zitterbewegung
02.12.17, 23:50
W związku z gorejącą dyskusją nad zmianami podatkowymi na uczelniach Hegemona zostałem zapoznany z rzeczywistą historią systemu grantowego. Zmiany dotyczą placenia podatku od czesnego doktorantów, z którym to czesny doktoranci nie mają żadnej styczności a służy uczelniom tylko jako pozycja księgowa w rozliczaniu grantów, pełniąc podobną funkcję jak narzut od wygrywających granty. Wiele osób mówi teraz jakie to nielogiczne żeby taka kontrapcja w ogóle istniała, a studentów ze zwiększonymi podatkami przedstawia się jako ofiary chciwości uczelni, i/lub zgnilizny partii która wyniosła do władzy Trumpa.
Okazuje się, że narzut nie jest to mechanizm pomyślany jako naturalnie „rynkowy” (płacenie za używanie krzesła) jak to się teraz przedstawia!
Jest to proteza wymyślona przez Vannevara Busha umożliwiająca rządowi federalnemu zwiększone subsydiowanie infrastruktury uczelni w konkurencji z finansowanym bezpośrednio z budżetu systemem w innych krajach (ze szczególnym uwzględnieniem kraju rad) w specyficznej sytuacji prawnej ówczesnego systemu amerykańskiego zabraniającej właśnie takiego finansowania z budżetu rządu federalnego. Jest to artefakt zrodzony z przypadku. Gadka o przyrodzonej efektywności tego powstała dekady później.