Gość: Lena
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.12.12, 13:04
Mam męża i córeczkę. Mieszkamy u jego rodziców już trzeci rok. W domu mieszka dużo ludzi (9 licząc nas). Teściowa ma dużo dzieci (11). Mieszkają bardzo blisko. Moja dwulatka robi się niegrzeczna. Robi wszystko na złość, krzyczy, bije mnie. Staram się być stanowcza ale na horyzoncie jest teściowa! która zawsze na wszystko pozwala i dziecko utuli (bo mama jest zła). Nie dogaduję się z teściową a rozmowy i tłumaczenia nic nie dają. Jak zrobię coś po nie jej myśli leci do córeczek się poskarżyć jaka ja nie dobra jestem i zostaję obgadywana za plecami! Co mam robić, żeby dobrze córkę wychować jak cały czas ktoś jest obok kto jej broni! A rozmowy z nimi nie dają rezultatów.