halas1961
18.09.09, 10:44
Od czasu do czasu otwieram szafki w ubraniami Agatki, ktore
pozostaly. Wiekszosc oddalam chrzesnicy meza. Otwieram szafki,
przekladam, wietrze , wacham...kazdy ciuch przypomina mi jakies
zdarzenie lub moment z zycia Agatki. Wczoraj wyjelam jej bordowy
golf. Golf zrobila na drutach babcia kolezanki Agatki. Golf ma swoja
historie, ktora mowi jaka byla moja Agatka. Byl okres w liceum kiedy
sluchala Hevy Metalowej muzyki(nie wiem czy dobrze to napisalam:),
Agatka ubierala sie w buty glany, ciemne swetry i spodnie. Te buty
oryginalne kosztowaly kupe pieniedzy, chyba cos okolo 400 zl.
Pamietam to, bo zbieralysmy na te buty pieniadze jakis czas. Agatka
bardzo cieszyla sie z tych butow, kupilysmy je jakos pod koniec
lata. Potem przyszla zima i Agatka odlozyla buty na polke, chodzila
juz w cieplych kozakach. Miala kolezanke i chyba ma ja do dzisiaj,
bo ta kolezanka raz na jakis czas z zagranicy do mnie pisze. Z
pewnych powodow ta kolezanka miala bardzo ciezka sytuacje finansowa.
Agata pewnego dnia przyszla do domu i spytala czy moze oddac M.
swoje glany. Spytalam dlaczego chce je oddac tak sie z nich
cieszyla, a ona na to :" mamo, jest zimno, a ona ma dziurawe buty,
ma mokre ma skarpety. Ja mam cieple buty, a ona sobie ubierze grube
skarpety i w tych glanach tez nie zmarznie. Ja sobie potem na wiosne
kupie podruby albo juz nie bede sie tak ubierac. Nie bedziesz zla
jak jej te buty dam." Oczywiscie, ze sie zgodzilam i bylam dumna ze
swojej corki...Potem za jakis czas przyszla ze szkoly w bordowym
golfie, cieplutkim, robionym ze starej wloczki, ale bardzo , bardzo
ladnym. Golf zrobila babcia M. z wdziecznosci za buty. Mowilam, ze
moze nie powinna go przyjmowac, ale Agatka byla madrzejsza ode
mnie:"Mamo jak moglam nie przyjac, M. byloby przykro, a poza tym
podoba mi sie. Golf byl ulubionym swetrem Agatki do koca. Kiedy juz
byla chora golf mial juz z 5 lat ale wciaz go zakladala. Zawsze
mowila:"To moj ulubiony sweter." I ja ten golf, choc juz zmechacony
pilegnuje i wietrze, bo to bardzo wazny bordowy golf mojej Agatki...
Halina-mama Agatki