jolka-pol-ka
21.01.09, 17:29
Jako matka Polka w minionych czasach ciężko doświadczona
socjalistycznym systemem dystrybucji towarów, tzn kartkami na
wszystko, wciąż czuję się zaskoczona miłymi gestami sprzedawców. Od
La Parisien dostałam koraliki pasujące do bluzki, dzisiaj kupiłam
ciuchy, a w torebce z zakupami znalazłam czekoladki! Pani Monika z
Dopasowanej wciąż mnie rozpuszcza. Też tak macie?
Ten wątek powstał w opozycji do strasznych ekspedientek :)