04.05.24, 18:21
Mijają ok 4 miesiące od śmierci mojej ukochanej żony która zmarła na raka. Do dzisiaj żyję połową siebie i wydaje mi się że im dłużej jest od jej odejścia to coraz gorzej się czuję. Wszędzie jej szukam i nadal ciągle czekam. Była moją podporą i moim dobrym przewodnikiem. Pozostała pustka.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka