Pocieszcie

26.12.08, 17:52
Drugie swieta bez Taty lzy puste mijsce zawsze to samo... Jakos to znosze.
Najgorzej jest 27 czyli jutro. Rok temu przeplakalam caly dzien. O jutrze wole
nie myslec. 27 sa moje urodziny ktore zawsze zaczynaly sie tak samo. O 8 rano
dzwonek do dzwi i w dzwiach stawal Ojciec ktory juz o 7 byl na gieldzie
kwiatowej zeby kupic biale lilie..Jutro nikt nie zastuka. Kompletnie ten dzien
mnie rozbija. Pojde oczywiscie do Niego raniutko i zaniose mu bial lilie. Tak
bardzo Go brak w tym szczegolnym dniu wyjatkowo....
    • maretta111 Re: Pocieszcie 26.12.08, 19:18
      Wiem co czujesz straciłam 2 bliskie osoby przedwcześnie, tatę prawie 17 lat
      temu, brata 28 listopada tego roku i wierz mi ,ani z jedną śmiercią (mimo
      upływu lat), ani drugą jakże świeżą nie pogodziłam się. taty brakowało mi w
      wielu momentach w życiu tych ważnych jak ślub, narodziny dzieci,ale i tych mniej
      ważnych. a z bratem jedynym też związana byłam bardzo tata miał 42 lata, a brat
      37. Obaj są razem, mam mamę, ona teraz taka słabiutka, przeszła zawał, bo brat
      tracił przytomność na jej rękach. W pierwszych dniach, dzwonili pisali, a teraz
      głuchy telefon, nikt nas nie zaprosił na Święta, a tak bardzo nie chiałyśmy być
      same. Mam męża, dzieci, ale dzieci są małe, a mąż nie rozumie co czuję. Dla
      niego życie toczy się dalej, a ja nie mogę że jedni maja tak wiele, a ja ciągle
      coś lub kogoś tracę. Powiem ci to samo co usłyszałam na pogrzebie brata od
      koleżanki z dzieciństwa. nic nie powiem , bo wszystko co powiem to i tak będzie
      głupie. Nie pociesze cie mówiąc że jesteś silna itp, ale wierze że nauczymy się
      z tym bólem i tak ogromną startą żyć, jest to forum dla nas, ja już piszę tu i
      ciebie też namawiam, a jak chcesz to pisz na priva na pewno odpisze. Pozdrawiam
      cieplutko
Pełna wersja