Największa strata

27.06.08, 22:13
w dzień dziecka odeszla moja mama... walczyla z choroba przez wiele
lat... zawsze trzymala twarz i udawala ze jest wszystko okey...
dzisiaj mam naprawde zly dzien nic nie dzieje sie po mojej mysli
wspomnienia biora gore a lzy same cisna sie na wolnosc..:( minelo
tak malo czas i dopieram oswajam sobie ta mysl, ze mama odeszla jest
ciezko nawet bardzo. Zostalam teraz sama z tata nasze kontakty nie
sa nawet przecietne.. ja sie staram on sie stara a i tak z tego nic
nie wychodzi. to jeszcze bardziej dobija cala to okrutna sytuacje...
po prostu mam dosc...
    • halas1961 Re: Największa strata 27.06.08, 23:35
      Kochana Natalo
      ja jestem mama, ktorej na raka zmarla corka (temat ponizej)(mam jeszcze syna)
      Lacze sie w bolu i cierpieniu z Toba.Kiedy jest Ci tak strasznie zle i chcesz
      plakac to placz, ale zawsze pomysl sobie o czym by marzyla dla Ciebie mama. Na
      pewno chcialaby zebys byla usmiechnieta, zebys byla sczesliwa i powolutku
      zaczynala zyc bez niej. Tak calkiem ona nigdy Cie nie opusci. Tak samo jak moja
      corcia Agatka mnie. Uwierz ze napewno czuwa nad Toba i jest gdzies niedaleko. Ja
      wierze w to gleboko ze sie spotkamy tam po drugiej stronie, wtym lepszym swiecie
      bez chorob i cierpienia.Nie potrafie inaczej cie pocieszyc bo sama tez bardzo
      cierpie,ale moze choc odrobinke bedzie ci lzej. I nie zamykaj sie w sobie,
      wychodz doludzi, jesli nie masz zkim pogadac wchodz tutaj i pisz , to przynosi
      ulge. Na pewno nigdy nie bedzie juz tak jak dawniej, ale wierze ze bedziesz
      jeszce sczesliwa i tak jak napisala mi jedna z osob kiedys bedziesz wspominac
      mamusie z usmiechem.
      Zycze ci tego z calego serca. Mama Agatki
Pełna wersja