Dodaj do ulubionych

garmażeria

15.12.03, 11:08
natchnął mnie wątek dotyczący pasztetowej - że pojęcia takie
jak "pasztetowa", "kaszanka", "metka", "salceson" są synonimami paskudnych
odpadów które przetwarza się w myśl, że ludzie wszystko zjedzą. Tłuste, bez
smaku, z budzącymi obrzydzenie kawałami niezidentyfikowanych fragmentów
materii.
Zapomnieliśmy, że salceson to kawałki mięsa w galarecie, metka to surowe i
doprawione mięso (lekko podwędzane) a pasztetowa i kaszanka mogą być
przysmakami.
A może jednak pojawiają się na naszych stołach jakieś wyjątkowo smaczne
przetwory, których jedzenie nie jest wstydem, ani symbolem ubóstwa?
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: garmażeria 15.12.03, 12:02
      Nie wiedziałam, że pyszne, aczkolwiek mocno cholesterolowe, "dania" typu: chleb
      z salcesonem i z chrzanem, kanapka z pasztetową, wątrobianką albo z metką,
      kaszanka z wody albo podsmażana z cebulką, to symbole badziewia kulinarnego.
      Chorobcia, jak to czlowiek na niczym się nie zna ;-) Oprócz wszystkich
      powyższych, uwielbiamy z mężem ozorki w sosie chrzanowym, dobrze doprawione
      flaki, nóżki w galarecie, itd. Aha, jeszcze żurek na płuckach - MNIAM!!
      • Gość: g Re: garmażeria IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 15.12.03, 12:09
        ja uwielbiam ozorki pod każdą postacią. ostatnio w galarecie (ze stoiska z
        wędlinami), bo nie mogę nigdzie dostać tych w chrzanie (tzn. takiej chrzanowej
        galarecie). a były takie pyszne!
      • Gość: bruno Re: garmażeria IP: 217.11.133.* 15.12.03, 12:17
        No właśnie, czy to aby nie producenci tych wynalazków wykształcili w nas odruch
        wstrętu na hasło "salceson"? Kilka dni temu pisałem o metce, którą zjadłem
        wyłącznie z głodu, dławiąc się obrzydzeniem i przekleństwami.
        I taki chyba jest mechanizm - => niska cena => ochłapy w produktach => symbol
        ubóstwa => jeszcze większe paskudztwo garmażeryjne.
        A w Bielsku jest mały sklep mięsny, w którym sprzedają najwspanialszą kaszankę
        i salceson jaki można sobie wyobrazić.
        Na bok idą wszelkie "szlachetne" wędliny, gdy na stół wjeżdża coś z tego sklepu
        • hania55 Re: garmażeria 15.12.03, 12:24
          Gość portalu: bruno napisał(a):

          > No właśnie, czy to aby nie producenci tych wynalazków wykształcili w nas
          odruch
          >
          > wstrętu na hasło "salceson"?

          Ano właśnie. Na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie można kupić taki salceson.
          Moi rodzice mają takie tajemne źródło zaopatrzenia - cała kuchnia pachnie
          czosnkiem, pieprzem i dobrym mięsem, kiedy się to cudo kroi na kanapki.

          > I taki chyba jest mechanizm - => niska cena => ochłapy w produktach =>
          > symbol
          > ubóstwa => jeszcze większe paskudztwo garmażeryjne.

          Dobry salceson kosztuje niewiele mniej niż szynka w Tesco, a może nawet więcej,
          gdy szynka jest objęta PROMOCJĄ. Tyle, że ten salceson może leżeć w lodówce
          dłużej niż tydzień, bez uszczerbku dla smaku, a szynka składająca się w 2/3 z
          wody i chemikaliów... No chyba, każdy wie, jak taka szynka wygląda trzeciego
          dnia pobytu w lodówce.

          > A w Bielsku jest mały sklep mięsny, w którym sprzedają najwspanialszą
          kaszankę
          > i salceson jaki można sobie wyobrazić.
          > Na bok idą wszelkie "szlachetne" wędliny, gdy na stół wjeżdża coś z tego
          sklepu

          W Warszawie trudno o dobrą kaszankę. Najlepsza jest ta ze Starej Papierni, ale
          kosztuje sporo - 9 zł za kilogram. No ale kiedy robimy sobie taką kaszankę na
          kolację (najlepiej na słonince i cebulce), to na bok idą wszelkie inne rarytasy
          świata.
          • Gość: bruno Re: garmażeria IP: 217.11.133.* 15.12.03, 13:08
            "Stara Papiernia" w Konstancinie?
            czy tam można dostać się autobusem, czy sklep z rarytasami jest wyłącznie dla
            zmechanizowanych?
            • hania55 Re: garmażeria 15.12.03, 13:19
              Na pewno da się dojechać podmiejskim z Wilanowa. Stara Papiernia jest tuż
              przy "trasie przelotowej" z Warszawy przez Konstancin.
            • Gość: kaska Re: garmażeria - stara papiernia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 21:20
              ze sklepu slow food mozesz zamowic oferte meilem i zamowic z dostawa do domu.
              Ja tak zamowilam szynke - ma byc pojutrze. (mieszkam w Krakowie).
              • dziuunia Re: garmażeria - stara papiernia 15.12.03, 22:37
                Czy mogłabyś podać na jaki adres wysłać tego maila czy też stronę internetową
                Winniczka,bo moje poszukiwania poprzez googla spełzły na niczym.I jakie są
                ceny produktów,ile płaci się za przesyłkę.Dzięki z góry:)
                POZDR
    • dziuunia Re: garmażeria 15.12.03, 13:16
      To nie do końca jest tak że wszystko co nazywa się kaszanką,salcesonem itp
      jest nie do zjedzenia.Ale na pewno większość tych produktów tak.W dzisiejszych
      czasach nastawionych na ilość a nie jakość po prostu nie ma miejsca na to by
      wszystkie sklepy sprzedawały dobre jakościowo wyroby garmażeryjne.Nie opłaca
      się producentowi,a później sklepom bo ile osób kupi kaszankę po 9 zł za kilo w
      jakimś niedużym mieście.Poza tym ja uważam że w Polsce(nie obrażając
      oczywiście nikogo:))nie wykształciliśmy się jeszcze jako prawdziwi konsumenci
      tak jak jest to np. w Anglii czy w Niemczech.Tam to konsument decyduje o
      kształcie rynku artykułów spożywczych i nie tylko.A u nas niestety na
      pierwszym miejscu stoją względy ekonomiczne i producenci robią wszystko żeby
      obniżyć ceny a co za tym idzie jakość.Ci którzy mogą sobie pozwolić na droższe
      jedzenie stanowią niestety mniejszość.
      U mnie w domu przebojem ostatniego lata była kaszanka z grilla ale kupowana w
      małej miejscowości gdzie mieszka moja babcia i to na zamówienie po 7 zł za
      kilo.I naprawdę była przepyszna.
      POZDR
      • hania55 dziuunia 15.12.03, 13:24
        No tak, ale przecież przeciętna szynka albo polędwica, to teraz coś ponad 30
        procent mięsa, a reszta.... Lepiej nie mówić. To dopiero jest świństwo, mimo,
        że z nazwy uchodzi za wędlinę szlachetną.

        PS. Kaszanka z grilla.... mmmmmm... :-)
        • dziuunia Re: dziuunia 15.12.03, 13:33
          Masz całkowitą rację.Ja nie kupuję wędliny która jest tańsza niz 20 zł za kilo
          chociaż i to nie jest ta prawdziwa wędlina bez sztuczności.A jak mnie akurat
          nie stać to nie jem.Ale ludzie to jedzą i co gorsza uważają że nie ma co
          płacić więcej jak mozna kupić taniej.I to nie tylko ci których sytuacja
          finansowa do tego zmusza.Po prostu traktują jedzenie jako zaspokajanie głodu a
          nie przyjemność.I to jest właśnie ten niewykształcony konsument,bo dopóki
          ludzie będą kupować 'szynkę' po 9 zł za kilo to będą ją produkować.Nie mówię
          żeby w ogóle nie było takich wędlin(nie każdego stać na droższe) ale teraz to
          jest większość przytłaczająca i naprawdę tych prawdziwych wędlin nie ma.I
          bardzo zazdroszczę Warszawiakom Starej Papierni i sklepu Winniczek,w
          Trójmieście tego nie ma niestety.
          POZDR
      • Gość: bruno Re: garmażeria IP: 217.11.133.* 15.12.03, 13:25
        Piszesz o rynku konsumenckim - no i tu pies pogrzebany. W Niemczech różne
        pasztetówki, metki i salcesony są równoważnym dla "szlachetnych" wędlin towarem
        w sklepie. W dodatku występują w wielu odmianach i gatunkach, które NAPRAWDĘ
        róznią się między sobą smakiem i dodatkami.
        U nas żądanie poprawienia jakości garmażu skwitowane byłoby chichotem jako
        komiczne fanaberie marginesu społecznego. Niestety w przekonaniu masarzy
        zjadacze takich przetworów to wyłącznie lumpenproletariat lub wprost menele i
        lemury.
        Czyli mogą sobie nas olać...
        • dziuunia Re: garmażeria 15.12.03, 13:35
          O to właśnie mi chodziło.
          POZDR
          • Gość: wini3 Re: garmażeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 16:59
            A ja mam dostęp do najwspanialszego salcesonu po 15 zł . Nazywa się schabowy i
            wysiadają przy nim wszystkie szynki. Z innej małej wytwórni kupuję kaszankę
            gryczaną , kaszankę pieczoną , kiełbasę krakowską suchą/ niech się schowają
            wszystkie nagradzane/ i boczek pieczony. O jakości i smaku trudno pisać - coś
            pysznego - niestety muszę się nabiegać żeby to wszystko zdobyć. Ale w pobliżu
            mam sklep ze świeżym, tanim mięsem i b. dobrym sękaczem i baxem - to wędliny.
            I bardzo się boję że jak wejdziemy do Unii to pozostaną mi tylko wędliny z
            supermarketu. Nie narzekam na jakość wędlin i nie wstydzę się kaszanki .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka