Dodaj do ulubionych

tesknota za pomidorowka

24.06.08, 19:32
witam.
od kilka dni przesladuje mnie wizja typowej polskiej pomidorowki.
niestety u mnie w domu ta zupa praktycznie nie istniala.
marzy mi sie taka typowa, ze smietana i z ryzem...
podacie jakis PEWNY przepis? dla dummies?:) z kuchnia jestem na bakier,
zaczynam od niedawna... jeszcze nigdy nie robilam zupy.\
aha, nie wiem czy to ma znaczenie: jestem na obczyznie, wiec nie wiem czy do
jakis produktow bede miala dostep?
bardzo was prosze o pomoc i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 20:17
      Będziesz umiała i wyjdzie ci najlepsza pomidorówka na świecie. Musisz kupić
      włoszczyznę(marchewki-2 średnie,seler-jeden mały,por-jeden średni,małą
      cebulę,dwie trzy gałązki bazylii,zieleninę-koperek,pietruszkę-po pęczku, dwa
      ząbki czosnku,ok 250 ml śmietany 30%,dwa jajka, trzy łyżki czubate mąki,słoik
      ok 150-200 gramowy dobrego przecieru pomidorowego(dobrego,minimum 30 %), trzy
      łyżki oliwy z oliwek(dobrej) i ok 2,5 litra wody. Jarzyny umyj,obierz jak
      trzeba(jak młodziutkie nie obieraj),a potem zetrzyj marchew,seler,pietruszkę na
      tarce z dużymi dziurami.
      Zalej wodą,dodaj posiekaną cebulę,pora pokrojonego w talarki,dwa obrane ząbki
      czosnku(możesz je posiekać).Dodaj oliwę i gotuj do miękkosci powiedzmy selera.Ja
      dodaję równiez dwa,trzy całe ziemniaki(stare).Jak seler będzie miękki reszta
      będzie na pewno.Jeśli dodajesz ziemniaki gotuj tak długo aż sie rozlecą.
      Ziemniaki dodają zupie zawiesistości i smaczku(młode nie chcą się
      rozgotowywać,chyba,że trafisz odpowiedni gatunek). Czasami pomagam im tłuczkiem
      rozbijając je na miazgę(w zupie). Tłuszcz sprzyja rozgotowywaniu warzyw.
      Możesz też zrobić ciut inaczej- warzywa zetrzeć i posiekać dac na patelnię
      oliwę i starte warzywa lekko poddusić na tej oliwie. To nie może byc
      podsmażenie tylko takie zmiękczenie warzyw w tłuszczu.Potem całość wlej do
      wody,patelnię popłucz i też wlej ten sos do zupy.Po takiej obróbce gotowanie
      bedzie krótsze,a z jarzyn wydobędziesz większy bukiet
      zapachowo-smakowy.Następnie, jak jarzyny juz będą miękkie, wwal do środka cały
      słoiczek przecieru. Ja tu nie oszczędzam,u mnie zupa musi byc
      zawiesista.Pamietaj tylko,że nie możesz dać tego przecieru wczesniej, bo
      jarzyny będą się bardzo długo gotować(tak działa kwas z przecieru).Przegotuj
      lekko ten przecier w zupie. W tym czasie przygotuj z jajek, mąki i szczypty
      soli ciasto na lane kluski. W garnuszku wymieszaj mąkę z jajkiem.Ma powstać
      takie gęste ciasto. Żadnej wody,mleka smietany. Same jaja i mąka.
      Posiekaj tez bazylię,koper i pietruszkę,przygotuj śmietanę. I teraz zabawa-
      na wrzącą(gotujacą) zupę lej powoli ciasto na lane kluski.Możesz pomagac
      sobie widelcem,lej po "wsiem",bo jak bedziesz lała w jedno miejsce uzyskasz
      dużą kluchę. Ciasto musi byc ani za lejące,ani za gęste. W pierwszym
      przypadku uzyskasz niteczki nie kluski,w drugim kluchy.Możesz zrobic próbę
      i zobaczyć co ci wychodzi. Jak coś nie pasuje dodaj albo mąkę albo jeszcze
      jedno jajko.Dodaj tez ciut soli by kluski nie były mdłe. Możesz dodać drobno
      posiekany koper do tego ciasta,wówczas kluski będą kolorowe. Jak wlejesz
      całe ciasto przykryj garnek ,zmniejsz gaz i gotuj ok 10 minut, KLuski
      spęcznieją. Wówczas wlej do zupy dobrą śmietanę(daję 30%)>dobra smietana
      nie zwarzy sie.Potem wsyp zieleninę,dosmacz solą i dodaj małą łyżeczkę płaską
      cukru.Cukier w tej ilosci wspaniale łamie ostrość zupy.I po robocie.
      Zieleninę dwie trzy minuty pogotuj.
      Żadna pomidorówka z ryżem nie smakuje tak jak ta z lanymi kluskami i
      rozgotowanymi ziemniakami.
      • qubraq Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 20:36
        Gość portalu: emeryt napisał:

        > ...Żadna pomidorówka z ryżem nie smakuje tak jak ta z lanymi
        > kluskami i rozgotowanymi ziemniakami.

        Dla mnie POMIDOROWKA musi byc z makaronem a ziemniaki uwielbiam ale
        na innym talerzu... :-)
        • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 20:49
          ano właśnie-każdy jest innej wiary w materii jedzenia. Ja na przykład lubię
          zupę mleczną z ziemniakami i zacierką,na słono. Jak o tym opowiadam mało kto
          wierzy,że to się je.Ale ten kto zaryzykuje sam potem to gotuje i chwali.
          Lubię też ziemniaki ugotowane oddzielnie , dodawane do rosołu zamiast
          makaronów,kaszek,klusek itp.Natomiast nie potrafie odnależć przepisu na ciastka
          pieczone na płycie kuchennej. Ciastka z cebulą i skwarkami,na słono. Zwalismy
          je cebulaki-były kapitalne,przepis przywleczony gdzieś z Bałkanów .Robił je
          dziadek i nie potrafił poza nimi nic ugotować-nawet wodę na herbatę potrafił
          przypalić.
          Ale przepisów znał sporo i to tych egzotycznych,aż z Mołdawii,Macedonii i
          Grecji włącznie
          • mhr-cs Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 07:46
            Gość portalu: emeryt napisał(a):

            > ano właśnie-każdy jest innej wiary w materii jedzenia. Ja na
            przykład lubię
            > zupę mleczną z ziemniakami i zacierką,na słono. Jak o tym
            opowiadam mało kto
            > wierzy,że to się je.Ale ten kto zaryzykuje sam potem to gotuje
            i chwali.
            > Lubię też ziemniaki ugotowane oddzielnie , dodawane do rosołu
            zamiast
            > makaronów,kaszek,klusek itp.Natomiast nie potrafie odnależć
            przepisu na ciastka
            > pieczone na płycie kuchennej. Ciastka z cebulą i skwarkami,na
            słono. Zwalismy
            > je cebulaki-były kapitalne,przepis przywleczony gdzieś z
            Bałkanów .Robił j
            > e
            > dziadek i nie potrafił poza nimi nic ugotować-nawet wodę na
            herbatę potrafi
            > ł
            > przypalić.
            > Ale przepisów znał sporo i to tych egzotycznych,aż z
            Mołdawii,Macedonii i
            > Grecji włącznie
            dlaczego piszesz
            zupę mleczną z ziemniakami i zacierką,na słono
            to mi sie od razu przypomnialy
            wakacje u cici na wiosce
            cos wspanialego
            20lat temu jak bylo mleko dobre
            to zrobilam tutaj 3-5 razy
          • Gość: ola Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:22
            jakbym miała tyle się bawić ze zwykłą pomidorówką, to zrezygnowałabym z
            gotowania ;) No ale to pewnie z powodu, że u mnie domownicy nie lubią zup,
            pomidorówka jeszcze ujdzie, ale generalnie "to nie jedzenie". Dlatego robię ją
            tylko wtedy kiedy mam rosół, albo bulion (np. z poprzedniego dnia). Jest wtedy
            szybko, no i zupa na obiad przemycona :)
        • paprotka-gd Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 22:16

          Szokiem dla mnie był niegdyś rosół zaserwowany.... z
          ziemniakami takimi wielkimi bulwami i zażyczyłam sobie by w
          domu też taki robiono i nikt wtedy kaprysu dziecięcia nie
          nie uszanował .
          • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 22:26
            Oczywiście to jest wspaniałe smakowo- ziemniaki trzeba ugotowac oddzielnie
            .Najlepsze są jak się rozsypuja pod łyżką. Na talerz daję dwa,trzy
            ziemniaki,kawałek mięsa rosołowego, kilka plasterków marchewki rosołowej i
            zieleninę. Całość zalewam gorącym rosołem. Proszę to spróbować. Jadam też
            rosół z fasolą jaśka ugotowaną na sypko(oddzielnie),z kostką z kaszy manny
            lub kaszki kukurydzianej ugotowanej oddzielnie,z lanymi kluskami, z
            makaronem,z łazankami.Każdy jest dobry. Jadłem tez z ryżem,ale to był
            raczej krupnik ryżowy, bo ryż był gotowany w rosole.
          • mhr-cs Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 07:50
            paprotka-gd napisała:

            >
            > Szokiem dla mnie był niegdyś rosół zaserwowany.... z
            > ziemniakami takimi wielkimi bulwami i zażyczyłam sobie by w
            > domu też taki robiono i nikt wtedy kaprysu dziecięcia nie
            > nie uszanował .
            w moim zyciu takiego nigdy nie widzialam
            a w jakim regionie sie tak robi
            • em_es Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 08:07
              > w moim zyciu takiego nigdy nie widzialam
              > a w jakim regionie sie tak robi

              w okolicach nowego sącza np, w domach, które ja tam odwiedziłam rosół z
              ziemniakami (osobno gotowanymi) gościł na stole równie często jak klasyczny, z
              domowym makaronem - i jak dla mnie ten z ziemniakami jest o niebo lepszy ;)
              • smutas13 Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 08:11
                em_es napisała:

                > > w moim zyciu takiego nigdy nie widzialam
                > > a w jakim regionie sie tak robi
                >
                > w okolicach nowego sącza np, w domach, które ja tam odwiedziłam
                rosół z
                > ziemniakami (osobno gotowanymi) gościł na stole równie często jak
                klasyczny, z
                > domowym makaronem - i jak dla mnie ten z ziemniakami jest o niebo
                lepszy ;)

                Na Mazowszu,taki rosół także jest znany.

      • em_es Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 08:15
        > Jak wlejesz całe ciasto przykryj garnek ,zmniejsz gaz i gotuj ok 10 minut,
        KLuski spęcznieją.

        obawiam się, że po 10 minutach to wiele z tych klusek nie zostanie gdyż się
        rozgotują na amen ;)

        ja wlewam takowe na wrzątek i gotuję tylko chwilkę, rzędu minuty-dwóch, to
        całkowicie wystarczy, przecież to leciutkie ciasto, a nie gruby i wysuszony makaron

        niewprawionym polecam wlewanie ciasta na wrzątek przy użyciu małego lejka, tak
        najłatwiej uzyskać kluski w miarę równego kalibru ;)
        • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 09:25
          jeśli piszę o zmniejszeniu gazu to tak aby pyrkotało.U mnie zupy gotują się
          zawsze bardzo długo na bardzo wolnym ogniu.Są o wiele smaczniejsze,takie
          bardziej esencjonalne.Kluski nigdy mi się nie rozgotowały.
          Prosta w sumie dyskusja o zupie pomidorowej sprowadziła sie też do tego,że
          ważne są pomidory. Kiedyś,gdy były pomidory z działki bawiłem sie we własne
          pomidory przecierane. Jednak teraz pomidory sklepowe wszędzie są
          pryskane,zmutowane i w sumie smakujące identycznie,to znaczy wcale nie
          smakujące. Te na przeciery pochodza z upraw gruntowych i mimo,ze nie sa
          one dorodne na pewno są smaczniejsze.Dlatego używam przecier.
          • em_es Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 10:30
            dyskusje o prostych potrawach zwykle się tak rozwijają, patrz rozliczne tutejsze
            wątki o barszczu, żurku i innych bigosach ;)

            co do długiego i powolnego gotowania, to zgadzam się, wielu zupom to dodaje
            smaku, acz do pomidorówki bym tego nie zastosowała, bo to dla mnie prosta i
            szybka zupa, no a tych nieszczęsnych klusek naprawdę nie ma potrzeby tyle czasu
            gotować ;)

