Dodaj do ulubionych

duzy problem POMOCY!!!

25.05.07, 12:09
Witam
Może zacznę od początku.Moja córka Sylwia ma 14 miesięcy jest strasznym
uparciuchem i wszytsko robi na przekór. Czasem bywa ciężko ( tym bardziej ze
do 16 jestem w pracy)ale jakoś sobie daję rade. Od 8 rano jest zaworzona do
babci, która pozwala jej na wszystko ( Sylwia poprostu wie ze z babcią można
zrobić wszystko i wymusza wszystko płaczem, robi histerie, potrafi sie rzucić
na podłogę). W momencie kiedy po nią przyjeżdzam po pracy to czasem sie
zastanawiam dlaczego sie tak zachowuje, ponieważ w domu tego nie robi ,
chociaz czasem próbuje tego typu wymuszeń na mnie. Babcia zaczyna się skarżyć
na córke że nie wie jak z nią postępować, wiele razy zwracałam jej uwage zeby
postepowała bardziej stanowczo. Ale to nic nie pomaga. Wkońcu dochodzi do
sprzeczek między mną a bacią która uważa ze to nasza wina. Zastanawiam się
nad innym rozwiązaniem tej sytuacji. Otóż moi teściowe ( chociaz nie bardzo
lubie zostawiac u nich córke) mogli by się nią również zajmować, wieć
pomyślałm ze moze dobrze by wpłyneło na ta małą upartą Sylwusie gdyby np. 2
razy w tygodniu bywała u tych drugich dziadków.
Proszę o pomoc w tej sytuacji bo coraz częściej pretensje ma do mnie mąż
który uważa ze moja mam rozpieszcza ja za bardzo i niedługo sobie z nią
nieporadzimy. A czasami bywa strasznie bo cyrkuje przy zasypianiu, ubierac
sie nie chce, zmiana pieluchy to istna histeria. Mam dość tych ryków i
krzyków i wiecznych pretensji męża i babci. Może Pani psycholog coś poradzi
bo nie chce małej ani bić ani na nią krzyczeć ale już coraz bardziej brak mi
metod i wychodze z siebie, czuje się z tym strasznie.

Pozdrawiam
zrozpaczona mama
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: duzy problem POMOCY!!! 25.05.07, 13:19
      Oj niedobrze ! Popadliscie wszyscy w bledne kolo i ciezko bedzie sie z tego
      wykaraskac.
      Z jednej strony rozumiem dylemat, a z drugiej nasuwaja sie smutne refleksje.
      Dlaczego od babci wymaga sie az tyle i dlaczego zamiast slow zachety i wsparcia
      spotykaja ja tylko pretensje. Babcia wyrzadza wam przysluge . Rozwazacie
      mozliwosc oddania corki drugim dziadkom kilka razy w tygodniu i tym sposobem
      znajdziecie nastepnych do zarzucania pretensjami.
      Prawda jest taka ze wasza corka po prostu fatalnie sie czuje. Dlatego
      protestuje jak umie. Bicie ani krzyki NIC tu nie pomoga. Wogole nie bierz
      takiego rozwiazania pod uwage. To bedzie porazka.
      Rozwaz mozliwosc zostania w domu z corka chociaz na miesiac i na spokojnie
      nigdzie sie nie spieszac, sprobuj uharmonizowac wasze uklady. Masz znerwicowane
      dziecko i sama jestes najprawdopodobniej w zlym stanie nerwowym.

      Powodzenia.
    • ilona7301 Re: duzy problem POMOCY!!! 25.05.07, 14:04
      Myslę, że rowiązanie z teściami to super pomysł! Rozumiem, aż za nadto twoje
      obawy, ale to już naprawdę duża dziewczynka (moja ma 15 miesięcy)i musi uczyć
      się granic, co może, a czego nie. Poza tym pobyt u drugich dziadków pozwoliłby
      twojej mamie odpocząć troszkę i przemyśleć kilka spraw. Ponadto myślę, że pobyt
      w kilku środowiskach wpłynąłby stymulująco na rozwój dziecka. Pozdrawiam,
      trzymam kciuki.
      • chyzia1 Re: duzy problem POMOCY!!! 25.05.07, 14:19
        Dzieki za wsparcie. Przyznam że po pierwszej odpowiedzi na moje pytanie
        tyroszkę się załamałam. Ja wiem że obwianianie sie to błędne koło ale czasem
        trudno tego uniknąć zwłascza gdy ja proszę babcie i tłumacze jak ma postępować
        a ona jednak nadal robi swoje a pozniej zarzuca mi złe postepowanie z córka.
        Uważam ze dziecko musi znac granice co moze a co nie

        Pozdrawiam
        • ilona7301 Re: duzy problem POMOCY!!! 25.05.07, 14:28
          dokładnie, a ja wybrałam rozwiązanie, za które niejedna mama by mnie
          zlinczowała, bo mimo, że mam teściową pod ręką to wybrałam żłobek. Tak samo
          było z synem. Teściowa super kobieta, ale dzieci rozpuszcza maksymalnie, zero
          wymagań, po prostu slepa miłość i na wszytsko przyzwolenie. Dlatego wybrałam
          żłobek i nie żałuję. Syn 6-lat już, mała 15 miesięcy, każdy wie że nie jest
          pępkiemświat, że są obowiązki, jest super. Takie małe diabełki, trzymaj się.
        • asia.sthm Re: duzy problem POMOCY!!! 25.05.07, 14:44
          Chyziu droga,
          nie chcialam cie dolamywac, przepraszam wyrazilam swoje refleksje na temat
          twojego smutnego postu.
          Wiem i rozumiem ze masz trudna sytuacje. Nie nalezy jednak przebierac nogami w
          miejscu, nalezy cos postanowic. Musicie sytuacje odmienic, aby wasza corka
          mogla sie uspokoic. Wy jednak najpierw.
          Pozdrawiam serdecznie.
    • steffan Re: duzy problem POMOCY!!! 28.05.07, 14:45
      z własnego doświadczenia widzę, że dzieci bardzo szybko się uczą na ile u kogo
      mogą sobie pozwolić. z moją teściową jest podobnie - pozwala małej na wszystko
      i, oczywiście, są tego konsekwencje - mała, gdy ona z nią zostaje, jest
      nieznośna. to są, na szczęście, tylko kilkugodzinne sporadyczne odwiedziny.
      mała wie, ze rzucanie się na podłoge i ryki działają na babcię, ale nie na nas.
      uważam, ze rzeczywiście w twoim wypadku babcia nie umie ustawic sobie relacji z
      wnuczką. poniewaz jest z nia dłużej, to macie problem. możesz "wypróbować"
      tesciów, a jesli to sie nie sprawdzi i masz możliwosci finansowe, to mozesz
      pomyślec o niani.
      nie sądze, zeby twoje dziecko było "znerwicowane":))) myśle, ze zachowuje się
      tak, jak inne maluszki. spędzenie miesiąca w domu z dzieckiem niczego nie
      rozwiąże.
      • miacasa Re: duzy problem POMOCY!!! 28.05.07, 18:34
        spędzenie miesiąca w domu z własnym dzieckiem przydałoby się obojgu rodzicom,
        którzy chyb trochę się pogubili w tym, kto tak w zasadzie jest odpowiedzialny za
        wychowanie ich dziecka. Jeśli opieka nad wnuczką przerasta możliwości babci to
        nie wolno jej tak eksploatować i jeszcze obwiniać za reakcje dziecka. Ludzie to
        jest wasze dziecko, nie babci jednej czy drugiej, tylko wasze. Takie podrzucanie
        jaka pisklęciu na dobre nie wychodzi.
      • asia.sthm Re: duzy problem POMOCY!!! 28.05.07, 23:11
        > nie sądze, zeby twoje dziecko było "znerwicowane":))) myśle, ze zachowuje się
        > tak, jak inne maluszki. spędzenie miesiąca w domu z dzieckiem niczego nie
        > rozwiąże.

        Oj Steffanie, ty chyba nie czytales pierwszego postu...ale masz szczere checi
        pocieszyc.
    • bobusie Re: duzy problem POMOCY!!! 29.05.07, 13:05
      maysle że to problem pracujących mam. U mnie jest podobnie dziecko raz z moja
      mamą, raz z nianią od 6 mca życia. mam wrażenie ze moim powrotem do pracy
      zrobiłam mu krzywdę - każdy wymaga od niego czegoś innego, różne metody
      karmienia, jeden pozwala na to inny nie. Ja wysiadam czasem, bo gdy wracam, to
      przecież coś muszę zrobić a mój mały przyzwyczajony do uwagi 100 %. Mąż z
      wygody zasłania się pracą i komentarzami "bo tak go wychowałaś" a ja czasem już
      wysiadam. W pracy nie tak, w domu koszmar, w sypialni zamrażarka. I tak mija
      dzień za dniem...
    • justyna_dabrowska Re: duzy problem POMOCY!!! 29.05.07, 13:44
      Sylwia to jeszcze bardzo małe dziecko, które wchodzi w wiek budowania swojej
      autonomii. Prosiłabym o przeczytanie kilku naszych artykułów na temat
      dwulatków. Być może lepsze zrozumienie dziecka pozwoli Państwu na storzenie
      jasnych reguł postępowania, które w konsekwencji dadzą dziecku większe poczucie
      bezpieczeństwa. Wygląda na to, że na razie zasady w jakich dziecko zyje sa dość
      chaotycznie a PAństwu trudno jest wspólnie ustalic jakiś tryb. Dziecko w tym
      wieku potrzebuje bardzo duzo miłości a zarazem stanowczości w stawianiu granic.
      Stałego rytmu dnia i kochającej , dbającej osoby...Obrzucanie sie nawzajem wina
      i szukanie kolejnych opiekunów wnosi do sytuacji jeszcze więcej zamieszania
      kóre nie sprzyja dziecku.
      Zycze wytrwałości
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka