kobieta_na_pasach Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:16 a co to za obrzydlistwo?! Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:25 to be jest ładniejsze niż cacy Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:31 a bo Ty na urodę patrzysz. Nie ona najważniejsza! Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:32 kobieta_na_pasach napisała: > a co to za obrzydlistwo?! spróbujcie zgadnąć Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:49 juz z neurona mi dymi moze jakaś podpowiedz? @ do przyjaciela Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 22:59 JEDNO ATAKUJE DRUGIE! ŻÓŁTE ATAKUJE CZERWONE Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 23:03 ten żółty to leukocyt jakiś czy cóś? Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: Żółte cacy,czerwone be. 15.10.09, 23:11 za duzo agresji jak dla mnie i jeszcze to agesywne niby cacy! Odpowiedz Link
tropem_misia1 klask,klask...prawie dobrze 15.10.09, 23:14 Limfocyt T (żółty) atakujący komórkę nowotworową - Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: klask,klask...prawie dobrze 15.10.09, 23:34 jutro zrobię sie na żółto będę wspierać limfocyta T Odpowiedz Link
nu-nua Re: klask,klask...prawie dobrze 16.10.09, 12:33 Słuzba Zdrowia niewydolna, trzeba sobie samemu pomagac.Ze tez dozyłam tych takich czasów.miało byc tak pieknie.Balcerowicz z Mazowieckim dawali słowo.Tusk, to niemal na kolanach klekał. Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: klask,klask...prawie dobrze 16.10.09, 12:53 ano! a ja wierzyłam i łykałam te obiecanki jak młody pelikan zrobili mnie na żółto! Odpowiedz Link
drzejms-buond Re: klask,klask...prawie dobrze 16.10.09, 14:30 nie podoba mi się ta martwa natura w ogóle malowana jakąś taką turpistyczną manierą... ;[ Odpowiedz Link
tynia Re: klask,klask...prawie dobrze 16.10.09, 15:00 A mnie się podoba bardzo. Jak sobie pomyślę, że mam w sobie te dziwne kulki i porozgałęziane stwory, że się z nich składam, że one żyją swoim życiem i załatwiają ze sobą porachunki bez uzgadniania z szefową, czyli ze mną... Że złożona jestem z cząsteczek wirujących, między którymi są przerwy to robi mi się jakoś nieswojo. Kładę się więc profilaktycznie w sali nr 7 pod maską tlenową. I czekam wiosny jak kania dżdżu. Odpowiedz Link
nu-nua Re: klask,klask...prawie dobrze 16.10.09, 23:01 Tynia podobna jestes do mojego szefa.Inni harują,załatwiaja miedzy soba różne sprawy, a ty zbierasz tylko profity. Odpowiedz Link
tynia Re: klask,klask...prawie dobrze 19.10.09, 16:00 Też tak rób, nu. To jedyna postawa życiowa godna wydatkowania energii. A propopo - kiedy znowu śpiewamy w duecie? Strasznie na mnie od środka mój talent muzyczny napiera. Jak u hrabiego to przyjęcie nie wypali to będę musiała gdzieś indziej wystąpić, komplementów i pochwał pozbierać, oklasków na własny temat posłuchać. No muszę bo się inaczej uduszę. Odpowiedz Link