Dodaj do ulubionych

Wilno. Gdzie się piszą wiersze

10.04.08, 19:24
Moje fotki z Wilna - rok temu. Poczatek jeszcze w Warszawie .

picasaweb.google.co.uk/drynda/Wilno200702
Obserwuj wątek
    • Gość: Smegma Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: 212.180.160.* 10.04.08, 21:33
      fotosabat.org/wyswietl_kat_aut.php?autor_id_=100&kat_aut_id_=1695
    • Gość: gość Oj, dziennikarzyno... IP: *.acn.waw.pl 11.04.08, 01:15
      Nic by nie zaszkodziło się trochę postarać (sprawdzić na mapie) i nazwy litewskie zapisać bez błędów ortograficznych.
      • Gość: lietuvis Re: Oj, dziennikarzyno... IP: *.chello.pl 11.04.08, 14:10
        A gdzie widzisz błędy? Bo ja nie widzę żadnego. To że nie ma niektórych znaków diakrytycznych, to nie błędy. Może doucz się litewskiego, i wtedy miej uwagi.
        • Gość: ALKA Re: Oj, dziennikarzyno... IP: *.pzl-wola.pl 11.04.08, 15:13
          A TU WIDZE GLOS LITWINA! PRECZ Z WILNA TY GEBO LITEWSKA! CIEMIEZCO
          LUDU POLSKIEGO! PRECZ DO ŻMUDZI!!! I JESZCZE TAKI TO POUCZA!!! SAM
          SIE NAUCZ PISAC MĘDO.
          • Gość: Rzeczypospolita Re: Oj, dziennikarzyno... IP: 88.216.46.* 13.04.08, 18:44
            No to jak Pilsudski niebyl zpolonizjowanym litwinem ze Zmudzi, to
            Polska i teraz by byla guberia Rosijska.
            Polonizacja ziem Wielkiego Ksiesta Litewskiego doprowadzila do
            duzych bied narodu Litewskiego.
    • Gość: nie_w_maju Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: 213.77.0.* 11.04.08, 08:27
      Majówka w Wilnie ? Odradzam ! Miasto piękne, ale w tym okresie turystów z Polski
      jak mrówĸów - wybierz sobie inny termin i zwiedzaj w ciszy i spokoju.
      • Gość: rbml Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: 195.42.249.* 11.04.08, 08:33

