Dodaj do ulubionych

kwas buraczany

24.11.06, 19:59
Majac na uwadze walory zdrowotne kiszonek, chcialabym zakisic buraczki w celu
otrzymania kwasu do picia dla dzieci. Czy ma ktos juz w tym doswiadczenie?
Prosze o wyprobowane przepisy, najlepiej, zeby uniknac tworzenia sie plesni
na powierzchni kiszonki. Ponoc to nie takie proste, jak sie wydaje.
Natasza
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: kwas buraczany 24.11.06, 20:43
      Nataszko, zacznij od wyszukiwarki - często piszemy o zakwasie buraczanym;
      wg mnie rób jak chcesz ale nie dodawaj chleba do kiszenia...robie ciagle i nie
      mam nigdu ani ciutki plesni sama [rzegptowana lekko osolona jeszcze ciepła woda
      woda buraki i czosnek i po 4 dniach zlewasz i od nowa i tak w sumie 3 razy...
      smacznego!
      Andrzej

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=51497483&wv.x=1&v=2&s=0
      • natasza101 Re: kwas buraczany 24.11.06, 21:46
        Oczywiscie, zaczelam od wyszukiwarki, niestety nie wiedzialam, ze szukac nalezy
        pod haslem zakwas. Z tego co piszesz wynika, ze nie nalezy dodawac niczego w
        celu wywolania procesu kiszenia (jak wlasnie skorka chleba, maka zurkowa itp),
        po prostu wszystko toczy sie samoistnie? Czy bardzo istotne jest wyjalowienie
        sloika (wyparzenie?)? Czy po pierwszym zlaniu kwasu zalac nalezy te same buraki?
        Czy robisz ten kwas w celach zdrowotnych (do picia) czy raczej w celach
        kulinarnych?
        Pozdrawiam,
        Natasza
    • Gość: mm Re: kwas buraczany IP: 195.205.3.* 24.11.06, 21:42
      własnie dopijam ostatnią porcje.Jutro nastawiam następna.1 kg buraków, 2 litry
      wody, 1-2 łyzki cukru czosnek do smaku, Buraki zalewam letnia woda. Skórke
      chleba wkładam, po dwóch dniach wyjmuje. po 5-6 dniach zlewam do butelki i
      wstawiam do lodówki. nigdy jeszcze nie było plesni. Kwas jest bardzo smaczny
      Polecam.
      • natasza101 Re: kwas buraczany 24.11.06, 21:51
        a ile tego czosnku, tak, zeby nie bylo b. ostre w smaku (robic to chce dla 5-
        cio latka), i czy sloik nalezy porzadnie wyparzyc, czy to raczej niepotrzebne?
        Pozdrawiam , Natasza
        • qubraq Re: kwas buraczany 24.11.06, 23:28
          Nataszko, nie wyparzam sloja bo to stare słoje 3-litrowe i raczej pękłyby od
          wrzątku moim zdaniem nie trzeba; do takiego sloja nasypuje do 2/3 wysokości
          poplasterkowanych buraków co jakis czas wrzucam rozgnieciony ząbek czosnku a
          potem zalewam jeszcze cieplą przegotowaną kranówą lekko osoloną; tego czodnku
          jest tam 6-8 zabkow ale zorientuj sie czy dziecko lubi czosnek - ja wychowany
          na kuchni lwowskiej zawsze lubilem czosnek, kminek i rozmaryn. Moja młodsza
          synowa wręcz nie lubi czosnku w żadnym jedzeniu. Po 4 dobach zlewam piękny
          przwie czarny zakwas i ponownie nalewam te same buraki taką sama wodą jak
          poprzednio i po 4-5 dniach powtarzam to wiec mam z jednych buraków 3 porcje
          coraz to mniej esencjonalnego czyli "slabszego" zakwasu - i tez trzymam go w
          lodowce. Powiem otwarcie że zazwyczaj pipijam jedzenie gorącym barszczem
          robionym tak jak w jednym z przytoczonych linkiem wątków napisalem - pół na pół
          podgrzany sok buraczany z kartonu Horteksu i zwykly goracy bulion grzybowy z
          kostki Knura albo innego winiara czy kucharka, uzupełnione do smaku zakwasem
          buraczanym z lodowki i mam goracy popitek lepszy niz Francuzi wino stołowe,
          które oni do tego przeważnie rozcieńczają wodą kryniczną!
          Wiele osob pije zdrowatonie po prostu lekko rozcieńczony zwykłą woda ten zakwas
          - ja go uzywam raczej kulinarnie a do picia w domu uzywam herbaty albo kwasu
          chlebowego; czasem popijam jedzenie "podpiwkiem staropolskim" robionym w
          Jasionce, w sercu Puszczy Knyszyńskiej, w pobliżu mojego ukochanego Supraśla!
          Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka