Gość: asia
IP: *.79-83.cust.bluewin.ch
26.11.09, 19:05
Dzien dobry.Moj problem polega na tym ze nie wiem jak postepowac z
synem gdyz on mnie ani meza w ogóle nie słucha.Nic sobie nie robi z
naszych polecen.Problem pojawia sie wtedy gdy np mowie-Adas idz umyj
ząbki-a ten albo nic nie odpowie albo powie-nigdy w zyciu!.Tak moge
do niego mowic setki razy a on nie reaguje.Kiedy juz trace nerwy to
mi krzyknie-nie drzyj sie!albo-jestes głupia!nie potrzebuje cie! i
tak jst co dzien, przy kazdym nawet najprostrzym poleceniu.Gdy np
jest w wannie i mowie ze czas sie myc i spac to nie ma zadnej
reakcji z jego strony.Najgorzej jest rano kiedy spiesze sie do pracy
to jest tragedia zeby wstał w ogóle z łozka.a nie chodzi pozno
spac.mycie zebów, ubieranie sie, nic nie zrobi co mu mowie.a kiedy
juz pozadnie go chwyce to potrafi mnie uderzyc lub kopnącalbo
wydrzec sie w niebogłosy.Przeciez nie bede sie bic z
dzieckiem.naprawde nie wiem jak postepowac i prosze o rade.dodam ze
za kazdy wystepek ma kare, ktora konsekwentnie dotrzymuje ale po nim
to "spływa", boli mnie najbardziej to ze mnie w ogóle nie szanuje i
codzienne wysłuchiwanie od syna wyzwisk...to boli.