            ja pomidorową robię chyba najprościej jak można: kroję włoszczyznę, podsmażam
            lekko na odrobinie oliwy bądź masła, zalewam wodą, dorzucam przyprawy i gotuję z
            pół godziny, po czym przecedzam, dodaję pomidory (w sezonie własne z grządki,
            zmiksowane i podduszone, poza sezonem puszkowe albo sok + mały przecier, lepsze
            to niż bezsmakowe sklepowe pomidory), gotuję z 10 min, dodaję makaron i gotuję
            aż miękki, z lanymi kluskami króciutko
            • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 10:47
              już wiem gdzie jest pies pogrzebany.Otóż ja preferuję grube lane
              kluchy-niektóre nawet grubości kciuka.Większość forumowiczów jest normalna i
              robi lane kluseczki-drobne,delikatne. Stąd rożnica zdań na temat gotowania
              lanych klusek. Moje muszą się tak długo podgotowywac bo inaczej w środku będa
              surowe.
              W latach sześćdziesiątych byliśmy nad jeziorem Rożnowskim.Mieszkalismy w
              Kobylegródku,ale nosiło nas po okolicy.Raz trafilismy w Nowym Sączu do
              restauracji Panorama.Tam na obiad zamówilismy mięso w jakims sosie,zamiast
              ziemniaków były lane kluski. Były właśnie takie grube. Od tej chwili inne mi
              nie smakuja,a juz najmniej smakuja mi takie niteczkowate.Jednak tamte lane
              kluski miały niedościgły smak,a w zasadzie konsystencję- były lekkie i takie
              maślane. Podejrzewam,że do ciasta dodawano oddzielnie żółtko,oddzielnie
              ubite białko i ciut masła.
        • quba Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 14:15
          Jak wlejesz całe ciasto przykryj garnek ,zmniejsz gaz i gotuj ok 10
          minu
          > t,
          > KLuski spęcznieją.




          to WYKIPI !!!!
          • Gość: emeryt Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 16:27
            nie kipi,mam w pokrywce dziurkę,albo używam patyczek.(Drewienko od
            szaszłyków)Wkładam go między garnek a pokrywkę i nic mi nie wykipi.
            Poza tym ja robię kluski grube,one nie pływaja po wierzchu jak drobniutkie.
    • genova51 Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 20:34
      Moja zupa pomidorowa /właśnie dziś ugotowałam na dwa dni/: na maśle smażę
      pomidory z cebulą /pomidory i cebula w plastry/, aż puszczą sok.
      Przecieram przez sito, dopełniam rosołem. Następnie zagęszczam śmietaną i mąką.
      Doprawiam solą, maggi i cukrem. Podaję z ryżem lub makaronem. Posypuję
      przeważnie koperkiem, czasem natką pietruszki. Mojej rodzince bardzo smakuje.
    • paprotka-gd Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 21:17
      Najprostrza pomidorówka krok po kroku :
      - do wrzątku wrzuć włoszczyznę albo całą albo startą lub
      pokrojoną w plasterki , kostkę jak lubisz ( wrzątku nie cały
      gar bo wody zawsze można dolać ) dodaj listek laurowy , ziele
      angielskie
      -w osobnym rondelku na rozgrzane lekko masło lub oliwę wrzuć
      ćwiartki pomidorów , zalej trochę wodą i podduś ok 5 min
      - przetrzyj przez sitko pomidory bezpośrednio do wywaru z
      włoszczyzną tak aby pozbyć się skórek i pestek pomidorowych i
      dodaj przecier pomidorowy w ilości wg uznania .Ewentualnie
      mogą być pomidory z puszki
      -śmietanę (wystarczy 12 %, są specjalne do zup )rozmieszaj w
      kubku z małą ilością
      soli , dolej parę łyżek gorącej zupy i wymieszaj , całość
      wlewaj powoli do odstawionej z ognia zupy cały czas mieszając .
      -dopraw zupę solą albo też dosyp gałki muszkatałowej
      doprowadż do wrzenia
      -ryż ugotuj osobno i podawaj w wazie czy na talerzach
      odpowiednie porcje ryżu zalene pomidorówką i posypane dowolnie
      ziołem np. koperkiem , bazylią , oregano ja preferuję natkę
      pietruszki
      • paprotka-gd Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 21:55
        przepraszam miało być "najprostsza " ale razi po oczach błąd
    • figgin1 Re: tesknota za pomidorowka 24.06.08, 23:05
      ugotuj szyje indycze z selerem, porem i marchewką. odcedź. do wywaru dodaj
      koncentrat pomidorowy, ryż i śmietanę. no i sól, pieprz, koperek...
      • Gość: en Re: tesknota za pomidorowka IP: *.chello.pl 24.06.08, 23:47
        Jak widzisz, kazdy przepis troche inny. Ja gotuje tak: kroje dwie marchewki,
        pietruszke, seler (jak mlody, to z liscmi), lekko przesmazam na masle, zalewam
        wrzatkiem, gotuje do miekkosci. W tym czasie dusze pomidory bez skorek i pestek
        (ale z ta woda, ktora wyplywa podczas wyciagania pestek) z maslem, czosnkiem i
        cebula (przecier tez podduszam, tylko dodaje troche wody). Jak sie udusza,
        traktuje blenderem i dodaje do warzyw. Lisc selerowy wyciagam, jarzyny mozna
        zostawic. Dodaje sol, pieprz, troche cukru, smietane 30 proc. (ostroznie, bo b.
        tlusta i gesta). Zwykle robie lane kluski z koperkiem w srodku. Posypuje
        solidnie koperkiem.
        Taka jest wg mnie polska pomidorowka. Maslo, koperek i smietana.
        Robie tez z oliwa, daje wiecej czosnku i nie dodaje smietany i koperku - za to
        miksuje z jarzynami i wrzucam na koniec duzo bazylii. Albo wyciagam jarzyny, a
        do duszenia pomidorow dodaje kawalek cynamonu. Albo dusze z pomidorami slodka i
        ostra paptyke (wtedy bez smietany). Rozne sa pomidorowki... Moze tez byc na
        kurzych badz indyczych kawalkach, ale jakos nie przepadam za zupami na rosole.
        Powodzenia i daj znac, jak poszlo.
        • figgin1 Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 07:58
          tak bogiem a prawdą moja pomidorówka jest inna. nie dodaję śmietany, robię
          kluski lane z koperkiem, naskubuję do zupy mięso... ale dałam to co chciała
          autorka wątku.
    • fettinia Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 08:23
      Moja pomidorowka jest chyba najprostsza jaka moze byc:D
      Bulion warzywny do tego przecier pomidorowy(duzo) do tego ryz i troche smietany
      i pieprz.I juz.Moje dzieci lubia akurat taka wersje a ze swiezych niechetnie.I
      absolutnie bez miesa:)
      Coz co dom to inny przepis:)
      • Gość: ola Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:35
        > Moja pomidorowka jest chyba najprostsza jaka moze byc:D
        Dokładnie - robię tak samo, dodaję jeszcze przyprawy (ziele angielskie, liść
        laurowy, majeranek), z ryżem (rzadziej)lub makaronem. Ze świeżych bardzo rzadko,
        ale też czasem robię bo ja lubię :)
      • qubraq Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 18:51
        fettinia napisała:

        > Moja pomidorowka jest chyba najprostsza jaka moze byc:D

        oj, może może ;-)
        u mnie z lenistwa to jest 1,5 litra bulionu warzywnego z kostki
        Winiarów + 0,5 litra przecieru z bazylią Podrawki + makaron + łyżka
        śmietany na talerzu i cześć jest co jeść!!! :-)
        Bywa jednak ze "chrzanie sie" z pomidorowką z wiekszym szacunkiem!:-)

        > ...do tego ryz i troche smietany i pieprz.I juz.

        ojej tylko nie ryż!...nie znoszę ryżu w żadnej zupie; na widok
        "ryżanki" dostaje mdłości!

        MS, 29go października 1945 roku nasz transport ze Lwowa stanął w
        Krakowie na moście kolejowym na Wiśle zeby Sowieci nie mogli przejąć
        na stacji kilkunastu skrzyń z "bialymi krukami" z lwowskiego Zakladu
        "Ossolineum", ktore moj ojciec przemycił ze Lwowa do Polski razem z
        książkami domu dziecka i wtedy Krakowiacy nam przywieźli do wagonow
        najcudowniejszy na świecie rosół z kartoflami - siedzialem w bramie
        wagonu machając nogami na zewnątrz i zażerałem się w poludniowym
        slońcu z menażki tym rosołkiem... nie zapomne tego wspanialego
        rosołu do końca zycia!

    • mhr-cs Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 08:36
      moze to,
      to nie moj przepis
      tylko przyklad ze strony
      foody.pl
      300 ml pulpy z pomidorów bez skórki, krojonych
      ½ litra rosołu (drobiowy, wołowy)
      ½ szklanki słodkiej śmietanki
      10 dag ryżu ugotowane na sypko (waga ryżu suchego)
      pieprz mielony
      oregano
      tymianek
      cukier
      Opis przygotowania: 30 minut
      Do wrzącego rosołu dodać pulpę pomidorową, Zagotować. Doprawić
      pieprzem, oregano, tymiankiem i w miarę potrzeby cukrem. Osobno
      ugotować na sypko ryż. Kłaść na talerzu porcję ryżu, oblewać zupą.
      Dodać śmietankę.
      • Gość: ola Re: tesknota za pomidorowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:38
        O, ten przepis brzmi dobrze. Jest prosty, a chyba o to chodziło autorce wątku :)
        • asocial Re: tesknota za pomidorowka 25.06.08, 13:07
          super!!!!!!
          dziekuje wam wszystkim bardzo!!!!
          dzis zaczynam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka