Dodaj do ulubionych

Gołabki w liściach winogron wekowane

28.07.08, 14:31
tak mi chodzą po głowie, w dodatku z borowikami w środku zamiast
mięsa.Znalazłam wczoraj w lesie dwa na oko kilogramowe borowiki i
chcę coś z nimi zrobić; póki co - udusiłam z cebulką.
Jak myslicie, Szanowne kucharzostwo, dadzą się utrwalić w słoikach?
No i czy je dusić pzred wekowaniem ( planuję pasteryzowac tak jak
mięso, 3 dni z rzędu), czy tylko sparzyć liście, zawinąć farsz i do
słoika zalawszy jakimś sosem pomidorowym ?
Poradźta.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:To drugie.nt 28.07.08, 14:38

      • ba_nita Re:Acha - trzydniowa pasteryzacja jest 28.07.08, 14:39
        niepotrzebna skoro bezmięsne.
    • Gość: x Re: Gołabki w liściach winogron wekowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 14:48
      utrzyj ziemniaki jak na placki,(z ziemniaków odcisnj sok),dodaj trochę skwarek
      z tłuszczem,dodaj te grzyby razem z sosem jaki powstał.Wbij jedno-dwa jaja.Sól i
      pieprz..Zrób nadzienie do gołabków,a potem je zawekuj bez pomidorów. W sosie
      pomidorowym smak grzybów zgubi się.
      • kocia_noga Re: Gołabki w liściach winogron wekowane 28.07.08, 16:02
        fakt, ale kwaśne środowisko nie służy różnym wekowym bakteriom.Może
        zalac gołąbki bulionem, albo wodą spod parzenia liści?
        A raz się zyje, zaryzykuję ten sposób.A ziemniaków nie chce mi się
        tzreć, wolę ugotować trochę ryżu.
        • kocia_noga Re: Gołabki w liściach winogron wekowane 29.07.08, 19:09
          Zrobiłam tak: akurat produkowałam tofu, więc zostało mi w pierony
          okary i serwatki.Narwałam liści winogron, sparzyłam, z okary grzybów
          cebuli resztek szynki zrobiłam farsz, nadziałam listki, powsadzałam
          po 4 do słoików po dżemie zalałam serwatką i pasteryzowałam 30 min.
          Co to będzie, co to będzie! Okaże się może dopiero jesienią.
          Co do tofu, to może ktoś wie, czy uda się gdy namoczoną soję ugotuję
          do miękkości, a potem zmiksuję?
          Pierwszy raz robiłam ten serek i mój blender nie dawał rady, dopiero
          po dłuższych i krótszych bluzgach wyciągnęłam maszynkę do mięsa i
          przepuściłam toto tak ze 6 razy, a i tak mnóstwo okary zostało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka