Gość: barbara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 01:03 Minęło już dwa lata od śmierci męża a ja i dzieci wciąż nie możemy się pogodzić z tą śmiercią .Jak dalej żyć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: barbara Re: do pani Ewy Chalimoniuk IP: 81.15.189.* 29.10.06, 19:08 oczywiscie Pani Ewa na pewno odpowie madrzej ale to może problem nieradzenia sobie z problemami,z którymi w zwiazku z nieobecnością sobie nie radzicie.Czy próbowałaś zwrócić się o pomoc właśnie w tym zakresie,czy odrzucasz ją,żeby podtrzymać "niezastapienie"męża.Odważ się WYJŚĆ DO ŻYCIA bo tylko takie masz wyjście,weż ze sobą pamięć męża i idż w jego imieniu,dla Was Wszystkich.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara do barbary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 00:13 próbuje ,ale jakoś nie wychodzi.Być może sobie nie radzę.Nie wiem.Są dni,że jest lepiej ,ale są dni ,że jest bardzo żle.Najgorsze są noce,bo spać nie mogę i wtedy wszystkie myśli skupiają się wokół jednego pytania dlaczego,dlaczego ja? Złości i denerwuje mnie wszystko.Wydaje mi się ,że nie potrafiłam jeszcze pogodzić się ze stratą.Dokąd to będzie trwać? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.chalimoniuk Re: do pani Ewy Chalimoniuk 31.10.06, 20:48 Bardzo proszę opisać swoją i dzieci sytuację po śmierci męża.Z jakimi myślami i uczuciami jest Wam trudno.Proszę napisać co było przyczyną śmierci męża. Pisałam, że żałoba w wielu tradycjach i religiach trwa około roku, ale nie jest to regułą.Każdy człowiek przeżywa to na swój indywidualny i specyficzny sposób. Wpływ na to jak długo trwa żałoba mają też fakt, czy śmierć była naturalna,czy tragiczna,nagła i niespodziewana, czy też towaszyliśmy w chorobie i cierpieniu. Inaczej jest, gdy umiera dziecko czy człowiek w sile wieku, a inaczj gdy stary człowiek gotowy na odejście. Znaczenie może mieć też fakt, jak układało nam się życie ze zmarłą osobą, jakie mieliśmy razem plany, czy mogliśmy się ze zmarłym pożegnać, czy mamy oparcie w innych ludziach i wiarę w swoje możliwości radzenia sobie w życiu. Nawet jak godzimy się ze stratą najbliższych brak i tęsknota pozostają. Droga Pani Barbaro dwa lata to być może niewystarczjący czas dla Pani i dzieci by pogodzic się ze śmiercią męża i ojca, ale wierzę, że nadejdzie taki czas, gdy będziecie gotowi zaakceptować Jego odejście i cieszyc sie dalej życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: do pani Ewy Chalimoniuk IP: 81.15.189.* 01.11.06, 12:34 Czujesz się oddzielona od świata i zobowiązana do pozostania w związku.Podziel się z nami tym wszystkim,co Cie powstrzymuje przed zblizaniem sie do innych ludzi.Jestesmy z Toba Odpowiedz Link Zgłoś