Dodaj do ulubionych

braciszek, niania i mama

14.05.07, 11:08
Witam
Sześc tygodni temu urodziłam drugiego synka, starszy ma teraz prawie 3,5
roku. Od 6-go mies. zycia starszym opiekuje się ta sama, ukochana niania. NIe
wiem, jak zorganizować opiekę nad małym, żeby starszy nie poczuł
się "ograbiony" ze wszystkiego. Na razie sama zajmuję się niemowlakiem
(karmię piersią i byłoby nawet trudno oddać młodego niani), od wrzesnia
starszy idzie do przedszkola. Chciałabym trochę więcej czasu z nim spędzać,
póki jestem na urlopie i w domu, ale wtedy niania musiałaby zająć się młodym,
zamiast starszakiem, a nie wiem, jak on to przyjmie. nie chcę pytać
starszego, z kim chce iść na spacer itp. (pewnie powie, że i z mamą, i z
opiekunką...). Generalnie relacje z młodszym są OK, starszak trochę się
uwstecznił (udaje dzidziusia, chce żeby go nosić, smarować pupę kremem itp.,
co akceptujemy bez szerszych komentarzy) no i było parę histerii w nocy,
kiedy mnie nie znjaodwał w łóżku, tylko w fotelu z małym, ale już mu
przeszło. Chodzi mi głównie o to, że mam takie poczucie, że się oddalam od
starszego i źle mi z tym. Dziekuję za rady!
Obserwuj wątek
    • ilona7301 Re: braciszek, niania i mama 14.05.07, 12:51
      :) Troszkę to rozumiem, chociaż u mnie różnica większa, więc już niani nie
      było, ale...
      żal mi było tych chwil ze starszakiem, więc...
      jak tylko mała zasypiała, szczególnie już na wieczór, byłam cała dla synka. To
      samo ranki, jak mała jeszcze nie wstała, a my już tak, też szłam do syna...
      To takie wydrapywane chwile, ale chyba inaczej nie da rady. Poza tym zawsze
      sobie tłumaczę, że córcia i tak ma gorzej, bo nigdy nie będzie miała
      wyłączności na mamę, a syn jednak pare lat miał mnie tylko dla siebie, :)
    • mamotek Re: braciszek, niania i mama 14.05.07, 17:01
      Witam,
      może nie ma potrzeby martwić się "oddaleniem" od synka, on rośnie i staje się
      coraz bardziej samodzielny, jego potrzeby się zmieniają. Żadna mama nie może
      poświęcić swoim dzieciom tyle uwagi ile by chciała ale najczęściej poświęca im
      tyle, ile one potrzebują. Drugą córeczkę urodziłam, gdy starsza miała 2 lata,
      niestety zazdrość do dziś jest bardzo silnym uczuciem, jakie towarzyszy relacjom
      naszych dzieci. Ponieważ potrzeby dzieci w pierwszym roku bardzo się różniły,
      nauczyłam się "wykonywać" dwie zabawy jednocześnie i podobnie jak Pani w czasie
      snu malucha byłam wyłącznie do dyspozycji starszego dziecka. A nianią dzieci
      nauczą się "dzielić" na swój sposób (dużo zależy od niej), choć obecnie starszy
      syn byłby zachwycony mogąc wybrać się na spacer tylko z mamą i "odżałowałby"
      czas jaki opiekunka spędzi z bratem.
      Pozdrawiam
    • justyna_dabrowska Re: braciszek, niania i mama 15.05.07, 15:55
      To naturalne uczucie takiego wewnetrznego konfliktu...Poza tym smutno nam
      troche kiedy nasze dzieci dorastaja styaja sie samodzielniejsze i widzimy że
      nie potrzebuja nas tal mocno jak kiedyś...

      Radziłabym spędzać więcej czasu ze starszym a młodszego pozostawiac opiekunce.
      Tym bardziej że i dla PAni takie chwile moga okazac się wytchnieniem od czasem
      nużących obowiązków przy niemowlaku.
      Powodzenia
      JD
      • agwa1 Re: braciszek, niania i mama 15.05.07, 22:21
        Co to znaczy "nużące obowiązki przy niemowlaku" to są słowa eksperta? A poza tym
        mama ma wyrzuty, że za mało poświęca starszemu czasu, a nie że jest jej smutno
        bo dziecko dorasta.
        Ja jestem w identycznej sytuacji mam 2 miesięcznego synka i 2,5 letnią córkę.
        Córką opiekowali sie dłuzszy czas dziadkowie , ja pracowałam. Teraz dzielę czas
        między dwójkę, dużo zależy jak się tłumaczy starszemu dziecku nową sytuację i
        jak go się w nią angażuje. Dużo też zależy od dzieci, czy umieją się same przez
        jakiś czas pobawić, czy niemowlak dużo płacze i od wielu czynników. Musi minąć
        trochę czasu aby wszyscy przyzwyczaili się do nowej sytuacji. I to przyjdzie z
        czasem sama po sobie widzę. Ja miałam straszne wyrzuty jak córka w pierwszych
        tygodniach życia braciszka kilka razy nocowała u babci. Ale widząc ile ma z tego
        radości zaakceptowałam to. Myślę, że często rodzice bardziej to wszystko
        przeżywają niż same dzieci.Mój mąż dość długo mi to tłumaczył , ale widzę,że
        miał rację.
        Jeszcze dodam że na codzień (od poniedziałku do piątku)jestem sama z dwójką (mąż
        pracuje poza naszym miejscem zamieszkania). Czasami nie jest łatwo.
        • mamotek Re: braciszek, niania i mama 15.05.07, 23:28
          oj... nużące, nużące...choć przy drugim dziecku ręce same bezwiednie wykonują
          zabiegi pielęgnacyjne, to nie wmówi mi nikt, że przewijanie, przebieranie,
          pranie i cała reszta są super rozrywką. No i ten brak snu, długie, cudowne
          godziny z wrzeszczącym kolkowiczem, brrrr... a niech niania kochana wykaże się a
          mama czerpie radość z galopującego rozwoju intelektualnego swego pierworodnego.
          • justyna_dabrowska Re: braciszek, niania i mama 16.05.07, 11:17
            Nie rozumiem zarzutu...A bardzo chetnie bym go zrozumiała:)
            Co "neeksperckiego" jest w tym sformułowaniu? Czy obowiązki przy niemowlaku sa
            zawsze ekscytujące? Przyznam że mam tylko dwójke dzieci więc doświadczenie
            skromne, ale bywały dni kiedy koniecznośc wykonywania tych samych czynności
            wobec bardzo wymagającego, bezkompromisowego niemowlęcia, była dla mnie nużąca
            i męcząca...Podobne sytuacje często relacjonują moje pacjentki ale chętnie
            poznam inną perspektywe patrzenia na tę sytuację.
            Pozdrawiam
            JD
            • agwa1 Re: braciszek, niania i mama 16.05.07, 21:33
              Moja uwaga to było tak przy okazji, bo główne skupiłam się na tym jak mogę
              doradzić opierając się na własnym doświadczeniu. Nigdy nie zdażyło mi się
              pomyśleć że to co robię przy dzieciach jest nużące, owszem byłam nie raz
              zmęczona ale to nie to samo.Poza tym nie twierdzę że moje obowiązki są
              ekscytujące. Teraz również zaskoczyło mnie w Pani wypowiedzi, że chętnie zapozna
              się Pani z inną perspektywą patrzenia na taką sytuację. Czy znużenie matek jest
              wszechobecne że innego podejścia specjalnie trzeba szukać? Ale może to wszystko
              po prostu nietrafne sformułowania.
    • misiamama Re: braciszek, niania i mama 16.05.07, 13:20
      Dziekuję za wsparcie:) Faktycznie, nie mam problemu z rozwojem starszaka, tylko
      wyrzuty sumienia, bo spycham opiekę nad nim na nianię. A robię to, ponieważ
      jestem niewyspana po nockach z młodszym i "uwiązana" karmieniem. NIania
      przychodzi na 8-mą, zabiera starszaka na jakiś fajny plac zabaw albo do parku -
      wracają dopiero na obiad. Ja nie mam szans na takie długie i dalekie wyjścia,
      tylko pocieszam się, że to przejściowe. Po południu jak starszy jest po
      obiedzie i mógłby wyjść, młody właśnie zaczyna jeść, albo robie piątą kupę z
      rzędu, itp itd...Obowiązki przy niemowlaku nie są dla mnie nużące (niewyspania
      nie uważam za znużenie), wręcz jestem na tyle pokręcona, że żal mi też oddawać
      niemowlaka (i np pozbawiać go karmienia w imię zabawy ze starszym bratem). Może
      to zazdrość o nianię, która przychodzi wypoczęta, pełna pomysłów i tak
      wyśrubowuje poziom zajęć z dzieckiem, że ja - niedospana i z dwójką - w życiu
      nie dorównam;-) Póki byłam w pracy nie bolało mnie to (co z oczu...), a teraz
      uświadomiłam sobie z całą ostrością, na czym polega ten kompromis.
      Liczę na to, że z czasem młodszy ureguluje sobie rytm dnia, no i zacznie jeść
      coś więcej, a to da mi więcej czasu, również dla starszaka. Pozdrawiam jeszcze
      raz!
      • mamotek Re: braciszek, niania i mama 16.05.07, 13:35
        Misiamamo, rozgrzesz się nieco i tak jesteś cudowną, zaangażowaną mamą. Ja
        ratuję się pomocą opiekunki w mniejszym wymiarze ale tę malutką zazdrość też
        "przerabiałam". Opiekunka moich dzieci jest młodsza ode mnie o 12 lat, pełna
        energii, inwencji i entuzjazmu. I tak ma być, dlatego ją wybrałam, dlatego ją
        przepłacam, przecież o to mi chodziło. Twoje dzieci rosną, maluszek zacznie
        niebawem nawiązywać kontakt ze starszym dzieckiem, choć wydaje się to odległe,
        to jednak nastąpi. Przed Wami okres wspólnych zabaw, dieta małego się rozszerzy
        i będziesz bardziej mobilna. A obecnie wspólne wyjścia we czworo (z nianią) też
        mogą okazać się satyswakcjonujące dla wszystkich (moja młodsza pociecha
        przechodzi ponownie fazę lęku przed rozdzieleniem z mamą, więc wychodzimy
        czasami razem). Poza tym dobrze by było trochę oswajać nianię z opieką nad
        dwojgiem dzieci, by stopniowo nabierała wprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka