Dodaj do ulubionych

kulinarny symbol PRL-u

    • mantha Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 11:54
      Pańska skórka pod kościołem - wszytskie zeby mozna bylo od tego stracic, ale
      bylo smakowite...
      gumy do zucia - takie kwadraciki "Bolek i Lolek" - przepyszne, owocowe, robilo
      sie wielkie balony,
      Syfony z woda sodowa, z wymienianymi nabojami (wymienialo sie w pobliskim
      warzywniaku najczesciej, nie pamietam czy w spozywczych tez),
      mleko ze srebrnym i zlotym kapslem, przynoszone pod drzwi - super pomysl, tylko
      troche brzdękało o chorej porannej godzinie :-)
      poniewaz bylam malym dzieckiem, nie kojarzy mi sie to wszystko źle, ale mojej
      mamie robi sie niedobrze od samych wspomnien tych lat.

      • jacek1f Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 12:06
        Pańska skórka jest nadal taka sama - wiem, bo mi Młody przyniósł kiedyś spod
        kościoła czy cmentarza i pytał, co to jest :-))) On zmógł swoja śmiało, ja ze
        strachem i po kawałeczku :-(
    • Gość: bazylka Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.pentor.com.pl 11.01.05, 12:28
      stołówki na wczasach:
      "zupa mleczna" z rozgotowanego w mleku makaronu
      suchy chleb, dwa plasterki mielonki, dwa plasterki spoconego sera, dwa
      plasterki bladego pomidora ze skórą i ogonkiem
      marmolada ze spodeczka
      czasem serdelek z musztardą a czasem straszna jajecznica rozbełtana mlekiem
      obowiązkowo przesłodzona lurowata herbata z plastikowego dzbanka, czasem z
      popłuczynami po kawie zbożowej, która wcześniej była w tym samym dzbanku
      wszystko na obitych talerzach społem i w kubkach o charakterystycznym,
      kształcie typu jeden w drugi
      i zakurzone plastikowe kwiatki w wazoniku społem na stole
    • Gość: sarani Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 11.01.05, 12:31
      - kawa w ziarnkach - wystana w dłuuuugiej kolejce i na życzenie mielona w
      wielkim młynku na miejscu w sklepie - pachniała bosko :)
      - guma Donald - pachniała pysznie i te historyjki! :)
      - "gruźliczanka" z saturatora - jako dziecko nieświadome bakteriologicznych
      zagrożeń uwielbiałam pić takową w upalny dzień
      - szynka konserwowa - tylko na święta, smak do dziś niezapomniany :)
      • Gość: bazylka miało być negatywnie ;-) IP: *.pentor.com.pl 11.01.05, 12:33
        a wszystkim się samo dobre przypomina
        jakie te ludzie dziwne jednak...
        :-)
        • Gość: sarani Re: miało być negatywnie ;-) IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 11.01.05, 12:41
          Zależy co rozumiemy jako "negatywne". Obawiam się, że np. wody z saturatora nie
          tknęłabym dzisiaj, a mimo to kojarzy mi się smacznie ;) Podobnie z innymi
          potrawami (mam akurat lekką powtórkę z PRL-u, który jak się okazuje ukrył się
          sprytnie w wielu szkolnych stołówkach ;)A mimo to smaki dzieciństwa zwykle
          wspomina się z rozrzewnieniem :)
          • Gość: kopfschmerz saturator.. IP: 217.153.187.* 11.01.05, 14:21
            bylo tak, kupowalismy paczki (w cukierni) szlismy do saturatora na wode z sokiem i tymi
            tlustymi lapami trzymalismy szklanke. pani potem ta szklanke nad specjalna fontanna do mycia:
            sik, sik i juz nowy klient dostawal smaczna wode z sokiem malinowym. dobranoc.
    • Gość: miszam Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.chello.pl 11.01.05, 12:34
      A pamiętacie sople na choinkę z nadzieniem chałwowym? To była prawdziwa pycha.
      Udaje Wam się gdzieś podobne znaleźć? Ale nie mam na mysli tych smutnych
      lizaków bez smaku, które teraz jako sople sprzedają.
      • mantha Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 12:36
        Gość portalu: miszam napisał(a):

        > A pamiętacie sople na choinkę z nadzieniem chałwowym?
        Tak!!!! chetnie zjem takiego sopla, a nawet kilka!!!
        jak ktos wie, gdzie w warszawie mozna to dostac to uprzejmie prosze o
        informacje :-)
    • Gość: kopfschmerz TELEWIZORY ... bleeee IP: 217.153.187.* 11.01.05, 14:08
      czarny blok z bialymi kwadracikami sloniny. takie telewizory, ohyda
    • Gość: kopfschmerz pasztetowa IP: 217.153.187.* 11.01.05, 14:09
      zrobiona chyba z papieru toaletowego o podobnym kolorze
      • Gość: Cynamoon Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.it-net.pl 11.01.05, 14:16
        Ozdabianie jarzynowej salatki rozami z marchewki i zielonym groszkiem z
        puszki :-)))
        I wogole ten design stolowy...
        Do obejrzenia w starchy kucharskich ksizkach zaopatrzonych w zdjecia.
        • Gość: kopfschmerz obite skajem krzesla w barach IP: 217.153.187.* 11.01.05, 14:18
          i kwiatek plastikowy w malutkim dzbanuszku, do tego kraciasta cerata poprzypalana kiepami i
          talerze FWP albo GS albo inne z piktogramami sztuccow
        • invicta1 Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 14:32
          Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

          > Ozdabianie jarzynowej salatki rozami z marchewki i zielonym groszkiem z
          > puszki :-)))
          > I wogole ten design stolowy...
          > Do obejrzenia w starchy kucharskich ksizkach zaopatrzonych w zdjecia.
          design hihihi ale to apsuje do PRL-u styl "wczesny Gierek" hihihi
        • Gość: marianna Re: kulinarny symbol PRL-u IP: 62.233.145.* 12.01.05, 22:50
          ojejajej!
          mam taką książkę, mam, i się masochizuję właśnie!!!
          coś pięknego, te aranżacje żarciowe:)))
    • Gość: kopfschmerz napoje w proszku na sucho IP: 217.153.187.* 11.01.05, 14:16
      ale to bylo fajne, i jezyk byl kolorowy
      • ks40 Re: a cukierki jarzębinki... 11.01.05, 14:28
        zjadłabym teraz...:P
        • invicta1 Re: a cukierki jarzębinki... to łamały mleczaki:) 11.01.05, 14:33
          ks40 napisała:

          > zjadłabym teraz...:P
          strach stałe zęby załatwić na amen np jedynki:)
    • monia_77 Cukierki KUKUŁKI 11.01.05, 14:40
    • emka_1 Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 14:43
      brizol i rumsztyk z pieczarkami, wszystko co "eleganckie" z pieczarkami:(
      a tu
      free.of.pl/m/matrick/pliki/muzeum/page2.htm
      pierwsze od prawej w górnym rzędzie
      • foxie777 Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 15:56
        ja pamietam wspaniale desery serniczki rurki z prawdziwa bita smietana
        eklerki,melbe w Horteksie, a teraz desery sie popsuly.Dlaczego?
        czy ktos moze poradzic dobra cukiernie w Warszawie
        • zapominajka664 Re: kulinarny symbol PRL-u 12.01.05, 19:26
          Z prawdziwymi serniczkami i eklerkami jest trudniej. Ale najprawdziwsze rurki z
          bitą śmietaną (nabijane z takiej metalowej rury) są do dziś w malutkiej
          cukierence przy Rondzie Wiatraczna w Warszawie. Smakują tak samo jak 30 lat
          temu. Czysty zabytek. Rewelacja!
    • dziuunia w barze mlecznym ;) 11.01.05, 16:09
      Nikt chyba jeszcze nie wspomniał szpinaku podawanego w postaci ochydnej brei
      kojarzącej się z jednym ;)Mnie zawsze obrzydzały też zimne budynie i kisiele na
      płaskich talerzykach,ale ja tak z natury jestem obrzydliwa bardzo ;)Bo bary
      mleczne w ogóle są ok :)Tak mnie jakoś naszło bo w trójce akurat o tym
      było,tzn.o takich barach.
    • Gość: TOja Do Giezika IP: *.chello.pl 11.01.05, 18:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15350760&a=15350760
      • giezik Re: Do Giezika 11.01.05, 21:08
        no bo tam byl taki wspomnieniowy nostalgiczny, a mi chodzilo wlasnie o taki symbol negatywny. Wlasnie w kontekscie ostatnich rozwazan, jak to prl zabral nam wszystkim dobra kuchnie i dopiero teraz odkrywamy jej roznorodnosc
    • Gość: Do Giezika Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.chello.pl 11.01.05, 18:11
      Zaczynamy sie powtarzac na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=77&w=15350760&a=15350760 Tutaj jest wiele wypowiedzi na dany temat
      • Gość: Tereska Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 20:06
        Negatywnie - zdecydowanie PARÓWKI i konserwa turystyczna ... brrr
        Pozytywnie - blok i wiele innych rzeczy (głównie z sentymentu)
        • Gość: cat-lover Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 11.01.05, 21:58
          -szynka i golonka z puszki, jako absolutny hit wszelkich przyjec
          -slodkie, ziolowe wino /chyba z Bulgarii, nie pamietam nazwy/
          -pol-slodki rosyjski "szampan" szampanskoje-igristoje
          -jak tort to z owocami z puszki i galaretka
          -mielonka z puszki w panierce jako "kotlety" /na obozach/

          Brrrrrrr.....
          • Gość: Haha Re: To Twoje IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.05, 22:19
            dzieciństwo już na wstępie "nowych" czasów nastało.
            • Gość: cat-lover Re: To Twoje IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 11.01.05, 22:45
              To byly lata 70-te
    • Gość: Panna Andzia Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.fbx.proxad.net 11.01.05, 22:00
      Serwowit w litrowych butlach na mleko i sucha bulka jako podstawa wyzywienia na
      duzej przerwie. A w Zakopcu sok z czarnej porzeczki Hortexu, w puszkach -
      zapijalam sie tym. Juz nigdy tak dobrego nie udalo mi sie znalezc :(

      A negatywnie to ze stolowki szkolnej : gulasz z kawalami "tlustego" o smaku
      nieokreslonym , ryz ze smietana, a w ryzu - niespodzianka ! male biale tluste
      robaczki. Poznawalo sie je po czarnych glowkach...
      • Gość: jacek2 Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 11.01.05, 22:07
        Mortadela ! Prawie nie jadalna , pamietam jak mama nam ja przyzadzala na
        goraco z podsmazana cebula. Natomist szczytem smakowym byla szynka konserwowa
        Krakus na Wielkanoc ! Nigdy pozniej tak zadna szynka mi nie smakowala.
      • Gość: reniara Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 11.01.05, 22:24
        napój w puszce Dodoni i napój alkoholowy Kruszon!!!
    • el_padre Re: kulinarny symbol PRL-u 11.01.05, 22:33
      1. Baltic vodka - już wtedy ktoś wpadł na pomysł z Royalem
      2. Pastewne kubańskie pomarańcze
      3. Partagasy - kubańskie papierosy zwalały z nóg i przeganiały komary
      4. Wino Gelala

      Z jakiąż ochotą zachodziłem jako dziecko do sklepów kolonialnych na
      Świętojańskiej w Gdyni. Pachniało wspaniałym tytoniem fajkowym,
      egzotycznymi owocami i gumą do żucia Wrigleys sprzedawaną na listki.
      Ojcu w prezencie znad morza kupowałem paczkę Playersów w białym,
      płaskim opakowaniu z wizerunkiem marynarza na pudełku.
      Był koniec lat 60 tych i początek 70 tych.
      • Gość: Andrzej Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:02
        A najbajdziej podła z najpodlejszych wódka Vistula ?
        • dispell Re: Ojciec 15.01.05, 16:15
          kumpla wrócił po półrocznym rejsie do kraju i spytał w jakimś "gieesie" co to
          za wódka - w odpowiedzi usłyszał: - Nie wie Pan? Wódka dla kombajnistów...
          Fakt, była przstraszna ale jakiego miała kopa!!!!Człowiek raz się napił a
          tydzień pijany chodził...)))
    • Gość: mniam jeszcze o słodyczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:06
      Nikt nie pamieta FASOLEK ? Małe cukiereczki typu groszki w torebeczce, ale
      wydłuzone i w środku mialy taki pyszny slodki syrop. Czasem go wydmuchiwałam do
      spodeczka i miałam dużo naraz. No i "porterowe" takie prostopadłoscienne duze
      cukierki z likierem. 100 zł za kg kosztowaly, majątek. A kukulki są jeszcze,
      niedawno kupowałam.
      • dispell Re: Skumbrie w tomacie 12.01.05, 10:32
        Warszawa garbus - to in plus, Rzeki i jeziora czyste i rybne - in plus, grzybów
        po lasach od za...piiiiiiiiip...ania, pola namiotowe, na których można było
        zostawić wszystko na cały dzień i nic nie zginęło,
        a ludzie to jacyś sobie bardziej życzliwi byli...)))
        • siostraheli czy? 12.01.05, 14:04
          Czy ja mam dejawu?
          No to dla przypomnienia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15350760&v=2&s=0
        • Gość: szopen Re: Skumbrie w tomacie IP: 206.73.209.* 12.01.05, 14:05
          Skumbrie w tomacie to byl chyba krap.

          O ile sie nie myle.

          Mi z takich negatywnych a moze i ciut smiesznych to sie kojarzy powiedzonko
          mojej mlodszej siostry z czasow ciezkich.

          Otoz owczesny rarytas czyli szynke konserwowa kroilo sie "po warszawsku" czyli
          tak by przez plasterek szynki bylo Warszawe widac...... z kilkuset kilomwtrow.
    • Gość: mnkra Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.chello.pl 12.01.05, 14:13
      Cos do smazenia ,nazywalo sie "CERES" o ile dobrze pamietam.
    • e_katt symbole PRL-u 12.01.05, 14:45
      większość ze słyszenia (bo wiekowo to załapałam się na końcówkę peerelu ;)

      * ocet i groszek w puszce, czyli jak to z aprowizacją bywało (symbole, nie
      tylko kulinarne, epoki..)
      * kotlet pożarski (vel. "ślizgacz")
      * wyroby czekoladopodobne
      * puree z dżemem (ale to z "Misia" ;-))
      "Klient: Poproszę puree ze smalcem.
      Pani z baru: Nie ma ze smalcem. Z dżemem jest puree."

      * i na deser hasło "jedzcie dorsze, g...o gorsze!"
    • Gość: Ola Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.bielsko.msk.pl 12.01.05, 15:35
      kisiel
      • thiessa Re: kulinarny symbol PRL-u 12.01.05, 16:43
        Taki syrop do mleka w Herbapolu sprzedawali, jeden chyba sie kawex nazywal, a
        drugi, ten lepszy o smaku rumowym nie pamietam.
    • goonia Re: kulinarny symbol PRL-u 12.01.05, 17:58
      kaszanka - dlatego, ze nigdy nie lubilam
      za to salatka jarzynowa to jest rewelacja i bez tego nie ma zadnej imprezy u
      mnie.
      a kotleta schabowego nie ze schabu i w mokrej panierce nigdy nie jadlam.
      rozne rozdyzdane szczawie z barow mleczny tez sa mi obce, bo ja sie nigdy w
      takich miejscach nie zywilam i dzieki temu nie mam zlych skojarzen.

      Jedynie smierdzace proszkiem do prania mleko, ale to juz chyba lata 80-te
    • Gość: Olala Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.chello.pl 12.01.05, 18:06
      - Orenzada w proszku
      - Mleko w proszku ktore sie wyjadalo palcem:)
      - Guma Donald(rakotworcza jak sie pozniej okazalo)
      - Masło solone
      - krem czekoladowy z wiewiorka
      - A moi rodzice wspominają slynne Lody Mewa:)
      • Gość: mirka Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 08:28
        Z ryb: błękitek, o którym tylko slyszałam, podobno miał robaki oraz ostrobok -
        mial na bokach takie wzmocnienie z ostrych łusek. Nie próbowalam, ale psy tak.
        Z psich potraw , ale z ludzkiego sklepu jeszcze świńskie śledziony. Mój tato
        stal po to w kolejce...no dobra, powiem wszystko...kombatanckiej...
    • Gość: pistacja Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 10:54
      jajka w proszku, ohydny zolty proszek, ktory pani sprzedawczyni nabierala lyka
      z polmiska. Brrrrrr.
    • Gość: jim01 Re: kulinarny symbol PRL-u IP: 213.76.140.* 13.01.05, 13:27
      A ja tak trochę w temacie, a trochę nie.
      Byla taka genialna knajpa rybna w Gdyni na ul.10-lutego o dźwięcznej
      nazwie "Aloza". W latach 70-tych tylko restauracja, a potem i bar i restauracja
      i sklep z garmażem. To było ulubione miejsce mojej rodziny. Znakomite ryby,
      zawsze świeże i jak pamiętam pyszne, a najlepsze co było to kalmary a la
      flaczki. Podobne miejsce w Gdańsku to kultowa Krewetka.
      Może ktoś pamięta te miejsca?
      • Gość: malina Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.customer.alfanett.no 14.01.05, 20:07
        Do dzisiaj czuje smak serka homo, ktory mama dawała z cukrem, zimne budynie z
        sokiem w przedszkolu, brrrrr, wystane własnoreczni(własnonożnie )w kolejce
        czekolady nieczekoladowe na kartki i zielone banany pod wydział, które znikały
        zanim do domu sie je doniosło, a takze pyszne cukierki michalki na wage po 10
        dag kupowane, mniammmmm.
        A wszkole na obiadzimne ziemniaki z jajaemi sosem chrzanowym o smaku zupełnie
        podobnym do niczego, z grubym kozuchem..bleeeeeeeee
    • aniutek Re: kulinarny symbol PRL-u 15.01.05, 16:26
      -wyrob czekoladopodobny
      -konskie kabanosy
      -pelny stol w domu w sklepach pustka totalna
      -kaszanka
      • czyzunia Re: kulinarny symbol PRL-u 15.01.05, 22:02
        ludkowie,jak wy przeżyliście?
        wędlina miała smak wedliny.
        mleko się pięknie zsiadało.
        alpaga była z prawdziwych jabłuszek.
        margaryna palma dokłądnie taka jak teraz 1500 gatunków tego wynalazku.
        śledz m-ki ulik to był śledz, a sledz korzenny z beki to był już midzio.
    • sas12 Re: kulinarny symbol PRL-u 15.01.05, 22:48
      Z wczesnego PRL-u :mleko dowożone do sklepu /mleczarni / w duzych aluminiowych
      pojemnikach tzw.bańkach i przelewane potem chochlą do małych baniek /1,2 lub 3
      litrowych / klientów którzy oczywiście ustawiali się w kolejce.Mleko było tylko
      wcześnie rano ,potem tylko zawsze obecny Ceres i ocet.
      Konserwy rybne tzw.byczki w sosie pomidorowym.
      Marmolada na wagę./zwana przez wielu marmeladą/.Cukierki kafki -
      małe,przypominające ziarnka kawy czekaladowe skorupki i słodki likier w środku.
      zniknęły ze sklepów pod koniec lat 60 -tych.Kanoldy inaczej mlekole -mleczne
      cukierki sprzedawane na wagę do szarych torebek lub zwijanego papieru/czasem
      gazety/
      niesmiertelny repertuar barów mleczznych z pomidorowa z rozgotowanym
      ryżem,kasza gryczana z jajkiem ,kefir ,pierogi ruskie i zawsze żywa fasolka po
      bretońsku.

      • czyzunia Re: kulinarny symbol PRL-u 15.01.05, 23:25
        oj,ludkowie, naprawdę 90%z was już powinno być w ziemi.
        • jacek1f Re: kulinarny symbol PRL-u 15.01.05, 23:32
          Tocz my Stara kadra! Jednak nie łatwo zniszczyć takie coś :-)))
          • sas12 Re: kulinarny symbol PRL-u 16.01.05, 00:33
            Ta stara kadra na mielonce i pomarańczach dwa razy w roku /na święta/
            zdobywała kilkakrotnie wiecej medali w sporcie niz współcześni, a i przyrost
            naturalny był większy.Sterydy niszczą ciało i rozum,czego Cz.jest dowodem.
            • Gość: senin Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 16.01.05, 01:12
              a pamietacie szprotki podwedzane w oleju?
              ruskie, takie z czarna nalepka?

              po 12 latach w Au odkrylam je w jednym z tzw. tanich sklepow.
              od tego czasu jako jedyna konserwa rybna zaczely goscic na naszym stole

              bo przecie tych tutejszych tunczykow i lososi w konserwach to sie po prostu
              jesc nie da!

              Nie tylko w PRL-u swinstwa produkowano
              • Gość: czyzunia Re: kulinarny symbol PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 08:42
                jest takie cóś co sie nazywa golonka.wtedy to bayła faktycznie golonka.wokół
                mięska solidna warstwa tłuszczyku.kikakrotnie usiłowałem opędzić golonczynę
                współczesną.1/4 cm warstewka białego tuż przy skórce i to wszystko. a przecież
                sens golonki to bła skórka z 2-3cm warstwą tłuszczyku.
                • dispell Re:Gdzie takie 16.01.05, 08:47
                  "blebliwe" golonki sprzedają???A może to była golonka z biedronki???Nawet
                  hipermarkety nie zniżają się do czegoś takiego...Chyba, że za golonkę były
                  wystawione nóżki...)))I wtedy by się zgadzało bo one mają 5-cio milimetrową
                  warstwę tłuszczu...
    • basia553 Re: kulinarny symbol PRL-u 16.01.05, 12:25
      moze troche nie na temat, ale jednak..
      stwierdzam, ze ludzie maja krötka pamiec. Mieszkam w Niemzech i przy oddawaniu
      paczek stwierdzilam, ze transportujacy panowie maja rözne polskie wyroby na
      sprzedaz. Zastanawialam sie nad fasolka po bretonsku w puszkach, a pan mi ja
      zachwala: "niech pani kupi, bardzo dobra, smakuje tak jak dawniej w barach
      mlecznych"! Ja mam chyba pamiec dobra, bo mnie ta "zacheta" zniechecila.
      Czy naprawde mozna zapomniec polskie wyroby z baröw mlecznych, te fasolki po
      bretonsku z sosem pomidorowym i jedna skwarka na caly talerz?
      Puszki nie kupilam:))))
      • dispell Re:Niemożliwe... 16.01.05, 12:45
        problem jakiś ze zrobieniem fasolki domowej w Niemczech?Aż do matki zadzwoniłem
        do Herne...Nie stwierdziła problemu...)))Ale może ja się nie znam...)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka