Gość: Mermaid
IP: 195.68.192.*
29.07.09, 10:51
Witam!
Sposobem na komunikację ze światem moja 15-to miesięcznej córki jest
krzyk. Krzyczy kiedy jest zła, ale też kiedy coś ją cieszy lub
fascynuje (np zobaczy z bliska pieska). Praktycznie nic nie mówi
(czasem "tata" ale nie jestem przekonana czy rzeczywiście ma to
oznaczać wołanie taty) tylko na wszystko krzyczy. Nie wiem skąd taka
forma komunikacji, bo przecież nikt na nikogo w jej otoczeniu nie
krzyczy...Nie lubi przytulania i całowania - chyba że ona ma na to
ochotę co się zdarza dość rzadko i tylko w odniesieniu do mamy, taty
lub brata. Babcie i dziadkowie, ciocie i wujkowie mimo usilnych
starań nie są w ogóle akceptowani - nie da się im nawet wziąć na
ręce. Wszyscy mówią że jest po prostu "charakterna" ale mnie to
zastanawia...
Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia to będę wdzięczna za rady jak ją
trochę "uspołecznić" :-)