        A ja byłem w marcu, będę w weekend majowy i może jeszcze w lipcu.
        • Gość: Rosemary Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.chello.pl 11.04.08, 10:04
          Nie(stety), turystów jak mrówków jest przez cały czas w sezonie letnim, czyi tak mniej więcej od majówki :) natomiast zimą, kiedy jest ich mniej, zwiedzanie polecam tylko dla zapaleńców.
    • Gość: alka Wilno. Gdzie polacy cierpia IP: *.pzl-wola.pl 11.04.08, 15:11
      a pochodzcie po ulicy Subocz! gdzie cierpia polacy, mieszkaja w
      drewnianych chatach bez wody i kanalizacji! widok nedzy i
      rozpaczy...pieknie jest widziec piekno ale nie widzi sie nedzy
      POLAKOW TAM!
      • Gość: V Re: Wilno. Gdzie polacy cierpia IP: *.chello.pl 11.04.08, 21:08
        cierpia? Ze niby od czego? napewno nie umieraja z glodu. hehe Litwa jest
        bogatszym krajem niz Polska! wiec mysle, ze nie ma powodu do zmarwien nad
        "cierpiacymi polakami".
        Co do zwiedzania, polecam Wilno o kazdej porze roku :)
      • Gość: kazik Re: Wilno. Gdzie polacy cierpia IP: *.socal.res.rr.com 14.04.08, 07:18
        A co nie dobrze z tymi sirotami? Mozdzki od bimbru popekane? Jesli inni mogo to
        co im przeszkadza?
    • Gość: vika Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.spray.net.pl 11.04.08, 19:43
      eee, bez przesady;
      moze byc, ale z calej trasy wilno - ryga - tallinn - petersburg - helsinki
      to wilno jest zdecydowanie najmniej atrakcyjnym miastem;
      poza tym rzeczywisicie w pozostalych miastach polskich turystow jest mniej, wiec
      lepiej sprawdzaja sie w terminach typu weekend majowy;
      • Gość: Krakowianin Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 19:11
        Absolutnie się nie zgodzę. Z trzech stolic nadbałtyckich, które wszystkie są
        piękne, to właśnie Wilno jest zdecydowanie najładniejsze i ma to "coś" co
        sprawia, że nie da się o tym mieście zapomnieć. To miasto uzależnia!!
        • Gość: vika Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.spray.net.pl 13.04.08, 13:03
          skoro tak, to wyjasnij, co tam jest tak nieprawdopodobnie fajnego, bo byc moze
          tego nie odkrylam i warto pojechac jeszcze raz; fakt, ze nie spedzilam tam
          nieskonczenie wiele czasu, bylam raptem 2 razy po tygodniu, ale nie zakochalam
          sie zdecydowanie;
          na korzysc przemawiaja ceny, fakt, w porownaniu z pozostalymi miastami jest tam
          tanio;
          moze wrzuc jakies zachecajace fotki?
          naprawde podobalo ci sie wilno bardziej niz ryga czy petersburg??? az trudno w
          to uwierzyc...
          • Gość: Krakowianin Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 17:19
            Mi na przykład trudno uwierzyć że Tobie się Wilno nie podobało. Z całej
            wycieczki 10 osób najbardziej oczarowani właśnie byliśmy Wilnem, wg. mnie jedna
            z najpiękniejszych stolic w Europie, a byłem w większości z nich. Tu możesz
            sobie obejrzeć moje zdjęcia
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9711106&postcount=1
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9731147&postcount=1
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9728639&postcount=1
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9746284&postcount=1
            Ja osobiście nawet mógłbym się tam na jakiś czas przeprowadzić. Miasto po prostu
            genialne.
            • Gość: vika Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.spray.net.pl 13.04.08, 20:47
              no coz, trudno dyskutowac o gustach;
              o swoich odczuciach napisalam wczesniej;
              rozumiem, ze wilno moze byc fascynujace jesli chodzi sie po nim literacko
              narodowymi sciezkami; ja tak nie robie, stad moje odczucia moga byc inne;
              zrobiles sporo ladnych zdjec, aczkolwiek nie sa to nieznane zaulki;
              byc moze cien rzuca nieco na to miasto fakt, ze trudno mi czasem oddzielic
              architektoniczno/knajpiano/klubowe obserwacje od spotkan z ludzmi i ich reakcji,
              a polsko-litewskie stosunki do najprostszych nie nalezaly i nalezec nie beda;
              mi osobiscie ryska architektura bardziej przypadla do gustu, poza tym wiecej w
              niej bylo niespodzianek, na "perelki" ktorych sie nie spodziewalismy
              natrafialismy na spacerach takich "bez kierunku"; spotkalo nas kilka milych
              niespodzianek kulinarych, bawilo nas odkrywanie kolejnych miejsc "takich jak w
              bremie" (ktora z innych powodow bardzo lubimy); tallinn, coz takich
              sredniowiecznych murow az tak duzo sie nie zachowalo, a ja je akurat bardzo
              lubie, zaskoczyl nas tez kulinarnie i sportowo, helsinki to chyba temat na inne
              forum, ale bylo goraco i zupelnie niestereotypowo:)

              dobry news, ostatnio dosc latwo sie do wilna przeniesc:)
              wiele firm chetnie wysyla swoich specjalistow na pol roku do poltora do wilna,
              wielu moich znajomych z roznych branz takie propozycje dostalo; z perspektywy
              krakowa raczej nie powinno byc z tym problemu:)
            • Gość: alek Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.socal.res.rr.com 14.04.08, 07:08
              Milo czytac tak ladna opinie o Wilnie. Przyznaje Panu cala prawdwe, bylem tam i
              zgadzam cie w calosci.
            • de_oakville Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze 02.05.09, 14:52
              Nie bylem nigdy w Wilnie, ale z Twoich zdjec widac wyraznie, ze jest
              to miasto niezwykle piekne. Zdjecia bardzo ciekawe, a poza tym
              potrafiles uchwycic na nich atmosfere, ktorej w przypadku fotografii
              wielu innych autorow trudno doswiadczyc - trzeba chyba dopiero
              znalezc sie osobiscie w Wilnie aby jej doznac. W angielskojezycznym
              przewodniku (bodajze "Lonely Planet") po krajach baltyckich
              przeczytalem kiedys, ze z trzech stolic bylej "Pribaltyki" wlasnie
              Wilno jest najpiekniejsze. A wiec wiele osob, nie tylko Polakow tak
              mysli. Pamietam rowniez zdanie jakiegos autora (byc moze Jasienicy),
              ze Wilno to miasto "poludniowoamerykanskie" przeniesione do Europy.
              Padly w tym watku rowniez nazwy takich miast jak Sankt Petersburg,
              Tallin, Ryga, Helsinki. Przeciez Sankt Petersburg to miasto zupelnie
              innego "kalibru" niz Wilno, 6-milionowy kolos, ktory nalezaloby
              porownywac raczej z Paryzem, Berlinem lub Wiedniem niz z Wilnem. Ze
              wszystkich tych miast widzialem tylko Helsinki. Nie uwazam, ze
              to "Bialystok". Helsinki posiadaja metro, przyjemne zielone
              tramwaje, leza nad Baltykiem i sa stolica jednego z najbogatszych i
              najczysciejszych krajow Europy. Bez obrazy dla Bialegostoku.
      • Gość: jacek Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: 81.193.131.* 30.04.09, 22:50
        porownanie wilna do helsinek to jak porownanie krakowa do
        bialegostoku. z tym ze helsinki sa bialymstokiem oczywiscie.
        • Gość: vika Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: 77.222.246.* 20.07.09, 14:16
          ciekawa jestem ile czasu spedziles w jednym i w drugim, zeby wydawac takie opinie...

          i skoro to takie oczywiste, to czemu wyjasniasz, co jest odpowiednikiem
          bialegostoku?

          poza tym - nigdzie nie napisalam, ze wilno jest brzydkie (bo trudno tak napisac,
          byloby to bez sensu), tylko MNIEJ ciekawe od np. petersburga - przy zalozeniu ze
          nie jedzeie sie z nastawieniem "bogoojczyznianym" (bez urazy, to tylko skrot
          myslowy, z pelnym szacunkiem dla ludzi, ktorzy w takich intencjach jezdza);
          ciekawa jestem bardzo ile z osob glosujacych piszacych ze jednak wilno jest
          ciekawsze spedzilo przynajmniej po tygodniu w rydze, tallinnie, petersburgu i
          helsinkach; wtedy mozna mowic o minimalnym obiektywizmie opinii;
    • Gość: kazik Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.socal.res.rr.com 14.04.08, 07:00
      "Czy to nadal polskie miasto ?" jest litwinom obrazliwe. Autor dobrze (jesli
      nie brak mu obiektywizmu) wie ze to nigdy nie bylo "polskie miasto". Zrodla?
      Powinien podac takze litewskich autorow, z ich zrodel.
      Artykul ciekawy ale za tendencyjny. W podtekscie wilka wycie "za kresami". Wstyd.
      • topolowka Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze 14.04.08, 07:35
        Gość portalu: kazik napisał(a):

        > "Czy to nadal polskie miasto ?" jest litwinom obrazliwe. Autor
        dobrze (jesli
        > nie brak mu obiektywizmu) wie ze to nigdy nie bylo "polskie
        miasto". Zrodla?
        > Powinien podac takze litewskich autorow, z ich zrodel.
        > Artykul ciekawy ale za tendencyjny. W podtekscie wilka wycie "za
        kresami". Wstyd.

        Dlaczegoz wstyd??? Wilno bylo przez setki lat miastem zamieszkanym w
        wiekszosci przez Polakow, lezalo w Rzeczypospolitej Obojga Narodow,
        i bylo zatem jak najbardziej miastem polskim. Do Unii polsko-
        litewskiej Litwini przystapili dobrowolnie, utworzenie wspolnego
        panstwa oplacilo sie obu narodom, a unia sprawnie funkcjonowala
        przez wiele stuleci. To, ze wspolczesna Litwa uwaza sie za
        nieszczesna ofiare Unii, ja rozumiem: potrzebuja mitu fundacyjnego,
        i mit o przymusowej polonizacji i nienawisc do Polski swietnie te
        funkcje spelnia. Ale mit ten z prawda historyczna niewiele ma
        wspolnego.

        Jezeli Litwini potrzebuja niecheci do Polakow jako dodatkowego
        wsparcia dla poczucia narodowego i panstwowego - niech im bedzie.
        Ale to nie zaden powod, zeby akceptowac litewska wersje historii.

        Nikt przytomny we wspolczesnej Polsce nie wybiera sie odbijac Wilna
        Litwinom ani Lwowa Ukraincom, i nikt nie domaga sie zwrotu Kresow.
        Ale to nie powod, zeby zaklamywac historie i opowiadac bajki o tym,
        jak to nieszczesni Litwini od zawsze jeczeli pod polskim jarzmem.
        Albo o tym, ze Wilno bylo miastem litewskim. Bylo wielonarodowym
        miastem w wielonarodowej Rzeczypospolitej, ze znaczna przewaga
        elementu narodowego polskiego. I tyle.
        • Gość: niemamweny Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.08, 13:56
          Słuchajcie no Topolówka (tak se żartuje).Widać, że macie wiedze
          ogólną historyczną, ale nie bardzo znacie się na szczgółach.Litwini
          uważają się za przymuszonych szantażem do Unii Lubelskiej (poniekąd
          mają rację).Co do kwestii narodowościowych w Wilnie.Idze,idze bajoki
          jak to sie mówi u nas w stolicy tzn. Krakowie (hahaha)!Zastanówta
          się tak głębiej czy na przykład taki Piłsudski czy Miłosz był
          Polakiem, czy też Litwinem i polskim patriotą/poetą.Mnie tam w sumie
          ganz pomada. Z drugiej strony niektórzy Litwini uwazali jakis czas
          temu Venclove prawie za zdrajcę.Faktem jest, że przed wojną w
          spisach ludnosci mieszkańcy Wilna (także wielu naszych wspóobywateli
          z pochodzenia Żydów) podawali narodowość polską.
          Jeszcze inny przykład.Pamietam jak pierwszy raz usłyszałem litewski
          w latach 80-tych u staruszków na dworcu w Oslo.Jak dowiedzieli się
          żem Polak z miejsca przeszli na polski (chyba lepszy niż mój
          ojczysty hahahaha).Mieszkali od wojny na Florydzie (nota bene-
          znajoma z Krakowa, a teraz z Kanady po paru latach już mówi po
          polsku jakby sie uczyła tego języka na kursach dla obcokrajowców).
          Albo na przykład czy Irlandczycy mówiący po angielsku to Airisze czy
          Angole?
          Do 20 wieku na Litwie niewielu miało takie dylematy.
          Moim zdaniem trudna sprawa.

          Z innej bajki- popieram Ryga rulez, a Wilno tylko chwyta
          sentymentalnie mnie za serce (chociaz na Litwie jest wiecej
          niespodzinek kulinarnych niz na Łotwie- przynajmniej takie sa moje
          doświadzczenia).
          • Gość: mathom Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.jmdi.pl 01.05.09, 16:52
            Topolowka ma racje. Litwini na unii tylko skorzystali a teraz maja niezrozumiale
            pretensje. A poza tym, polonizowali sie absolutnie dobrowolnie - szczegolnie
            Radowiłłowie, Chodkiewiczowie etc.

      • vonslavek Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze 02.05.09, 00:48
        Czemu wstyd? Wstyd to jest mi za ciebie. Litwini w przedwojennym Wilnie
        stanowili dokładnie 1% z 207 tys populacji miasta. Co jest złego że niewielka
        cześć polaków ma sentyment do tych ziem podstępnie nam zrabowanych po II WŚ.
        Mówi ci coś Ypatingasis būrys? I kto tu powinien się czuć pokrzywdzony...
        Beznadziejnie głupia poprawność polityczna każe pisać właśnie tego typu opinie.

        W sumie swoja drogą zawsze zastanawiałem się jak zachowali by się Francuzi lub
        Anglicy gdyby zostali upokorzeni w podobny sposób co Polska po II WŚ. Np Francja
        musiałaby oddać Alzację, Lotaryngię i Franche-Comté np Niemcom. Czy tez taki
        przeciętny Francuz miałby to w dupie czy może reagowałby inaczej?
    • Gość: Eryk Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.ip.vianet.lt 16.03.09, 19:53
      Zapraszamy serdecznie do zwiedzenia maiasta Wilno, to rzeczywiscie
      jest czesc historii... Piekne mieszkanie przy centrum o powieszchni
      41 m/kw. z pelnym wyposazeniem, w cenie od 70 zl/ doba za osobe,
      jest miejsce na parkingu, kontakt Eryk, t. +37068414481,
      lajre@yahoo.com, skype : ernis1980 , do zobaczenia w wilnie
      • Gość: do : krakowianin Re: Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.acn.waw.pl 24.04.09, 20:36
        Fantastyczne fotki, nastrój miasta oddany rewelacyjnie, widać, że miasto
        zauroczyło cię sobą. Oglądałam niedawno przewodnik po Wilnie, twoje zdjęcia
        bardziej zachęcają, by zasmakować w tym mieście.
    • Gość: klara Wilno. Gdzie się piszą wiersze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 19:34
      przez dwa semestry studiowałam w Wilnie i mogę powiedzieć że ciekawe miasto, bardzo polubiłam Wilno. Polecam. Wiele miejsc robi wrażenie.Tak samo jak wiele dziwi.
    • jacekzwawy Nie polecam Litwy 01.05.09, 21:14
      Byłem w Wilnie w zeszłym roku i nie polecam nikomu. Odniosłem wrażenie, że
      Polacy nie są tam mile widzianymi gośćmi. na dźwięk polskiej obsługa w
      restauracjach reagowała bardzo źle. Dodam, że nie byliśmy ani pijani, ani
      agresywni. Obsługiwano nas niechętnie, z ociąganiem i w ostatniej kolejności.
      Udawali, że nie znają żadnego języka poza litewskim (kelnerzy na wileńskiej
      Starówce!). Jadłospis tylko po litewsku. Dużo też miejscowych Rosjan. Obyczaje
      jak z ZSRR, chamskie. Przy sklepie nocnym agresywne zachowania.
      • Gość: ryszard Re: Nie polecam Litwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 22:36
        W całej rozciągłości potwierdzam, byłem tam dwa razy i chyba na przynajmniej na
        razie wystarczy, szkoda !!
        • Gość: pimpek sadelko a co z Breslau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 07:30

          tak sie tutaj rozczulamy na wilnem... i wspominamy i achamy i echamy
          nach jego pieknem i naszym utraconym miastem i obrazeni jestesmy na
          kelnerow nie mowiacych po polsku hihihi... co to za komentarze?
          dlaczego nie pozwalamy wiec sie niemcom zachwycac breslauem? breslau
          tez niemieckie miasto - ale ma karty w knajpach i polsku i po
          niemiecku i po angielsku...
          luldki nie ma panstw jest tylko jedna wielka europa bez granic of
          course ;)
      • Gość: Mikkelson Re: Nie polecam Litwy IP: *.static.zebra.lt 04.05.09, 16:31
        A czy to nastawienie nie wy same wywolaliscie swoim primitywnym
        slowianskim szowinizmem i bydlackim zachowaniem w gosciach?
        Mysleliscie ze to zostanie bez odwetu? Nie wiecie ze Litwinom
        Pilsudzki jest symbolem wyrodstwa i okupacji ich stolicy przez 19
        lat? Chciecie zeby was tam lubili? To przyjerzdzajcie z otwartym
        sercem i z pokorą za to co zrobili wasze przyglupie przodki. Nie
        mowię juz o waszej "kulturze" - ona slynna w calej Europie i na
        calym swiecie.
    • Gość: aa w Wilnie Liwini zamalowuja polskie slady IP: *.aster.pl 02.05.09, 08:18
      wszedzie, juz zamalowali w kosciolach, na uniwersytecie etc... to
      jest prawda, niechec do polakow jest nadto widoczna, nie ma po co
      tam jechac, szkoda nerwow
      • norah75 Re: w Wilnie Liwini zamalowuja polskie slady 04.05.09, 11:25
        wróciłam z długiego weekendu w Wilnie. Jechałam tam ze zadnego
        nastawienia, otwarta i ciekawa nowego miejsca. Dla mnie Wilno to
        kolorowe energetyczne miasto. Trafiliśmy na dzień muzyki, co kilka
        metrów dosłownie stali młodzi muzycy i grali na czym sie dało.
        Ludzie tańczyli, śpiewali;))) Było tez spotknie TEZE, więc
        przyjechało mnóstwo młodziezy z całej Europy. Patrzę więc na wilno z
        tej perspektywy. Nie spotkałam sie z nieuprzjmościa, wręcz
        przeciwnie, bardzo pozytywni ludzie. Nie wiem moze to
        kwestianastawienia.... nasze było po prostu bardzo dobre. Polecam z
        całego serca!
        • Gość: itka Re: w Wilnie Liwini zamalowuja polskie slady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 11:25
          Jadę do Wilna z podobnym nastawieniam, jak autorka poprzedniego
          postu. Czs kończyć z nacjonalistyczno- bogobojnym ogladaniem tego
          miasta. To jestv Litwa i to chce zobaczyć, a nie uprzedzenia
          prawicowych Polaków
      • Gość: Mikkelson Nie "wilniuki" ale "galileusze" IP: *.static.zebra.lt 26.05.09, 14:47
        Jest bardzo ciekawa statystyka. W 1939 - 1940 wladze litewskie w
        odzyskanym okręgu wilenskim wydawali litewskie paszporty. Je (i
        obywatelstwo litewskie) mogli otrzymac tylko osoby (i ich potomki)
        miejscowego pochodzenia (zyjące w tym teritorjum w 10 1920 i 09
        1939). I CO OKAZALO SIĘ? Po danym na 01 06 1940 w wilenskim okręgu
        znaleziono 99,214 "przybyszy" (polskich kolonistow, najechawszych
        czy nawiezionych do okupowanego kraju w czasie okupacji 1920 -
        1939). Z nich 88,130 w miescie Wilnie i 11,084 w prowincji okręgu.
        W miescie Wilnie więcej niz 70,000 osob miejscowego pochodzenia
        przy dostawaniu litewskich paszportow deklarowalo litewską
        narodowosc. W 1939 - 1940 w miescie Wilnie bylo: Litwinow - więcej
        niz 70,000; Zydow - 57,000; polskich kolonistow (nie mających prawa
        do obywatelstwa litewskiego) - 88,130. Litwini w miescie Wilnie
        stanowili większosc (kolonisci polskie nie mieli prawa do
        obywatelstwa Litwy). W czasie "repatriacji" 1944 - 1947 z miasta
        Wilna do komunistycznej Polski wyjechalo 89,587. TO SAME POLSKIE
        KOLONISCI, NAJECHAWSZE DO OKUPOWANEJ STOLICY W LATACH OKUPACJI
        1920 - 1939) - cyfry prawie idealnie spadają. Miejscowe ludzie w
        czasie polskiej okupacji ich nazywali "galileuszami" (cudzymi
        przybyszami). Oto kim oni są, a nie "wilniukami", jak oni proboją
        siebie faryzejnie nazywac.
    • wycieczkinalitwe Wilno. Gdzie się piszą wiersze 01.04.11, 08:49
      Byłam w Wilnie już kilka razy. Po raz pierwszy podczas wycieczki na Litwę zorganizowanej przez biuro podróży. I wtedy to zakochałam się w tym cudownym mieście... Zwiedziliśmy wtedy najciekawsze miejsca z przewodnikiem. Następne wyjazdy to juz na własną rękę... Zorganizowanie samemu wycieczki do Wilna to naprawdę nic trudnego i każdy powinien sobie poradzić. Kursuje tam wiele autobusów rejsowych np. z Warszawy za małe pieniądze. Lubie błądzić uliczkami starówki zbaczać z głównych szlaków... a Wilno to dobre miejsce do tego bo zawsze łatwo zorientować się w terenie. Jeżeli ktoś nie ma na tyle odwagi aby samemu zorganizować wyjazd na Litwę to polecam powierzyć to dla biura podróży. Ciekawą ofertę ma LitwaTravel.pl oprócz wycieczek można znaleźć na tej stronie przewodnik po najciekawszych miejscach oraz noclegi w Wilnie i innych miastach Litwy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka