wsb123
13.04.09, 07:38
Witam, jestem mamą 6-ścioletniego Kuby. Kubuś jest po chorobie nowotworowej
(nie ma nerki). Aktualnie syn pozostaje pod opieką poradni psychologicznej ze
względu na zaburzenia napadowe w mózgu oraz zaburzenia zachowania (tendencje
do agresji, niszczenia zabawek itp..., rzucania, reakcji wybuchowych itp...).
Mam też córkę miesięczną. Niestety przez jego zachowanie, czyli wpadanie w
furię za każdym razem jak się mu coś nie udaje np w zabawie, ale nie tylko,
lub kiedy musi przestrzegać zasad gry, nie mam siły psychicznej, a raczej
cierpliwości bawić się z nim. Owszem próbuję mu czytać książki, grać w gry,
ale często kończy się to atakiem krzyków i złości u kuby, bo nie chce on
stosować się do zasad gry,ale wyznacza swoje - nieuczciwe zasady. Ja próbuję
nauczyć go, że w życiu, w przedszkolu, w szkole chcąc się bawić z innymi
dziećmi musi przestrzegać pewnych zasad. Ale nic z tego nie wychodzi. Ogólnie
kończy się to awanturą, rzucaniem, darciem, niszczeniem itp...Przez takie
sytuacje nie potrafię się z nim bawić, bo boję się, że jak nie zrobię tak, jak
mu się podoba to będzie awantura i poniszczy rzecz, na którą rodzice pracują.
W ten sposób stracił b.dużo zabawek. Jak mam się bawić z takim dzieckiem?
to byl post matki dziecka
co wy na to? bo moim zdaniem to z nia jest cos nie tak ona chyba bardzie
pomocy psychologa potrzebuje niez to dziecko
wspolczuje temu dziecku skoro ma dopiero 6 lat a ona juz nie ma cierpliwosci
co bedzie potem pobije go czy co?!!!!!
dziwna kobieta
moze sama miala problem w dziecinstwie
a teraz go przezruca na dziecko
nei wiem nie mam pojecia ale rece opadaj na takich rodzicow
to po co se dzieci robili skoro nie potrafia byc rodzicami
bycie rodzicem to milosc a nie uczenie zasada cos sie chyba pomylilo tej pani
czym predzej kobieto na terapie ale ze soba!!!!!