Gość: Raptor
IP: *.abg.com.pl / *.abg.com.pl
06.06.05, 18:00
Warszawa
Uwaga na warsztat gaźnikowy "Pietrzyk W." ul. Szarych Szeregów 1.
PARTACZ JAKICH MAŁO!!!
Objaw usterki w Audi 80 rocznik 88 - mocne szarpanie samochodu.
1. Na pytanie przez tel. o szcunkowy koszt czyszczenia gaźnika facet nie chce
odpowiedzieć - "przyjedź pan to zobaczymy" - już podejrzane
2. Cena na miejscu okazuje sie duża - 250 za czyszczenie gaźnika - "bo
japonski" - ale szarpał tak mocno ze już miałem tego dość, a facet twierdził
że od razu słyszy że jest problem z gaźnikiem, więc zmęczony problemem z
samochodem mówię no dooobra, niech robi, to pewnie to
3. Po czyszczeniu cena wzrasta na 350 o czym nie było mowy na starcie, za
wymianę gumy pod gaźnikiem i jakiejś pierdoły w gaźniku (jakiś mały bolec) (za
gumę policzył 90 zł)
4. Jak już gaźnik wyczyścił i płacić muszę, to stwierdził że mam zepsuty
przyśpieszacz do zapłonu co też może być przyczyną szarpania - dlaczego nie
powiedział wcześniej zanim zrobiłem się lżejszy o 350zł ?!!
5. Czyszczenie gaźnika nie pomogło - okazało się potem że winą był właśnie ten
przyspieszacz, którego wymiana była dużo tańsza - facet po prostu naciągnął
mnie na grubą kasę a usterki nie usunął!
Ale tego jeszcze mało. Po 2 tygodniach gaźnik mi się po prostu urwał od
silnika. Zaglądam tam, a guma za którą płaciłem 90 zł była - i tu trzymajcie
szczękę - sklejona klejem!! Z jednej strony rozpołowionej gumy kawałek gumy
świeższy, a z drugiej stara zmurszała guma!!!!!! Baran skleił to jakims klejem
i wmontował jako nową część!!!! Chryste!!!! Jak można coś takiego zrobić w
podstawie gaźnika, jak on cały na tym się trzyma! Jak można w ogóle na taki
pomysł wpaść!
Omijajcie tego cwaniaka, partacza i naciagacza szerokim łukiem!!!!