robert.wojszel
19.02.07, 13:40
Witajcie
Spotkał mnie kolejny niemiły incydent z moim Golfem IV - jadę, sobie jadę i
nagle przy zmianie pasa ruchu nie mam hamulców. Wyjeżdzałem z grażu było OK,
10 minut później prawie katastrofa. Na ręcznym dojechałem do ASO i okazało
się, że pękł wężyk przy tylnym kole obwodu hamulcowego. 4 dni wcześniej byłem
na rocznym przeglądzie + dodatkowo sprawdzenie okładzin hamulcowych.
Ja wiążę te dwa fakty, chociaż odpowiedź serwisu, jest taka, że to jest
rzadka, lecz jednak mogąca się zdarzyć samoistnie awaria, np. w wynku różnic
temperatur otoczenia. (wtedy było -1 na dworze)
Kurcze już sam nie wiem, czy jestem w stanie w ogóle jakoś to sprawdzić, kto
zawinił ? Czy taki wężyk jest się w stanie zepsuć przy oklędzinach stanu
hamulców ?
Gdyby mi się coś stało, lub z samochodem, myśle, że poszłoby na noże. Na
szczęście skonczyło się dobrze, więc chcę tylko im udowodnić mydlenie mi oczu.
Dzięki za każdą odpowiedź.