Jak pomóc???

24.06.07, 16:51
proszę poradźcie mi jak mam pomóc mojej ukochanej cioci, która straciła
dziecko.Była w 6 miesiącu ciązy i bardzo czekała na to dziecko.Wcześniej 2
razy straciła dzieci. ciąża była zagrożona, a ona leżała w szpitalu przez 6
miesięcy, a lekarze w odpowiednim czasie nie zrobili potrzebnych badan.
Zaniedbali badania, a przez to ciocia straciła dziecko, i sama otarła sie o
śmierć. Od 2 tygodni leży ,i cały czas płacze. Najgorsze jest to, ze miała
szanse donosić ciąże, a przez zaniedbanie lekarzy ja straciłą.. Nie umiem jej
pomoc..Bardzo ja kocham i strasznie mi jej szkoda. Ma 2 dzieci , dorastających
synów, ale od nich nie ma wsparcia, bo oni jeszcze nie zdaja sobie sprawy z
powagi rzeczy. Jej mąz pogodził sie ze strata dziecka i nie jest typem osoby
ktora umie wspierac..Ciocia mieszka ode mnie daleko i rzdako u niej jestem,
staram sie jednak ja odwiedzac i rozmawiac..słucham jej tylko bo nie potrafie
pomoc...

Co powiedziec osobie , ktora straciłą dziecko, i ktora nie umie sie z tego
otrzasnac. Zawaliło sie dla niej życie..A ja chocbym chciała nie umiem pomoc...
    • hania_2006 Re: Jak pomóc??? 24.06.07, 21:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=41083&w=61321661&v=2&s=0
      To link do wątku, gdzie znajdziesz rady. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Hanka
      • baska121 Re: Jak pomóc??? 25.06.07, 06:45
        Jestem w podobnej sytuacji bo niedawno moja corka stracila dziecko .Najgorsze
        jest takie gadanie a urodzisz jeszcze inne .Zadne inne nie zastapi tego
        utraconego .Po latach zal jest mniejszy jakby w oddali ale wraca .Synowie
        powinni dac jej do zrozumienia ze jest im potrzebna .odwracajcie jej uwage na
        inne sprawy .Ja tez stracilam dziecko 29 lat temu i teraz wrocily wspomienia
        tamtego dnia .Musze dbac o corke o inne sprawy i jest mi ciezko ale latwiej
        pomagac .
        • j0204 Re: Jak pomóc??? 25.06.07, 15:59
          po prostu byc obok, słuchać, nie doradzać, potrzymać za rękę, pomilczec.
          każda matka/ojciec muszę przejść przez załobę sami. Nigdy nie bvedzie tak jak
          dawniej, ale z pomocą najblizszych moze byc łatwiej.
Pełna wersja