Partyzancka Lupcza

IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 18:42
Czy ktoś może był w miejscowości Partzancka Lupća? Proszę o info.
    • Gość: alaru Re: Partyzancka Lupcza IP: *.szczecin.mm.pl 27.07.08, 18:41
      Ja byłam tam w zeszłym tygodniu. Wynajęliśmy domek naprzeciwko sklepu
      spożywczego. Nie polecam kwatery ! Wynajęliśmy przez Limbę. Jechaliśmy 900 km,
      kiedy dotarliśmy na miejsce okazało się, że dom jest zamknięty. Myślałam, że
      dostanę zawału. Całe szczęście miałam telefon do właścicielki, kiedy zadzwoniłam
      stwierdziła, że nic nie wiedziała o naszym przyjeździe i że przyjedzie
      następnego dnia. Zaczęła podawać numer telefonu jakiejś jej koleżanki. W końcu
      stwierdziła, że koleżanka przyjdzie po nas. Po jakimś czasie przyszła i cała
      wieś zaczęła szukać dla nas noclegu. Znalazł się nocleg na jedną noc u starszej
      sympatycznej Pani. Na drugi dzień przyszła do nas właścicielka naszej
      zarezerwowanej posesji, i zmieniliśmy lokal. Baba uparła się, żebyśmy zapłacili
      od razu za cały pobyt, zapłaciliśmy jej odejmując kwotę za pierwszy dzień.
      Zażądała od nas kaucji w wysokości potrąconej kwoty, powiedziała, że kaucja ta
      ma pozostać u niej na wszelki wypadek, gdybyś coś zniszczyli w kwaterze.
      Zostawiła nam klucz i zostaliśmy sami na dwa tygodnie. Na koniec przyjechała do
      nas i stwierdziła, że rozmawiała z Limbą i zwrócą oni nam za pierwszy nocleg, i
      ona w zawiązku z tym zatrzymuje kaucję. I wyliczyła nam że musimy jeszcze
      dopłacić 700 koron za prąd.
      Szlak mnie trafił, bo baba ewidentnie robiła z nas wałów, kazała zapłacić nam za
      nienależny nocleg. Podniosłam głos powiedziałam, że nie mamy pieniędzy za prąd.
      No to ona kazała wynosić się z jej domu. I że ona już nigdy nie wynajmie domu
      Polakom. Straszna baba. Sama miejscowość Partyzancka Lupcza, jest właściwie
      wioską. Ma niezłe położenie blisko jest do Basenovej,Tatarlandii i fajnych
      szlaków górskich. My właściwie przyjeżdżaliśmy tam na nocleg. Są tam dwa sklepy
      spożywcze i restauracja z podchmielonymi facetami. Jak przyjechaliśmy to byliśmy
      lekko przerażeni, ale z czasem zaczęliśmy dostrzegać jej walory. Samą wieś
      polecam , ale nie kwaterę.
      • Gość: monia Re: Partyzancka Lupcza IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 21:07
        No to przerąbane!
        Tacy mili Słowacy? My mamy zarezerwowane apartamenty Liptov-mam
        nadzieję, że nie będzie wałków- jedziemy z dwójka małych dzieci!
        To będzie dla nas też raczej miejsce tylko do spania- ale czy są tam
        ogólnie warunki na spacery z dziećmi i jakieś "atrakcje"?
        • Gość: alaru Re: Partyzancka Lupcza IP: *.szczecin.mm.pl 28.07.08, 21:39
          Powiem szczerze, że nie dostrzegłam tam żadnych większych atrakcji. Jest jedna
          winoteka, gdzie miła Pani sprzedaje na litry wino z beczki ulokowanej w ścianie.
          Cena bardzo atrakcyjna 40 koron za litr. Ale to raczej nie powinno być atrakcją
          dla dzieci. My po atrakcje jeździliśmy do Tatralandii, a przede wszystkim do
          Liptowskiego Jana. W Liptowskim nie ma takich tłumów, pływa się w wodzie
          mineralnej i cena wejścia też jest konkurencyjna.
          Byliśmy też na jednodniowej wycieczce w Bańskiej Bystrzycy. Bardzo fajne i ładne
          miasto. Różni się od innych słowackich miasteczek. Jest ładne zadbane i tętni w
          nim życie. Piękne odrestaurowane stare miasto, liczne kawiarenki. Naprawdę
          zrobiło na nas duże wrażenie.
          Partyzancka Lupcza urodą nie zachwyca, ale ma w sobie pewien urok.
          Jest z daleka widoczne bo jest w nim kościół z piękną cebulkową wieżą. Wioska
          wygląda trochę tak jakby czas się w niej zatrzymał. I to też ma swój urok.
          • Gość: monia Re: Partyzancka Lupcza IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 21:32
            Bardzo dziękuję za informacje-szczerze mówiąc-odechciało mi się tam
            jechać!
            2 lata temu byliśmy na wakacjach w Liptowskim Mikulaszu-więc
            Tatralandia, Beszenowa, itd. a nawet Bańska Bystrzyca nie są nam
            obce.No cóż-myślę że jakoś tam będzie i miło zorganizujemy sobie
            czas z naszymi bąblami.
            Pozdrawiam.
Pełna wersja