18.03.08, 19:37
jestem na diecie i mam cholerna ochote na cos z krewetkami - makaron czy ryz
czy salatke, ale jedyne wersje dan z owocami morza to makaron w sosie
smietanowym z owocami morza czy krewetki smazone na masle. zupelnie nie wiem,
jakie warzywa nadaja się do dania np egzotycznego z krewetkami albo cos w
stylu wloskim z makaronem albo jakas salatka z salaty lodowej, krewetek i...?
przychodza mi tylko jakies azjatyckie opcje salatki z makaronem sojowym,
groszkiem cukrowym, kielkami. ale co jeszcze, wizji czegos na cieplo zupelnie
nie mam. tak zeby sie najesc bez wyrzutow sumienia warzywkami.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: krewetki 18.03.08, 20:27
      Np. to:
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,80053,3905865.html
    • foxie777 Re: krewetki 18.03.08, 20:32
      Krewetki mozna przyzadzac na wiele sposobow.Ja wielokrotnie
      marynuje w ostrych przyprawach np imbir, i szybko na patelnie.
      Jesli jestes na diecie, to raczej ryz czy makaron nie pasuje,ale
      np cukinia na parze, czy szpinak. Mozesz experymentowac.
      Zreszta do salaty z pomidorkami i cebulka i szczypiorkiem,takie
      krewetki mozesz wsadzic i pycha.

      pozdr
      • linn_linn Re: krewetki 18.03.08, 20:49
        A dlaczego mialyby nie pasowac? Byc na diecie nie znaczy jesc tylko
        warzywa.
        • bobralus Re: krewetki 18.03.08, 21:03
          dziekuje za przepis, wyglada pysznie:) ja jestem na diecie rozsadnej, ulozonej
          przez dietetyka, wiec moge sobie pozwolic na 50g ryżu lub makronu na obiad lub
          kolacje (na kolacje wtedy juz bez miesa). a ze znudzily mi sie już piersi z
          kurczaka i chuda wedlina, to jutro wyprobuje ten przepis.
        • foxie777 Re: krewetki 18.03.08, 21:12
          Ryz i makaron bardzo pasuje, ale jesli ktos pisze, ze jest
          na diecie,i prosi o rady wlasnie "jarzynowe" takie dostaje.
          Co do kotkow, to sa przecudowne.Natomiast nie bede dyskutowac
          na temat diety.

          pozdr
          • linn_linn Re: krewetki 19.03.08, 09:23
            Czyzby? "jestem na diecie i mam cholerna ochote na cos z krewetkami -
            makaron czy ryz czy salatke".
    • Gość: ja Re: krewetki IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.08, 21:21
      Prosze uwazac na mrozone krewetki(te wieksze).Kupilam ostatnio,na
      opakowaniu byl przepis.Krewetki rozmrozic i na patelnie z
      przyprawami,czyli teoretycznie powinny byc gotowe do wrzucenia na te
      patelnie...Po rozmrozeniu je umylam,wysuszylam i obejrzalam.Powinny
      miec usunieta "kiszke"-sorry,nie wiem jak to nazwac,takie czarne cos
      w srodku.Nie mialy,wiec wydlubalam...Pierwszy raz robilam,wiec nie
      jestem specjalistka krewetkowa;-),ale wszedzie mowia,ze to czarne
      trzeba usuwac...A moze bylam nadgorliwa..?
      • bobralus Re: krewetki 18.03.08, 21:31
        tak tylko powiedzialam informacyjnie, ze ryz lub makron moze byc, ale nie na
        zasadzie, ze sam ryz i krewetki, bo bym sie nie najadla;) jezeli krewetki były
        wieksze, to zdecydowanie jelitko trzeba usuwac, ktos mi kiedyś powiedział, że w
        tych małych nie trzeba, ale ja jakos czuje róznice miedzy krewetka w "chinskiej
        budzie" (bo mi zgrzypi miedzy zebami),a ta jedzona w lepszej knajpie. ale moze
        to tez moja nadgorliwosc. sama nie wiem
        • keltoi Mój ulubiony sposób na krewetki. 18.03.08, 21:45
          Trzeba sobie ilości składników spreparować wg posiadanej ilości krewetek, of course.

          Takie rozmrożone doprawić solą i pieprzem, ale bez histerii, dla wzmocnienia smaku, zalać to wszystko odrobiną białego wina i wytytłać razem - zostawić na dosłownie 15 minut w chłodnym miejscu.

          Na patelni rozgrzać jakiś mało smakowy tłuszcz - ja używałam sklarowanego masła albo oleju kukurydzianego - i na to walnąć krewety. Jak się już zasmażą, wyjąć, na patelnię dodać jeszcze odrobinkę tłuszczu, wrzucić posiekany czosnek (nie przeginać, bo będzie tylko czosnek czuć, a co z resztą?) i zaraz jak zacznie pachnieć, wrzucić szpinak w liściach. Fajnie oczywiście mieć osobiście przebrany i zblanszowany, ale taki mrożony w liściach też daje radę. Na to wrzucić kilka łyżek grubo pokrojonego szczypioru z cebuli i smażyć, aż będzie miękkie, byle nie rozciapciać na miazgę, bo to się migiem robi gotowe.

          Na talerz nakłada się furę szpinaku, na to rzuca krewety i zapija białym winem. No rozpusta...

          A tłuszczu używa się symbolicznie ;)
      • foxie777 Re: krewetki 18.03.08, 21:45
        Koniecznie trzeba usuwac, te "zylke", bo to jest nie
        do jedzenia.Zreszta zawsze bardzo uwazam, na swiezosc
        tzw owocow morza, zreszta jest powiedzenie, ze jak ryba
        pachnie jak ryba to nie nadaje sie do jedzenia.Mowie o rybach
        swiezych.
        Mam szczescie, ze moge kupowac krewetki "prosto" z oceanu
        i o "zapachu" nie ma mowy.
        Lubie tez udusic papryke z cebula i czosnkiem,a krewetki
        ugotowac na parze piwnej.Pycha.




        • marghe_72 Re: krewetki 18.03.08, 22:17
          foxie777 napisała:

          > Koniecznie trzeba usuwac, te "zylke", bo to jest nie
          > do jedzenia.

          z tych małych też? ;-)
          nikomu nic się nie stanie jak nie usunie przewodu
          pokarmowego..
          • foxie777 Re: krewetki 18.03.08, 22:37
            Dla mnie jest to obrzydliwe i nie do jedzenia .
            Ogladajac programy kulinarne,czy dyskutujac ze "znawcami"
            krewetek usuwanie "tego "jest zawsze podkreslane.
            Czyli, jesli nawet nie grozne dla zdrowie, to nie wskazane.

            pozdr


            • Gość: senin Re: krewetki IP: *.eq.edu.au 18.03.08, 23:19
              ja usuwam ale nie uwazam, by to bylo konieczne - nie jest i mozna
              jesc takie z zylka

              kiedy kupuje sie krewetki juz gotowane i podaje na stol w skorupkach
              z jakimis dipami (czesto sie tak wlasnie podaje) to dla mnie
              niewyobrazalne byloby wyciaganie 'zylki'


              co do prosby - jesli jestes na diecie, to smazenie zapewne nie jest
              dobrym pomyslem - najlepiej wtedy ugotowac dobra czysta zupe z
              zielonymi warzywami (dodanymi pod koniec gotowania) i przyprawiona
              sosem sojowym, cytryna olejem sezamowym (jest sporo takich w
              galerii) i na minute przed koncem gotowania wrzucic obrane krewetki

              mozna tez zupe tajska jakas zrobic - z mlekiem kokosowym, czerwona
              (zielona) pasta curry i postapic tak samo - pod koniec gotowania
              jakies zielone liscie (pak choy/kapusta/ )papryka i na minure przed
              wylaczeniam palnika krewetki
            • marghe_72 Re: krewetki 18.03.08, 23:32
              foxie777 napisała:

              > Dla mnie jest to obrzydliwe i nie do jedzenia .
              > Ogladajac programy kulinarne,czy dyskutujac ze "znawcami"
              > krewetek usuwanie "tego "jest zawsze podkreslane.
              > Czyli, jesli nawet nie grozne dla zdrowie, to nie wskazane.
              >
              Rozumiem
              ale spytam jeszcze raz
              Co robić z małymi krewetkami?
              Nie jeść? ;-)
              >
              • foxie777 Re: krewetki 19.03.08, 05:02
                Marghe,ja malych krewetek nie jem, bo nie lubie i nie musze.
                Jesli ktos jest w sytuacji, ze nie ma wyboru, a lubi to dlaczego nie?
                Ja mam taka sytuacje ze sledziami, bo takich jakie moge zjesc
                w Polsce, za przyslowiowe Chiny tutaj nie zjem, i jak mam
                straszna na sledzie ochote to kupuje co moge.
                Takze to od Ciebie bedzie zalezalo czy male krewetki bedziesz
                jadla.

                pozdr

                • bobralus pak choy 19.03.08, 09:30
                  ba! czy w takim razie można te kapuste dostać w Polsce, a dokladniej w
                  warszawie? bo ja od lat, ogladajac programy kulinarne, wyobrażam sobie, jakie to
                  musi być cudownie pyszne warzywko, ale nigdy nie spotkałam się z nim w żadnym
                  sklepie. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że na stadionie 10lecia w sklepie
                  z wietnamska żywnościa mogłby być. bo kapusty pekińskiej nie trawie, dla mnie
                  smakuje jak styropian.
                  • Gość: senin Re: pak choy IP: *.bri.connect.net.au 19.03.08, 10:57
                    zamiast pak choy mozesz uzyc szpinak (swiezy oczywiscie, nie
                    mrozony)

                    mozesz tez uzyc inne zielonolistne warzywo (liscie botwinki na
                    przyklad)


                    mozesz tez uzyc zwykla biala kapuste IMHO duzo smaczniejsza niz
                    pekinska


                    mozesz tez w zupie (bo domyslam sie ze to o moj pomysl na zupe
                    chodzi) zagotowac typowo polskie warzywa - marchew, seler, fasolke
                    zielona (byle nie groszek, na Boga.. nie tutaj please)brokuly,
                    kalafior ...

                    uroda chinskiej kuchni polega na kreatywnym komponowaniu dostepnych
                    regionalnie skladnikow...

                    wiec doprawdy nie jest wazne, czy to pak choy, czy inne zielone
                    liscie
                    ...wazne by to ciekawie skomponowac - w tym wypadku z krewetkami -
                    warzywa maja byc tlem dla krewetek, i dac tzw swieza 'palate'


                    naczelna zasada: ugotuj dobry bulion, wrzuc na krotko zielone
                    (kolorowe) warzywa,dopraw sosem sojowym, olejem sezamowym itd, wrzuc
                    krewetki


                    do miski makaron - i zalej zupa z krewetkami
    • pani.serwusowa Re: krewetki 19.03.08, 15:20
      Polecam Ci te zupe, okrelona zostala jako niskotluszczowa
      (szczegolnie, jezeli uzyjesz niskotluszczowego mleka kokosowego) i o
      niskim indeksie glikemicznym. Jest pyszna, zawiera krewetki gotowane
      i warzywa. Piszesz, ze mozesz jesc makaron, w mojej opinii mozna go
      pominac w tym przepisie, a zupa i tak bedzie pyszna :)

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,74352495.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka