona-tyczna-bezlykowa-Marconi-10g.html
          Fasolka jak telegraf bezprzewodowy. :) Odmiany tych fasolek maja w nazwie "Marconi".
        • bene_gesserit Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 17:49
          Nie ma znaczenia, czy chodzi o łyko w fasolce, pomidory, które mogą przeleżeć bez gnicia miesiąc w chłodni, nie gorzkie bakłażany czy niskopienne jabłonie - mechanizm jest ten sam. To znaczy tradycyjny mechanizm to mrówcza praca polegająca na krzyżowaniu wyselekcjonowanych roślin, żeby uwydatnić i utrwalić pewne cechy.

          GMO i oddziaływanie na nasiona pierwiastkami promieniotwórczymi (popularne w latach 60.) to inne metody hodowania nowych gatunków.
        • Gość: klik Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni IP: *.gdynia.mm.pl 05.10.14, 18:30
          Bene lubi "naprawiać" innych. Do siebie stosuje inne standardy.
          Ad rem: bakłażanów też nie trzeba już "odsączać" z goryczki a i ogórki można obierać od której strony się chce.
    • roseanne Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 14:33
      lyko bywalo w pewnych odmianach od poczatku straka
      w innych pojawialo sie wraz z rosnieciem fasolki
      bywalo tez kilka odmian, ktore lyka nie mialy dlugo, nawet z wyksztalcona fasolka w srodku
      te, ktore kupuje sa najczesciej typu 2

      groszek w straczkach podobnie
    • aqua48 Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 16:47
      Ja tam za grubym łykowatym łykiem nie tęsknię. I nadal obieram fasolkę :)
    • a74-7 Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 18:28
      Nic w przyrodzie nie ginie :-)
      Fasolke szparagowa z polski tradycyjnie obieram z lyka przed gotowanie - I wydaje sie ze go wcale nie ma .
      Ale po ugotowaniu - voila - pieknie mozna zdjac z dwoch stron :-).
      Dodam ze jadam nie pokrojona na male kawaleczki tylko straczki z bulka tarta .
    • budzik11 Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 20:49
      Mnie temat łyka jest obcy. Obieranie fasolki polega na obcięciu obydwu końców i tyle. Natomiast mąz na łyko jest chyba jakoś szczególnie uczulony, potrafi z każdego (!!) strąka na talerzu wyciągnąć długaśne. Nawet z takiej, na której piszą "bez łyka", bo takie informacje na lokalnym targu są. Czyli w teoretycznie bezłykowej fasoli łyko można znaleźć.
      Ja jem i nie czuję w ogóle.
    • tropicielesmaku Re: Łyko w fasolce - teoria ewolucji w kuchni 05.10.14, 21:17
      eee tam, łyko nadal jest. Przynajmniej w niektórych odmianach fasolki. Ale tak naprawdę to komu ono przeszkadza? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka