migotka-2
11.11.09, 14:16
Proszę o poradę. Poczytałam sobie różne fora i doszłam do wniosku że tutaj
najprędzej uzyskam opinię od osób o różnych poglądach. Jestem ciocią, która z
różnych względów opiekuje się czasami dwoma chłopcami w wieku 6 i 8 lat. Mam 3
swoich dzieci, dwoje starszych to nastolatki, nie sprawiające kłopotów
wychowawczych, dobrze uczących się i roczniaka jak będzie z nim czas pokaże.
Problemem jest niepokojące mnie zachowanie młodszego chłopca. Starszy chłopiec
jest dzieckiem kontaktowym, które wykazuje się dojrzałością emocjonalną i
społeczną przypisaną do wieku. Z chęcią do nauki jest różnie, ale
przypilnowany i pogoniony radzi sobie bardzo dobrze, jest wyróżniającym się
sportowcem, ma mnóstwo kolegów umie się zachować w stosunku do dorosłych,
nauczycieli, lekarza itd. Jeśli chodzi o młodszego chłopce jest wielki
przeciwieństwem brata. Postaram się wypisać w punktach co mnie niepokoi
- ma problemy w kontaktach z grupą rówieśników (albo bawi się sam, albo ciągle
się obraża)
- problemy z kontaktem z dorosłymi (nie mówi dzień dobry np w sklepie, w
gabinecie lekarskim)
- nie zna liter ( nie chodzi mi o umiejętność czytania)
- nie jest zainteresowany gazetkami edukacyjnymi odpowiednimi do wieku
- bardzo często siedzi nadąsany i nie rozmawia z nikim (godzinę albo i dłużej)
- skarży, kłamie
Mam wrażenie że mama nie pozwala mu dorosnąć, że chce mieć przy sobie takiego
małego chłopczyka. Stosunek do starszego brata jest całkiem normalny. Niestety
sytuacja w domu do różowych nie należy. Mama żyjąca swoimi wydumanymi pasjami,
które realizuje poza domem, tato sfrustrowany byle jakim domem+ problemy
psychologiczno-emocjonalne. Chłopcami będę się opiekowała dorywczo jeszcze
jakiś czas. Dlatego zależy mi na poradach. Chciałabym ułatwić start szkolny
sześciolatkowi ale zupełnie nie wiem jak mam to zrobić. I jeszcze przedszkole
sygnalizowało problemy, mama udała że ich nie ma.
Z góry dziękuje za wszystkie posty jakie się pojawią.