ilenka50
15.11.16, 09:52
Wczoraj rano ze zdziwieniem odkryłam, że nie mogę dostać się na jeden z moich blogów na Bloxie. Bo albo sama skasowałam, albo Blox go zablokował. Zakładając, że nie dopadła mnie pomroczność jasna, uznałam, że to jednak inicjatywa Bloxu. Napisałam więc do admina. Zaczyna się kolejny dzień, a ja nie mam odpowiedzi. Żadnej. Nie zdecydowałam się jednak zajmować miejsca na forum w ten sprawie. Hak Wam w smak. I tak działam już głównie gdzie indziej. Postanowiłam jednak nieco bardziej upublicznić moje zmagania z Bloxem w ostatnich miesiącach, bo ta ostatnia olewka to jedynie wisienka na torcie.
Otóż jak wspomniałam, działam już gdzie indziej. A dlaczego, bo w którymś momencie uznałam, że arogancja Bloxa mnie przerasta. Poszło o fakt, że wystąpiłam o przyjecie mnie do Syndykatu. Zgłosiłam blog działający kilka lat, regularnie uzupełniany, z własna grafiką, z pozycją w drugiej setce Top1000. Przez kilka miesięcy nie dostałam odpowiedzi. Powtarzam - przez kilka miesięcy! A w końcu przyszła odpowiedź, że nie spełnia on wymogów regulaminowych. Otóż ja znam ów regulamin i wiem, że jedynym niespełnieniem wymogów regulaminowych był czas udzielenia mi odpowiedzi. Ale OK. Wadzi wam ten blog? No to się przeniosłam. Nadal jednak trzymam stare blogi, choćby dlatego, żeby mieć kontakt ze społecznością. A poza tym może mi się odmieni? Kto wie? Trudno jednak, żeby mi się odmieniło, skoro Blog blokuje mi blogi uprzedzenia.
Kochani zarządcy Bloxu, o co Wam chodzi? O zrażenie wszystkich do siebie? Chcecie zlikwidować platformę i nie wiecie jak? A może chcecie ją rozwijać, ale zatrudniacie amatorów, którzy poruszają się jak słonie w składzie porcelany? Nie wiem, o co chodzi, ale ogarnijcie. Nie bez powodu aż tylu blogerów ucieka z Bloxa. Ja naprawdę Blox lubiłam i lubię, a decyzje podjęłam tylko i wyłącznie przez to jak byłam (i jak nadal jestem) traktowana.