bella_roza
11.06.12, 13:25
młodszy syn ma 6,5r. jest bardzo dojrzały intelektualnie i chce wszystko co starszy brat i źle się czuje jak nie może. np starszy ma swój komputer to on też chce. w każdej najdrobniejszej rzeczy musi decydować po swojemu, inaczej urządza awantury. ostatnio b. źle się przy tym zachowuje, zaczął pyskować (np mówi że nas pobije, nam pokaże itp), zamierza się pięścią itp. w ogole się nie słucha, powtarzam polecenie 10x-zero reakcji, potem krzyczę a reaguje dopiero jak go fizycznie dotknę np wyniosę do innego pokoju albo zaciągnę za rękę do butów które ma założyc. dziwne jest w tym wszystkim że w szkole nie ma z nim problemu, tzn jest dominujący i chce rządzić ale wychowawczyni się podporządkowuje a dzieci go lubią.
zastanawiam się nad genezą tej sytuacji i to co przychodzi mi do głowy że może mniej niż w stosunku do starszego zastanawiamy się nad jego potrzebami, uczuciami. starszy jest nadwrażliwy i histeryczny, młodszy dotąd lepiej znosił zmiany. ale nie wiem czy naprawdę to jest przyczyną. zresztą w rodzinie jest sporo sytuacji w których trzeba pojsc na kompromis jak chocby gdzie isc na spacer a dzieci każde chce postawić na swoim. ostatnio obaj się postawili, chcieli isc w 2 różne miejsca. starszy ponieważ jest starszy mógł isc tam gdzie chciał sam (choc i tak był obrażony że nie idziemy z nim), ja poszłam z młodszym. żaden nie zgodził się na kompromis żebysmy poszli razem w oba miejsca po kolei. czasem po prostu ręce mi opadają. chłopcy często kopią się, biją a przepraszać czy przytulić brata nie chcą. choc potrafią się też długo razem dobrze bawić.