Dodaj do ulubionych

Lęki u 3 latki

26.12.15, 13:56
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki, rocznego chłopca i spodziewamy się 3 dziecka w lutym. Jeszcze miesiąc temu wszystko było normalnie tzn córcia bawiła się sama w pokoju z bratem, chodziła też spać w swoim łóżku w osobnym pokoiku lub w pokoju braciszka czasem kladlam się z nią a czasem siedziałam na fotelu i opowiadalam bajki aż dzieci zasną. Czasem młoda przychodziła do mnie i męża w nocy albo wolała mnie nad ranem bo się chciała przytulić. Niestety teraz to zmieniło się w jakąś histerię. Sama nie zostanie z bratem w pokoju, bez niego też nie, nie pójdzie do toalety, nie zaśnie bez kogoś dorosłego a jak się obudzi i nie ma mamy, taty lub dziadków to płacz taki ze szok- wczoraj przeleciała aż się trzesla bo nie ma mamy a ona się boi. Jak się pytam czego się boi to mówi tylko ze nie było np mamy, nie umie sprecyzować konkretnie. Zaczęła pytać się o domowe dźwięki, wcześniej nie przeszkadzał jej dźwięk odkurzacza czy szczekanie psa sąsiadów a teraz widzimy że nie umie sobie z tym poradzić:( podejrzewam że początek mógłbyc ok miesiąca temu jak mieliśmy awarię CO i wtedy stukalo w rurach i fachowcy usuwali problem do 1 w nocy ale ona ich nie widziała, byłam cały czas z dziećmi choć było głośno i tlumaczylam że pan naprawia pięć, żeby woda była ciepła do zabawy w wannie. Nie wiem jak mogę jej pomóc zwłaszcza że za 2,5 m-ca będę kilka dni na porodówce i to może być dla niej też rodzaj traumy, choć ja przygotowujemy i wydaje się być pod tym kątem spokojna (codziennie pyta się kiedy dzidzia.będzie w domu oraz jak wyjdzie z brzucha mamy). Czy wy macie podobne doświadczenia? Jak zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa? Pozdrawiam Ala
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Lęki u 3 latki 26.12.15, 19:43
      Dzieci przechodzą różne etapy, lękowe również. Na pewno ciąża to jest jakiś rodzaj przeżycia metafizycznego, mały człowiek pojawia się "znikąd" w brzuchu mamy a potem jest wśród nas.
      Nie wiem, czy to przypadkowa zbieżność, ale mój starszak też miał okres lękowy w końcówce mojej ciąży (syn miał wtedy prawie 4 lata). I to też do tego stopnia, że chodził przez kilka miesięcy uczepiony mojej spódnicy. Normalnie jest to odważny i samodzielny chłopiec. Stan lękowy zniknął nagle, jeszcze przed rozwiązaniem, dosłownie w 1-2 dni syn wrócił do normy. Tak więc jeżeli dziecko ogólnie jest zadbane emocjonalnie to często wystarczy cierpliwie przeczekać, nie wymuszając na dziecku przełamywania tych strachów, raczej mu po prostu towarzyszyć.
      W ogóle syn na czas ciąży od razu przeniósł się do nas do łóżka i nie dał się wyprowadzić aż do porodu. Za to po porodzie zaczął znowu spać sam, bez żadnego przymusu.

      za 2,5 m-ca będę kilka dni na porodówce i to może być dla niej też rodzaj traumy, choć ja przygotowujemy i wydaje się być pod tym kątem spokojna (codziennie pyta się kiedy dzidzia.będzie w domu oraz jak wyjdzie z brzucha mamy).

      Wbrew pozorom lepiej nie przygotowywać, bo i tak przygotować się nie da. Za duży poziom abstrakcji nawet dla dorosłego (zauważmy, że każdego rodzica nowo urodzone dziecko w jakiś sposób zaskakuje i nie da się do tego przygotować teoretycznie). Wystarczy powiedzieć raz, że w brzuszku rośnie brat czy siostra i odpowiadać na ewentualne pytania jeśli córka je zada z własnej inicjatywy. Dla takiego malucha 2-3 miesiące to całe wieki. Skupcie się maksymalnie na dzieciach, które już są urodzone. Noworodek będzie miał swoje maksimum uwagi jak się urodzi.
      • bamafriz Re: Lęki u 3 latki 26.12.15, 23:05
        Dziękuję za pocieszenie... Przed godziną młoda obudziła się cała mokra z płaczem, że tym razem boi się młodszego brata, który spał cicho w drugim łóżeczku. Wpadła w taką histerię że zwymiotowala. Zupełnie nie wiedzieliśmy z mężem co robić. Zabraliśmy ja do naszej sypialni i w końcu zasnęła. Faktycznie może mieć to związek z moją ciążą... Mam nadzieje ze to przejdzie bo mnie aż serce boli i jestem niesamowicie zestresowana całą tą sytuacją :(. Od kilku dni nawet chodzi mi myśl że może warto skorzystać z pomocy psychologa? Po dzisiejszym to widzę że nawet mój mąż dość mocno się przejął. Zna może ktoś z was psychologa dziecięcego - behawiorystę w okolicach Świdnicy, Wrocławia, Wałbrzycha, który mógłby ze mną popracować. Zdaje sobie sprawę że to nie dziecko trzeba zmienić tylko podejście nasze - rodziców... Chciałbym jakąś wskazówkę jak pomóc pokonać strach córce... Bo jak tak dalej pójdzie to przeniesie się to na syna...Jak młoda płacze i wpada w histerię to on też... I wtedy mamy cyrk na kółkach... Pozdrawiam serdecznie
        • rulsanka Re: Lęki u 3 latki 26.12.15, 23:43
          Przede wszystkim skoro uspokoiła się u was w łóżku, a panika była w łóżeczku, to może uspokoiłoby ją spanie z wami? Co do brata, to pewnie wiercił się w nocy i córka się rozbudziła. W nocy wyobraźnia pracuje ze zdwojoną siłą. Może chociaż przestawcie jej łóżeczko do swojego pokoju?
          • bamafriz Re: Lęki u 3 latki 27.12.15, 07:30
            Oni mają taki układ pokoi, że mają wspólną bawialnie oraz 2 małe pokoiki po bokach z otwartymi drzwiami,.gdzie stoją ich łóżka, ona ma swoje duże łóżko a syn ma i małe i duże bo pomału zamierzamy go uczyć spać bez barierek. Chodzi o to że gdzie nie będzie.spała to i tak będzie go słyszeć:( nie mogę zamknąć drzwi do sypialni bo pokój jest tak mały że szybko robi się duszno. Spanie z nami jak najbardziej wchodzi w grę, tak było gdy byłam w ciąży rok temu synkiem, ale potem był mega problem żeby ją tego oduczyć. Syn miał w nocy straszne kolki, chlustające ulewanie i wtedy wszyscy byliśmy nie przytomni. Więc na zmianę z mężem spaliśmy w jego pokoiku, a młoda spała u nas z jednym z nas. Zresztą i tak kończylo się na tym że lądowała razem ze mną na pojedynczym łóżku bo wędrowała w nocy. Wtedy to już żadna z nas nie była wyspana. W końcu udało się ją tego oduczyć i zasypiala u siebie. Łóżko ustawilismy jej tak żeby widziała bawialnie, mnie czytającą bajkę i brata w jego sypialni. Układ był idealny... Właśnie do czasu...:( Dziś młoda całą noc sprawdzała czy jestem obok, kazała się obejmować i głaskać. Z jednej strony cieszę się że jestem dla niej ważna, ale wyjście w nocy do toalety przeze mnie skończyło się tym, że ona to wyczuła, zabrała miśki i z płaczem przyszła do mnie! Pytam się co się stało a ona na to "bo ciebie nie było"! Jakby miała radar wbudowany... Jest to dla mnie bardzo uciążliwe emocjonalnie, Pozatym się nie wysypiam a to już się odbija na mojej ciążowej kondycji. Pozdrawiam
    • irys02 Re: Lęki u 3 latki 09.01.16, 16:34
      Witam.
      Raczej odradzałabym takie rozwiązanie, aby córka spała z Państwem zwłaszcza, że rozwiązanie tego rodzaju nie sprawdziło się rok temu. Pojawienie się rodzeństwa rodzi zazdrość, zwłaszcza u dzieci, które potrafią rozumować przyczynowo- skutkowo. Jeżeli pozwolą jej Państwo spać ze sobą, a za dwa miesiące będzie zmuszona powrócić do swojego łóżka istnieje duże prawdopodobieństwo, że poczuje się odsunięta i będzie miała świadomość, że jej miejsce zajął ktoś inny i negatywna sytuacja może się tylko pogłębić.
      Tak jak Pani napisała: należy zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa. Bardzo cenna będzie tu rozmowa, zapewnienie o bezwarunkowej miłości, lecz również należy uczyć dziecko samodzielności, lub w tym przypadku należy starać się przywrócić tę samodzielność. Należy pokazać dziecku, że jest ważne, że liczymy się z jego zdaniem. Można to osiągnąć np. poprzez wspólny wybór imienia dla nowego członka rodziny, lub przygotowywanie ubranek.
      Jeżeli chodzi o histerię w nocy spowodowaną nawet kilkuminutową nieobecnością osoby dorosłej to być może, że dziecko się czegoś przestraszyło o czym mogą też świadczyć pytania dotyczące dźwięków. Dziecko nie jest w stanie sprecyzować czego się boi, lecz wie co mu pomaga w odzyskaniu poczucia bezpieczeństwa, co potwierdza odpowiedź: ?Że nie było mamy?. Może warto byłoby, zostawiać na noc włączoną lampkę nocną, włączyć kołysanki, zrobić dziecku masaż rozluźniający. Początkowo niech Pani zostanie w pokoju po zaśnięciu córki, lecz nie koniecznie bezpośrednio przy niej. Tak, aby kiedy się obudzi wiedziała, że nie jest sama, ale odzwyczajała się stopniowo od bezpośredniej bliskości.
      Proponuję również skontaktować się z psychologiem dziecięcym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka