Dodaj do ulubionych

Samotna śmierć dziecka :((

24.04.09, 14:52
Jakiś czas temu poruszyła mnie śmierć małego chłopczyka (3,5 roku),
który przez 3 dni był okrutnie bity przez konkubenta matki. Gorsza
od śmierci była jednak jego samotność i bezradność. Mimo, że był
b.obolały (nie chodził, majaczył, miał rozwolnienie) kazali mu spać
na podłodze, żeby nie zaplamił łóżka) matka ani sąsiedzi nie
udzielili mu pomocy. Ten brak empatii zabolał mnie najbardziej. Sama
mam synka w podobnym wieku. Wcześniej w ogóle nie myślałam o sensie
naszego życia i o śmierci. Od kiedy usłyszałam tą informację
zaczęłam zadawać pytanie – Jaki sens ma cierpienie niewinnych
dzieci? Do tej pory nie znalazłam dobrej odpowiedzi. Niestety nie
wierzę w sens naszego cierpienia tu na ziemi. Uważam, że życie ma
wielki sens właśnie dlatego, że jest jedyne i drugie nie będzie nam
dane. Dlatego jest mi trudno pogodzić się z takimi sytuacjami. W
mojej ocenie nasz mózg prowadzi wszystkie procesy myślowe, jest
naszym dyskiem pamięci, analizuje bodźce zewnętrzne, kształtuje
naszą osobowość i postawy. Dlatego też śmierć mózgu jest śmiercią
nie tylko ciała, ale i świadomości =duszy. Natomiast wiara jest
jedynie lekiem uśmierzającym ból, który chroni nasz umysł w obliczu
tragicznych zdarzeń.
Obserwuj wątek
    • sebyzbarma Re: Samotna śmierć dziecka :(( 28.04.09, 15:34
      Jesli wierzymy, ze mamy jedno jedyne zycie to cierpienie jest
      faktycznie bez sensu. Bo dlaczego jeden cierpi inny nie? Dlaczego
      jeden ma rodzicow prawie cale zycie, a inny traci ich jako malenkie
      dziecko? Dlaczego jedna matka ma 7 dzieci, a inna traci swe jedyne w
      wypadku? Patrzac na to z perspektywy jednego zycia, smierci i
      nastepnie pustki - to nie ma zadnego sensu.

      Ja wierze, ze nie przychodzimy na ziemie tylko raz. Musimy przezyc
      WSZYSTKO, aby stac sie jak najlepszymi istotami. A to znaczy, ze
      musimy zaznac i szczescia i cierpienia.

      Sama zauwazylas, ze zwrocilas uwage na cierpienie tego dziecka, bo
      sama jestes matka chlopca w podobnym wieku. Moze nie zrobiloby to na
      Tobie az takiego wrazenie, gdybys byla bezdzietna i znala z autopsji
      relacji matka-dziecko?
      Ja od malego jestem wrecz chorobliwie uczulona na cierpienie
      zwierzat. Moze zabrzmi to dziwnie, ale gdybym miala wybierac miedzy
      placzacym dzieckiem a wyjacym psem, bez zastanowienia podbieglabym
      najpierw do psa. Nie mam pojecia dlaczego... To jest silniejsze ode
      mnie.
      • sebyzbarma Re: Samotna śmierć dziecka :(( 28.04.09, 15:37
        Nie dokonczylam swojej mysli. Wierze, ze takie przezycia zabieramy
        ze soba do kolejnego zycia. np. Ty dlatego, ze w dzisiejszym zyciu
        masz dziecko, w przyszlym mozesz byc bezdzietna, ale bedziesz miala
        zakodowane to uczucie i inaczej bedziesz patrzec na dzieci niz osoba
        ktora faktycznie nigdy nie doswiadczyla uczucia macierzynstwa.

        Moze pisze jak wariatka, ale ja naprawde wierze, ze to dzieje sie
        mniej wiecej w ten sposob :)
      • aga-wiewiora Re: Samotna śmierć dziecka :(( 30.04.09, 12:12
        Zazdroszcze Ci tego optynizmu.Ja tam wierze, ze mamy jedno zycie to
        tu i teraz.Osobiscie nie rozumiem dlaczego ludzie doszukuja sie
        glebszego sensu w cierpieniu.Takie jest zycie.Raz jest lepiej a raz
        gorzej.Roznie sie ludziom uklada zycie i roznie reaguja na podobne
        sytuacje.A juz wersja, ze znowu po smierci wrocimy na ziemie do
        mnie nie przemawia.Kazde nastepne pokolenie to jak dla mnie nowi
        ludzie , stworzeni przez swoich rodzicow, a nie w kolko Ci sami w
        nowych wcieleniach.Obym sie mylila, ale tak czuje.
        • owysokamegi Re: Samotna śmierć dziecka :(( 30.04.09, 12:43
          Również nie wierze w reinkarnację. Jest mi to całkowicie obce. Każdy
          z nas ma oczywiście bagaż poprzednich pokoleń. Jest to jednak nic
          innego jak nasz kod genetyczny, w którym są zapisane podstawowe
          cechy odziedziczone po przodkach. Kod genetyczny i środowisko w
          którym żyjemy wpływają na naszą osobowość, umysł i ciało. Nie
          doszukiwałabym się w tym doświadczeń z poprzednich wcieleń.
    • owysokamegi Re: Samotna śmierć dziecka :(( 30.04.09, 12:49
      Korzystając z okazji zapraszam na stronę o Bartusieu.
      bartus.eu.
      Jesteśmy w trakcie sporządzania petycji do sądu o wysoki wymiar kary
      dla oprawców.
      Zapraszam również na stronę
      www.petycje.pl/petycja/3196/stop_przemocy_wobec_dzieci!.html
      Tam można podpisać się pod petycją przeciwko krzywdzeniu dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka