Dodaj do ulubionych

Tradycje, rytuały rodzinne w Waszych domach.

    • qubraq Qubraq kocha Was 01.11.04, 21:47
      Dzięki raz jeszcze za podtrzymywanie mnie na duchu. Moze w sumie nie jest tak
      źle jak to mimowolnie odmalowałem wzruszony Waszymi tradycjami i rytuałami,
      zasmucony brakiem takowych w naszej "wielkiej rodzinie". Rzeczywiście jednak
      jest tak jak napisałem i nie pamiętam czy kiedyś były w naszym domu jakieś
      rytuały posiłkowe jakaś tradycja "kuchenna". ... I nagle zdałem sobie sprawę że
      przecież ja tak naprawdę to nie wiem jakie rytuały miała żona z dzieciakami bo
      przecież dzień w dzień przez 6 a potem 5 dni w tygodniu człowiek o 6:35
      wybiegał z domu do roboty i wracał po piątej kiedy już żony nie było bo często
      pracowała w szkole w godzinach popołudniowych i wracała wieczorem czasem późnym
      wieczorem zmordowana bachorami, o, pardon! - kwiatem i przyszłością naszego
      narodu. Słabo pamiętam ten okres a potem dzieci jakoś tak szybko wyrosły i
      "dorosły"... No w każdym razie żadne rytuały nie upamiętniły mi się jakoś...
      Tak sie składa że jesteśmy z żoną dwojgiem zupełnie różnych ludzi i mimo ze
      jesteśmy ze sobą juz 40 lat to jednak przeciwności poglądów i różnice w
      semantyce pojęć i zdarzeń często pogłębiły sie miast się spłaszczyć lub w ogóle
      zniknąć. Wspólnych upodobań jest tak niewiele, że sam tego nie rozumiem; prawie
      na każdy temat mamy odmienny pogląd, no choćby gwiazdy: żona interesuje sie
      astrologią nie rozumiejąc w ogóle astronomii - ja przeciwnie a astrologię
      uważam za kretyństwo (przepraszam jeśli kogoś uraziłem!) mnie pasjonuje fizyka
      i kondensat Bossy'ego-Einsteina a żonę metafizyka horoskopy wróżby itp. A w
      kuchni jest podobnie żona gotuje potrawy prawie bez smaku podczas kiedy ja jej
      zdaniem wszystko przesalam, przepieprzam - przesmakowuję, żona pija herbatę
      zwyczajną niesłodzoną i nie znosi "perfumowanych" ja pijam Tiramisu czy Earl
      Greya lub Irish Dream a żona zieloną lub Liptona. Ona jada flaki śledzie i
      wątróbki ja na samą myśl o tym dostaję mdłości.... No więc jaki tu rytuał
      śniadaniowo-podwieczorkowy wykombinować. Mówicie "weźcie sobie psa" - owszem
      psy mamy, jeszcze rok temu były trzy suczki - leciwa gordonka i 2 jamniczki
      szorstkowłose, teraz jednej jamniczki juz nie ma... A kto sie psami zajmuje
      niemal wyłącznie - oczywiście ja!
      No dość już tych "nie na tematy kulinarne" bo mnie jeszcze skreślą z tego
      forum. Dzień za dniem dzień za dniem ... a dziś taki smutny dzień, zapaliłem na
      balkonie lampkę za wszystkich, wszystkich, wszystkich...
      Andrzej
      • fettinia Re: Qubraq kocha Was 02.11.04, 15:57
        Andrzeju-poczta mi wariuje,maile wracaja..Tu na razie przesylam ci mnostwo
        cieplych mysli i usmiechow:))))))))))))))
        • Gość: Nobullshit Re: Qubraqu - zapraszamy też tutaj... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 02.11.04, 16:50
          ...czyli na forum założone przez Lunaticę do pogaduszek pozakulinarnych.
          ale Przy Kuchennym Stole

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23929
          • qubraq Zuzieńko! 02.11.04, 18:15
            Gość portalu: Nobullshit napisała:

            > ...czyli na forum założone przez Lunaticę do pogaduszek pozakulinarnych.
            > ale Przy Kuchennym Stole
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23929

            ...a Ciebie zaprasza Saiss, też Zuzia, na forum Zuziorum, wiesz?
            Do Was już zaglądałem i przyjdę niebawem
            Andrzej
    • roxana_br Re: Tradycje, rytuały rodzinne w Waszych domach. 04.11.04, 22:40
      Miałam takie, też było co niedzielę śniadanie - oczywiście jajecznica - a przy
      nim był czas na pogadanie. Ale później jakoś wyszło z obyczaju i żal pozostał,
      smutek i tęsknota ;-)...

      A teraz mój brat odprawia kuchenne rytuały - jeśli smażąc frytki nie spali
      czegoś (nie celowo!), to rytuał uważa się za niespełniony. Są ludzie i
      ludziska :-|, całe szczęście, że to nigdy jeszcze nie było groźne, bo zazwyczaj
      płonie kawałek szmaty albo ręcznik papierowy. Opatrzność zawsze czuwa nad
      wariatami.
    • minerwamcg Re: Tradycje, rytuały rodzinne w Waszych domach. 05.11.04, 14:43
      No cóż, jestem ze swoim najdroższym dopiero od kwietnia, ale kiedy mieszkam u
      niego, już się nam robią zalążki tradycji. Na przykład - wszystkie posiłki
      staramy sie jeść razem. Do każdego używa się porcelany po dziadku - wszystkie
      te półmiski, salaterki, sosjerki... staramy się nie podawać niczego prosto z
      gara. Jest potem furę mycia, ale mój miły jakoś nie protestuje. Podział
      obowiązków ustalił się taki, jak był w jego domu - kobieta gotuje, mężczyzna
      myje naczynia. Lubię gotować, więc mi to pasuje :))) Tradycją co uroczystszych
      (w niedzielę czy z jakiejś okazji, a czasem tak ot) obiadów jest kieliszek
      wina.
      Za to w moim rodzinnym domu wprowadziłam własną tradycję - wino jest zawsze do
      Wigilii. Może sobie ktoś nawoływać do niepodawania w Wigilię alkoholu - ale u
      nas zawsze lampka czegoś dobrego półwytrawnego musi być. Jako symbol doskonale
      komponuje się z opłatkiem.
      • piasia codzienny kuchenny cud 16.02.05, 08:36
        Witajcie!

        Przybyłam tu do Was z forum Ogród, zaproszona przez jedno z Was (nie ujawnię
        przez kogo). I az mnie zdumialo, że w zalewie "forumów" agresywnych i chamskich
        jest drugie (oprócz Ogrodu) forum tak ciepłe i życzliwe. A to przeciez takie
        proste - Polak zły to Polak głodny. A Polak, który o kuchni tyle pisze, nie
        może być głodny, więc jest życzliwy dla całego świata.

        Czytam Wasze posty i widzę że absolutnie każdy ma jakies swoje stołowo-
        kuchennne tradycje. Przepięknie i naukowo uzasadniła ten fakt Pilnujaca_ognia.
        Myślę, że nawet rozżalony Qubraq też takie ma, tylko chwilowo ich nie zauważa.
        Ale jak się przyjrzy gdy mu sie humor poprawi, to zauważy. A jak nie zauważy,
        to się weźmie za tworzenie tradycji. W końcu lubi gotować, bo inaczej by tu nie
        siedzail na tym forum. Zresztą kiedys ujawnił, że u niego na Wigilię zawsze
        musza być ruskie pierogi. To tez tradycja - w końcu ile ludzi je na Wigilię
        ruskie pierogi????
        U mnie super tradycyjną potrawą jest wigilijna zupa migdałowa (pyszności!) a
        tradycją ponad wszelkimi tradycjami są kluski śląskie z bitkami wołowymi
        serwowane przez moją Mamę na wszystkich uroczystościach rodzinnych. Osttanio
        lepiłam jej te kluski - dokładnie 108 sztuk.

        I przemiłą tradycją, kultywowaną przez moją Mamę jest serwowanie każdemu tego
        co lubi. Gotuje pomidorową, więc dla części rodziny jest ryż, a dla drugiej
        częsci rodziny jest makaron. Kompoty są zawsze dwa - bo ja uznaję tylko
        truskawkowy albo śliwkowy, a mój Brat da się pokroic za wiśniowy. I zupa
        wisniowa dla niego tez musi byc osobna, bo on lubi całe wiśnie i pestki do
        plucia. A reszta rodziny zażera przecieraną.....

        Pozdrawiam serdecznie (chociaz tu to chyba się nie pozdrawia, tylko życzy
        smacznego ;))))
        • monia_77 Re: codzienny kuchenny cud 16.02.05, 13:10
          Przeczytalam ponownie wszystki posty i tak cieplutko sie zrobilo ;-). No i
          mysle ze tradycje i nastroje swiateczne zblizaja sie wielkimi krokami, bo w tym
          roku Wielkanoc tak wczesnie. Mysle sobie ze juz nie bedzie w tym roku takiej
          tradycji jak kiedys, dziadkowie zmarli, a my z mama mialysmy smutne swieta BN w
          tym roku. Moze to nieladne bylo, ale z zalu sie obie upilysmy.

          Mam nadzieje ze uda mi sie stworzyc uroczysty charakter nadchodzacych swiat.

          No i my Polacy jestesmy bardzo "swiatecznym" narodem ;-)) i dobrze bo drazni
          mnie brak przywiazania do tradycji chrzescijanskich w innych panstwach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka