04.10.18, 14:04
Dziś miała odbyć się rozprawa o podwyższenie alimentów na moje dzieci. Obecnie place 700 zł na dwoje. Dodatkowo sam spłaca kredyty na wyposażenie byłego domu czyli meble i sprzęty w kwocie 650zl Mc. Wszystko zostawiłem dzieciom. Kupuje im ciuchy zabawki gry i co dusza zapragnie. Co roku sam finansuje wyjazdy wakacyjne dzieci. Była żona wystąpiła o 1300zl gdyż rok temu zacząłem pracować jako kierowca tira na międzynarodowce. Twierdzi że z doświadczenia wie że taki kierowca zarabia 7-10 tys. Moje zarobki były na poziomie 3,5 do 5 tys dlatego po roku zrezygnowałem i zacząłem pracę jako kierowca na miejscu. Otrzymuje 3.5 tys i wychodzę na tym lepiej bo nie muszę utrzymywać się za granicą. Dziś sedzina zapytała tylko o mój zawód powiedziałem że hydraulik i że zrobiłem kat. C plus ę. Na to sedzina odroczyla rozprawę aby z urzędów pracy w mojej miejscowości i wszystkich w promieniu 40km o oferty pracy dla kierowców. Zaskoczyło mnie to gdyż to była żona nie pracuje i utrzymuje się tylko z alimentów zasiłków i 500plus i ma na utrzymaniu swojego partnera. Byłem przekonany że to o jej możliwości zarobowe wniesie sąd do UP skoro nie chce jej się iść do pracy z czystej wygody. A tu taka sytuacja. Czy ktoś może wziąć pod uwagę zarobki kierowcy za granicą jeżeli ja nie chcę już jeździć za granicę a być na miejscu? Dlaczego sędzia nie wniósł o jej możliwości tylko o moje?na sprawę miałem zabrać oświadczenie o zarobkach a że umowy są najniższe załączyłem także uczciwe przelewy pracodawcy ile otrzymywałem łącznie z dietami. Sąd nawet tego nie obejrzał. Czy to znaczy że jeżeli są oferty na UP na poziomie 7tys to tylko to sąd weźmie pod uwagę? Sam pracowałem u pracodawcy który się ogłasza na UP z zarobkami 10tys a najwyższą wypłata była na poziomie 4900zl. Co mogę zrobić? Dodam że była żona od zawsze z zawodu bezrobotna. Na poczet sprawy wypisala jakąś umowę zlecenie na 600zl. Z zawodu fryzjerka. We wnioskach złożyłem o sprawdzenie tej umowy twierdząc że ta umowa sporządzona na poczet tej sprawy dopiero co twierdziła że jest bezrobotna. Czy jej możliwości też będą brane pod uwagę? Czy tylko ja jestem zobowiązany lozyc ma dzieci i darmowe lokum dla jej obecnego partnera? Napisała w pozwie że sama utrzymuje całe mieszkanie a od ponad 2 lat mieszka z partnerem. Doradzcie!
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Alimenty 04.10.18, 14:40
      weź adwokata.
      • nikola125 Re: Alimenty 04.10.18, 19:38
        Adwokat to spory koszt. Wolę dać to dzieciom ale od siebie a nie do rąk matki
        • alpepe Re: Alimenty 04.10.18, 20:47
          A masz możliwość i chciałbyś mieć dzieci u siebie?
          • nikola125 Re: Alimenty 04.10.18, 21:14
            Możliwość mam. Chęci mam. Ale który Sąd w pl zmieni miejsce pobytu dziecka z matki u ojca? I jakie mam ku temu argumenty? Bo matka dzieci nie chce podjąć pracy? Wątpię żeby to Sąd szczególnie interesowalo
            • alpepe Re: Alimenty 04.10.18, 22:13
              To wnioskuj z pomocą adwokatki.
              • nikola125 Re: Alimenty 04.10.18, 22:51
                alpepe napisała:

                > To wnioskuj z pomocą adwokatki.
                >
                Jakieś przesłania?
        • koronka2012 Re: Alimenty 08.10.18, 21:19
          nikola125 napisał(a):

          > Adwokat to spory koszt. Wolę dać to dzieciom ale od siebie a nie do rąk matki

          Ten koszt zwróci ci się w ciągu 6 miesięcy płacenia zawyżonych alimentów. Mam nadzieję, że odpisałeś na pozew składając wyjaśnienia ile kupujesz dzieciom i jak często się z nimi widujesz?
          Swoją drogą - z 3,5 tys pensji to raczej szalonych prezentów robić się nie da.
          • nikola125 Re: Alimenty 08.10.18, 23:36
            Opisałem wszystko ale na pierwszej sprawie miałem wrażenie że sędzia nawet tego nie przeczytał. Dzieci zabieram co 2 weekend w święta na każde uroczystości w swojej rodzinie i 2 tyg wakacji przynajmniej tak było gdy jeździłem na międzynarodowce teraz jestem na miejscu i chciałbym częściej. Ponad 2 lata temu poukładalem swoje życie. Wziąłem kredyt ponad 20tys żeby posplacac długi i wkoncu być czysty a spłatę zabrałem na siebie a wszystko zostawiłem do dyspozycji dzieci. Nauczyłem się żyć skromnie i odkładać pieniądze. I tak udało mi się co roku zabrać dzieci na wakacje. Ale kogo obchodzi że sam sobie daaawno nic nie kupiłem. Miałem wrażenie w sądzie że istotne jest tylko to e ile mogę zarobić ja. I tylko tyle. Nie ile daje od siebie dodatkowo. Nie że od 2 lat sypia w kabinie żeby spłacić długi które mam dzięki byłej żonie. A. Na adwokata na te chwile nie mam niestety. Zresztą jak to widzę to mam wrażenie że co to 1300zl skoro MOGE wyjechać za granicę i zarobić 3 tys euro. Szkoda że nikt nie zapyta czy chce tego. Spania w kabinie srania po krzakach i zasypiania z kijem bo imigranci rzucają ci kamieniami w szyby (główny powód rezygnacji z tras zagranicznych)
        • sabciasal Re: Alimenty 09.10.18, 10:39
          no cóż, w tym wypadku to koszt konieczny. i wcale nie taki duży, zadzwon, zapytaj

          pamietaj, ze sam mozesz zgłaszać wnioski w sądzie - na przykład o ustalenie możliwosci zarobkowych matki. i poinformować sąd, że była żona jest w stałym związku z innym facetem, więc koszty utrzymania mieszkania nie powinny spadac w całości na nią (a potencjalnie na alimenty).
          nie napisałes ile dzieci mają lat - jesli są bardzo małe to trudno ją bedzie do pracy zmusić.
          napisz sobie oświadczenie dla sądu, ze dla ciebie praca za granica oznacza rozłąkę z dziećmi. że nie można nikogo zmusic do pracy za granicą, masz w polsce.
          swoją droga jesli pracujesz jako kierowca, to czemu sciemniasz, ze jestes hydraulikiem. zrób zestawienie kosztów które ponosisz - wakacje, ciuchy, spłata kredytu. na pismie, w trzech egzemplarzach i wręcz to sądowi albo wyślij. bo jesli jedyne, co sąd ma to informacja o 700 zł. alimentów - trudno sie dziwić, że uzna, że to mało.
          • nikola125 Re: Alimenty 09.10.18, 11:51
            Jestem po zawodowce więc z zawodu hydraulik o to pytała sedzina jaki mam wyuczony zawód. Potem zapytała o dodatkowe uprawnienia więc odpowiedziałem że zrobiłem 2 lata temu prawo jazdy kat ce. Dzieci mają 8 i 9 lat. Uczą się w szkole podstawowej. Już wspominałem że wszystko do sądu złożyłem tj odpowiedź na pozew gdzie wskazałem co dodatkowo kupuje dzieciom że zabieram ich na wakacje jako jedyny z rodziców. Napisałem także ze powodka ma partnera z którym żyje ponad 2 lata. Napisałem o kredytach na co były brane i że sam zabrałem na siebie spłatę wszystkiego. Ale mam wrażenie że nikt się z tym nie zapoznał... W ogóle ktoś tam to czyta?na tą chwilę złożyłem wnioski dowodowe aby pobrać z UP także oferty pracy dla matki oraz o dokumenty potwierdzające że w ogóle ma to zlecenie bo wiem że ta umowa była tylko po to stworzona żeby nie było że nic nie robi zawodowo. Czy sąd wszystko to powyższe weźmie pod uwagę tego nie wiem ale ciężko to widzę jak nawet nie zapoznaje się z treścią mojej odpowiedzi
          • nikola125 Re: Alimenty 21.10.18, 01:14
            Złożyłem w sądzie swoje wnioski dowodowe na podobny wzór co sabciasal podpowiedzial. Sąd wszystkie je uwzględnił i teraz moje pytanie. Czy o tym co ustalił sąd z moich wniosków mogę dowiedzieć się przed rozprawa żeby się przygotować czy to co ustalił dowiem się dopiero na rozprawie? Są to m. In informacje z mops ZUS pup czy mam możliwość zorientowana się przed rozprawa co ustalono z moich wniosków dowodowych?
    • triss_merigold6 Re: Alimenty 04.10.18, 15:36
      Skoro napisałeś, że była żona utrzymuje nowego partnera, to małżonka słusznie podała, że sama utrzymuje mieszkanie. Nowy partner jest dla niej kosztem, a nie przychodem.
      • nikola125 Re: Alimenty 04.10.18, 19:38
        Szkoda tylko że z pieniędzy otrzymywanych na dzieci.
        • tully.makker Re: Alimenty 05.10.18, 15:35
          Na pewno z tych 700zl utrzymuje siebie, dzieci, partnera i jeszcze robi sobie tipsy.
        • tully.makker Re: Alimenty 05.10.18, 15:35
          Na pewno z tych 700zl utrzymuje siebie, dzieci, partnera i jeszcze robi sobie tipsy.
          • nikola125 Re: Alimenty 05.10.18, 16:10
            Mówiłem że ma też zasiłki 1000zl na DZIECI za programu rządowego i rodzinne. Nie pytałem o wysokość alimentów a o coś innego. Opisałem też jakie deklaruje zarobki w czym więc problem? Jeżeli dzieci dostają ode mnie ubrania sam finansuje im wyjazdy zagraniczne zabawki to uważam to także za formę alimentacji. Co innego jakby nie miały ode mnie nic poza tymi pieniędzmi ale mają znacznie więcej ale wiedzą że od taty
            • szpil1 Re: Alimenty 06.10.18, 16:54
              No i co, rozprawa się odbyła?
              Czy te kredyty na meble itd były wzięte na Ciebie? Jeśli nie to w pierwszej kolejności przestań je płacić.
              • nikola125 Re: Alimenty 06.10.18, 21:41
                Kredyty wzięte na mnie i tylko na mnie była żona nie pracowała ja wyjeżdżalem za granicę i nie zostały one splacone. Nie wiem czy będzie to brane pod uwagę rozprawa za miesiąc
                • szpil1 Re: Alimenty 07.10.18, 10:19
                  Ja bym na Twoim miejscu poradziła się adwokata. Może można ta kredyty zaliczyć jako płacenie na dzieci, bo jednak z tch mebli i wyposażenia one korzystają na co dzień.
    • stasi1 Re: Alimenty 07.10.18, 10:06
      Bardzo daleka kuzynka(kiedyś tłumaczyli mi jakie to pokrewieństwo ale to takie jak w Koglu Moglu) miała na dziecko 400 zł i 300na siebie. Wniosła o podwyższenie alimentów, sędzina stwierdziła że może przecież pracować, podniosła na dziecko o 100 a na nią nic. Po podniesieniu alimentów miała mniej pieniędzy. A możesz zrezygnować z rat ? Powiesz płacę alimentów tyle co chcesz za to ty kredyt
      • nikola125 Re: Alimenty 07.10.18, 16:19
        Coś ty ona nie zapłaci nic. To na mnie były brane kredyty a wszystko zostawiłem za względu na dzieci. Ja wiem ze ona chce po prostu więcej pieniędzy od mnie nawet kosztem dzieci ze więcej na wakacje finansowo nie będę mógł pozwolić sobie żeby ich zabrać ale co ja to obchodzi ważne że do pracy nie będzie musiała nigdy iść. Ale ciągle zastanawia mnie dlaczego o oferty pracy dla mnie wystąpił sedzia
        • koronka2012 Re: Alimenty 08.10.18, 21:23
          Dlatego, że alimenty ustala się w oparciu o możliwości finansowe zobowiązanego, czyli twoje. A nie realne zarobki.

          Dlatego potrzebujesz adwokata, który PISEMNIE wyjaśni w sądzie dlaczego nie korzystasz z lepiej płatnych ofert (np. trasy zagraniczne) i jak są rozliczane te niby wysokie pensje. Nawiasem mówiąc, 700 zł na dwoje dzieci jest po prostu śmiesznie niską kwotą. Jeśli jesteś tak dobrym ojcem - to czemu nie wystąpisz o to, żeby dzieci mieszkały z tobą?
          • nikola125 Re: Alimenty 08.10.18, 22:45
            Ja się zastanawiałem nad tym aby dzieci mieszkały że mną. Ale powyżej wspominałem już ze w naszym kraju ciężko jest aby dzieci były u ojca. Matka musiałaby pić zaniedbywac dzieci itd. No tak niestety jest. Jakie mam przesłania żeby zmienić dzieciom miejsce pobytu? 700zl dla jednego dużo dla drugiego mało. Uważam że dzieci są już w takim wieku że matka także śmiało może iść wkoncu po 8 latach do pracy. Kupuje im ubrania cały rok odkładam aby móc wziąć ich na wakacje gdy o coś proszą nigdy nie odmawiam dlatego uważam że 500zl miesiącznie dostają dodatkowo ale ode mnie czy nie mam do tego prawa? Przy dwukrotniej podwyżce niestety ale od siebie nie zapewnie im już kompletnie nic.
    • karen_ann Re: Alimenty 10.10.18, 14:41
      700 zł to mało na dwoje dzieci. Jeśli była ma małe dzieci to ciężko jej podjąć pracę. Radzę Ci wez poszukaj lepszej roboty
      i ciesz się że nie płacisz 2000 na jedno jak mój znajomy czyli 4 tysie.
      • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 15:15
        Mam wrażenie że nawet dokładnie nie przeczytałaś mojego postu. I skacze z radości że nie płacę 2 tys wspomnianych przez ciebie bo umarł bym z głodu i braku dachu nad głową ale dzięki za "rzetelna" odpowiedź.
        • karen_ann Re: Alimenty 10.10.18, 15:23
          Owszem przyczytałam że dokładasz i spłacasz kredyty ale kredyty to jest czasowa sprawa a dzieci rosną...
          Serio to większość facetów wyolbrzymia wkład własny.
          • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 15:34
            Ale kredyty są nad aktualnie a nie splacone rok temu a ja chyba też mam prawo do życia i jedzenia nie sądzisz? Jako kobietę widzę że nie rusza cię wiecznie nie pracująca na siebie matka moich dzieci ale jakbym to ja nie pracował to słyszalny jaki że mnie nie rób. Dla mnie spora różnica jest płacenie do rąk matki alimentów na utrzymanie dzieci a comiesięczne możliwość kupienia im coś od siebie. Ale dla większości kobiet najważniejsza kasa do ręki bo przecież jeszcze dzieci będą wiedzieć że i tata im coś kupuje.
            • karen_ann Re: Alimenty 10.10.18, 15:55
              Jakiś ty pokrzywdzony tymi 700 zł alimentów. Ja sama zarabiam na swoje dziecko. Za 700 zł to chyba bym musiała trawę gryzć.
              Masz cały dzień dla siebie i możesz dorobić:)
              • karen_ann Re: Alimenty 10.10.18, 16:00
                Płacisz 700zł na dzieci, to za ile się utrzymujesz ty a za ile ma się utrzymać 2 dzieci twoim zdaniem hę?
                Odejmij te 600zł na kredyty. Sędzia ma rację i powinieneś zmienić pracę na lepszą, masz dwoje dzieci i nie chcesz chyba zeby biede klepały?
                • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 16:04
                  Szkoda dyskusji z Tobą. Serio? A mama pracy może nie podjąć nigdy? Jakiejkolwiek pracy pomijając zmienienie jej na lepiej platna
                  • karen_ann Re: Alimenty 10.10.18, 16:17
                    Ty juz swoje wiesz...może ona pracuje tylko na czarno..wiesz?
                    • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 16:20
                      A to tak wolno pracować na czarno? Czy ty się słyszysz?
                    • szpil1 Re: Alimenty 10.10.18, 19:05
                      karen_ann napisała:

                      > Ty juz swoje wiesz...może ona pracuje tylko na czarno..wiesz?

                      Ojciec, którego nie stać na podwyższone alimenty to leń i kanciarz, bo mógłby znaleźć lepszą/dodatkową pracę. Choćby miał pracować 24 godziny na dobę.

                      Matka, która nie pracuje wcale (chociaż może) albo pracuje "na czarno", by wykazać mniejsze dochody i żądać większych alimentów to zaradna i mądra kobieta.
                      • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 19:13
                        Brawo! Zgadzam się w 100 procentach.
              • nikola125 Re: Alimenty 10.10.18, 16:01
                Cały dzień to siedzę w ciezarowce. Zresztą szkoda dyskusji która jest stronnicza. No widzisz jak ty to robisz ze pracujesz na swoje dziecko? Jesteś super bohaterem? A widzisz a jej się nie chce iść do pracy i według was najlepiej by było gdybym ja co roku zmieniał pracę na lepiej płatna... Obiektywizm niesamowity z twojej strony
                • eowen Re: Alimenty 22.10.18, 08:43
                  Naprawdę uważasz, że 350 zł na jedno dziecko to jest uczciwa kwota? Żona musi mieć jakiś dochód, bo nie dałaby rady utrzymać 3 osób za kwotę 700 zł. Plus zakładam, że w przeliczeniu na poświęcony czas, jej opieka jest nieporównywalna z twoim wkładem czasowym (i tak, opieka to też noc, kiedy trzeba być z dziećmi, ranek, kiedy trzeba je przygotować, popołudnie i wieczór). I w tym czasie żona nie może podjąć pracy, bo musiałabym zatrudnić osobę do pomocy.

                  To, że kupisz np. bluzkę w prezencie, nie oznacza, że w tym samym czasie żona kupi im majątki, skarpetki, rajstopy, piżamę czy strój na wf. Jakoś nie spotkałam się, by ojcowie ogarnęli sami z siebie tak przyziemne tematy. Jedzenie, jedzenie w szkole, zajęcia dodatkowe, prezenty na urodziny kolegów i koleżanki, kredki, zeszyty, gumki do włosów, podstawowe kosmetyki, wycieczki, składkowe, rachunki domowe etc.

                  Moi teściowie też kupują mojemu dziecku zabawki i ubrania, ale to nie są rzeczy, które dziecko naprawdę potrzebuje, tylko ich potrzeba dawania prezentów. Podejrzewam, że u Ciebie jest podobnie. A skoro dzieci nie proszą o skarpetki czy żel pod prysznic, to muszą je mieć, pewnie krasnoludek im przynosi ;)

                  I jeszcze zastanów się, jeśli Twoja żona też dałaby im 700 zł, to czy dwójka dzieci dałaby radę się sama z tego utrzymać? Raczej nie, prawda. Już nawet o koszcie opieki tutaj nie mówię.

                  Pewnie, gdybyście byli wciąż razem i byłoby ciężko finansowo, to byś się spiął w sobie i poszukał lepszej pracy. A tak narzekasz, że utrzymujesz żonę z 2 dzieci za 700 zł - wstyd!.
                  • nikola125 Re: Alimenty 22.10.18, 18:16
                    Proszę czytać ze zrozumieniem post. To raz. Dwa rozumiem że twoim zdaniem to że tylko jeden rodzic pracuje na dzieci jest wporzadu tak? Super! Mamy erę zasiłków 500plusow. Ja nie wyliczam ale prawda jest taka że zapie...m cały miesiąc i płacąc alimenty i dając dodatkowo dzieciom zostaje mi na życie mniej niż mojej byłej żonie z samego posiadania dzieci przy sobie. No tak droga pani taka prawda. Widzisz żona była zawsze na moim utrzymaniu i to był powód wielu sporów teraz ma kolejnego sponsora nie mój w tym interes ale nie tylko ja mam dzieci i nie tylko ja powinienem je wspierać finansowo a zaznaczam pora kolejny że ona do dzieci nie dokłada NIC. Nie będę wdawac się w dyskusję zbędna. Rodziców jest dwóch. Także od utrzymania.
                    • eowen Re: Alimenty 22.10.18, 19:37
                      Pisałeś, że zarabiasz 3,5 tysiąca, na dzieci płacisz 700 zł. Rat nie liczę, bo i tak musisz je płacić, jeśli brałeś kredyt, to wejdzie Ci komornik na pensję.
                      Więc powiedz mi, jakim cudem żona z 2 dzieci ma więcej pieniędzy niż Ty?
                      Jeśli ma sponsora, to ciesz się, bo gdyby naprawdę była bezrobotna, to żądałaby pewnie więcej pieniędzy.
                      I zrozum - KAŻÐĄ tutaj kobieta powie Ci, że utrzymanie dziecka to więcej niż 700 miesięcznie (liczę 350 zł na dwoje rodziców), Więc nie pisz bzdur, że ona nic nie płaci, bo to robi, rzeczy, jedzenie i rachunki nie biorą się z kosmosu, o opiece nie mówię.
                      500 + dostaje od państwa, nie od Ciebie.
                      • nikola125 Re: Alimenty 22.10.18, 21:58
                        A no widzisz jest od 3 lat bezrobotna można? Można!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka