Dodaj do ulubionych

Zagadki - kto lepiej zna książkę?

21.11.08, 18:12
tutaj się zaczęło:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=87124558&a=87196622
aktualne pytanie poniżej...
Obserwuj wątek
    • stara_dominikowa Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 21.11.08, 18:13
      ... leniuchowali bez uzasadnienia?

      • stara_dominikowa Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 21.11.08, 19:02
        cóż, nie wiem. w wolne dni musieli się wywczasować, na oba boki wyspać,
        pofolgować sobie. ale żadnego specjalnego określenia na lenistwo nie pamiętam.
        Matylda?
      • herodot1111 Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 11.02.09, 20:30
        Co znaczy określenie,jaka jest jego geneza "Patrzy na księżą oborę "
    • stara_dominikowa Którego dnia którego miesiąca... 21.11.08, 20:20
      ... były zmówiny Jagusi?
      • matylda1001 Re: Którego dnia którego miesiąca... 21.11.08, 23:42
        Chłopi od czasu do czasu robili sobie "dziadoski świątek". Ja też
        czasami robię sobie "dziadoski świątek", szczególnie, gdy zaplanuję
        prasowanie :)

        Zmówiny Jagusi... 1 listopada wypadał w poniedziałek, bo dzień
        wcześniej, w niedzielę, wyszły pierwsze zapowiedzi Jagusi z
        Maciejem. W sobote jeżdzili do rejenta. Musiała to być pierwsza
        sobota po zmówinach, Dominikowa już pilnowała, żeby Boryna się nie
        rozmyślił co do zapisu:) a czwartek był zwyczajowo dniem, w którym
        chłopi wysyłali swatów. Czyli czwartek, 27 pażdziernika?

        Pytanie: Jaką książkę Jasio czytał Jagusi?
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • stara_dominikowa Re: Którego dnia którego miesiąca... 22.11.08, 12:01
          Dzień Zaduszny wypadał w poniedziałek, czyli 1 listopada był w niedzielę - wtedy
          wyszły pierwsze zapowiedzi. Poprzedzający czwartek wypadał 29 października.
          Idąc tym tropem drugie zapowiedzi były 8 listopada, a 15 (w niedzielę) ślub:) 16
          przenosiny, a nad ranem 17 listopada przyszła zima:) Nieco wcześniej niż u nas.

          To wszystko opcja liczenia od Zaduszek. Z kolei Trzech Króli, jak pisze Reymont
          wypadało w poniedziałek - niemożliwe więc, że Zaduszki były także w
          poniedziałek, zdążyłam przeliczyć:D

          Jasio czytał oczywiście "Pana Tadeusza". Zabawne, jak Jagusia skomentowała
          tekst: "po co ta drukować o tym wszyćkim?". Takie oczywistości jak opisy
          przyrody były dla niej nudne:>

          Pytanie (skandaliczne obyczajowo): które z dzieuch puszczały pod pierzynę
          parobków nocami?
          • onion68 Re: Którego dnia którego miesiąca... 22.11.08, 16:51
            Nastka Gołębianka? Tereska Żołnierka?
            • stara_dominikowa Re: Którego dnia którego miesiąca... 22.11.08, 18:30
              Nastusia - Tak. Szymek przed ślubem nocował u niej (matka udawała, że nie wie o
              czym mowa i uciekła kiedy Jagustynka namawiała młodych na taki krok)
              Tereska - dzieuchą nie była, tylko żeniata kobieta

              na moje oko brakuje dwóch:)
              • matylda1001 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 01:45
                Tylko dwóch? No to Marysia Balcerkówna. Hanka widziała na własne
                oczy jak nocą ktoś od niej wychodził. Widziała też jak młynarczyk
                wracał nad ranem od Magdy, z karczmy. Magda nie wyciągnęła żadnych
                wniosków z zimowej "przygody". Ulisia "Wojtka, co to za kościołem
                siedział" to nawet przychówek już miała. Ewka, która z Boryny
                chciała zrobić tatusia dla swojego synka. Oj... jakoś owieczi nie
                słuchały swojego pasterza...

                Pytanie: Kiedy (dzień, miesiąc) w Lipcach odbywał sie odpust?
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • ewa9717 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 16:56
                  No, sama Jaguś też przed pójsciem za Macieja Be, choć niekoniecznie
                  parobków. I o płot bidula zahaczyła ;-)))
                  • matylda1001 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 21:02
                    Prawdę mówiąc zastanawiam sie, czy to, co mówiono na temat Jagusi
                    było prawdą... czy Boryna jednak nie dostał żony nietkniętej... Po
                    ślubie przecież nie zgłaszał żadnych reklamacji, a praktyk ci z
                    niego był! i na byle lep by sie nie nabrał, dopiero ta sprawa z
                    Antkiem. Z treści nie wynika jakoby przed ślubem grzeszyli. Mateusz
                    chyba też nie wszedł w łaski Jagusi aż tak dosłownie. O innych
                    parobkach też nie ma mowy. Czyli chyba wszystkie plotki, obmowa i
                    posądzenia wypływały z zawiści. Nie wiadomo też, czy "o ten płot
                    zahaczyła", wszak chodzenie do ginekologa nie było wtedy
                    praktykowane :)
                    .................................................................
                    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                    2. Nie podajemy gościom kapci
                    • stara_dominikowa Re: Którego dnia którego miesiąca... 24.11.08, 08:37
                      hm, Anetek wyszedł za Jagną po obieraniu - "i tak przytuleni do siebie zginęli w
                      ciemnościach". Myślisz, że rozmawiali ino?
                      w noc wigilijną Jagusia nie może spać i wspomina: "to potem inne, dawne
                      wspominki przychodziły... spotykania się z nim... całunki... uściski... ".
                      O przechodzeniu bez przełaz wiadomo - żarty, możliwe, że inspirowane przez
                      zazdrosnego Mateusza, który łask jagusinych został pozbawiony.
                      Nic wyraźnie Reymont nie pisze o hm, jagusinej inicjacji i nie dziwota. Historia
                      z Antkiem miała być w centrum i nic nie mogło jej przyćmić. Reymont bardzo
                      dyskretnie opisuje "te sprawy";> Pożycie małżeńskie Borynów też podane jest
                      bardzo subtelnie na zasadzie "stary swoją wygodę ma" itd.
                      a ginekologiem lokalnym była Dominikowa:) w każdym razie położnikiem.
                • baba67 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 18:09
                  Sw Piotra i Pawla czyli 29 czerwca. I pytanie latwe-jak miala na imie Dominikowa ?
                  • matylda1001 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 19:51
                    Tak jest, 29 czerwca, a Dominikowej było Marcjanna.

                    Pytanie: Jak miał na imie dziadek Jagusi?
                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • stara_dominikowa Re: Którego dnia którego miesiąca... 24.11.08, 08:41
                      dziadkowi Jagusi Antoni było:) pytanie zadam niżej (jak wymyślę, hi hi), żeby
                      można było je łatwiej w drzewku odnaleźć...
                • stara_dominikowa Re: Którego dnia którego miesiąca... 24.11.08, 08:10
                  matylda1001 napisała:

                  > Tylko dwóch?

                  hihi:>

                  faktycznie, poszlaki wskazują na więcej takich sytuacji. miałam na myśli
                  przyłapane na gorącym, czyli Balcerkównę i Magdę.
          • matylda1001 Re: Którego dnia którego miesiąca... 23.11.08, 21:59
            Tu rzeczywiście jest coś nie tak. Skoro Trzech Króli wypadało w
            poniedziałek, to 1 listopada musiał być w piątek. Wobec tego w
            Zaduszki nie można było powiedzieć "wczoraj, w niedzielę". No cóż,
            zdaje się, że Reymont nie przywiązywał dużej wagi do kalendarza. Nie
            to, co Prus, u którego liczył się każdy detal.
            .................................................................
            1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
            2. Nie podajemy gościom kapci
    • stara_dominikowa Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 08:59
      Jagustynka?
      • matylda1001 Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 12:28
        Jagustynka prosi Rocha, żeby odwiedził JEJ Pryczków. Jasiek Pryczek,
        mąż Tereski jest jej krewnym. Powinna więc nazywać sie Pryczek.
        Jednak nie wiadomo czy Pryczek był jej ostatnim mężem, wszak
        pochowała trzech.

        Pytanie: Jaką kołyskę miał Roch Boryna?
        ---------------------------------------------------------------
        "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
        • stara_dominikowa Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 13:28
          Matyldo, chyba Jasiek Tereski był Płoszka? Rozmawiałyśmy o nim jeszcze na forum
          humorum.

          Nie wiemy z którym mężem miała dzieci Jagustynka, ale jedyne dane dotyczą
          faktycznie Pryczków. Florka Pryczkowa zległa i Jagustynka pobieżyła pomóc bo to
          przecie dzieci rodzone. W innym fragmencie opowiada jak synowa przegoniła ją w
          rodzonego gruntu. Mamy prawo podejrzewać, że było jej Pryczkowa:)

          odpowiedź muszę przemyśleć:]
          • baba67 Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 13:33
            W ktorym miejscu jest ze dziadek Jagusi mial Antoni na imie?
            • stara_dominikowa Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 14:00
              Tom I, rozdział 3 - w sądzie. Sprawa o kradzież świni Marcjanny Antonówny Pacześ.
          • matylda1001 Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 17:16
            Haaaaaaaaaaaaaa:))))))))))))Haaaaaaaaaaaaaa!
            Ale wpadka! Pewnie, że Jaskowi było Płoszka :)
            ---------------------------------------------------------------
            "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
        • stara_dominikowa Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 15:20
          matylda1001 napisała:
          > Pytanie: Jaką kołyskę miał Roch Boryna?

          chłopak spał w dużej niecce (stara kołyska nie miała biegunów). swoją drogą ta
          niecka - ciekawe co to było? domyślam się, że naczynie...
          • agnesd Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 16:54
            nie do konca o zagadce, ale spojrz tutaj:
            pl.wikipedia.org/wiki/Kopa%C5%84_(naczynie)
            Tak myslalam, ze to takie cos.
            pozdr a.
            • matylda1001 Re: Jak miała na nazwisko... 24.11.08, 18:27
              O! Niecka! a ja zawsze myślałam, że niecka to "talerz" świnek.
              Myślałam, że z niecki jadły, a z koryta piły.
              ---------------------------------------------------------------
              "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
    • stara_dominikowa Jak miał na imię... 24.11.08, 16:50
      ... ojciec Hanki?
      • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 17:19
        >... ojciec Hanki?<

        No właśnie... już kiedyś zastanawiałam się, czy rzeczywiście Maciej,
        czy Reymont się zagalopował.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 17:26
          Galopu dużo u niego, fakt. Jak ten z podejrzeniem ciąży Jagusi - Maciej liczy i
          stwierdza, że na lipca by wypadło. Żeby wypadło na lipca konsumpcja musiałaby
          być grubo przed ślubem, a chłopi dobrze wiedzieli, że trzy kwartały potrza
          czekać. Zmówiny były pod koniec października, a po zapisie Boryna pazurami wzion
          jak chciał był ją brać na wozie:) A bo to do uciechy młodych nie ma?:)

          Zmywam gary zerkając na forum - czekam na pytanie:>
          • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 17:44
            No to "wykończymy" Jagustynkę: Jak miał na imie jej syn?
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 17:58
              Adam?
              • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 18:19
                Adam, a pytanie? Prawda, że coraz trudniej coś wymyśleć? wszystko
                wydaje się za banalne...
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 18:47
                  no co ty?
                  mój zapał nigdy się nie kończy:>

                  pytanie: jakie kobiety urodziły podczas akcji "Chłopów"?
                  • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 24.11.08, 21:49
                    No dobrze... ile razy zwątpię to wylej mi kubeł zimnej wody na
                    głowę.

                    Które urodziły... Przede wszystkim Hanka, poza nią Florka Pryczek,
                    wójtowa, Magda od organistów, Marcycha, Ewka, służąca Boryny (ale
                    ona trochę wcześniej to nie wiem, czy się liczy). Urodziła jakas na
                    drugim końcu wsi (Dominikowa odbierała poród), wtedy, jak do Jagusi
                    przyszedł Mateusz. Tyle pamietam.

                    Pytanie: Jasiek "Przewrotny" był głupawy. Mimo to Nastusia brała go
                    pod uwagę, jako kandydata na męża, dlaczego?
                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 08:32
                      Marcycha co roku sobie to robiła, jeśli dobrze pamiętam:> Idąc tym tropem miała
                      szansę urodzić dwoje podczas akcji powieści, hihi. W trzecim rozdziale, na
                      sądach Kozioł wspomina też przy okazji swojej bardzo jasnej mowy "Jaśka, co go
                      łoni do wojska wzieni, a którego to kobieta akuratnie wczoraj zległa...". To
                      chyba jeszcze jedna. Do rodzącej kobiety Dominikową wezwali dopiero w siódmy
                      rozdziale - wróciła jak Mateusz akurat bawił u Jagusi. Chociaż nie wiem, czy
                      nadawała się na akuszerkę, skoro Borynie postawiła diagnozę, że mu się "macica
                      opadła" :D

                      cóż, Jasiek był jedynakiem na dziesięciu morgach. dzieuchy praktyczne były. a u
                      Nastusi gębów do miski mrowie.

                      Ja chyba nie zwątpię, bo jestem poważnie uzależniona:>

                      Pytanie: Reymont opisuje jeden bardzo stary dom, w rodzinie już trzecie
                      pokolenie. Czyj?
                      • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 08:34
                        w rodzinie już trzecie
                        > pokolenie. Czyj?

                        ykhy-ykhy. czwarte znaczy:>
                        • meduza7 Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 15:21
                          Dom Hanki ojca, co to się zawalił? (strzelam)
                          • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 15:39
                            meduza7 napisała:
                            > Dom Hanki ojca, co to się zawalił? (strzelam)

                            nie:)
                            • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 21:22
                              Mam wrażenie, że chodzi o dom Kłębów.

                              "- Ty pokrako zapowietrzona!... ty świniarzu!...Poważ się jeszcze
                              kiej mnie tknąć, to ci kulasy poprzetrącam!... Dam ja ci jamory,
                              jaże się juchą oblejesz!..."
                              Pytanie: Kto i do kogo tak czule przemawiał?
                              .................................................................
                              1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                              2. Nie podajemy gościom kapci
                              • groha Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 22:42
                                Jagna tak Pietrka odstawiła, kiej się do niej zaczął dobierać, mocno do sąsieka
                                przypierać, a wreszcie na słomę rzucił i... wtedy otrzeźwiała, rozdarła się i
                                tak nim prasnęła, jaże bęcnął na klepisko.

                                A po czym ludziska we wsi poznawali, że zima na złych wichrach przyjedzie?
                                • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 25.11.08, 23:30
                                  >A po czym ludziska we wsi poznawali, że zima na złych wichrach
                                  przyjedzie?<

                                  Po wielkim, czerwonym słońcu, które wieczorem sprawiało, że świat
                                  cały stawał w łunach i pożodze, które to jeszcze długo w noc
                                  dogasały.

                                  Pytanie: Kto był sąsiadem Borynów?


                                  .................................................................
                                  1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                  2. Nie podajemy gościom kapci
                                  • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 26.11.08, 17:50
                                    > Pytanie: Kto był sąsiadem Borynów?

                                    Balcerki i Gołębiowie. Przyznam, że to najtrudniejsze dla mnie jak dotąd
                                    pytanie:) Odpocznę i wymyślę swoje:>
                              • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 26.11.08, 09:35
                                matylda1001 napisała:
                                > Mam wrażenie, że chodzi o dom Kłębów.

                                A juści! :>
    • stara_dominikowa Jak miał na imię... 27.11.08, 10:06
      ... kochanek Marcjanny za młodu?
      • matylda1001 Re: Jak miał na imię... 27.11.08, 12:47
        >... kochanek Marcjanny za młodu?<

        Florek.

        Pytanie: Ile lat miał Maciej Boryna w chwili narodzin Grzeli?
        • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 27.11.08, 13:18
          > Pytanie: Ile lat miał Maciej Boryna w chwili narodzin Grzeli?
          >

          Grzeli w chwili śmierci było na dwudziesty szósty - czyli jak rozumiem miał
          skończyć 26 lat w roku bieżącym. Rok wcześniej miał 25, a Boryna 58. Wynika z
          tego, że Maciej kołysali małego Grzelę w wieku 33 lat:)

          Pytanie: kto był starszy - Szymek, czy Mateusz?
          • baba67 Re: Jak miał na imię... 27.11.08, 13:37
            Mateusz bo Szymkowi dopiero szlo na trzydziesty rok, a Mateusz juz przekroczyl
            trzydziestke tylko nie pomne gdzie o tym bylo:-)
            • stara_dominikowa Re: Jak miał na imię... 27.11.08, 14:17
              Tak:)
              Szymkowi było dobrze na trzydzieści, a Mateuszowi dobrze po trzydziestce.

              Baba! Pytanie zadawaj! :>
              • stara_dominikowa Baba? 28.11.08, 08:23
                żyjecie? :)
                • baba67 Pewnie, nawet watek zalozylam :-) 30.11.08, 09:57

    • stara_dominikowa No cóż.. 28.11.08, 17:19
      .. w takim razie:

      Pytanie: ile lat miał najstarszy syn Antka?
      • matylda1001 Re: No cóż.. 28.11.08, 19:55
        Trzy, na czwarty dopiero mu szło.

        Pytanie" ile dzieci miała Treska?
        .................................................................
        1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
        2. Nie podajemy gościom kapci
        • jadwiga1350 Re: No cóż.. 28.11.08, 21:17
          Tereska była bezdzietna. Jagustynka mówi: smarkul to był jeszcze
          kiedy Jaśka wzieli do wojska .Została sama i to jeszcze bez dziecka.
          • matylda1001 Re: No cóż.. 28.11.08, 22:05
            Tak jest! jeszcze poprosimy o pytanie :)
            .................................................................
            1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
            2. Nie podajemy gościom kapci
            • jadwiga1350 Re: No cóż.. 28.11.08, 22:20
              Ile żon miał Maciej Boryna?
              • matylda1001 Re: No cóż.. 28.11.08, 23:42
                >Ile żon miał Maciej Boryna?<

                Trzy.

                Pytanie: Jaki mebel był przedmiotem marzeń Hanusi?

                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • jadwiga1350 Re: No cóż.. 29.11.08, 16:18
                  Oszklona szafka na naczynia jaką mieli młynarzowie.

                  Pytanie: O czym wg słów Jasia nie można było mówić w seminarium?
                  • matylda1001 Re: No cóż.. 29.11.08, 19:20
                    Nie można było mówić o polityce, o walce narodowo-wyzwoleńczej.

                    Pytanie: Od kogo Nastusia i Szymek dostali krowę?
                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • baba67 Re: No cóż.. 30.11.08, 10:00
                      Od pana Jacka.
                      Dlaczego pan Jacek szukal Kuby?
                      • matylda1001 Re: No cóż.. 30.11.08, 12:38
                        Kuba był z panem Jackiem w powstaniu, wyniósl go rannego z pola
                        bitwy a potem opiekował sie nim. Pan Jacek posłał go do domu z
                        wiadomością dla rodziców, a sam udał sie na emigracje. Teraz, gdy
                        powrócił chciał się z nim spotkać, podziękować, i może odwdzięczyć.
                        Nie zdążył.

                        Pytanie: Na jaką chorobę zachorowała Józka?
                        ----------------------------------------------------------
                        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                        • monikate Re: No cóż.. 30.11.08, 18:00
                          Na ospę.
                          • matylda1001 Re: No cóż.. 30.11.08, 19:11
                            >Uważaj, o co prosisz, bo się spełni<

                            No to ja proszę o pytanie ;)

                            ---------------------------------------------------------------
                            "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                            • stara_dominikowa Re: No cóż.. 01.12.08, 11:06
                              ja też proszę!
                              • jadwiga1350 Re: No cóż.. 01.12.08, 11:52

                                No to ja zadam. Czyją krewną była Magda od organistów?
                                • matylda1001 Re: No cóż.. 01.12.08, 12:30
                                  Magda była krewną Kozłów.

                                  Pytanie: Jak duży posag miała Nastusia?
                                  ----------------------------------------------------------
                                  Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 01.12.08, 14:47
                                    > Pytanie: Jak duży posag miała Nastusia?

                                    Tysiąc złotych (gotowymi pieniędzmi!) :>

                                    pytanie: jakiego lokalnego "strongmana" pogruchotał Jantoś?
                                    • matylda1001 Re: No cóż.. 01.12.08, 17:36
                                      >pytanie: jakiego lokalnego "strongmana" pogruchotał Jantoś?<

                                      To był Wawrzek z Woli, co to od żniw do samych Trzech Króli sie
                                      kurował. Sława rozeszła się daleko. Potem jeszcze utrwalił ją za
                                      pomocą Mateusza, który tez ułomkiem nie był.

                                      Pytanie: Co ważnego dla Hanki miało miejsce w Środę Popielcową?

                                      ----------------------------------------------------------
                                      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                      • stara_dominikowa Re: No cóż.. 02.12.08, 08:31
                                        > Pytanie: Co ważnego dla Hanki miało miejsce w Środę Popielcową?

                                        tak konkretnie? bo ogólnie Hanka się obudziła i wzięła odpowiedzialność za los
                                        swój i dzieci. chodziło o coś innego?
                                        • matylda1001 Re: No cóż.. 02.12.08, 12:30
                                          W zasadzie o to chodzi, a konkretnie to w tym dniu pierwszy raz po
                                          całej awanturze poszła do Boryny. Fakt bardzo ważny w jej sytuacji,
                                          przełomowy, bo w ten sposób powróciła na łono rodziny.

                                          Poproszę o pytanie.
                                          ----------------------------------------------------------
                                          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                          • stara_dominikowa Re: No cóż.. 02.12.08, 14:44
                                            Pytanie: jakie było podejrzenie Hanki o przyczynę choroby jej dziecka?
                                            • matylda1001 Re: No cóż.. 02.12.08, 22:20
                                              Pietruś się obsunął. Na szczęście Hanka wezwała pogotowie
                                              pediatryczne w osobie doktor Agnieszki Pryczek, która zastosowała
                                              najnowsze metody leczenia, czyli okadzanie i przemierzanie.
                                              ---------------------------------------------------------------
                                              "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                              • matylda1001 Re: No cóż.. 02.12.08, 22:26
                                                Pytanie: Kto pożyczył Antkowi konia, gdy przeprowadzał się do
                                                Bylicy?
                                                ----------------------------------------------------------
                                                Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                                • cahir4 Re: No cóż.. 02.12.08, 22:40
                                                  Kłąb. Nawet koń ojcowy był już Antkowi wstrętny.
                                                  Ile morgów powinien Antek odziedziczyć po matce?
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 08:24
                                                    Nie wiem, czy dobrze baczę, ale może? Trzy?
                                                    Boryna wypomina Hance słynne trzy morgi piachu i starą płachtę, a Hanka mówi, że
                                                    on Antkowi i tyle nie dał, tych matczynych morgów.
                                                  • cahir4 Re: No cóż.. 03.12.08, 09:37
                                                    Nie, nie trzy. O, trudne trafiłam widać. :)
                                                  • mmk9 Re: No cóż.. 03.12.08, 10:38
                                                    Kowal :...został gront po twojej matce...
                                                    Antek : wielka parada, cztery morgi, na mnie i na twoją...
                                                    czyli dwie morgi dla Antka, 2 dla Magdy kowalowej. No i teraz się
                                                    zastanawiam : czyżby Grzela byl synem drugiej Borynowej ? Razem z
                                                    Józką ? To spory odstęp.
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 10:59
                                                    cahir4 napisała:
                                                    > Nie, nie trzy. O, trudne trafiłam widać. :)

                                                    :) widać ile jeszcze tajemnic kryje książka, hihi.
                                                  • matylda1001 Re: No cóż.. 03.12.08, 11:22
                                                    >:) widać ile jeszcze tajemnic kryje książka, hihi.<

                                                    No właśnie, zastanawiam sie dlaczego kowal molestując teścia o
                                                    ziemię mówi, że cztery roki już czeka... dlaczego cztery? Od jego
                                                    ślubu z Magdą minęło więcej (jego syn już uczy się czytać). Od
                                                    śmierci drugiej Borynowej minęło pół roku, zresztą to nie była matka
                                                    Magdy. Czyżby pierwsza Borynowa zmarła cztery lata wcześniej? W
                                                    takim razie Józka musiałaby być jej córką, czyli te cztery morgi
                                                    powinny byc dzielone na czworo. Ja myslę, że Reymont przewidzil
                                                    naszą rozmowę i specjalnie tak napisał, żeby utrudnić ;)))

                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                                  • mmk9 Re: No cóż.. 03.12.08, 11:50
                                                    Może synek kowala taki zdolny, jucha, był ?
                                                    A pytanie ? No na przykład.. dlaczego Jasio organistów był zgorszony
                                                    dobrym humorem księżej Maryny pewnego ranka ?
                                                  • cahir4 Re: No cóż.. 03.12.08, 12:57
                                                    Bo wiedział, nieborak, że ten dobry humor jest efektem uprawiania
                                                    dnia poprzedniego przedmałżeńskiego seksu. Czego niemalże był
                                                    świadkiem.
                                                    Na jaki to rozpustny zakup pozwoliła sobie Hanka z okazji
                                                    świniobicia i zarazem Wielkanocy, że gdyby nie wstyd, byłaby go
                                                    odniosła Żydowi?
                                                  • paszczakowna1 Re: No cóż.. 03.12.08, 14:07
                                                    > Na jaki to rozpustny zakup pozwoliła sobie Hanka z okazji
                                                    > świniobicia i zarazem Wielkanocy, że gdyby nie wstyd, byłaby go
                                                    > odniosła Żydowi?

                                                    Butelkę araku (małą).

                                                    Komu w Lipcach ukradziono krowę?

                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 14:22
                                                    o! nie zdążyłam:)
                                                  • paszczakowna1 poprawka do krowy 03.12.08, 16:30
                                                    Bije sie w piersi (moral: nie zadawac pytan bez ksiazki, nawet jak sie zdaje, ze
                                                    sie pamieta). Krowe ukradziono gdzie indziej.

                                                    pytanie poprawione: Komu krowa sie udlawila?

                                                    Jak zobaczylam, ze Dominikowa nie wie, zaczelam sie niepokoic...
                                                  • stara_dominikowa Re: poprawka do krowy 03.12.08, 17:14
                                                    ufff:) w liczeniu morgów to fakt, kiepska jestem, ale myślałam, że oszaleję od
                                                    tej krowy! szperałam, znalazłam wszystkie skradzione konie, krowy co z nieba
                                                    spadały i świniaki które przyczepiały się do Bogu ducha winnych chłopów - i nic!
                                                    wracając z pracy tylko o krowach i cielakach myślałam, hihi.

                                                    Paczesiom udławił się cielak marchwią.:)

                                                    proponuję wrócić do głównego rozgałęzienia wątku, bo nie wiadomo kto komu na co
                                                    odpowiada....
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 14:14
                                                    Hanka kupiła buteleczkę araku (no właśnie, dlaczego nie haraku?). Ile to razy
                                                    podczas zakupów nagabywana przez sprzedawcę mam ochotę powiedzieć: "Nie
                                                    dzieckom! Wiem po co przyszłam i czego mi potrza!":)

                                                    Pytanie: jakie były imiona psów Borynów?
                                                  • mmk9 Re: No cóż.. 03.12.08, 15:09
                                                    Łapa to oczywiste. Burek ?
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 15:11
                                                    w innym wątku groha odpowiedziała na to pytanie ze szczegółami:>
                                                    a krowę komu wzieni - wiedzieć nie wiem:/
                                                  • mmk9 Re: No cóż.. 03.12.08, 15:19
                                                    e ja z głowy odpowiadałam, czyli z niczego. Teraz po tamtym wątku
                                                    będę czytać z notatnikiem,hyhy
                                                  • mmk9 Re: No cóż.. 03.12.08, 15:20
                                                    Żeby się w tych Burkach połapać, bo zdaje sie Panajezusowy pies też
                                                    miał takie imię
                                                  • groha Re: No cóż.. 03.12.08, 15:34
                                                    Żadnego notatnika z pieskami ani z niczym innym nie mam, słowo daję. Wszystko
                                                    biere z głowy, czyli z niczego :)
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 17:07
                                                    widzicie, jak to na wszystko baczenie ma, a pyszni się i nad drugie wynosi!
                                                    odpowiedzcie lepiej komu krowę wzieni a nie pyskujecie po próżnicy!

                                                    ;>
                                                  • groha Re: No cóż.. 03.12.08, 22:04
                                                    Cie, jak to się rozklekotała, jako ten bociek Wojtkowy, cie! A zaśbym tam się
                                                    miała pysznić, chudzina, i przed pierwsze gospodynie wychodzić, a zaśbym. Tak se
                                                    ino mówie i bacze tyla, coby na tego ostatniego głupka w tak dobranej kompaniji
                                                    nie wyjść. Nie naskakujta na mnie, Dominikowo, bom wama przychylna i w niczym
                                                    nie winowata, przypijta lepiej do mnie tym harakiem. A jak trza, to pod
                                                    pacierzem rzeknę, że tej krowy nie wzienam i nawet nie wiem czyja ona ;)
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 22:19
                                                    przepić przepiję, a jakże! tak tu społecznie pogadujemy la uciechy i krowęśmy na
                                                    ozory brały, że to psie juchy pleciuchy o kradzieży doniesły kiedy bydlątko ino
                                                    marchwią było się zadławiło na śmierć. przeciwna wam nie jestem, jakże?

                                                    ;>
                                                  • groha Re: No cóż.. 03.12.08, 22:26
                                                    A niech Wam Bóg da zdrowie, ażem się popłakała :)
                                                  • stara_dominikowa Re: No cóż.. 03.12.08, 22:30
                                                    groha napisała:
                                                    > A niech Wam Bóg da zdrowie, ażem się popłakała :)

                                                    bo i trzeba czasem folgę duszy umęczonej dać... :D
    • stara_dominikowa pytanie po "błędnej krowie":) 03.12.08, 17:16
      Jak mówiono na pociąg?

      (podpowiedź: nie chodzi o ciągotki biorące tego czy owego na widok Jagusi, tylko
      o egzemplarz składu kolejowego:)
      • matylda1001 Re: pytanie po "błędnej krowie":) 03.12.08, 18:47
        >Jak mówiono na pociąg? <

        Maszyna. Przynajmniej Kozłowa Witka z Warsiawy maszyną przywieżli.

        Pytanie: W jaki sposób Boryna miał trafić w miejsce, skąd wracała
        Jagusia? (w obrębie posiadłości) :)))
        .................................................................
        1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
        2. Nie podajemy gościom kapci
        • stara_dominikowa Re: pytanie po "błędnej krowie":) 03.12.08, 18:55
          za wiatrem? ;)

          z tej samej serii:
          Pytanie: odpowiedź na "co?"?
          • groha Re: Dominikowo! 04.12.08, 23:50
            A powiedzta bardziej o co chodzi, bo zabaczylim. Wiater dzisiaj za stodołą taki,
            że niuch można stracić, pewnie dlatego :)
            • stara_dominikowa Re: Dominikowo! 05.12.08, 08:35
              hihi, "z tej samej serii", czyli odpowiedź na wścibskie zagadywania kowala do
              Hanki o wciskanie w garście......
              • matylda1001 Re: Dominikowo! 05.12.08, 18:49
                Boryna wtykał Hance w garście to, co kowal miał jutro za stodołą
                znaleźć :)

                Uf...,bo juz myślałam, że wątek umrze śmiercią męczeńską.

                Pytanie: Skąd Witek miał boćka?
                ----------------------------------------------------------
                Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                • stara_dominikowa Re: Dominikowo! 05.12.08, 20:07
                  Witek boćka przygarnął, bo ostał na jesieni (miał złamane skrzydło)

                  chyba zagalopowałam się z tym pytaniem poprzednim, obiecuję jaśniej formułować:)

                  Pytanie: z kim miał wrócić w wojska Grzela?
                  • matylda1001 Re: Dominikowo! 06.12.08, 01:12
                    >chyba zagalopowałam się z tym pytaniem poprzednim, obiecuję jaśniej
                    formułować:<

                    Dobrze, bo juz mi sie nasuwała jedyna naturalna odpowiedz na
                    pytanie "co?". Ostatecznie też w temacie :)))

                    Odp. Grzela miał wrócić z wojska z Jaśkiem Tereski i z Kubą
                    Jarczykiem z Wólki.

                    Pytanie: O co pobiły się wójtowa i Kozłowa?
                    .................................................................
                    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                    2. Nie podajemy gościom kapci
                    • groha Re: Dominikowo! 06.12.08, 13:26
                      Wójtowej zginęła sztuka płótna z bielnika i tego już nie zdzierżyła, wygarnęła
                      Kozłowej od złodziejek, wyliczając te brakujące kokoszki, gęsi i inne drobiazgi
                      wciąż ginące z obejścia. Pobiły się więc o wszystko.
                      Pytanie: Ilu gospodarzy siedziało w Lipcach za czasów młodości Bylicy, a ilu
                      gnieździło się we wsi pod koniec jego życia?
                      • mmk9 Re: Dominikowo! 06.12.08, 14:57
                        Cóż, z piętnastu zrobilo sie czterdziestu a ilu młodych już czeka na
                        działy !

                        zagadka :
                        Pewnego dnia ksiądz pleban posłużył się trybularzem i kropidłem w
                        miejscu do tego nie przeznaczonym, a następnie poniósl sito "kieby
                        tę świętą monstrancję", dlaczego ?
                        • jadwiga1350 Re: Dominikowo! 06.12.08, 15:33
                          Łapał w ten sposób pszczoły, które mu uciekły.
                          • jadwiga1350 Re: Dominikowo! 06.12.08, 16:39
                            Pytanie; kto nie dojadł, nie dospał, a co roku rodził?
                            • stara_dominikowa Re: Dominikowo! 06.12.08, 23:14
                              jadwiga1350 napisała:
                              > Pytanie; kto nie dojadł, nie dospał, a co roku rodził?

                              Filipka.

                              Pytanie: kogo pobił zięć (ze skutkiem śmiertelnym)?
                              • matylda1001 Re: Dominikowo! 06.12.08, 23:55
                                Bartka zza wody, naturalnie poszło o działy.

                                Pytanie: Ile ziemi miał organista?
                                ---------------------------------------------------------------
                                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                • jadwiga1350 Re: Dominikowo! 07.12.08, 13:50
                                  Organista miał 16 morgów.
                                  • jadwiga1350 Re: Dominikowo! 07.12.08, 13:55
                                    Pomyłka, nie 16, tylko 15.
    • 4g63 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 12:14
      wtf?
      • jamajka10 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 13:01
        Jak miała na imię Jagna?
        • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 13:06
          Hyhy, chyba jednak było
          • orinus Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 15:47
            Jak miał na imię stary Bylica, ojciec Hanki? Było?
            • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 15:54
              było:)
    • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 15:53
      Pytanie: ile dni po porodzie Hanka leżała?
      • paczka111 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 16:29
        Do wywodu
        • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 16:31
          czyli...? :>
          • weronika753 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.12.08, 15:25
            Wywód trwał różnie, po chłopcu - 2 tygodnie, po dziewczynce (chyba?)
            30 dni
    • matka26 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 19:50
      Jakie ziemniaki jadł Boryna z Sołtysem? (cała klasa męża dostała
      baniaka)
      • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 20:05
        żadnych. z wójtem jadł.

        to ile tych dni Hanka przeleżała, hę? :>
        • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 20:43
          Urodziła w nocy z poniedziałku na wtorek, więc przeleżała 5 dni. W
          przewodnią niedzielę (pierwszą po Wielkanocy) wstała i poszła do
          kościoła.

          Pytanie: Kto budował wiatrak na Podlesiu?
          .................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
          • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 21:05
            > Pytanie: Kto budował wiatrak na Podlesiu?

            Kowal (z Mateuszem)

            ciekawostka: ja urodziłam się dokładnie jak mały Roch, we wtorek po Wielkanocy -
            możliwe, że nawet tego samego dnia, bo w połowie kwietnia:)

            Pytanie: jaką srogą karą groziły kobiety chłopom w przypadku zdrady?
            • jurny_jerzy Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 23:19
              Czytalem lata temu (za to bardzo duzo razy). O ile pamietam, chodzilo o oblanie
              lba wrzatkiem - tym przynajmniej grozila Nastka Szymkowi gdy ,skonsumowawszy
              zwiazek, przyniosla mu do roboty dwojaki.
              • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.12.08, 23:41
                Facet czyta "Chłopów"! cudownie, witamy w naszym babskim gronie.
                Myślę, że zostaniecie gospodarzu z nami? Prosimy o pytanie, na
                wkupne ;)
                .................................................................
                1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                2. Nie podajemy gościom kapci
                • jurny_jerzy Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 09:50
                  A jusci ze zostane, zasby nie. ;) Mysle tylko, ze poniewaz wiekszosc juz
                  zdazylem zapomniec, a "Chlopi" wolaja o odswiezenie, prezentuje obecnie poziom
                  zbyt niski by atakowac wiele z tutejszych pytan. Trudno samemu cos wymyslic, bo
                  wszystko wydaje sie za latwe, zwlaszcza, ze z przerazeniem skonstatowalem ze
                  kwestia "srogich Magielonow", ktora zamierzalem postawic zostala juz rozwiazana.
                  Ale na wkupne cos latwego: kto byl "pokraka warsiaska" i za co dorobil sie
                  takiego epitetu?
                  Ostanta z Bogiem, ludzie kochane. :)
            • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 00:10
              >ciekawostka: ja urodziłam się dokładnie jak mały Roch, we wtorek po
              Wielkanocy - możliwe, że nawet tego samego dnia, bo w połowie
              kwietnia:)<

              W interesującym nas okresie Święta Wielkanocne wypadały:
              1880 - marzec
              1881 - 10, 11 kwietnia
              1882 - 9, 10 kwietnia
              1883 - marzec
              Roch mógł więc urodzić sie 11 albo 12 kwietnia (rocznica mojego
              ślubu, tyle, że wtedy była sobota), czy to któryś z tych dni?
              Te daty to jeszcze jedno potwierdzenie, że akcja kasiążki wypada na
              czas przed amnestią. Teraz już z dużą pewnością stawiam na wrzesień
              1881 - sierpień 1882. Co Ty na to?
              ----------------------------------------------------------
              Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
              • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 09:16
                > Roch mógł więc urodzić sie 11 albo 12 kwietnia (rocznica mojego
                > ślubu, tyle, że wtedy była sobota), czy to któryś z tych dni?

                ee, nie:( ździebko później...
                • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 15:20
                  >kto byl "pokraka warsiaska" i za co dorobil sie
                  takiego epitetu?<

                  Oj, ta biedna pokraka warsiaska dostała potężne lanie za to, że nie
                  dopilnowała granuli na pastwisku. Chodzi o Witka.

                  Pytanie: Czyje konie były kare, miały czerwone siatki i pióra na
                  łbach?

                  .................................................................
                  1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                  2. Nie podajemy gościom kapci
                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 18:11
                    Dziedzicowe:) a o koniach opowiadał Jagusi Witek cały w emocjach. Uwielbiam Witka!

                    Pytanie: co dzieuchy w Andrzejki robiły?
                    • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 21:23
                      Druga! W uwielbianiu Witka, znaczy :)
                      A dzieuchy w noc jędrzejkową ucinały gałązki wiśni i wsadzały w mokry piasek.
                      Której rózga zakwitła, tej rychły ślub wróżyła.
                      Pytanie: jak wyglądała chałupa Tereski i dlaczego inaczej, niż wszystkie?
                      • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.12.08, 22:17
                        Była przecięta na pół, gdyz połowę zabrał brat przy działach.
                        • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 08:07
                          hi hi hi, wyobrażacie sobie?

                          pytanie?
                          • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 10:47
                            Jakiej rasy był ulubieniec księdza proboszcza i ile kosztował?
                            • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 13:01
                              azem zdebiala, ze pieska przegapila, alem wrocila do przytomnosci i
                              odpowiadam byczek rasowy holender, 300 rubli. Ho, ho
                              • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 17:26
                                Jeśli dobrze, to poproszę : Witka plany na przyszłość
                                • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 20:25


                                  > Jeśli dobrze, to poproszę : Witka plany na przyszłość<

                                  Powrót do Warszawy, bo tam wszyscy chodzą w butach. Witek też sobie
                                  je kupi, gdy zostanie furmanem.

                                  Pytanie: W jaki sposób Jaguś leczyła ból głowy?
                                  • ding_yun Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 21:51
                                    Owsem rozprażonym i octem skropionym ciemię sobie obkładała.

                                    Pochwalony, nowam tu :)
                                    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 21:56
                                      Na wieki, wieków. Witamy. Jakeście kumo pewnikiem zauważyli, pytanie
                                      trza zadać, dla podtrzymania ciągłości :)
                                      ---------------------------------------------------------------
                                      "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                      • ding_yun Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 22:27
                                        A zatem:

                                        kto miał oczy równe niemal Jagusinym?
                                        • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 09.12.08, 23:00
                                          Tereska? Ba, nawet Mateusz, któremu pod koniec widziała się cherlawą i wymiękłą,
                                          nie mógł się od nich ogonić, takie miała te oczyska piękne, ogromne i jasne, jak
                                          niebo.
                                          Pytanie: Kogo miał na myśli Rocho, mówiąc, że kiedy wspólnie i zgodnie za sobą
                                          stoją, to są jako te płoty i ściany obronne, przez które żadna świnia się nie
                                          przeciśnie i ni zagona nie spyska?
                                          • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 08:30
                                            > Pytanie: Kogo miał na myśli Rocho, mówiąc, że kiedy wspólnie i zgodnie za sobą
                                            > stoją, to są jako te płoty i ściany obronne, przez które żadna świnia się nie
                                            > przeciśnie i ni zagona nie spyska?

                                            Somsiadów, a jakże. Tu akurat Rzepeckich i Lipczaków.

                                            Pytanie: jakie okulistyczne porównanie zastosował Reymont przy opisie posępnego
                                            dnia?
                                            • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 13:31
                                              >jakie okulistyczne porównanie zastosował Reymont przy opisie
                                              posępnego dnia?

                                              Taki dzien jest jak patrzenie chorego, co ledwie oczy ozewrze i coś
                                              niecoś rozpozna, i znowu pada w mrok chorobny.

                                              Pytanie: Czym Pietrek zadziwił swoich gospodarzy w wigilijny wieczór?

                                              .................................................................
                                              1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                              2. Nie podajemy gościom kapci
                                              • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 13:47
                                                Zrzucił wreszcie szynel i sołdackie szmaty, a odział się zwyczajnie, po chłopsku.
                                                Pytanie: do czego Witek porównał Józię, gdy ta wystroiła się pięknie na Boże Ciało?
                                                • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 20:53
                                                  > Pytanie: do czego Witek porównał Józię, gdy ta wystroiła się pięknie na Boże Ci
                                                  > ało?

                                                  hihi, do białej gąski:)

                                                  Pytanie: jaka była podstawowa miara czasu stosowana przez narratora?
                                                  • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 21:44
                                                    Niedziela, czy tydzień?
                                                  • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 10.12.08, 22:02
                                                    ojej miało być niedziela czyli tydzień?
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 11:10
                                                    nie:)

                                                    krótszy okres, taka jednostka dnia codziennego.
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 12:26
                                                    Pacierz.

                                                    Pytanie: Gdzie był Mateusz wtedy, gdy go nie było we wsi?
                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 17:04
                                                    matylda1001 napisała:
                                                    > Pacierz.

                                                    konkretnie chodziło mi o "zdrowaś", ale "pacierz" to tak jak godzina w stosunku
                                                    do kwadransa;)

                                                    Mateusz majster jucha dwór we Woli stawiał.

                                                    Pytanie: jak Witek "namówił" małego ptaszka, żeby nie uciekał?
                                                  • minerwamcg Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 17:41
                                                    Fuuu, zalał mu smołą oczy :(((

                                                    Kto do kogo powiedział "Pódziże, utrudzony parobku!"
                                                  • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 18:23
                                                    A sam ci Bóg Ojciec tak wital Macieja Borynę

                                                    Dlaczego, zdaniem Jagustynki. ksiądz proboszcz nie mógł iść na
                                                    pielgrzymkę do Częstochowy ?
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 18:52
                                                    >
                                                    > Dlaczego, zdaniem Jagustynki. ksiądz proboszcz nie mógł iść na
                                                    > pielgrzymkę do Częstochowy ?

                                                    cóż, kto by mu brzucho poniósł? :)

                                                    Pytanie: co organiścina daje Jasiowi, żeby nie zmarzł?
                                                  • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 18:58
                                                    szalik
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 20:40
                                                    stara_dominikowa napisała:

                                                    >konkretnie chodziło mi o "zdrowaś", ale "pacierz" to tak jak
                                                    godzina w stosunku do kwadransa;)<

                                                    Często zastanawiałam się, jak oni odmawiali ten pacierz, jakie
                                                    modlitwy włączali, że im tak długo schodziło. Odmówiłam
                                                    sobie "zdrowaśkę", nawet minuta mi nie zeszła. W kwadrans to bym sie
                                                    wyrobiła z różańcem :)
                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                                  • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.12.08, 20:44
                                                    Jak wójtowi było do Antka(według Jagusi)?
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.12.08, 22:19
                                                    kiej temu psu do gospodarza:)

                                                    Pytanie: która z okolicznych szlachcianek szczodra dla parobków była?
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.12.08, 22:20
                                                    W kwadrans to bym sie
                                                    > wyrobiła z różańcem :)

                                                    :) chodziło mi o to, że zdrowaś było jednostką czasu trwającą krócej od pacierza
                                                    - ale z tego samego układu:)

                                                    tak jak godzina i kwadrans.
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.12.08, 23:20
                                                    >:) chodziło mi o to, że zdrowaś było jednostką czasu trwającą
                                                    krócej od pacierza - ale z tego samego układu:) tak jak godzina i
                                                    kwadrans.<

                                                    A dyć miarkuję, kumo, miarkuje, jeno mi sie widzi, co oni jakies
                                                    dłuższe te pacierze odmawiali ;)

                                                    Ta dziedziczka, co to zgorszenie siała, a dobrodziej jej nie
                                                    wypominali z ambony, w Głuchowie mieszkała.

                                                    Pytanie: Kiedy Niemcy wynieśli się z Podlesia?
                                                    .................................................................
                                                    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                                    2. Nie podajemy gościom kapci
                                                  • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.12.08, 23:46
                                                    Ano w sam odpust, na Piotra i Pawła, 29 czerwca znaczy się.
                                                  • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.12.08, 23:54
                                                    Jak Boryna planował wykorzystać część domu opuszczoną przez wygnanych Antków?
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.12.08, 00:44
                                                    Izbę chciał oddać Rochowi na szkołę.

                                                    Pytanie: U kogo zamieszkala Weronka, gdy chałupa sie zawaliła?
                                                    .................................................................
                                                    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                                    2. Nie podajemy gościom kapci
                                                  • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.12.08, 01:10
                                                    W chałupie Sikorzyny.

                                                    Z czyich ust po raz pierwszy padają w powieści słowa o wyganianiu ze wsi
                                                    "takich" jak Jagna (a także sama Dominikowa)?
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.12.08, 17:14
                                                    "Takich jak Jagna" to słowa Jagustynki. Pamiętała, że w czasie jej
                                                    młodości taki samosąd miał już miejsce. Mówi też o tym Kozłowa, po
                                                    tym, jak Jagnę i wójta Kłębiak z Gulbasiakiem śpiących w lesie
                                                    znależli... ale co było pierwsze? Wydaje mi się, że Kozłowa.

                                                    Pytanie: Kto miał dalej do kościoła, wójt, czy młynarz?
                                                    ----------------------------------------------------------
                                                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                                  • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.12.08, 20:54
                                                    Nie Kozłowa. Ta groźba/zapowiedź kilka razy się przewija, a po raz pierwszy...
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 21:07
                                                    Jagustynka była pierwsza!
                                                    Pytanie zadam wracając do głównego pnia wątku.....
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 21:08
                                                    ... aha - jak oczywiście odpowiem na pytanie o to, kto miał bliżej do kościoła.....
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 22:03
                                                    wójt miał bliżej:)
    • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 22:16
      Pytanie: jaki ciekawy plan miała Hanka wobec ewentualnej konieczności wyjazdu do
      Hameryki?
      • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 22:44
        Dzieciom głowy porozbijać siekierą, a sama choćby do studni.

        Znaczy sie - mit Hameryki nie brał jej ani trochę.

        Kim stał się wójt dla swego brata, po tym jak został przydybany w boru z Jagusią?
        • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 14.12.08, 23:21
          Psem mu sie stał, chociaz brat rodzony.

          Pytanie: Co Szymek kupił Nastusi na odpuście?
          ---------------------------------------------------------------
          "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
          • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.12.08, 15:08
            Rozrzutny był: byrsztyny, wstęgów i jeszcze chustkę czerwoną. Kiedy
            przypomnimy sobie, jak Boryna na jarmarku walczył ze sobą, żeby
            podarki dla Jagny kupić, córkę już wtedy pominął...

            Pytanie: ile krów miał Boryna (po tragicznym zejściu Graniastej)
            • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.12.08, 17:57
              pięć krów + byk.

              Pytanie: Jasia zbili przed pielgrzymką - a za co innego też dostał w skórę?
              • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.12.08, 20:34
                >Jasia zbili przed pielgrzymką - a za co innego też dostał w skórę?<

                A juści, dostał! Ojciec go sprali za to, że krowy puścił w pryczkowy
                owies, a sam spał sobie pod gruszą. Całkiem niedawno to było.

                Pytanie: Ile ziemi należało się Jagusi za las, który dostała w
                posagu?
                ----------------------------------------------------------
                Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.12.08, 22:57
                  Zdaje się, że dwie, chociaż po prawdzie ze dwie i pół być powinno, bo i ta morga
                  z kawałkiem chyba. Pytania nie zadam, bo pewna nie jestem.
                • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 16.12.08, 08:11
                  Wierzę wam kumy jak tej rodzonej - liczyć nie poredzę, nie wymiarkuję:/
                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 16.12.08, 23:10
                    Dominikowa dali Jagusi we wianie 5 morgów gruntu i jedną morgę lasu.
                    Za jedną morgę lasu dziedzic dawali 4 morgi gruntu. Czyli Jagusia
                    dostała za swój las 4 morgi pola.

                    Pytanie: Dlaczego Antek kazał Witkowi zaprowadzić konie do Szymka,
                    na Podlesie i tam je zostawić?
                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 16.12.08, 23:28
                      A to szkoda, że nie wyciągnęłaś tego w wątku o działach, bo to zmienia sytuację.
                      Nie wiem tylko, dlaczego na pięć morgów Jagusi aż jedna mogra lasu (ściślej,
                      prawa do korzystania z lasu) wypada, bo to też było jakoś tam proporcjonalne. I
                      mnie wychodziło, że mniej więcej 1 morga lasu na 8 gruntu. Czy takie prawo
                      "trzymało się' gruntu, czy było zbywalne? Zna się ktoś na serwitutach?

                      Konie mają wywieść Rocha, który się cichcem do Szymka przemknie.

                      Pytanie: kto w dzień zaduszny palił świeczki na mogiłach z 1963?
                      • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 00:52
                        Szkoda, jakoś wtedy nie załapałam, ale mozna skorygować. Dominikowa
                        pertraktując z przyszłym zięciem na temat zapisu dla córki wyrażnie
                        mówi, że na Jagusie wypadnie po ojcu pięć i z morga lasu, więc
                        Boryna też niech zapisze sześć. Nie mogli mieć przy piętnastu
                        morgach pola, prawa do trzech lasu? Z czego wywnioskowałaś, że 1
                        morga lasu na 8 gruntu? Serwituty chyba nie były wszędzie jednakowe,
                        pewnie zależały od pierwotnej ilości ziemi przyznanej chłopom przy
                        uwłaszczeniu, moze tez od wielkości lasów na danym terenie?

                        Świeczki palił przede wszystkim Kuba, ale byli tam jeszcze
                        Jagustynka, Jambroży i Kłąb.

                        Pytanie: Kto zaprowdzil pana Jacka na grób Kuby?
                        ----------------------------------------------------------
                        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                        • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 01:01
                          Najprędzej to chyba stąd, że Borynom z ich 32 (łącznie z Hanczynymi) morgami
                          przypada ok. 15 morgów na Podlesiu (będzie tego z półwłóczej - mówi Weronka do
                          Hanki). Do jakby dla łatwiejszych wyliczeń przyjąć 16, to znaczyłoby 4 morgi
                          lasu, po 1 na 8 gruntu. Ale założyłam, że morgi lasu nie były przydzielone raz
                          na zawsze, tylko że to się mogło zmieniać w zależności od stanu "gruntowego"
                          posiadania. Możliwe, że samo to założenie było błędne. Niezależnie od tego
                          mogłam też coś przeoczyć w samych wyliczeniach. Nigdzie się Boryna lasem nie chwali?

                          Odp: Witek?
                      • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 01:00
                        Spokojnie, wiemy, wiemy, o który rok chodzi :)
                        Jeno Kuba z Witkiem, Jagustynka, Jambroży i stary Kłąb pamiętali o tych mogiłach
                        zapadniętych w ziemię, jeno oni.
                        Pytanie: Jakie opowieści wolała Jagna od Jasiowego czytania, którego za nic
                        wyrozumieć nie mogła i śpik ją przy nim chwytał okrutny?
                      • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 01:04
                        Przepraszam, Matyldo, niechcący Cię zdublowałam. Za to odpowiem na Twoje
                        pytanie, że Witek to był, a jakże.
    • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 01:17
      Hihi, wybaczta kumy. Bez ten śpiący jenternet, to gadam se z Wami, jak ta gęś z
      prosięciem ;)
      • stara_dominikowa Re: Groha! 17.12.08, 11:15
        JENTERNET!!!!

        bo zamrę z tej uciechy:D

        czekam na pytanie:>
    • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 17.12.08, 13:12
      Hihi, jenternet galanty, ino czasem chodzi, jak ten ostatni pijanica: tyłem i na
      czworakach ;)
      Pytanie: Jakie opowieści wolała Jagna od Jasiowego czytania, którego za nic
      wyrozumieć nie mogła i śpik ją przy nim chwytał okrutny?
      • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 18.12.08, 11:54
        A taż o królach, smokach i strachach.
        Bo toż każde dziecko wie, że w lesie rosną drzewa, a na polu zborza,
        to po co ta drukować o tym?

        Jeśli nie było, to dzień urodzin Boryny poproszę.
        • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 18.12.08, 12:30
          > Jeśli nie było, to dzień urodzin Boryny poproszę.

          było:)
          • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 18.12.08, 13:51
            Komu to młynarz borgować nie chciał i żonie nie pozwalał?
            • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 18.12.08, 14:12
              A tym, co swoje krowy do księdzowego byka prowadzili. Nie chcieli do niego, to
              niech im teraz dobrodziej borguje.
              Pytanie: Kto należał do spółki, która w tajemnicy przed wsią zrobiła ugodę z
              dworem na zwózkę drewna do tartaku i wywóz desek do miasta?
              • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 19.12.08, 15:00
                wójt, kowal i młynarz... a na końcu Boryna, mimo, że o las dalej miał zamiar się
                sądzić.

                Pytanie: kto leczył się arbatą?
                • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 20.12.08, 08:55
                  Podejrzewam, ze odpowiedzi nie ma , bo klopot z kolejnym pytaniem...
                  No dobra, Maciej na brzuch jeszcze w jesieni chorował i Jagnie nic
                  nie zostało. Na szczęście pan Jacek nosił ze sobą.

                  Co, zdaniem Mateusza, niektóre dzieuchy miały za krótkie ?
                  • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 20.12.08, 11:38
                    Zagadywajcie, kumy, zagadywajcie, bo to galanta gimnastyka dla pamięci. która u
                    mnie świetna jest, ale zdecydowanie za krótka :) Jak te pierzyny, co to u
                    niektórych dziewuch sięgały Mateuszowi jeno do pół łyst, a przymierzał ponoć u
                    niejednej.
                    Pytanie: Kto i komu tłumaczył, że puścić chłopa pod pierzynę ździebko przódzi,
                    nim dobrodziej poświęci, to nie grzech?
                    • jurny_jerzy Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 20.12.08, 13:37
                      Jagustynka Nastce, zda mi sie. ;)
                      • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 20.12.08, 18:33
                        Dobrze Wam się zdaje, kumie :)
                        Wasza kolej na pytanko, prosiemy.
                        • jurny_jerzy Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 21.12.08, 23:06
                          Rowniez cos latwego i okolicznosciowego - dlaczego niektore zwierzeta nie mogly
                          otrzymac w wigilie kawalka oplatka?
                          • groha Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 22.12.08, 00:29
                            Laboga, kumie, już myślelim, żeś całkiem zabaczył :)
                            Według Dominikowej, opłatek nie należał się koniom, bo nie było ich przy Narodzeniu.
                            No, to zostańmy w tej świątecznej atmosferze. Pytanie: czym Borynowe
                            odwdzięczyły się organiściakom za przyniesioną kolędę?
                            • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 22.12.08, 21:38
                              Za kolędę Jasio dostał garniec siemienia lnianego i sześć jajek.

                              Pytanie, pozostając w temacie: Ile potraw podała Jagusia na
                              wigilijną kolację?
                              • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 22.12.08, 21:44
                                matylda1001 napisała:

                                > Za kolędę Jasio dostał garniec siemienia lnianego i sześć jajek.
                                >
                                > Pytanie, pozostając w temacie: Ile potraw podała Jagusia na
                                > wigilijną kolację?

                                Wychodzi, że pięć.
                                • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 27.12.08, 21:23
                                  Skoro soova tak długo nie zadaje pytania to może ja zadam w
                                  celu "uzupełnienia" tematu i ratowania wątku...

                                  Pytanie: jakie potrawy podała Jagusia w czasie wigilijnej kolacji?
                                  ----------------------------------------------------------
                                  Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                  • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 29.12.08, 15:51
                                    matylda1001 napisała:

                                    > Skoro soova tak długo nie zadaje pytania to może ja zadam w
                                    > celu "uzupełnienia" tematu i ratowania wątku...
                                    >
                                    > Pytanie: jakie potrawy podała Jagusia w czasie wigilijnej kolacji?

                                    Przepraszam za niezadanie pytania (samam ci gotowała w tym roku wieczerzę i Gody ;)). Oto odpowiedź na Twoje:
                                    - najpierw był buraczany kwas, gotowany na grzybach z ziemniakami całymi,
                                    - potem przyszły śledzie w mące obtaczane i smażone w oleju konopnym,
                                    - później zaś pszenne kluski z makiem,
                                    - potem szła kapusta z grzybami, olejem również omaszczona,
                                    - a na ostatek podała Jagusia przysmak prawdziwy, bo racuszki z gryczanej mąki z miodem zatarte i w makowym oleju uprużone,
                                    a przegryzali to wszystko prostym chlebem, bo placka ni strucli, że z mlekiem i masłem były, nie godziło się jeść dnia tego.

                                    Ostry post, swoją drogą. Moja mama zawsze jako zupę postną przygotowywała grzybową na maśle właśnie. Ja nie umiem takiej gotować, więc poprzestałam ci na barszczu buraczanym na kostce warzywnej Winiar jeno. ;)

                                    Ale oto i moje teraz pytanie, zainspirowane tym, co kuma Paszczakówna w wątku o zapisach i spadkach napisali: ilu to tam tych gramotnych w Lipcach tak naprawdę było? Bo mnie się coś widzi, że wcale nie tak wielu...
                                    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 00:07
                                      Ja bym miała ochote na te "racuszki z gryczanej mąki z miodem
                                      zatarte i w makowym oleju uprużone", bo u mnie praktykuje sie takie
                                      zwyczajne, pszenne:)

                                      Kto w Lipcach był gramotny? Poza ksiedzem, oczywiście... organista z
                                      pewnościa, ale organiścina może nie (chociaż trudno w to uwierzyć),
                                      bo sama nie przeczytała Teresce listu od męża. Z pewnościa młynarz i
                                      jego dorosłe dzieci, kowal, wójt, jego brat Grzela, Antek podobno
                                      czytywał jakies gazety u kowala, być może Mateusz... reszta to chyba
                                      najwyżej tak na poziomie Jagusi, która potrafiła przeczytac
                                      drukowane i to chyba tylko po polsku, w książce do nabożeństwa.
                                      Kiepściutko było z tą oswiata, oj, kiepściutko.

                                      Pytanie: Jak nazywał sie wójt?

                                      • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 12:55
                                        > Pytanie: Jak nazywał sie wójt?

                                        Pieter:) Nie mówcie kumo, że wiecie jak mu było na przezwisko?
                                        • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 14:43
                                          stara_dominikowa napisała:


                                          > Pieter:) Nie mówcie kumo, że wiecie jak mu było na przezwisko?

                                          Właśnie.
                                          Że Pieter, toć wszyscy wiedzą, ale że nazwisko gdziesik mu Reymont wymienili, to
                                          tego już kumo, nie powiadajcie. Wiem ci, jak miał na imię Wojski, ale w
                                          poszukiwaniu wójtowego nazwiska przetrząsałam dzisiaj wszystkie rozdziały, gdzie
                                          paśc ono mogło, i nic nie nalazłam.
                                          • jadwiga1350 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 14:53
                                            Tak, a jak Wojski miał na imię?
                                            • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 15:11
                                              Nie Tadeusz czasem ?
                                              A co do wójta... Karczma, zmówiny Malgośki Klębianki, młode chłopy
                                              narzekają na starych i ... wtedy wójtow brat, Grzela Rakoski, choć
                                              nie był rozmowny /.../ Sprawdźcie w Waszych, solidniejszych
                                              wydaniach, czy nie Rakowski czasem, bo moje z lat 90-tych i nie
                                              dowierzam , w latach 60-tych to była korekta, korekta korekty i
                                              errata, a teraz im dalej tym gorzej.
                                              • stara_dominikowa Re: mmk i matyldo! 30.12.08, 16:35
                                                eh, smaczne pytanie o tym Pietrze:)

                                                czekam na następne od mmk:)
                                              • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 17:08
                                                > A co do wójta... <

                                                BRAWO! mmk9... "Chłopów" przeczytałam z "tysiąc" razy, ale dopiero
                                                teraz, zdopingowana przez "starą dominikową" (a juści!), czytam
                                                analizując KAŻDE słowo. No i wypłynął ten Rakoski. Takim smacznych
                                                kąsków jest więcej :)
                                                .................................................................
                                                1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                                2. Nie podajemy gościom kapci
                                                • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 20:21
                                                  Matyldo, tak samo własnie czytam, dokladnie, po parę stroniczek.
                                                  Szybkie czytanie ma wiele wad.
                                                  Jak często mieli prawo komornicy przychodzić po chrust do lasu ?
                                            • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 15:16
                                              Wojski miał na imię... Tadeusz: ;) Pewnie się Wieszczowi pomyliło, ale tak już zostało. :)

                                              Na początku księgi "Zajazd" Wojski opowiada o gwiazdozbiorach, przerywa mu Podkomorzy:

                                              "Lecz Podkomorzy siedział na przyzbie przed domem.
                                              Przerwał rozmowę gości, znać, że głos zabiera;
                                              Błysnęła przy księżycu wielka tabakiera
                                              (Cała z szczerego złota, z brylantów oprawa,
                                              We środku za szkłem portret króla Stanisława),
                                              Zadzwonił w nią palcami, zażył i rzekł: "Panie
                                              Tadeuszu, Waścine o gwiazdach gadanie
                                              Jest tylko echem tego, co słyszałeś w szkole.
                                              (...)".

                                              A na to rzekł z ukłonem Wojski: "Prawda, Jaśnie
                                              Wielmożny Podkomorzy; przypominam właśnie,
                                              Co mnie mówiono niegdyś małemu dziecięciu (...)"
                                      • weronika753 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.01.09, 17:39
                                        Czytać potrafiła też Dominikowa!

                                        Boryna przez okno zapuszczał żurawia do izby Paczesiów. Dominikowa
                                        siedziała czytając coś, a Jagna, odwrócona do niej twarzą,
                                        podskubywała gęś.
                                        Oczywiście, na Borynie większe wrażenie zrobiły silne uda Jagusi,
                                        niż oczytanie teściowej (in spe ;)
                                        • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.01.09, 22:38
                                          > Czytać potrafiła też Dominikowa!

                                          I w dużej mierze najmłodsze pokolenie, uczone przez Rocha - padał argument, że
                                          Roch w jedną zimę potrafił nauczyć 'na każdej książce' czytać.
                                  • zaazul Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.05.09, 12:20
                                    Hm, a ja myślałam że w Boże Ciało. No to w takim razie w zielone
                                    świątki?
                                    • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.05.09, 14:17
                                      nie ma co zgadywać, trzeba wiedzieć:)
    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 30.12.08, 21:06
      >Jak często mieli prawo komornicy przychodzić po chrust do lasu?<

      Komornicy mogli przychodzic po chrust do lasu raz na tydzien. Mogli
      zabrac tyle suszu, ile zdołali obłamac za pomocą kulki, zapakowac w
      płachte i udzwignąć.

      Pytanie: Co takiego przeskrobał Szymek 6 stycznia, że Dominikowa go
      zbiła miądlicą?
      .................................................................
      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
      2. Nie podajemy gościom kapci
      • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 31.12.08, 08:30
        hyhy, w tym samym miejscu czytamy. Niech ktoś inny powie jednakowoż.
        • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 31.12.08, 12:45
          mmk9 napisała:

          > hyhy, w tym samym miejscu czytamy. Niech ktoś inny powie jednakowoż.

          Mogę powiedzieć, bo odpowiedź nietrudna: Szymek we Trzy Króle przepił w karczmie cztery złote.

          Moje pytanie, ale uprzedzam, że odpowiedzi właściwie nie znam: czy w powieści występuje jakikolwiek kot i jeżeli nie, to czy jest jakiekolwiek tego wytłumaczenie? Bo to, że u Borynów myszy gracko tępił bociek, to już wiemy, ale co u innych?
          • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 31.12.08, 18:43
            No niestety, jako wielbiąca sierściuchy ponad wszysto, co biega,
            fruwa i pływa, zwróciłabym uwagę. Słowo "kot" pada tylko jeden raz,
            w kontekście, który przytoczyłaś. Skoro Lipczanie nie podzielili
            losów króla Popiela, to we wsi musiało być zatrzęsienie kotów.
            Przecież te zwierzęta rozmnażają się łatwo i chętnie, i nikt nie
            kontrolował ich rozrodu. Wytłumaczenie na ich nieobecność na kartach
            powieści może byc tylko jedno: Reymont nie lubił kotów, i dlatego
            nie wspomina ich wielkiego wkładu w rozwój gospodarczy wsi. Czym był
            brak kota na wsi, niech świadczy problem Kargula i Pawlaka.

            Pytanie: od kogo Maciej Boryna kupił wielce srogiego psa?
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • weronika753 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.01.09, 17:47
              Koty - kotami, ale jak przepędzano szczury z obejścia?
              • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.01.09, 18:26
                Śpiewaniem Józki - Lato, Rozdz. 4 ;)
              • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.01.09, 08:57
                weronika753 napisała:

                > Koty - kotami, ale jak przepędzano szczury z obejścia?
                W stajni szczury tępił bociek pospolu z Łapą , co wyraźnie
                powiedziano. Wiele psow z upodobaniem zabija szczury i myszy, a
                jeszcze te lipieckie burki z niedoborem białka ! To samo koty,
                dorosly da rade szczurowi i podobno gdzie są koty, szczury nie
                zakładają gniazd. Sytuacja była więc opanowana. A swoją drogą, to w
                serialu z upodobaniem pokazano mnostwo kotow. Nawet po chorym Kubie
                kociaki tak pięknie chodzily.
                • weronika753 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.01.09, 09:04
                  Masz rację, jakoś dawano sobie radę, jednak najskuteczniejsze było Józine
                  śpiewanie ;D

                  "śpiewaj Józia śpiewaj, to szczury z obory uciekną!"
            • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.01.09, 17:59
              matylda1001 napisała:


              > Pytanie: od kogo Maciej Boryna kupił wielce srogiego psa?
              Odpowiedź: od młynarza.

              Pytanie: kim była Jagustynka dla Tereski żołnierki?

              Zaś co do kotów i jakiejś antypatii Reymonta do nich: niczego takiego nie pamiętam, a brałam kiedyś udział w konkursie reymontowskim w naszej szkole i sądzę, że gdyby taka okoliczność naprawdę miała miejsce, nasza polonistka, która układała pytania konkursowe, na pewno nie omieszkałaby w nich tego uwzględnić. :)

              Przypuszczam, że w Lipcach, które Reymont w powieści praktycznie sfotografował ;), nie tyle nie było kotów, ile był bociek, który tak przyciągnął jego uwagę, że go uwiecznił, zapominając o kotach, które z pewnością mnożyły się na wsi i stanowiły nieodłączny jej element. :(
              • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.01.09, 22:58
                > Pytanie: kim była Jagustynka dla Tereski żołnierki?

                wujną jej była:)

                Pytanie: jakie to rewolucyjne niemieckie rozwiązanie rolnicze wdrożył Rocho w
                Lipcach? :D
                • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 11:11
                  Rewolucyjne zmiany w procesie sadzenia ziemniaków? Jak małe, to całe do ziemi, a
                  nie jak drzewiej bywało na tyle części ile oczek?
                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 12:07
                    tak, Merdak:) cała to taka rewolucyja:)

                    czekamy na pytanie!
                    • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 17:30
                      Nienawykłam, więc pytanie proste - kolor oczu Macieja Boryny?
                      • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 17:54
                        merdak napisała:
                        > Nienawykłam, więc pytanie proste - kolor oczu Macieja Boryny?

                        ciemny szary, czyli... bury:)

                        Pytanie:
                        Ile dzieci mieli państwo Gołębowie?
                        • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 18:48
                          stara_dominikowa napisała:


                          > Pytanie:
                          > Ile dzieci mieli państwo Gołębowie?

                          Skoro stary Gołąb nie żyje, a pod sam koniec Borynowego wesela Kuba twierdzi, że matka na małżeństwo Szymkowi nie zezwoli, bo u Nastki z dziesięć gęb siedzi na trzech morgach, to znaczy, że została wdowa i 8 dzieci.
                          • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 18:49
                            niee, dzieci 9, dwoje dorosłych i reszta drobiazgu
                        • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 18:54
                          Tradycyjnie zapomniałam o pytaniu: jakie było (miało być) zabezpieczenie rat, jakie płacił Szymek dziedzicowi za ziemię na Podlesiu?
                          • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 20:22
                            Jantoś z Mateuszem mieli poręczyć. Co tam dalej było, czy faktycznie ręczyli -
                            nie baczę!

                            Pytanie: kogo oprócz Grzeli wymienia Reymont jako tego co miał krzywą gębę?
                            • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 20:40
                              Dalej o poręczaniu nic nie było, ale ziemia była już kupiona, więc założyłam, że dziedzic poręczenie przyjął.

                              Tak swoją drogą, to od Mateusza poręczenie było tylko na zasadzie ustnej, bo przecież grosza gotowego raczej odłożonego nie miał, tyle, co zarobił. Nastusi tysiąc złotych poszło zaś od razu na zadatek.
                              • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 05.01.09, 23:23
                                Było o poręczeniu. Pamietasz odwiedziny Jagusi u Nastki na Podlesiu,
                                wtedy jak zaniosła młodej parze prezent ślubny? Jaguś pytała o pole
                                leżące obok ziemi Szymka. Nastusia wyjaśnia, że to pole Antka Boryny
                                i mówi: "A niech im Pan Jezus da z dziesięć razy szczodrzej, toż
                                Antek ZARĘCZYŁ u dziedzica za nasz grunt, a i w niejednym nas
                                wspomógł". Skoro Antek zaręczył, to Mateusz tym bardziej. Dziwne to
                                musiało byc poręczenie, bo właściwie na niczym nie gwarantowane.
                                Mateusz, jak już było powiedziane, nic właściwie nie posiadał, a
                                Antka czekało więzienie.
                                Krzywą gębę miał jeszcze Walek. Myślę jednak, że to raczej nie
                                dziwna epidemia sprawiła, ale gapiostwo Reymonta.

                                Pytanie: Kto spowodował, że wyprawa mieszkańców wsi do lasu (do
                                rębaczy), przerodziła się w pole bitwy?
                                • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 10:10
                                  Wychodzi na to, że Boryna, skoro:

                                  "- Kijami psubratów! Cepami w konie! - krzyczał rozsrożony stary i porwawszy jakiś kół pierwszy rzucił się na dworskich; a prał, gdzie popadło; za nim zaś, kiej ten bór wichurą gniewu przejęty, zwarły się chłopy ramię w ramię, cepy przy cepach, widły przy widłach i z krzykiem ogromnym runęli na dworskich prażąc, czym kto ino mógł dosięgnąć, aż zadudniało, jakby kto groch na podłodze kijem wyłuskiwał."

                                  Pytanie: Ile morgów dała swoim dzieciom Jagustynka?
                                  • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 13:32
                                    10 morgów psubratom za wycug zapisała?
                                    • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 13:46
                                      > 10 morgów psubratom za wycug zapisała?

                                      Ja bym obstawiała, że osiem...
                                      • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 14:03
                                        paszczakowna1 napisała:

                                        > > 10 morgów psubratom za wycug zapisała?
                                        >
                                        > Ja bym obstawiała, że osiem...

                                        Rychtyk całe dziesięć morgów pola jak złoto dała... Ni ma rady, koleżanka Merdak
                                        zadaje pytanie.:)
                                  • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 15:08
                                    soova napisała:

                                    > Wychodzi na to, że Boryna, skoro:
                                    >
                                    > "- Kijami psubratów! Cepami w konie! - krzyczał rozsrożony stary i
                                    porwawszy ja
                                    > kiś kół pierwszy rzucił się na dworskich
                                    że się rzucił to prawda, ale zaraz, zaraz, nie Boryny to wina i nie
                                    on zaczął. Rzepeccy i modliczanie juz wlaściwie odstąpili, kiedy
                                    przygalopowali dworscy z batami i nawet baby zaatakowali. Boryna ino
                                    bronili swoich . Coś mi to, qrna przypomina, ale o polityce
                                    zamilczę. Aha, a winowaty był kowal jucha, ktory z jęzorem polecial
                                    do dworu, kiedy Lipczanie dopiero ruszali do lasu.
                                    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 18:21
                                      Masz rację mmk9. Wszystkiemu winien ten psubrat kowal. W którym
                                      miejscu czytasz [ze zrozumieniem ;)], bo ja z Agatą do Lipiec
                                      wchodzę i coś mi się topografia nie zgadza. Stoję na moście koło
                                      młyna i sie rozglądam :)))
                                      ----------------------------------------------------------
                                      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                      • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 18:47
                                        Oj, kumo, dlaczego ja was nie widzę, jak mi przez ramię zaglądacie :)
                                        A idzie, idzie schuchrana i z tobołkami. Zaraz ją powitają z
                                        radością i wujna mowić będą czy tam ciotka. Roboty tyla...
                                        Z topografią nie poredzę, nawet i ze zrozumieniem czytając, hihi.
                                • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 11:43
                                  matylda1001 napisała:

                                  > Było o poręczeniu. Pamietasz odwiedziny Jagusi u Nastki na Podlesiu,
                                  > wtedy jak zaniosła młodej parze prezent ślubny? Jaguś pytała o pole
                                  > leżące obok ziemi Szymka. Nastusia wyjaśnia, że to pole Antka Boryny
                                  > i mówi: "A niech im Pan Jezus da z dziesięć razy szczodrzej, toż
                                  > Antek ZARĘCZYŁ u dziedzica za nasz grunt, a i w niejednym nas
                                  > wspomógł". Skoro Antek zaręczył, to Mateusz tym bardziej.

                                  Ano, to mnie trochę skrót myślowy poniósł ;), bo kwestię tę tropiłam mniej więcej do ślubu, zaś odwiedziny Jagusi u Nastki z prezentem ślubnym miały miejsce po ślubie oczywiście.

                                  >Dziwne to musiało byc poręczenie, bo właściwie na niczym nie gwarantowane. Mateusz, jak już było powiedziane, nic właściwie nie posiadał, a Antka czekało więzienie.

                                  Poręczenie Mateuszowe było nie tyle dziwne, ile oparte nie na czynniku materialnym, a tylko na opinii Mateusza, jaką wyrobił sobie u dziedzica, stawiając mu dwór w czasach poprzedzających rozpoczęcie akcji. Dziedzic zadowolił się zaś widocznie poręczeniem ze strony Antka, mimo jego sprawy karnej, wiedząc, że tak czy siak, u Borynów jest z czego ściągać.
                                  • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 14:55
                                    Ile lat miał stary Pryczka, jak się wziął i zmarł?
                                    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 18:15
                                      >Ile lat miał stary Pryczka, jak się wziął i zmarł?<

                                      A mógł sobie chudziaczek jeszcze na ten świat Panajezusowy
                                      popatrzeć, raptem na sześćdziesiąty i czwarty rok mu szło... Ale
                                      jemu Pryczek było.

                                      Pytanie: Od kogo Kłąb dopożyczył 50 rubli na huczne wesele córki?



                                      ----------------------------------------------------------
                                      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                      • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 06.01.09, 20:27
                                        Od organisty, kogóżby innego? (Tym razem sprawdziłam. ;-))

                                        > Pytanie: Od kogo Kłąb dopożyczył 50 rubli na huczne wesele córki?
                                        • soova Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 15:40
                                          paszczakowna1 napisała:

                                          > Od organisty, kogóżby innego? (Tym razem sprawdziłam. ;-))
                                          >
                                          > > Pytanie: Od kogo Kłąb dopożyczył 50 rubli na huczne wesele córki?

                                          Odpowiedź: też od organisty. :)

                                          Pytanie: jak się Hanka wykpiła od prezentu ślubnego dla młodych Paczesiów?
                                          • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 17:38
                                            To była odpowiedź, nie pytanie. :D

                                            > Pytanie: jak się Hanka wykpiła od prezentu ślubnego dla młodych Paczesiów?

                                            Hanka przekazała młodym Paczesiom maciorkę będącą własnością Józki (z inicjatywy
                                            Józki). Faktycznie, nie wiadomo, czy dołożyła coś od siebie.
                                            • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 22:43
                                              paszczakowna1 napisała:


                                              > Faktycznie, nie wiadomo, czy dołożyła coś od siebie.

                                              Che,che... jak ją znamy to raczej nie. Tylko, skoro to zapewne nie jest pytanie,
                                              to GDZIE JEST pytanie?
                                              • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 22:49
                                                Jak miał na imię najmłodszy organiściak?
                                                • cahir4 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 22:54
                                                  Stasiu mu było.

                                                  Rozpracowałyście Pietra Rakoskiego, to ja was teraz zapytam: a jak się nazywał
                                                  sołtys?
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 07.01.09, 23:21
                                                    >a jak się nazywał sołtys?<

                                                    To jest pierwsze pytanie, jakie zadała mi 'stara dominikowa'. Od
                                                    tego się wszystko zaczęło. Skoro rozwinęło się tak pięknie, to z
                                                    chęcią jeszcze raz powtórzę. Szymon Socha mu było.

                                                    Pytanie: Ile tygodni Hanuś nie widziała Antosia, zanim go w
                                                    Wielkanoc w kryminale odwiedziła?

                                                  • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.01.09, 09:21
                                                    4 ?
                                                  • mmk9 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.01.09, 09:42
                                                    równe 4, bo w chwili powrotu Agaty siedzieli 3 niedziele, a
                                                    nazajutrz była Palmowa Niedziela. I aresztowani też zostali w
                                                    niedzielę.
                                                    Co wziął Antek od Żyda-szmaciarza za pomoc w pchaniu taczki ?
                                                  • paszczakowna1 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.01.09, 11:30
                                                    Nic nie wziął, dał mu jeszcze zarobić (niewiele co prawda) kupując cukierki.

                                                    Na ile szacowano wartosc nie niosacej sie kury?
                                                  • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 08.01.09, 22:54
                                                    Dwa złote.
                                                    Jak miał na imię syn Grzeli z krzywą gembą?
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 11.01.09, 21:44
                                                    merdak napisała:
                                                    > Dwa złote.
                                                    > Jak miał na imię syn Grzeli z krzywą gembą?

                                                    Poratujcie kumy! Poratujcie rodzone! Wymiarkować nie poredzę... Pierzyna me
                                                    parzy, śpik me całkiem odszedł, jadło mierzi i już chyba tylkoe tego zmiłowania
                                                    czekać potrza.....

                                                    ps. znacie odpowiedź?

                                                    :D
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.01.09, 16:34
                                                    >znacie odpowiedź?<

                                                    Musi się woma macica opuściła, albo przyszło na was kochanie;)Trzaby
                                                    Jagustynki zawołać, coby okadziła i zamówiła.
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.01.09, 17:41
                                                    Trzaby
                                                    > Jagustynki zawołać, coby okadziła i zamówiła.

                                                    A bo to Jagustynka mają czas la mnie? Co chałupa to ktoś pod pierzyną na księżą
                                                    oborę patrzy, hantybiotyki łyka, gorąc go ozbiera że nie wypowiedzieć. Zima
                                                    latoś ciężka - a bo to jajków mam żeby się wypłacić za zamawianie? Mój od
                                                    niedzieli zachorzeli tak, że nawet gorzałka im niemiła i tytuń, najmłodszy też
                                                    matyjasi i gębusię od jadła odwraca, nawet od tego amburgera. Z tego wszystkiego
                                                    widać obsunąć się musiałam... dobrze, że kanapa w izbie wygodna i tego pilota
                                                    dzierżyć siłę mam jeszcze....

                                                    :D
                                                  • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.01.09, 19:58
                                                    Gorzałki przegotowanej z tłustością byście sie napili, albo i
                                                    swojemu dali to wnet by Woma przeszło. Najmłodszego tylko oszczędzić
                                                    trzeba. Zdrowie, zdrowiem, ale nie potrza dziecków do złego
                                                    podmawiać. Żuru mu zgotujcie to nie będzie mu sie mierziło, bo
                                                    kwaskowe. Jak już całkiem wydobrzeje to nie wyrobicie kumo na te
                                                    amburgery. A co tak lezycie na tej kanapie to byście jakieś pytanie
                                                    wymyslili. Zdrowia życzę.
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.01.09, 20:10
                                                    Wymyśleć wymyślę, ale jak Grzeli z krzywą gębą synowi było baczyć nie baczę:(

                                                    Merdak! A dyć nie męczcie nas!
                                                  • merdak Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.01.09, 11:25
                                                    Olaboga, kumy, adyć w książkę spojrzyjta w okolicach wielkiejnocy, jak Witek z
                                                    kogutkiem po wsi latał.
                                                  • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 15.01.09, 11:39
                                                    Kuba!!!!!!!!!!!!

                                                    Merdak, jak dotąd to pytanie najlepsze było:) Gratuluję!

                                                    Nad swojem pytaniem pomyśleć pomyślę, ino choroba mnie ozbiera i parę zdrowaś
                                                    odpocząć mi potrza....
    • stara_dominikowa Re: Pytanie po Grzeli z krzywą gębą synu:) 15.01.09, 11:51
      Wracamy do głównego pnia wątku:)

      Pytanie: Kto spoza Lipiec przychodził uprawiać praktykę uzdrawiającą?
      • jadwiga1350 Re: Pytanie po Grzeli z krzywą gębą synu:) 16.01.09, 11:08
        Owcarz z Woli?
        • jadwiga1350 Re: Pytanie po Grzeli z krzywą gębą synu:) 18.01.09, 09:21
          Nie wiem czy to dobra odpowiedź ale zadaje pytanie: jak miała na
          imię jedna z córek organistów?
          • ulla-74 Re: Pytanie po Grzeli z krzywą gębą synu:) 22.01.09, 09:20
            pewnikiem chodzi o Franię
        • minerwamcg Re: Pytanie po Grzeli z krzywą gębą synu:) 22.01.09, 13:04
          Dochtór z miasta :) Ale on przyjeżdżał, nie przychodził.
          • stara_dominikowa Re: "lekarz" 22.01.09, 16:50
            Chodziło mi faktycznie o owczarza z Woli:)
            Dochtorów sprowadzano, ale nikt nie widział na własne oczy.
            • matylda1001 Re: "lekarz" 05.02.09, 22:57
              Moiściewy, zaglądam i co widzę? wątek na księżą oborę patrzy, a tyle
              jeszcze zagadek do rozwikłania. Oj kumy, kumy...
              Na przyklad, która odpowie mi w jakim dnu tygodnia zaczyna sie
              powieść?
              • soova Re: "lekarz" 06.02.09, 10:21
                Dyć w piątek. W sobotę Boryna jadą na sądy, a następnego dnia jest niedziela.

                Zagadka: skąd wziął się w Lipcach Jankiel?
                • matylda1001 Re: "lekarz" 06.02.09, 16:02
                  >skąd wziął się w Lipcach Jankiel?<

                  Jankiel "się nie wziął", Jankiel był zawsze. W Lipcach się rodził, w
                  Lipcach żył jego dziad i pradziad.

                  Pytanie: Czyj byk zapładniał borynowe krowy?
    • herodot1111 Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 11.02.09, 20:40
      Co znaczy i jaka jest geneza powiedzenia "patrzy na księżą oborę" Lipczaki kto
      miarkuje niech odpisze
      • matylda1001 Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 12.02.09, 01:14
        Zasada jest taka, że pytanie zadajemy po udzieleniu odpowiedzi na
        ostatnie pytanie. Tak więc proszę o odpowiedz na moje pytanie z
        poprzedniego postu, a potem pogadamy dalej:)

        Pytanie brzmiało: Czyj byk zapładniał borynowe krowy?
        • t0lek Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 12.02.09, 10:16
          > Pytanie brzmiało: Czyj byk zapładniał borynowe krowy?

          Po dworskim byku Borynowie mieli ciołka.
          A czemuż to Miemcy wyjeżdżali z Podlesia bez jednej krowy?
          • t0lek Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 12.02.09, 10:20
            ..tzn czemu nie mieli ze sobą ani jednej krowy.
            • andulka7 Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 12.02.09, 10:34
              Może tylko świnie hodowali.... Na sznycle, naturlich :)))
              • andulka7 Re: Jak chłopi nazywali dzień, w którym ... 12.02.09, 11:54
                O golonkach zapomłam... :D
    • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 12.02.09, 14:56
      >A czemuż to Miemcy wyjeżdżali z Podlesia bez jednej krowy? <

      Bo wszystkie paskudnik wykończył. Więcej na ten temat mogliby
      powiedziec Gulbasiaki, ale szaaa...

      Pytanie: Czym wyróżniała sie chałupa Balcerków, na tle wszystkich
      innych?
      • t0lek Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 13.02.09, 11:19
        > Pytanie: Czym wyróżniała sie chałupa Balcerków, na tle wszystkich
        > innych?

        Miała popstrzone wapnem ściany a ramy okienne pomalowane na niebiesko.
        A dom Kłębów? Co w nim było charakterystycznego?

        PS. nowym na tym forum, więc witejcie dobre ludzie... ;)
        • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.05.09, 20:58
          chałupa Kłębów miała sto pięćdziesiąt roków (z okładem) - mam nadzieję, że o to
          chodziło:)

          pytanie: data powrotu chłopów z kreminału?
          • zaazul Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.05.09, 21:09
            Boże ciało! Ale to jest ruchome? Zresztą nie wiem.
            • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 01.05.09, 21:21
              nie w Boże Ciało:)
              A ono owszem, ruchome jest i zależne od ruchomej Wielkanocy.
              • matylda1001 Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.05.09, 16:11
                Witaj Domnikowo!

                Chłopi wrócili 3 maja.

                Pytanie: Gdzie Jagusia trzymała klucz od komory?
                • stara_dominikowa Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.05.09, 17:53
                  witam Matyldo:)
                  oczywiście, że 3 maja:) procesja o dobre plony była przesunięta z 25 kwietnia
                  (św. Marka) - nie była to procesja w dniu Bożego Ciała jak sugeruje film.

                  klucz wisiał pod oknem na pasyjce.

                  Matyldo - nie zadziwia cię fakt niezmierzonej ilości materiału na zagadki?
                  Myślałam, że już o wszystkim było:)

                  chwilowo nie mam pytania, a właśnie wychodzę - ale jeśli ktoś ma - daję zielone
                  światło:)
                  • zaazul Re: Zagadki - kto lepiej zna książkę? 02.05.09, 18:13
                    A ja myślałam że w Boże Ciało...A bo ja się nie znam na tych
                    świętach kościelnych.
    • stara_dominikowa Pytanie:) 04.05.09, 08:38
      Myślę, że to pomyłka autora, ale w powieści pojawia się ktoś inny niż osławiony
      Grzela kto jest opisany jako "z krzywą gębą".
      Kto to taki?
      • stara_dominikowa Re: Pytanie:) 07.05.09, 08:57
        a dyć czekam odpowiedzi kiej tego zmiłowania...
        • zaazul Re: Pytanie:) 07.05.09, 09:11
          Walek z krzywą gębą
          • stara_dominikowa Re: Pytanie:) 07.05.09, 17:45
            tak:)
            czy to pytanie już było, bo dyskusja o krzywej gębie była swego czasu dość żywa?

            zaazul - zadawaj pytanie!
            • zaazul Pytanie brzmi 07.05.09, 20:22
              Na co chorowała Marcycha w zapusty?
              • matylda1001 Re: Pytanie brzmi 07.05.09, 21:25
                Marcycha chorowała na krosty.

                Pytanie: Na jaką potrawę miał ochotę Antek po powrocie z kreminału?
                • zaazul Re: Pytanie brzmi 08.05.09, 08:56
                  Antek miał ochotę na miskę ziemniaków z barszczem
                  • matylda1001 Re: Pytanie brzmi 08.05.09, 13:24
                    Tak jest, ale zabrakło Twojego pytania :)
                    • zaazul Re: Pytanie brzmi 11.05.09, 12:41
                      matylda1001 napisała:

                      > Tak jest, ale zabrakło Twojego pytania :)

                      Nie mam nic w głowię :) zadaj za mnie
                      • stara_dominikowa Re: Pytanie brzmi 11.05.09, 14:14
                        takieście? to ja zadam!

                        Pytanie: kto się pokłócił z kim o to, że zamieniły im się gęsi? :)
                        • stara_dominikowa Re: Pytanie brzmi 12.05.09, 20:04
                          słońce za bory się chowa a wy jeszcze w polu? a dyć ruszcie głowami i odpowiedzcie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka