Dodaj do ulubionych

Zagladalam tu

    • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 04.06.11, 23:43
      Pozdrowienia z Ustki
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/AtHBQYvpkChQmRB7SB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/V2E7V1q2IhV13qyAsB.jpg
      • metodiw Re: Zagladalam tu 05.06.11, 00:47
        krzysztof_wandelt napisał:
        > Pozdrowienia z Ustki

        Miłego wypoczynku smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.06.11, 11:27
        Fajne zdjecia, ladujcie akumulatorki big_grin.
        U mnie wczoraj z wieczora zaczelo "pomrukiwac" na tyle powaznie, ze wylaczylam kpmputer i Liveboxa.
        No to sie wzielo i uspokoilo.
        Wlaczylam.
        Nieco pozniej poszlam spac, zbudzily mnie odglosy ogni sztucznych, wyszlam na balkon obejrzec.
        Nie byly nadz<wyczajne (jakies swieto dzielnicowe), polozylam sie spowrotem.
        No i zaczello znowu pomrukiwac - wstalam, powylaczalam wszystko, co trzeba, poszlam spac, przysnelam, choc dalej mruczalo.
        Nagle jak lubudnelo gdzies bardzo blisko to mi lozko w wibracje wpadlo.
        Zegnaj snie! ...i to lubudniecie bylo jak kto woli "labedzim spiewem" lub "feux d'artifice" tej burzy.
        Ale troche pokropilo na nasze osiedlowe trawniczki, ktore od paru tygodni przypoominaja bardziej slomianke jak "terrains verts".
        • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.06.11, 14:09
          www.youtube.com/watch?v=p5SGfp4ugt4&feature=related
          ...no to sobie wstalam skoro swit - zeby nakarmic Pitke, po czym leglam znowu i powtornie wstawszyzaczelam nucic te sliczna stara piosenke (jak piosenka jest stara to ja....?) tongue_out
          Byla godzina 11.00, spozylam "male sniadanko" z kafffka, snulam sie po mieszkaniu w poszukiwaniu zajecia i najsensowniejsze, jakie znalazlam to bylo szczotkowanie Pitki.
          Teraz wlasnie przelknelam obiad sko...mponowwany po liniinajmniejszego oporu: fasolka maslana, tarta bulka, cukier.
          Kicur dostal 2 parowki, wielkodusznie chcial sie podzielic z Pitka, co ona dosc pogardliwwie zignorowala.
          Plany na popoludnie: mala zmiana dekoracji niezbedna po przestawieniu mebli (minely mi zakwasy po zawodach w podnoszeniu ciezarow w stylu dowolnym). Moze troche porysuje, bo mnie jakos opuszki palcow swedza na mysl o pastelach big_grin. No i mala przejazdzka rowerkiem (stacjonarnym) po balkonie.
          Mniej wiecej takie dolcefarniente planuje na kolejne dni do konca tygodnia, a zeby przypadkiem nie wyjsc z wprawy od pojutrza na mojej glowie i sumieniu sa opatrunki obrzezanej konczyny. Wprawdzie od mojej dyscypliny jest to czynnosc dosc daleka, ale Kicur jest tak niewytrzymaly , ze pewnikiem bede musiala i jakies znieczulenie zastosowac.
          Zaleznie od zaslug bedzie albo uderzeniowe zwane tez "mlotkowym") albo we wlewie (kieliszkowym).

          • metodiw Re: Zagladalam tu 07.06.11, 14:17
            A tak w ogóle, to co i dlaczego obcięto Twojemu małżonkowi?
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.06.11, 14:24
              Jak wczoraj przemailowalam ,Jego Kuzynce "obrzezano Mu czlonka" - boc przeciez konczyna tez sie kwalifikuje w nazewnictwie anatomicznym jako "czlonek".
              Ale powaznie - mial zdeformowane palce u stopy, wiec nacieto Mu kilka sciegien i oooops! Jak za dotknieciem magicznej paleczki konczyna (czyli czlonek) od razu stala sie...mniej sztywna ;P
              • metodiw Re: Zagladalam tu 07.06.11, 15:28
                O, to może i bolesne, ale na pewno wyniki będą bardzo pozytywne i jak już małżonek swoje odkwęka, to będzie zadowolony z efektów smile
                • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.06.11, 15:59
                  No, fakt - ustawiczne deptanie po wlasnych palcach bywalo raczej uciazliwe.
                  Teraz odsypia 2 nieprzespane noce - jedna (przedoperacyjna) ze strachu, druga (pooperacyjna) z powodu nadmiernej ekscytacji w paradoksalnej reakcji na znieczulenie: kolezanka - stazystka ktorej przypadla "misja" znieczulenia sknocila "blok" i znieczulenie nie zadzialalo, to wzielam i Go najzwyczajniej uspilam przez maske (zazyczyl sobie aromat truskawkowy tongue_out.
                  Sama operacja trwala jakis kwadransik.
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.06.11, 17:56
                    Zagladam, zagladam a pustka az dzwoni.
                    A u mnie wieeeelka nowina: po tygodniach bezlitosnej suszy, najgorszej ponoc od 110 lat w okolicy slynacej z wilgotnosci klimatu dzisiaj ...chlusnelo, lunelo, popadalo z kwadrans, potem znowu wyszlo slonce, potem "rebelotte" - chlust, chlup!...
                    Zbawienne dla trawnikow na skwerze wysuszonych do stadium slomianki.
                    A dla mnie mieszanka smuteczku i radosci: smutno mi sie zrobilo rano, bo zauwazylam, ze slonce "przypieklo glowy" kwiatom moich hortensji, ze czas ich splendoru minal bezpowrotnie zostaly sciete i umieszczone w wazonie, to zmobilizuje rosline do rozkrzewienia sie i ponownego zakwitniecia.
                    A chwila radosci - a nawet dwie to: pierwszy kwiatek na jednym z pedow osobiscie zasianego groszku pachnacego i pierwszy kwiatek na rowniez osobiscie zasianej maciejce.
                    Dzungli w tym roku miec nie bede, ale dobre i to, jest jeszcze ladne "kilka" innych pedow i sadzonek, czekajacych na swoja kolej do zakwitniecia.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/zoNxc9QEfbOw32VAaA.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/r1MlvDHW9PbfyWGmkB.jpg
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.06.11, 18:02
                      ups, wkleilam pomylkowo miniaturke - tu wersja pelnowymiarowa - zauwazcie na drugim planie stan trawnika:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/zoNxc9QEfbOw32VAaB.jpg
                      • metodiw Re: Zagladalam tu 13.06.11, 19:48
                        Trawnik wygląda jak piaskownica sad

                        Ja się nie odzywałam, bo DOBĘ opiekowałam się dzieckiem. Moi pojechali na wesele gdzieś w Kieleckie, a myśmy z Niuśką zostały na gospodarstwie.
                        Okrutnie się nie wyspałam, bo co prawda dzidziuś spał snem sprawiedliwego przez całą długą noc, ale troskliwa babcia wstawała po nocy, zaglądała do dziecka i drzemała jak zając pod miedzą, bo a nuż się obudzi i zapłacze wink
                        Dopiero teraz w domu zdrzemnęłam się godzinkę i przejrzałam na oczy smile

                        Wszystko poszło prawie idealnie, tylko Niuśka z kotem się pobili, co przypłaciła drapnięciem na buzi... Ale tłumaczyć: "zostaw kotka!" - groch o ścianę. Jak ona go pac! raz i drugi, to kot się odwinął i też pacnął... Nie zdążyłam rozgonić towarzystwa... Zabiorę go do domu w tym tygodniu, tylko jeszcze pojedziemy na szczepienia.
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.06.11, 20:15
                          No i fajnie, odebrala "pannica" pierwsza lekcje ze wspolzycia w kocio-ludzkiej spolecanosci.
                          Zadrapanie "do wesela sie zagoi" a Niusia bedzie wiedziala, ze sa pewne granice.
                          Niewyspania wewspolczuwam, ja mialam podobna noc "pooperacyjna" w ubiegly poniedzialek, tez zwlekalam sie, zeby sprawdzic, ze moj "prywatny pacjent" ma sie OK.
                          Oprocz tego jak co noc 2 x wstaje dokarmic Pitke, bo ona z wiekiem przybliza sie do stanu pierwotnezgo i odzywia glownie w nocy, jak dzikie koty.
                          A ja w dzien rwe wlosy z glowy, ze ona nie ma apetytu.
                          Ladne "nie ma...": wczoraj usmazylam 2 spore kacze udka, z mysla, ze nie bede dzis musiala gotowac, bo u nas dzis swieto.
                          Kocica pozarla najpierw czesc mojej porcji przewidzianej na wczoraj, potem dopominala sie o jeszcze, wiec napoczelam "dzisiejsze" udko, przez wieczor i noc pozarla tyle, ze zostala tylko 1 porcja, musialam dla siebie na chybcika dosmazac watrobke.
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.06.11, 17:46
                            Zrobilam sobie dzien totalnego "nicnierobstwa".
                            Poza przyjemnosciami lazienkowymi.
                            Wczoraj wieczorem (poznawym) poczulam sie badrdzo slabosilnie", znak, ze musze zweryfikowac moja terapie tarczycowa, ale to poczeka do konca wakacji, jak bede miala labo na zawolanie. Narazie zaordynowalam sobie "oszczedzajacy tryb zycia" i sie leseruje (czytaj: resetuje).
                            Mala nieprzyjemnostka: uszkodzil mi sie "zamek" aparatu foto, tasma nie trzyma a nie mam pod reka dosc silnych "recepturek".
                            Wieksza nieprzyjemnostka: Kicur zrobil wcoraj "kuku" Ksarci a wlasciwie ktos im zrobil "kuku" demolujac przedni zderzak, ponoc na parkingu, kiedy on byl w aptece po swoje materialy opatrunkowe.Ubezpieczalnia nie chce zaplacic, bo nie bylo stwierdzenia szkody ze strony "uszkodziciela" - zwial az sie za nim dymilo sad
                            Ciekawe, ile mi zaspiewaja w warsztacie.


                            • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 15.06.11, 19:13
                              ale czy zdezak jest podrapany czy pekniety??
                              lakieruje sie caly element... w C-4 jest zderzak skomplikowany, nie moge sie polapac z ta przeplatanka www.autoefl.pl/imgsrv/get.asp?type=0&idp=15034
                              jesli jest pekniety to juz wymiana - ca 2.500 EURO
                              ale gdy za atrapa jest uszkodzona chlodnica klimy to strach wyrokowac kosztu.
                              masz auto na gwaracji i powinas robic w serwisie firmowym - bo zagrozenie utrata gwarancji
                              PAMIETAJCIE zeby nie przyjmowac od sprawcy pieniedzy na ugode, daje wam 5 razy mniej niz koszt naprawy, chyba ze daje na nowe auto wink
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.06.11, 19:17
                                Kuzynku, zderzaka nie widzialam, zdaje sie, ze jest tylko "oberwany", jutro w garazu (oczywiscie koncesjonowanym) maja mu go zamocowac.
                                Tym niemniej szlag mnie trafia.
                                • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.06.11, 19:21
                                  Powiadasz: "nie przyjmowac pieniedzy za ugode"? Alez sprawca dal dyla, az sie kurzylo.
                                  Dlatego nie ma slawetnego "constat du sinistre".
                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 15.06.11, 19:28
                                    czy macie takiego??
                                    www.autoefl.pl/imgsrv/get.asp?type=0&idp=15994
                                    w "pudelku" zderzak to 1/2 przodu uncertain
                                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.06.11, 23:01
                                      Krzysiu! Faktura za zderzak:
                                      50€ - zaplacona.
                                      Jeden klopot z glowy, ciuekawe co przyniesie jutro.
                                      Co przyniesie wtorek mniej wiecej wiem: odszkodowanie za skrecony karczek w kolizji z kopara.
                                      • metodiw Re: Zagladalam tu 17.06.11, 00:08
                                        > Co przyniesie wtorek mniej wiecej wiem: odszkodowanie za skrecony karczek w k
                                        > olizji z kopara.


                                        Dopiero teraz?? Kiedyż to już było...
                                      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 17.06.11, 09:07
                                        no to faktycznie symboliczny koszt
                                        widocznie tylko zderzak wypial sie a nie pekl lub odksztalcil
                                        czyli tylko nerwy
                                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.06.11, 09:45
                                          No wlasnie sie wzial i wypial, piekne okreslenie.
                                          • felinecaline Ale przezylam! 17.06.11, 10:31
                                            W telewizorni powiedzieli rano, ze byl jakis okropny pozar w Swietochlowicach.
                                            Ponoc apookalipsa.
                                            A ja jak moze pamietacie mam tam Ciotunie Wilusiowa zamieszkujaca w starej, stylowej kamienicy ostatnio w niekonczacym sie remoncie.
                                            Potem pokazali jakis "winkiel" z przejezdzzajacym tramwajem i odrapana z tynku kamienice na rogu.
                                            Zludzenie: to "ten" rog! na szczescie to tylko zludzeniesprawdzilam w internecie, to w sasiedniej, zawsze jakos nieszczesiwie "lumpiarskiej" dzielnicy.
                                            Lumpiarska czy nie, ale ludzi jednak zal... 5 ofiar smiertelnych.
                                            ...I znow o tym mowia...


                                            • kasik68 Re: Ale przezylam! 17.06.11, 22:09
                                              Slyszalam, ludzie skakali z okien, pozar to jedna z najgorszych plag.


                                              A Marysia(Kwiatek), to juz pewnie w domu, albo jeszcze w drodze?
                                              • felinecaline Re: Ale przezylam! 17.06.11, 22:13
                                                Mam nadzieje, ze bedzie miala (albo miala) lagodne ladowanie no i czekam na definitywny przylot powrotny.
                                                Gora Europa!
                                              • kwiatek_leona Re: Ale przezylam! 20.06.11, 16:43
                                                W domu ale tylko cialem, bo mysla i sercem jestem na balkonie wsrod wzgorz i zieleni, popijajac pyszne Pinot Gris. Cialo natomiast lezy zmeczone i skonfundowane roznica czasu. W dodatku pisze ze starego komputera, ktory rozgrzewa sie tak, ze bez mala parzy mi nogi. Moj glowny komputer nie chce sie za skarby przestawic z francuskiego bezprzewodowego polaczenia internetowego na moje przedpotopowe lacza telefoniczne i wlasciwie mu sie nie dziwie. Swoja droga wstyd: Dolina Krzemowa, swiatowa stolica elektroniki, jest ode mnie niecala godziine drogi a ja tu uskuteczniam sredniowiecze. A w efekcie trzeba bedzie ruszyc tylek i pojechac do Berkeley naprawic te sprawe.
                                                Za to koty sa w siodmym niebie. Nawet nie interesuja ich otwarte wrota na balkon, gdzie zwykle przesiaduja godzinami. Nie sa glupi: "my wyjdziemy na balkon a wy sie znowu wymkniecie i tyle was bedziemy widziec przez cale tygodnie. Nie,nie, my sobie tu zostaniemy w sypialni i popilnujemy torby podroznej pod lozkiem". I tak wiec leza jak wory w lozku, jako i ja leze smile
                                                • felinecaline Re: Ale przezylam! 20.06.11, 18:30
                                                  Ciesze sie, ze przetrwalas niedogodnosci podrozy powrotnej i mam nadzieje, ze wkrotce...znow bedziesz odpoczywala po podrozy powrotnej, juz w te najwlasciwsza strone, ale tym razem wraz z "kociarnia", ktora z pewnoscia bedzie rownie szczesliwa, ze tym razem nie bedzie juz w perspektywie rozstania a bedzie powyzej podniesionego do pionu ogona atrakcji smakowo -zapachowo - towarzyskich pod haslem "Alzacja".
                                                  No, ale narazie dla ciebie rozkoszowanie sie wspomnieniami (i moze przywiezionymi z kraju pinotem plynacego suwenirami) a dla kotow obecnoscia i pieszczotami ich ukochanej i kochajacej Panci.
                                                  • kasik68 Re: Ale przezylam! 20.06.11, 22:11
                                                    Kwiatku, dotarlassmile)
                                                    Wypoczywaj zatem.
                                                    Ja tylko nadmienie, ze "ciagle pada"smile)
                                                  • felinecaline Re: Ale przezylam! 26.06.11, 22:56
                                                    Trzeci dzien z rzedu 35° na balkonie rowno przez caly niemal dzien, ide w kimonko, zeby wykorzystac jutro chlodek (? tongue_out) poranka.
                                                    Moze spadnie do 30?....Dzis rano udalo mi sie jeszcze upiec biszkopt, potem zwykly obiad jednodaniowy zrobil z kuchni przedzial wysokich temperatur. Jutro bedzie surowizna.
                                                    Przygotowujcie sie, to idzie do Was, a dzisiaj Ciotunia Wilusiowa skarzyla sie na zimno...
                                                  • metodiw Re: Ale przezylam! 26.06.11, 23:43
                                                    U mnie dziś było koło 18 stopni sad
                                                  • felinecaline Dowod naoczny 27.06.11, 11:31
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/gCVMH3FbEgpvkq4fDB.jpg

                                                    Teraz juz nie da sie wyjsc na balkon, zdazylam zdjac pranie ;P (tak, tak, Meto, susze na balkonie i blogoslawie architekta, ktory przewidzial czesc uzytkowa nie drazniaca uczuc estetycznych otoczenia.
                                                    Nic nie dorowna zapachowi swiezo upranej bielizny schnacej w aromacie zywicy cedrowej.
                                                    Dzis obiad bedzie na zimno, nastawiam lody, rezygnuje z przejechania odkurzaczem - redukuje wszystko, co grzeje i siedze w najchlodniejszej czesci salonu z nogami w slonej wodzie w fiolkowej miednicy
                                                  • metodiw Re: Dowod naoczny 27.06.11, 15:10
                                                    U nas w tej chwili na termometrze idealna pogoda - 23 stopnie smile
                                                    Na pewno więc mi nie "dogrzało", zatem nie wiem, dlaczego zgodziłam się przed chwilą na układanie testów w przyszłym roku, kiedy zarzekałam się, że nigdy więcej...

                                                    A poza tym, to u mnie przy upałach najgorsze jest, że całe mieszkanie mam na południowy zachód, a w dodatku cienkie mury - nagrzewa się tak, że mam w środku ponad 40 stopni i duchotę okropną sad Przy długotrwałych upałach zamykam szczelnie okna, zasuwam zasłony, włączam wentylator, nalewam zimną wodę do wanny i uciekam do córki, bo u niej chłodniej...
                                                  • janou Re: Dowod naoczny 27.06.11, 16:37
                                                    w Owerni przed chwilasadsadsad
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/KnDzxfrhmBYIQ2zDmX.jpg
                                                    termometr na zewnatrz w cieniu
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/00DJFggQK3Cq7svm4X.jpg
                                                  • kasik68 Re: Dowod naoczny 27.06.11, 18:58
                                                    Janou, na moim tarasowym to samo, matko..
                                                    Wczoraj wrocilam z Wroclawia, a tam bylo cudne 20 stopni.
                                                    Wracam!!
                                                  • felinecaline mniammm i po...razka 27.06.11, 20:42
                                                    U mnie teraz jest cien i mam 31,1
                                                    Zeby sobie ulzyc nieco w tej kanikule zmobilizowalam sie i zrobilam dzis po poludniu lody.
                                                    Wyobrazalam sobie, jakie beda ozywcze, pyszne, smakowite i ...ano klops...W smaku sa dobre, ale niestety podkusilo mnie i zrobilam na smietance i sa za tluste.
                                                    Zostaly mi jeszcze pomarancze sanguinki, jutro zrobie sorbet.

                                                  • janou Re: mniammm i po...razka 27.06.11, 22:41
                                                    Wedlug TV regionalnej pobilismy rekord w Vichy;+38°8, a u mnie o 17:00 38°
                                                    Maliny w ogrodzie ugotowaly sie a o rozach nie wspominamsad
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 27.06.11, 23:08
                                                    U mnie przyjemnie i w sam raz smile
                                                    A w ogóle to miałam dziś całkiem miły dzionek smile
                                                  • felinecaline Re: mniammm i po...razka 27.06.11, 23:22
                                                    No toz zesz sie poooochwal!
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 27.06.11, 23:33
                                                    Jedna z nowin to ta, że moja maruda zdecydowała się w końcu na nowy samochód i podpisała wstępny akt kupna smile Zważywszy, jak maglowała nas wszystkich tym tematem, przewlokła mnie przez ileś salonów samochodowych, katowała porównywaniem poszczególnych parametrów, podsyłała linki do stron internetowych, to jest szansa, że odetchnę wink
                                                  • krzysztof_wandelt Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 15:34
                                                    ja robilem porownania komputerowe, graficzne, optyczne, leptyczne - trendy sie zmienialy... pomogl traf calkowicie nowego modelu oraz jedynego nagrodzonego silnika zastosowanego tylko w jednej (mojej) pozycji cennikowej
                                                    zdradz co to za maszyna?
                                                    tez podpisalem wstepna umowe kupna ktora okazala sie zwyklym swistkiem papieru gdyz jest klauzula ze dealer moze odstapic od umowy zwracajac zaliczke (z ustaowymi odsetkami) i tym mnie szantazowali sad
                                                    fakt ze gdybym nie odebral auta 5 m-cy wczesniej niz przewidywala umowa, z wpisem w dowodzie 31 grudzien 2010 to bym takiego nie mial bo zakonczono jego produkcje promujaca nowy model a potem zalalo Japonie - dlatego jest "Edycja Specjalna" spolszczajac wink
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 16:12
                                                    Nic aż tak specjalnego, samochód do jeżdżenia głównie po mieście i do pracy, dla kobiety (i jej męża) bez dzieci.
                                                    Zapytam raczej tak: co byś wybrał, mając do wyboru (bo tyle zostało po odrzuceniu innych możliwości):
                                                    - citroena c3,
                                                    - forda fiestę,
                                                    - hyundaia i20,
                                                    - renault clio?
                                                  • felinecaline Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 16:28
                                                    Ja bym do tych celow wybrala oczywiscie Cytrynke.
                                                    Bez zadnych sondazy i umowy przedwstepnej.

                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 17:49
                                                    Najwięcej pali wink
                                                  • felinecaline Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 18:02
                                                    Ale najmniej tlucze d...tylek tongue_out
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 18:11
                                                    Nie wiem, nie sprawdzałam. Fakt, ma najładniej dopracowane wnętrze.
                                                  • felinecaline Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 18:23
                                                    Cytrynki maja to do siebie, ze tradycyjnie posiadaja mieciutkie zawieszenie - predzej dostaniesz choroby morskiej niz obtluczesz sobie poldupki.
                                                    Stad tradycyjnie to C ma niemalze monopol na pojazdy sanitarne (ambulanse).
                                                    Renia moze mi sie podobac, ale z ta marka odkad siegne pamiecia mamy negatywne wspomnienia: wypadek, stluczki, awarie - szkoda...
                                                    Ford odpada wlasnie z racji twardosci. Czasem jezdze gdzies z sasiadka focusem i...hmmm.. ..
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 19:12
                                                    Miękkości siedzenia nie rozpatrywało się wcale. Córka miała kiedyś vw golfa, który bardzo lubiliśmy. Dopiero kiedyś, podczas chyba 700 kilometrowej wyprawy do Giżycka, uświadomiłam sobie w okolicach Olsztyna, że jest twardy smile Po mieście i okolicy nie zastanawiałam się nad tym smile

                                                    Tak więc cytryna odpadła ze względu na zużycie paliwa, a ford wychodził najdrożej, chociaż był najładniejszy. Zobaczcie:

                                                    simr.blox.pl/2010/04/Ford-Fiesta-2010.html
                                                  • kwiatek_leona Re: mniammm i po...razka 29.06.11, 00:22
                                                    Wlasnie, skoro juz o Volkswagenie mowa: Jezeli VW Polo nie jest na liscie z jakiegokolwiek innego powodu, niz cena, to blad. To bylby moj wymarzony miejski samochod ale juz mam VW Golfa, ktorego kocham nad zycie juz od 11 lat do tego stopnia, ze biore ze soba staruszka do Francji. No ale jest w super stanie i ma tylko 77 tys na liczniku...
                                                  • metodiw Re: mniammm i po...razka 29.06.11, 00:36
                                                    Zerknęłam na tego Polo i widzę, że cenowo faktycznie porównywalny.
                                                    Nawet nie wiem, może sylwetka zbyt tradycyjna? Czy chciało się czegoś nowego niż się miało? Czy salon za daleko od domu?
                                                    Tamten Golf służył córce ładnych parę lat i został zajechany prawie do końca, a jeszcze poszedł w ręce jakiegoś Białorusina czy innego sąsiada. Ech, nawet wanna narożna do niego weszła, a i niejeden mebel smile
                                                  • krzysztof_wandelt Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 18:23
                                                    citroen C-3 Picasso lub Hyundai i20
                                                    -----
                                                    Clio 1.4 Basia miala i milo wspomina, przyjaciele netowi co go kupili sa zachwyceni i jezdza po calej Polsce 2+1
                                                  • felinecaline Re: mniammm i po...razka 27.06.11, 23:21
                                                    Biedne maliny i roze, ale smaka na konfiturke mi zrobilas.
                                                  • kwiatek_leona Re: mniammm i po...razka 28.06.11, 05:24
                                                    To ja juz zupelnie nie rozumiem tej pogody! U nas z kolei jest brzydko, zimno i zapowiadaja deszcz, co jest tu praktycznie niebywale o tej porze roku. Dzis przespalam pol dnia z wlaczonym ogrzewaniem i przykryta koldra. No, kalifornijski srodek zimy normalnie. Po prawdzie wole to, niz Wasze upaly, ale na pogode narzekac trzeba i basta wink
                                                  • kasik68 Re: mniammm i po...razka 30.06.11, 23:41
                                                    I po upalach, Kwiatku chyba to kalifornijskie powietrze dolecialowink
                                                    I dobrze.

                                                    VW, ulubiona marka mojego syna i ponoc wiekszosci Polakow.
                                                    Nasz pierwszy samochod to tez golf, piekny, zielony, metalik, z Niemiec, mial pare lat i malenki przebieg, dobrze nam sluzyl.
                                                    POtem byl opel i musze przyznac, ze to naprawde dobra marka.
                                                    W przeciwienstwie do renault czy peugotow.
                                                    Z citroenow, to mialam saxo, nie polecamwink

                                                    Od kilku lat uzytkuje Grande Punto, jest bardzo ok.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 25.07.11, 09:26
      Z przyjemnością informuję, że córce mojej przyjaciółki, a przyjaciółce mojej córki urodził się wczoraj za pomocą cc synek big_grin Franciszek chłopak na schwał, waży 3,6 smile
      Zważywszy, ze pierwszą ciążę straciła, a potem w drugim trymestrze chłopcu się zaczęło spieszyć na świat (potem na szczęście się rozmyślił i dotrwał do końca), to dla nas bardzo miła wiadomość smile smile smile
      Anielka ma młodszego kolegę!
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.08.11, 20:39
        Zagladam i gratuluje mamusi, babci i przyjaciolce tejze a chlopaczkowi zycze zdrowego i ciekawego zycia na tym padole.
        • felinecaline Re: Zagladalam tu 02.08.11, 16:58
          To ci sie porobilo! Istny tieatier adnoj aktricy - staroj piudiernicy!
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 04.08.11, 22:08
            Tietier adnoj aktricy akt wtaroj....
            • metodiw Re: Zagladalam tu 04.08.11, 22:41
              Ja miałam wczoraj wieczorem i dziś prawie do późnego popołudnia odłączony internet sad
              Operator miał awarię czy tam coś...

              Teraz trochę nadrabiam, a trochę czytam.
          • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 04.08.11, 23:05
            Feline, pudernica moze by stara, byle puder byl swiezy smile
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 04.08.11, 23:17
              Nie uzywam, ale bardzo lubie jako przedmiot i kilka mam.
              Jedna z zalet w powodzi upierdliwych objawow mojej choroby jest fakt, ze zapewnia "twarzowa karnacje". Co zaoszczedze na pudrze wydaje nawet z nawiazka na kremy, bo w tej powodzi jednym z bardziej upierdliwych objawow jest tej skory wysychanie.
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.08.11, 22:56
                Meto, kobra znad Pogorii Cie pozarla czy cooooo????????,
                • metodiw Re: Zagladalam tu 06.08.11, 00:04
                  Nieee, tylko starsza przygotowuje się do remontu; jeździłyśmy szukać możliwej oferty na drzwi, a potem ona zdzierała tapetę, a ja biegałam z miarką, sprawdzając różne rzeczy i tak zeszło prawie do wieczora.
                  A ponieważ znowu się wkurzyłam krzynkę na użytkowniczkę, która czyta moje wpisy tylko dlatego, żeby zgłaszać je moderacji do kasowania, więc odeszłam od kompa i poszłam na fotel czytać książkę.
                  Jutro też raczej aktywna nie będę, bo dyżuruję przy Niuśce sad
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 07.08.11, 11:32
                    Dalej dyżuruję przy Niuśce.
                    Dziecko poszło na przedpołudniową drzemkę, więc zajrzałam do kompa.

                    Wczoraj szkrabizna mnie zaskoczyła nową umiejętnością - ostatnio chętnie bawi się swoim małym serwisem dla lalek - przytuliła do siebie lalkę, zanurzyła małą łyżeczkę w (oczywiście) pustym garnuszku i zaczęła ją "karmić", trafiając właściwym końcem łyżeczki do buzi lalki smile Taka zabawa tematyczna u piętnastomiesięczniaka, no no!
                    I już trzeba jej rysować obrazki na karteczkach smile
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.08.11, 16:36
                      Faaaajnie, teraz juz kazdy dzien to bedzie nowa i to bardziej skomplikowana niz poprzednie umiejetnosc.
                      A jak jeszcze zacznie gadac!!!!!!!
                      Ja wlasnie siedze przed TVzjerem i ogladam reportaz z defilady celtyckiej w Bretanii (pamietacie niedawna dyskusje z muzycznymi wstawkami? Cudo!
                      I to jest taki specyficzny folklor "niepudrowany" o swiatowym zasiegu (bo czy ktos by przypuszczal, ze wplywy celtyckie siegaja ...Meksyku?)

                      www.youtube.com/watch?v=e7NgxAS-owA
                      albo jak kto woli w wersji damskiej, uwspolczesnionej:

                      www.youtube.com/watch?v=ZZ8h6MRZx3M&feature=fvwrel
                      • marguy Re: Zagladalam tu 08.08.11, 02:20
                        A ja sobie juz trzeci tydzien siedze na flandryjskiej wsi spokojnej, wsi wesolej. Pierwsze dwa tygodnie u szwagra, dwa nastepne u szwagierki.
                        TV nie wlaczylam od przyjazdu, nie mam czasu. Chodze, wies podgladam, cos tam sfotografuje, pozbieram kurze jajka, itp.
                        Najwiekszym wydarzeniem byl moj "wjazd" w kartoflisko. Facet na "pompie" za mocno mi napompowal opony, a ze bylo slisko, to gdy zjezdzalam z mosteczku przerzuconym nad TVG, podskoczylam na wybojach i mialam do wyboru, albo w drzewo i chalupe albo w kartoflisko wjechac.
                        Wybralam druga opcje, auto wrylo sie 20 metrow w pole i doslownie zawislo na bruzdach.
                        No ale wiecie, charme slave zadzialal, znalazlo sie czterech silnych i prawie je stamad wyniesli. U auta zero obrazen, u mnie takze.
                        Jedyna konsekwencja to jego dokladne umycie i - naprawde nie wiem co mi sie stalo- umycie auta szwagierki. Wroci, to pomysli, ze jej auto podmienili smile

                        Jednym slowem siedze, karmie tesciowa, kota i psa i czytam, czytam i czytam. Obie tak czytamy, wlasciwie pozeramy.
                        Gdy wroce do siebie to fotki powstawiam. Chyba sobie tym wstawianiem u feliniastej zaszkodze, bo jak zobaczy rozne cudenka i orchidee szwagierki , to w celach rabunkowych adres bedzie chciala, a ja go nie dam i juz. tongue_out
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.08.11, 12:56
                          Marguju kochana! Ogromnie sie ciesze, ze zajrzalas i mam nadzieje, ze po flandryjskim odpoczynku i swego rodzaju "rekolekcji" nabierzesz nowego "ducha" i bedziesz zagladac czesciej.
                          Co zas do fotek - wstawiaj w nadobfitosci nawet, ja nie jestem z zazdrosno - zawistnych i conajwyzej sie ponapawam a moze i zainspiruje precjozami szwagierki.
                          Ale przede wszystkim dbaj o sie, korzystaj ze wszystkiego, co sie nadarza - slowem zyj za dwoje big_grin.
                          Caluje najczulej.
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.08.11, 22:14
                            Dalej cichosza, pusto i wiatr wieje...
                            A ja bym chetnie zajrzala tu:
                            katowice.gazeta.pl/katowice/1,111953,10082364,Dorosli_tez_lubia_domki_dla_lalek.html
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.08.11, 19:59
                              Zagladam a wczesniej probowalam zajrzec do "Wnetrz" i sie nie otwieraja.
                              Wam tez?
                              • metodiw Re: Zagladalam tu 12.08.11, 20:19
                                Mnie też nie sad
                                • kasik68 Re: Zagladalam tu 12.08.11, 22:54
                                  MNie sie tez nie otwieraja.
                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:02
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,299,127882770,127882770,Fotoforum_nie_dziala.html
                                    • janou Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:17
                                      Nawet nie zauwazylam ze nie dziala bo wnuki od tygodnia zmonopolizowali komputersad
                                      • metodiw Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:27
                                        Uuuu, przechlapane sad
                                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:38
                                        A ja tez chyba od tygodnia zbieram sie do Ciebie napisac, bo juz mi sie cnilo big_grin.
                                        I tak sobie wlasnie pomyslalam: "soeurette napewno ma wizyte wnukow, daj Jej zyc".
                                        • janou Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:45
                                          Moje drogie w przyszly wtorek dolacza mlodszy syn z wnuczka,mowie Wam nie dom,kemping na calego!!!
                                          ps.nie znosze kempingow a dokladnie to ze ktos prawie mi pod nosem siedzisad
                                          • metodiw Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:52
                                            ps.nie znosze kempingow a dokladnie to ze ktos prawie mi pod nosem siedzisad

                                            Rozumiem smile
                                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.08.11, 23:57
                                              Ja tez.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 14.08.11, 21:55
      Przyszłam powiedzieć: dobranoc i do widzenia smile
      Jadę wypoczywać.
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.08.11, 23:09
        Przepisze Ci tu slow pare, ktore wlasnie napisalam w Twoim salonowym watku na WM: opalaj sie blogo, niebogo, kapsie przy pompie albo w odmetach my bedziemy o Tobie pamietac i cos Ci nastukamy by po powrocie zadne nowosci nasycic Twoje oczeta.
        I mie womituj aby!
        • kasik68 Re: Zagladalam tu 25.08.11, 20:30
          Wybywam.
          Na wakacje.
          Wreszciesmile)
          Ruszamy do Langwedocji, krora uwielbiam.
          Oprocz plazowania zamierzamy rowniez "obejrzec Camargues", powtorzyc Collioure , zakupic Banyulsawink

          Milego tygodnia zycze Sybarytom .
          • metodiw Re: Zagladalam tu 25.08.11, 20:33
            Miłej podróży smile
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.08.11, 20:40
              Bezpiecznej podrozy, szczesliwego "dotarcia" na miejsce, milego pobytu niezakloconego przez komary z Camargue.
              No i wielu smakowitych "Banyulsow" i innych w czasie pobytu.
              I wracajcie w dobrej formie.
              Rozpoznaj tez moze starzyzne langwedocka.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 03.09.11, 22:47
      Hej smile
      Dziś po południu się ukulturalniałam/rozrywałam? W każdym razie coś w tym sensie.
      Koleżanki wyciągnęły mnie do teatru na Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny, bo jedna jest fanką folkloru, a reszta doszła do wniosku, że dla towarzystwa to i Cygan... smile
      Pierwsza połowa była mocno nudnawa, organizacja nie wpadła na pomysł, żeby poszczególne zespoły były identyfikowalne (a większość raczej nie odróżnia stroju ludowego Czecha, słoweńca od Bułgara), ale w drugiej części zaczęli w końcu tańczyć i śpiewać, w tym kilka zespołów bardzo fajnie smile Najlepiej dał się zapamiętać zespół Meksykanów, bo tańczyli, wywijając i szczękając olbrzymimi bułatami, no i mieli charakterystyczne kapelusze smile
      Ogółem było całkiem sympatycznie smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.09.11, 23:34
        Swego czasu (w latach studenckich) regularnie "zaliczalam" wszystkie, nader czesto tutaj organizowane festiwale folkloru, o maloco to bym nawet doktorat mogla robic nie z medycyny a z etnografii.
        Potem dostalam przesytu a nawet alergii, teraz ograniczam sie tylko do ogladania festiwalu interceltyckiego w Tivizji - zaskakujace, jaki zasieg mialy wplywy celtyckie i to zeby tylko w Europie, ale i po Hameryke Pld. Nawet w naszym folklorze podhalanskim daje sie to wyczuc.

        • felinecaline Re: Zagladalam tu 09.09.11, 17:17
          ...a tu puuusto...nie bardzo sie dziwie, bo pewnie Meto sie na mnie pogniewala... no wiec wiedne w samotnosci.
          • kasik68 Re: Zagladalam tu 09.09.11, 21:04
            Feline, a ja bym bardzo chetnie dowiedziala sie jeszcze o tym festiwalu celtyckim.
            Wiesz mam taka grupe muzyczna, szantowo-folkowa, ktorzy chcieliby nawiazac kontakty z francuskimi grupami.
            Zreszta zajechali do mnie po festiwalu w Paimpul czy jak to tam sie nazywawink
          • metodiw Re: Zagladalam tu 09.09.11, 22:44
            Nie pogniewałam się, tylko siedziałam dziś cały dzień u Anielki, w związku z czym jestem nieco zmęczona smile
            Zaraz idę spać, odpiszę Ci jutro.
            • felinecaline To mi troche ulzylo 10.09.11, 10:10
              Bede czekala na @, teraz jade zbierac owoce i warzywa na najblizszy tydzien. Oprocz swiezosci mam z tego dodatkowa ucieche prawie powrotu do natury/dziecinstwa i troche korzysci ze spalania kalorii (zanim po powrocie je uzupelnie - a czasem nawet jeszcze przed powrotem.

              • felinecaline Czyzby nadeszla pora 11.09.11, 18:33
                ...by zaczac odliczac do 10000?
                • marguy Re: Czyzby nadeszla pora 11.09.11, 19:28
                  Moje odliczanie juz sie skonczylo. Tyle, ze nie kalorie odliczalam a ilosc dni do wyjazdu tesciowej.
                  Bardzo ja lubie, ale my dwie + lejacy jak fontanna, stary, gluchy i slepy pudelek to troche duzo jak na moje 40 m² i tydzien czasu.
                  Ale dobrze sie skonczylo, bo nie pozarlysmy sie, piesek lal na balkon, ja szorowalam i pokoj i milosc panowaly nad swiatem wink
                  • felinecaline Re: Czyzby nadeszla pora 11.09.11, 19:35
                    Ja odliczalam tez godziny rodzinnego szczescia z okazji 48 godzinnej zaledwie rodzinnej wizyty - kuzynki Kicura z malzonem, swiadkiem na naszym slubie.
                    Zachecajac ich we 3oje do odwiedzenia miejsc uczeszczanych w durnej i chmurnej mlodosci oddychalam nieco glebiej i moglam zerknac tutaj. Czyli potwizrdza sie stare powiedzenie o "rodzinnej fotografii".
                    Nawiasem mowiac - patrzac na Twoje zdjecie z puttem mam wrazenie, ze spogladam...na swoje lustrzane odbicie - mamy bardzo zblizony typ urody...
                    • metodiw Re: Czyzby nadeszla pora 11.09.11, 19:54
                      No to - w górę serca!
                      • felinecaline Re: Czyzby nadeszla pora 11.09.11, 20:31
                        I puchary.
                        Twoje zdrowie, Meto, strzelilas te 10000 big_grin
                        No i pijmy za nastepnych 10.000
                        do czego szczerze Was zachecam (i do picia i do pisania), jakem stara,zdezelowana Mac- Pudernica tongue_out
                  • azalijazaza O tym moim zdjeciu myslalam 11.09.11, 21:00
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/IPNLHLoVNbBAXGxjxX.jpg
                    • marguy Re: O tym moim zdjeciu myslalam 12.09.11, 00:42
                      feline,
                      odnioslam dokladnie takie samo wrazenie. Drobna roznica to to, ze niegdys bylam brunetka.
                      Slodkie loczki obcinalam bardzo krotko i lata cale nikt nie wiedzial, ze mam krecone wlosy.
                      Z dlugimi wlosami wygladalam wrecz aniolkowato, co nie szlo w parze z szatanskim charakterem smile
                      • kasik68 Re: O tym moim zdjeciu myslalam 12.09.11, 18:45
                        Przylaczam sie do swietowania.
                        Jesien idzie, to pewnie czesciej bedziemy zagladac do sybarytek.
                      • felinecaline Re: O tym moim zdjeciu myslalam 12.09.11, 19:04
                        Margu, ja to od zarania mialam niezliczona ilosc kolorow.
                        Urodzilam sie brunetka, co zreszta z chrapliwym wrzaskiem powitalnym sprawilo, ze na porodowce "ochrzczono mnie" wrona.
                        Potem wyplowialam do kasztana, potem moja Autorka uzyla mnie jako krolika doswiadczalnego i rozjasnila mi wloski na niemal platywnowy "blond à la Marylin" ( to bylo w wakacje, przed 2 klasa Liceum, nie wywalono mnie zen ani wlasciwie nie szykanowano co w tym samym czasie spotkalo za to samo moja klasowa kolezanke - chyba profy mnie lubili za...iscie "diablecy" charakterek wlasnie big_grin.
                        Potem uprawialamm malarstwo kapillarne az po dzis dzien , kiedy mam malownicze laty blondu pomieszanego z wrodzonym kasztanem.Niedawno zaczelo mnie korcic, aby znow "przerzucic sie" na jakas liedz.
                        Margu, mam do Ciebie ogromna prosbe, moglabys mi z tego zdjecia zrobic iscie krolewski prezent (w nieco wiekszym formacie)?
                        • marguy Re: O tym moim zdjeciu myslalam 12.09.11, 22:06
                          Z wielka przyjemnoscia smile
                          Co do kolorow, to ambitnie daze do siwzny, zaprzestalam farbowania i juz od trzech miesiecy odrastaja siwki. Maja juz 4 cm i mysle, ze za miesiac zetne wlosy i w koncu pozbede sie koloru.
                          Zdjecie zaraz wysle z mojego adresu dla lepszych gosci smile
                          • felinecaline Re: O tym moim zdjeciu myslalam 12.09.11, 22:43
                            Dzieki, dostalam.
                            Kicura literalnie zatkalo.
                            Ja to zauwazylam, kiedy puscilas pierwsza serie swoich fotek, jeszcze przed Puttem.
                            Jutro sprobuje zrobic jakis fajny kolazyk i sobie oprawie w najsliczniejszom ramkem.
                            Co do siwizny - to dobra decyzja, ale dla mnie sie nie nadaje ze wzgledow rodzinnych - nie chce sie upodabniac do "pieknej siostry" (bratowej) Kicura.Ona przestala uprawiac malarstwo kapilarne 27 lat temu ( ma 3+ wiecej ode mnie, ale nalezy do wczesnie siwiejacych).
                            Skutek byl taki, ze w pare miesiecy stala sie zywa kopia swojej matki i Ymperatrycy.
                            Ja do tej arystokracji nie pasuje. Chociaz obie antenatki juz dawno baraszkuja z Abrahamem.
                            Dobranoc Ci i wszystkim LESerkom.

                            • kasik68 Re: O tym moim zdjeciu myslalam 13.09.11, 12:36
                              Zagladalam i pozdrawiam, choc humor nie bardzo, ale to normalne gdy sie ma wizyte u dentysty, brr.
                              • metodiw Re: O tym moim zdjeciu myslalam 15.09.11, 10:48
                                Jestem, żyję, pozdrawiam smile

                                Idę zaraz do małej, zakatarzonej sybarytki https://emoty.blox.pl/resource/papa.gif
                                • felinecaline Re: O tym moim zdjeciu myslalam 18.09.11, 22:49
                                  Nooo, chyba prawda, ze przyszla jesien i zbliza sie czas snu zimowego.
                                  Ja przespalam wieksza czesc niedzieli.
                                  A i tu cichosza i pusto...
                                  • krzysztof_wandelt Re: O tym moim zdjeciu myslalam 18.09.11, 23:28
                                    najpiekniejszy weekend tego lata
                                    nie moglem spac bo zwalili sie goscie do lasu... wink
    • marguy Re: Zagladalam tu 19.09.11, 22:09
      Zagladam cala nowa czyli siwa, bez loczkow, bardzo krotko ostrrzyzona i jeszcze bardziej zadowolona.
      ufffffffff !
      Wreszcie skonczylam z farbowaniem, malowaniem itp. Teraz moga odrastac jak chca.
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 19.09.11, 23:21
        No, to Ci ulzylo.
        Az mi zazdrosc, bo ja wlasnie sie duchowo nastawiam na kolejna trwala, coby zime przezyc cywilizowany wyglad zachowujac.
        Bys sie pokazala...jakbyco to w mojej pomaranczowej skrzynce.

      • metodiw Re: Zagladalam tu 20.09.11, 00:08
        Ja ostatnio zaprzestałam loczków, ale siwizny tolerować nie zamierzam!
        • marguy Re: Zagladalam tu 20.09.11, 00:36
          To jednak bardzo zmienia, bo sasiedzi mnie nie poznali smile
          A loczki to mi odrosna siwe, ja mam samograje.
          • metodiw Re: Zagladalam tu 20.09.11, 08:51
            Jak to mówi nasze przysłowie: nie poznali Cię - będziesz bogata!
    • metodiw Re: Zagladalam tu 21.09.11, 22:16
      Zaglądam i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie big_grin

      Po przeprowadzce do mnie na czas remontu Anieli z mamą, tudzież odwiedzinach taty i ciotki czuję, że już nie mam własnego mieszkania, tylko zamieszkałam w cygańskim taborze sad
      A tak jestem zmęczona, ze nie mam siły stukać w klawiaturę i chyba zaraz pójdę spać...
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.09.11, 23:36
        Bieduuulka, spij dobrze.
        Ciekawych snow zycze.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 23.09.11, 22:40
      Hej, hej!
      Jeszcze żyję smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.09.11, 14:46
        Hej, hej - Kuzyyynkuuuu!!!
        Jak tam Twoj samochod?
        • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 25.09.11, 18:25
          wrocilismy...
          ASX wspaniały - zeby ominac Poswietne (odpust) i Spale (dozynki prezydenckie) pojechalismy drogami przelajowymi na 4x4 i po 15 km juz przed przeprawa przez Pilice okazalo sie ze Basia zostawila torbe ze wszystkim ;/
          cale szczescie ze pare aut za nami jechali gospodarze i dostalismy klucze. Wrocilem tymi samymi bezdrozami (brak na nawigacji) i ponownie rozpoczelismy powrot juz z torebka (ta na zdjeciach)
          czyli przejechalem crossem 3 razy, dobrze ze sliczna pogoda
          Chyba nie musze mowic co myslalem, bo slownie nie wyrazalem swoich mysli ;P
          • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 25.09.11, 18:44
            i tak wyglada (obecnie zapylony)
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/aFjgeosH9Ze8odaU0B.jpg
            wymiksowalem nr rej. bo sa fani ktorzy moga pisac ze na przyklad jechalem 200 na godzine po szkolnym boisku a ja wowczas bylem po drogiej stronie Polski wink
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.09.11, 19:39
              Fajna, bardzo rasowa "bestyjka".
              Co do przygody - lepsze to, niz zastac swoje auto spalone na parkingu.
              Pozdrawiamcaly "klan" wandeltowski wliczajac inwentarz zywy.
              • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 25.09.11, 20:03
                dziekuje... inwentarz jest padniety i obrazony ze z raju przywiezlismy ja w pielesze... ktore kocha... ehhh te dziewczyny!
                • marguy Re: Zagladalam tu 26.09.11, 00:34
                  krzys,
                  auto slicznosci !!!
                  Moze cos wiecej o nim napiszesz albo podasz link z info o tej slicznej, duzej zabawce dla bardzo grzecznych duzych chlopcow i dziewczynek.

                  Co do poadniecia, to niesamowite jak trzymiesieczny szczeniak moze nas przewietrzyc i przegonic. Jestesmy padnieci oboje.
                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 26.09.11, 08:56
                    Linki do informacji o ASX 1.8 DID MIVEC (4WD) 6 MT:

                    www.mitsubishi.pl/dlaczego-warto/Asx
                    www.mitsubishi.pl/strona/295
                    www.autokrata.pl/artykul/pierwsza-jazda-mitsubishi-asx-9324
                    www.autokrata.pl/artykul/test-mitsubishi-asx-1-8-did-9967
                    przyspieszenie.pl/6929/mitsubishi-asx-1-8-did-mivec-nagrodzony/
                    www.autokrata.pl/artykul/najnowsze-testy-zderzeniowe-10585
                    Naszego ASX nie ma już w ofercie i cennikach bo była to krotka seria promocyjna całkowicie nowego modelu – statkiem przyplynal tylko jeden taki który spełniał moje kryteria wink
                    ---
                    chyba nie zanudzam? smile
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 26.09.11, 09:48
                    marguy napisała:

                    > krzys,
                    > auto slicznosci !!!


                    Też mi się podoba smile


                    > Co do poadniecia, to niesamowite jak trzymiesieczny szczeniak moze nas przewiet
                    > rzyc i przegonic. Jestesmy padnieci oboje.

                    Hi hi, tak samo, jak półtoraroczna dziewczynka, goniąca cały dzień z piskiem za kotem
                    https://emoty.blox.pl/resource/skateboard1.gifhttps://emoty.blox.pl/resource/kotek.gif
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 29.09.11, 11:14
                      Autko kuzynka - super!
                      A wracajac do naszej powierzchownosci: wlasnie zrobilam sobie na nowo pudelkowata fryzurke na sezon jesiennej zgnilizny, narazie nie ruszam koloru, zeby nie popsuc bardzo udanego rezultatu trwalej.
                      Pomysle nad nim przez przykazane 2 tygodnie, ale a grubsza juz wiem, ze znow chce miec "miedz" big_grin. Mam dosyc wersji wyplukanej w wodzie Javel (po polsku podchloryn sodu o wlasciwosciach odbarwiajacych i antyseptycznych).
                      A korzystajac z tej mojej nowiutkiej trwalej jade za chwilke na plywalnie na aquagym(nastyke) i bede jezdzic do nastepnego lata - troche rozruszam "mdle cielsko" a moze i troche go zgubie (nadzieja matka glupich).
                      U nas wciaz trwa lato (tzw "swietego Marcina" = "indianskie" w Kanadzie). Wczorj bylo +35°


                      • kasik68 Re: Zagladalam tu 29.09.11, 22:15
                        W Alzacji tez cieplutko, oszczedzamysmile)

                        A wiesz, ze tez pomyslalam o jakiejs wodnej gimanstyce, dobrze by to zrobilo memu kregoslupowi.
                        • metodiw Re: Zagladalam tu 29.09.11, 22:36
                          U nas też bardzo ładna pogoda, jak widać na moich zdjęciach z parku. Polska złota jesień smile
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.10.11, 22:44
                            Jescze jeden piekny, wrecz ketni wieczor, az dziw, ze od jutra pogoda mialaby sie pogorszyc, nie bardzo w to wierze - taka ze mnie uparta optymistka.
                            W dodatku wrezcie sie uspokoilam, bo wyskype'owala mnie moja sadecka "prawiesiostra" po powrocie z Wloch.
                            Byli 2 tygodnie, samochodem z para wspolnych przyjaciol.
                            Tydzien w Rzymie, tydzien w objezdzie.
                            Andrzej trzyma sie zadziwiajaco dobrze po tak ciezkiej choronie, operacji i morderczej (na szczescie wylacznie dla raka) terapii.
                            Ciesze sie, ze znow beda w zasiegu lacz...
                            I Krysia zapowiedziala w dodatku przyjazd wiosna.
                            • metodiw Re: Zagladalam tu 03.10.11, 23:00
                              No to dobrze, że u Twoich przyjaciół w porządku smile

                              U nas kuchnia wreszcie skończona, sprzątanie na dobrej drodze, ale goście nadal zadomowieni wink
    • krzysztof_wandelt Na dobry poczytek dnia 06.10.11, 08:32
      www.youtube.com/watch?v=KRbtuZZl5a0&feature=player_embedded#!
    • krzysztof_wandelt pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 08.10.11, 15:24
      "I'm Checking Out" in "Postcards From the Edge"

      www.youtube.com/watch?v=7My2J7HUa48&feature=related
      • felinecaline Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 08.10.11, 17:34
        Kuzynku, wakacjujcie sie zdrowo i przytjemnie, korzystajcie z tamtejszego lata, bo to juz "ostatnie podrygi" dla nas w tym roku.
        Moje tez sie skonczylo - przedwczoraj bylo 30° a dzis ledwie ...10 o 11.00 rano.
        Od powrotu z ogrodnictwa nie moge sie rozgrzac (sezon grzewczy dopiero od 15.X...)chyba jedynym wyjsciem bedzie herbatka z pradem.
        • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 08.10.11, 17:51
          dziekujemy kiss
          temperatura tam jest dla nas akuratna, jak otworzysz na dalsze to w koncowce bedzie 32*C ale damy rady
          www.meteoprog.pl/pl/weather/Benalmadena/
          dzieki przyponienie o pradzie... musze zapakowac dla Basi na poczatek wink
          • metodiw Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 08.10.11, 18:33
            Życzę udanego i pełnego wrażeń pobytu smile

            Co do pogody - u mnie się mocno oziębiło, ale w domu nie poczułam, bo od razu włączyli ogrzewanie big_grin
            • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 08.10.11, 18:40
              jest strasznie... zawierucha i 8*C - nie pojechalismy do lasu uncertain
              mieszkanie mamy cieple i uruchamiamy CO w drugiej polowie grudnia
              tylko Murka ciagle chce wychodzic na loggie i wyziebia
              • kasik68 Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 00:13
                Szczesliwej podrozy i milego wypoczynku.
                Oj wypilabym taka hiszpanska sangrie de la casawink)


                U nas tez chlod jesienny, grzejemy.


                A jutro z rana pedzim na wybory.
                • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 08:56
                  tym razem nie wynajmuje auta... czyli możemy pić też Sangrie - ktora w duzej ilosci pilismy na Majorce
                  obecnie skupilem sie na przykrej przypadlosci:
                  mialem opozniona rehabilitacje na kregoslup ledzwiowy - pole magn. i laser
                  za pozno polapalem sie ze moze mi to obruszac zlogi w nerkach... no i wykukalem - przerwalem w polowie, ale i tak ruszylo sie i mam teraz obiawy pewnej choroby wenerycznej z mlodosci ;/ i jak tu siedziec w samolocie??? jak zwiedzac??? biore rozkurczowe wink
                  oszalec mozna!!!
                  • krzysztof_wandelt włączam pokaz zdjec hotelu... 09.10.11, 09:32
                    zeby sie rozgrzacwink
                    www.fostertravel.pl/zdjecia/hotel/los-patos/los-patos-ogrod-hotelowy-202682.jpg
                  • felinecaline Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 10:15
                    Cervezza w czestych i obfitych dawkach.
                    Sangrie i inne malagi dopiero potem.
                    • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 11:08
                      Oczywiście!
                      w samolocie miejsce przy wyjsciu awaryjnym wink
                      Dziekuje smile
                    • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 11:35
                      tak powaznie, to mam problem bo malo pije ;/
                      krzyczalem o to na moja mame, a teraz ja wysycham
                      mam w zasiegu reki dzien i noc soki oraz wody naturalnie gazowane, a pije wlasciwie szklanke mleka rano i czarna herbate po posilkach (2)
                      cos musze z tym zrobic
                      • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 11:38
                        a za dawnych lat w lesie pluczac nerki potrafilem wypijac 11-12 butelek/puszek dziennie
                        czyli chodzilem naprany wiekszosc doby tongue_out
                        ale bardzo przyjazny smile
                      • felinecaline Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 12:05
                        Czarna herbata jeszcze dodatkowo odwadnia, wiec rzeczywiscie, powinienes cos zrobic.
                        Masz alternatywe powrotu do polskiej tradycji popijania posilkow kompocikiem albo sie "zglobalizowac" i popijac wino.
                        Na poczatek polecam godne Gewûrztaminery i inne alzatczyki. Sam sie zorientujesz, ktore najlepiej zwiekszaja Ci diureze.
                        • krzysztof_wandelt Re: pakuje sie ale obejrzalem znowu w tv... 09.10.11, 12:15
                          jak sasiad zajmowal sie dystrybucja to mialem pod drzwiami Wode Jana
                          Mam tez duza ilosc zielonej herbaty z pigwa ale zapominam - szczegolnie ze pije sie ja jako plujke a liscie ma wielkosci rabarbaru wink
    • metodiw Re: Zagladalam tu 09.10.11, 13:04
      A ja byłam zagłosować smile
      Z niecierpliwością czekam na wieczór wyborczy, bo widząc armię dziadków i babć o laskach u urn, denerwuję się...
      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 09.10.11, 13:10
        bo to godziny powrotu z mszy...
        my zaraz wychodzimy
        wlasnie telefonowal wnuczek kogo ma skreslic wink - bardzo przejety
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 09.10.11, 13:23
        Meto, odrzucmy schematy myslowe.
        Gdyby zyl moj Autor mialby spore szanse spotkac sie z Toba przy urnie: po wyjsciu z "sumy", starszy kulejacy pan " (wiec z pewnoscia kombatant" i wiec bez watpienia patriota), w okularach.
        A zaglosowalby z cala pewnoscia nie na PiS big_grin
        • metodiw Re: Zagladalam tu 09.10.11, 13:29
          Staram się bardzo...
          I mam nadzieję, bo na naszym terenie najczęściej zwycięża SLD.
          Ciekawa jestem, ile elektoratu zbierze ugrupowanie Palikota, przypuszczam, że sporo.

          Na razie, jadę do Ikei smile
          • azalijazaza Re: Zagladalam tu 09.10.11, 14:13
            Meto, niechby i bylo SLD, ja zawsze mialam serce po lewej stronie, tylko Napieralskiego nie trawie.
            Krzysiu - zgoda na "Jana", gdyby to bylo dobre, wytrawne wino pt "Jan niezbedny".
            A oto na narazie z dedykacja od Kicura specjalnie dla Ciebie:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/uWYahAz6bNbqu2gBbB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/hZiQojqGGcqNDUTRfB.jpg

            Zeby nie byla watpliwosci: wino z naszej okolicy (50 km)bardzo lekko wytrawne, o subtelnym kwiatowym aromacie - nic dziwnego, pochodzi z winnicy polozonej kolo Doué la Fontaine;, miejscowosci slawnej glownie z powodu uprawy najpiekniejszych gatunkow ...roz .
            Nazwa: "uda pasterki". Bylo dzis towarzystwem kurczaczka duszonego w masle i brukselki zasmazanej.
            • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 09.10.11, 14:51
              Podziekuj za tak szalowa Janine wink
              przyjmuje i wypije per procura Dornfelder Rose do udzcow z kurczaka panierowanych w platkach owsianych... właśnie skonczylem patelniowac podlewajac kieliszkiem nalewki serry tongue_out
              • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 09.10.11, 14:53
                glosowalismy... wybieralismy
                ale dziwny jest ten swiat
                to chyba jednach syndrom zony alkoholika... co slysze i widze sad
            • metodiw Re: Zagladalam tu 09.10.11, 19:39
              Oczekując na wieczór wyborczy opowiem Wam, jak to pojechałyśmy dziś do Ikei. Dziewczyny moje kupowały jakieś brakujące meble, a ja chciałam kupić kolejną do kolekcji poszewkę na poduszkę smile I akurat, kiedy doszłyśmy do tego działu, zgasło światło! A ludzi były tłumy... Na szczęście mają tam, jak się okazało, światełka awaryjne, więc coś tam migało na tyle, że nie traciło się orientacji. Natomiast przy poduszkach ciemności były omalże smoliste sad Córka świeciła mi telefonem komórkowym, a ja wybierałam...
              Szczęściem tylko część sklepu padła ofiarą awarii, magazyn i kasa były oświetlone, więc koniec końców zakupy się udały.

              Niestety, już przy wyjściu, córka otrzymała telefon od męża z bardzo złą wiadomością, której od jakiegoś czasu spodziewałyśmy się poniekąd... Nie jest dobrze sad
              • kasik68 Re: Zagladalam tu 09.10.11, 22:11
                Wieczor wyborczy trwa i jest dobrzesmile)

                Metodiw, co sie stalo?

                Napisalas o tej awarii pradu, to zaraz przyszly mi na mysl, te historie z bombami w Ikeach w Europie, ktore zreszta podkladali nasi rodacysad(
                • metodiw Re: Zagladalam tu 09.10.11, 23:22
                  kasik68 napisała:

                  > Wieczor wyborczy trwa i jest dobrzesmile)

                  I to jest pozytywne smile
                  >
                  > Metodiw, co sie stalo?

                  Cóż, szlachetne zdrowie sad Prawie pewna diagnoza u mojej swatowej sad
                  >
                  > Napisalas o tej awarii pradu, to zaraz przyszly mi na mysl, te historie z bomba
                  > mi w Ikeach

                  Mnie na szczęście akurat wtedy nie przyszły na myśl, zbyt byłam zła, że nie mogę tych poduszek wyoglądać wink
                  • kasik68 Re: Zagladalam tu 10.10.11, 14:43
                    Oj, Metodiw, przykro mi.

                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.10.11, 18:09
                      Fakt, sytuacja rtodzinna Meto nie jest najsympatyczniejsza z sympatycznych, a my wszystkie wciaz swietujemy wynik wyborow? Bo Krzych to chyba degustuje i jest gdzies miedzy cervezza a malaga o sangriach nie wspominajac.
                      No i kes "pata negra" od czdu do czasu...mmmm...
                      • kasik68 Re: Zagladalam tu 12.10.11, 21:50
                        Dzis odwiedzalam chorych, coraz wiecej sposrod moich znajomych zaczyna powaznie chorowac..to juz ta polkasad(

                        Szykujemy sie do malo egzotycznego wyjazdu, bo do Polski.
                        Feline, moze cos dla Ciebie "zdjac" ?
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.10.11, 22:07
                          Kasiczku, dzieki za propozycje "zdejmania" - a gdzie bedziesz? Moj "raj" jest zazwyczaj wszystkim "z drogi", wiec bede musiala wziac na wstrzymanie, zreszta kuzynka obiecala nastepne zdjecia.
                          • kasik68 Re: Zagladalam tu 14.10.11, 21:23
                            Feline, przelecimy przez Wroclaw, Katowice, Bytom, ja pewnie zahacze o Piekary, a potem Krakow..
                            Cos z tego repertuaru moze byc?smile)
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.10.11, 21:50
                              Katowice, Piekary, Bytom to bardzo "moje" rejony, wsio bedzie OK, tam, gdzie ciagnie mnie najbardziej (Campus AM w Rokitnicy) znow Ci bedzie z drogi sad , podeslij co popadnie i tez bedzie ladnie.
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.10.11, 12:53
                                Zagladam, zagladam, nazagladac sie nie moge a tu nic, cisza dudni ze hoooo-hO!
                                Jestescie na "sumie"? Na spacerze? Przy garach? Odezwijciesieeeeee.......
                                • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 16.10.11, 13:55
                                  dzisiaj na luzie... bylismy w Marinie total 5 km
                                  zaraz na obiad i moze na basen
                                  w sloncu 36,6* C czyli odpowiednia wink
                                  nie wstawiam nic bo net w pokoju jest bardzo slaby i ciagle go zrywa
                                  chyba ze uda mi sie cos poslac poczta
                                  pozdrawiam
                                • metodiw Re: Zagladalam tu 16.10.11, 14:09
                                  Nie zgadłaś smile
                                  Dostałam recenzję mojej pracy i wprowadzam poprawki, bo muszę oddać (przesłać mailem) do wieczora.

                                  A w ogóle, to od czwartku do soboty miałam u siebie najazd Hunów - nie tylko nocowały A. i A., ale zaprosiłam koleżankę z córką i dwumiesięcznym wnuczkiem w piątek, więc było nas w moim małym mieszkaniu: dwie babcie, dwie mamy, półtoraroczniak, niemowlątko, mój kot i tatuś Anielki, tudzież pojawiło się dwóch kurierów z przesyłkami, no i głęboki wózek w moim ciasnym przedpokoju... ufff... wesoło było smile
                                  Wczoraj po południu moja pełna energii córka wróciła z rodziną do domu, spakowała się i w nocy wyjechali nad morze smile Już dojechali, spędzą tydzień w Dąbkach.
                                  Może dane mi będzie odpocząć wink
                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.10.11, 14:36
                                    No, fakt, nie trafilam.
                                    Ho-ho, co za ozywione zycie towarzyskie, nic dziwnego, ze porzucilas forumy i to nawet polemike z jednozwojowcem tongue_out.
                                    Krzysiu, u mnbie dzis sloneczko podobne, cieplo- istna zgaduj - zgadula najie ciuchy wyjac rano z szafy. Tylko, ze w mieszkaniach jeszcze zimno, ale od dzais jest sezon grzewcazy, wiec pewnie od jutra juz nie bede miala porannej trzesiaczki.
                                    A wczoraj wieczorem to az czubki palcow mialam zupelnie biale, tak mi krew leniwie krazyla.
                                    Czekam niecierpliwie na czwartkowe rozkosze moczenia odwloku - to tak à propos pozostalych urokow Andaluzji i Twojej wzmianki o plywalni.
                                    Co do roslinnosci - tez nie narzekam, wnioslam wlasnie z balkonowego letniska do wewnatrz mojego storczyka, ktory mi sie odwdzieczyl wypuszczajac po 2 nowe lodyzki na kazdej z dotychczasowych.
                                    A dzis bede sadzic ...czosnek-ozdobny.
                                    Zas w tej chwili wlasnie piecze mi sie wlasnorecznie wyrobiony chleebek.


    • krzysztof_wandelt Andaluzja 12.10.11, 23:43
      Hotel ma celowo slabe WiFi zeby korzystac z kompow za pieniazki gdzie nie da sie zaladowac zdjec
      zyjemy jak paczki w masle - od 18*C w nocy do 36*C okolo 16
      jutro jedziemy do Giblartaru zobaczyc malpy i pomnik Sikorskiego a raczej odwrotnie wink
      Pozdrawiam serdecznie
      Ponuro jest byc w samym towarzystwie seniorow rocznikowo mlodszych ale...
      ostatnio najechala sie tu polowa emerytow z UK...
      Dzisiaj jest swieto narodowe Hiszpanii i z glebi ladu byl najazd Iberow a wlasciwie zauwazalne mlode Iberki na plazy w topless, starsze tez w topless jak element krajobrazu wink
      Pierwszy raz tak mocno poczulem ze przekroczylem Rubikon...
      • krzysztof_wandelt Andaluzja - zrobilem i wstawilem filmik 21.10.11, 12:25
        26 min... zeby sobie skracac z nudow to popychac suwak wink

        www.youtube.com/watch?v=XQUpcTbx2QA
    • krzysztof_wandelt Andaluzja 12.10.11, 23:44
      Hotel ma celowo slabe WiFi zeby korzystac z kompow za pieniazki gdzie nie da sie zaladowac zdjec
      zyjemy jak paczki w masle - od 18*C w nocy do 36*C okolo 16
      jutro jedziemy do Giblartaru zobaczyc malpy i pomnik Sikorskiego a raczej odwrotnie wink
      Pozdrawiam serdecznie
      Ponuro jest byc w samym towarzystwie seniorow rocznikowo mlodszych ale...
      ostatnio najechala sie tu polowa emerytow z UK...
      Dzisiaj jest swieto narodowe Hiszpanii i z glebi ladu byl najazd Iberow a wlasciwie zauwazalne mlode Iberki na plazy w topless, starsze tez w topless jak element krajobrazu wink
      Pierwszy raz tak mocno poczulem ze przekroczylem Rubikon...
      • kasik68 Re: Andaluzja 17.10.11, 21:58
        Krzysztof, te 36 stopni, zdecydowanie nie dla mnie, pamietam takie temperatury z Sewilli, mozg mi sie lasowal.


        Feline, no to zabieram aparat i postaram sie zrobic zdjecia,. poza miejscem, gdzie je zwykle robilismy(cmentarz w Piekarach).

        Glownie siedze w garazu, i pracuje nad starymi meblami, musze przemalowac oslone na grzejnik, moze jeszcze przed wyjazdem zdaze.

        • krzysztof_wandelt Re: Andaluzja 17.10.11, 23:08
          ale te 36 to takie inne jak jest powiew od morza
          Juz w domu crying
          spoznieni o dwie godziny bo w Maladze operator rekawa tak sie przyczepil do kadluba samolotu ze trzeba bylo rozkrecaC A POTEM DRZWI SIE NIE CHCIALY ZAMKNAC, A PO NAPRAWIE TRZEBA BYLO CZEKAC NA DECYZJE PRODUCENTA, a po sprawdzeniu jeszcze czekac na protokol szkodowy... czyli Basia spedzila w samolocie tyle co z Kanarow - nigdy tak daleko nie latala na dwoch prochach Biodraminy z coffeina... pierwsze koty za ploty... teraz to i moze Bali?? smile
      • sadowski.d Re: Andaluzja 05.04.12, 08:08
        Co warto zobaczyć, oczywiście oprócz Sevilli, Grenady, Kordoby i Malagi?
        • krzysztof_wandelt Re: Andaluzja 05.04.12, 09:25
          - przecudne Mijas Pueblo
          - patriotycznie Gibraltar, dobrze jest zgrac z koncertem, nawet cyfrowym, w Jaskiniach Sw. Michala
          -
    • metodiw Re: Zagladalam tu 21.10.11, 00:09
      Zabaczcie, jak mi sybarytka urosła:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/E48g5dbNaampzmUt2B.jpg

      Dobranoc smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.10.11, 12:50
        Wez Ty jeszcze, Metus sfotografuj te demuazelke od czyb ka glowinki po czubki paputkow.
        Sliczna jest!
        Krzysiu, Andaluzja - istna nirwana.
        • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 21.10.11, 12:54
          oczywiscie zdziecinnienie i demencja dala znac, w tytule wpisalem wrzesien zamiast pazdziernik sad
          • krzysztof_wandelt errata miesiaca w tytule ;/ 21.10.11, 13:53
            www.youtube.com/watch?v=Eao2DzfFjGM
      • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 21.10.11, 18:39
        Ojej, jak ona urosla! Przeciez tak niedawno pokazalas tak na chwile Jej zdjecia z wakacji. No i robi sie z sybarytki niezla kokietka - ten niby grymas, niby usmiech - poki co kart nie odkrywa smile No sliczna jest po prostu!
        • metodiw Re: Zagladalam tu 22.10.11, 00:03
          Dzięki dziewczynki smile
          Starzeje mi się sybarytka wink

          Feline, zdjęcie "z paputkami" prześlę Ci na maila, bo mam takie, podobne smile
          • kasik68 Re: Zagladalam tu 24.10.11, 00:46
            Fajna Malutkasmile)
            I liscik od rodzicow tez.
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 30.10.11, 11:18
              Zagladam, zagladam, zagladam i mysle sobie "licznik sie zacial"...
              e, wiem, ze po prostu jestescie przed WS zabiegani, w podrozy (Kasik) a moze po prostu zdjecie jesienna chanderka.
              No to Wami nie "trzacham", kazdemu potrzebna jest czasami chwila "wycofania sie" - nawet z forum - nawet z LESerek.
              Ja mam dzis wieczor post- urodzinowy z udzialem "kasztelanki".
              Na WS kupilismy tesciom piekny wrzos, calkiem w kolorach Metodiwowego pytanie, kiedy Kicur sie zmobilizuje, zeby go zawiesc (chociaz ja tez bym go wolala jesli nie w mieszkaniu to na balkonie). Tymczasem na balkonie zaczynaja...kielkowac ostatnio wsadzone celule i bulwy.
              Nie mialam w tym tygodniu aquafikimikow i bardzo mi ich brak.

              • metodiw Re: Zagladalam tu 30.10.11, 13:53
                U mnie niedzielniewink

                Byłyśmy ze starszą na cmentarzu, coś tam już na grobach położyłyśmy (i bardzo jestem ciekawa, czy do wtorku ukradną?), potem pojechałyśmy do Castoramy kupować zamki, klamki, pianki montażowe itd., bo jutro jej mają drzwi montować.
                Teraz szybki obiad, a potem do Niuśki, bo rodzice idą do kina...
                Wieczór będzie na odpoczynek smile
                • felinecaline Re: Zagladalam tu 30.10.11, 14:39
                  Wlos mi sie jezy kiedy czytam czy slucham o tych kradziezach cmentarnych, demolowaniu grobow itp. U nas zdarza sie to sporadycznie i wlasciwie dotyczy tylko jakichs ciemnych spraw mieszanego charakteru wyznaniowo -anarchistyczno - satanistycznego ( wa wiec dosc ciezkiego "kalibru"). przewaznie spotykaja sie one z bardzo negatywna reakcja lokalnych spoleczenstw i wladz, sprawcy sa szybko wykrywani i najczesciej rownie szybko i surowo karani i dlugo jeszcze po takich "wybrykach" ciagnie sie smrodek i dezaprobata.
                  Nie ma natomiast w ogole kradziezy czy to kwiatow, czy to metalowych elementow nagrobkow w celu sprzedazy "na zlom" - potencjalnym zlodziejom nie chce sie przetapiac a w stanie "normalnym" zaden slomiarz czegos takiego nie kupi.
                  Sama mam w Polsce pare grobow na roznych cmentarzach, przezornie nigdy nie budowalismy jakichs okazalych "pomnikow" i...nigdy nikt ich nie ruszyl.
                  Jedynie na grob Rodzicow przywiozlam stad pare lat temu taka, jak ponizej ceramiczna tabliczke ozdobna (tu sa bardzo popularne i roznej "urody").
                  Pan "nagrobkarz" mocno glowe sobie lamal, jak jaa przymocowac do nagrobka, bo stwierdzil, ze "jak ja paniusia tylko tak postawi to pojutrze najdalej sladu po nie nie bedzie", wreszcie odczepil podstawe i przykleil tabliczke "na plask" klejem silikonowym i obiecal miec specjalne "oko" na grob.
                  Wedlug relacjiCiotuni Wilusiowej dotad nie bylo problemu, wiec Pan okazal sie tylez slowny, co skuteczny a moze tabliczka nazbyt "belejaka".
                  Ponizej tabliczki, o jakich pisze na grobie Tesciow:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bmQ5EoDnQ8hmd2GsxB.jpg
                  • felinecaline zreszta - co tu krasc?... 30.10.11, 15:03
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/NYWB7CVgaRbB5QlqdB.jpg
                    • krzysztof_wandelt Re: zreszta - co tu krasc?... 30.10.11, 15:52
                      za ten moziadz moze kupic piwo... ;/
    • metodiw Re: Zagladalam tu 04.11.11, 08:43
      Jestem, jestem... zajęta bardzo.
      Najpierw goście we Wszystkich Świętych, a od środy mam Niuśkę, bo rodzicom zebrało się mnóstwo spraw do załatwienia.
      W przeciwieństwie do starszej córki, która oglądała, rozważała, konsultowała, porównywała, rodzice Anielki pojechali do salonu i kupili nowe auto dla mojej córki smile Już wczoraj wieczorem przywieźli je do domu smile
      Dziś od rana wymianiają im okna w dwóch pokojach, a starszej instalują drzwi ...

      A ja mam obok dziecko, które wyciąga rączki i pcha się na kolana, żeby pobębnić po klawiaturze wink
      • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 04.11.11, 11:11
        Ale czemu nie, niech nam Niusia cos napisze smile
        • metodiw Re: Zagladalam tu 04.11.11, 11:36
          Wolę nie big_grin
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.11.11, 16:21
            Zagladam, ale nic godnego opisania sie u mnie nie dzieje.
            Przedluza sie jakos "urodzinowanie", w sobote bylismy w restauracji na towarzyskim obiedzie, bardzo mniam no i bez pichcenia w domu. Pogoda - w sobite zlociscie sloneczna od wczoraj jest znowu wilgotno bura i ponura a wiec niedziela przeleniuchowana a dzis tyle na zewnatrz co z i do roboty.
            Janou, Ty bylas zdaje sie objeta alarmem deszczowym, mam nadzieje, ze bylo w miare znosnie.
            Martwie sie o moja rodzine w Heraut, na szczescie moja chalupa stoi na gorce.
    • krzysztof_wandelt Cheers!!!!! 08.11.11, 08:25
      Przepis na zdrowie!!!

      Gorzej się dziś chyba czuję,
      więc kurację zastosuję.
      By wirusa zlikwidować,
      trzeba zacząć się kurować.
      Już mikstury namieszane,
      w barku są przygotowane.

      Jest Martini z oliwkami
      i spirytus jest z wiśniami,
      a do tego czysta z miodem,
      ochłodzona lekko lodem.

      No i jeszcze Brendy z colą,
      dobra jest, gdy zęby bolą.
      By się wzmocnić witaminą
      to Tequila jest z cytryną.

      A do tego jeszcze rum
      by wyleczyć w głowie szum.
      A na katar prosta sprawa,
      w Żubrówce się moczy trawa.

      Wirus ostrzy na mnie zęby,
      a ja lejek robię z gęby.
      Kiedy wszystko to wypiję,
      to bakcyla wnet zabiję.

      A na koniec zrobię grzańca
      i załatwię tym skubańca.

      MIŁEGO ZDROWEGO DNIA!..
      NA ZDROWIE!!!
      • felinecaline Re: Cheers!!!!! 09.11.11, 20:00
        Swietny przepis.big_grin
        Tylko, czy po jego zastosowaniu nie trzeba zaspiewac: "Stary niedzwiedz mocno spi"????????????
        No i niedzwiedziczki tez ...- nie wiadomo, czy upojone terapia nalewkowa czy nazbyt dokladnie wcielajace w czyn inwokacje forum - towarzystwo jakos zamilklo a przeciez aura calkiem niezimowa jeszcze.
        Kasik, do tablicy! Jak minela wyprawa do Polski?
        • kasik68 Re: Cheers!!!!! 09.11.11, 20:48
          He, he wiedzialam, ze mnie wywolaszwink)
          Czekam az dziecko"wciagnie" zdjecia do kompa, ale zdjec nieduzo, bo mi dziecko aparat przypadkiem zabralo i nie mam wlasciwie obiecanych zdjec ze Slaska, a bylo tak pieknie.
          Pogoda letnia przeciez i te drzewa pokolorowanesmile)
          Spotkanie z przyjaciolka i nocne rozmowy, bardzo mi byly potrzebne.
          A potem Krakow, juz z rodzina, pierwszy raz w zyciu bylam na Cmentarzu Podgorskim.
          Udalo sie nam zwiedzic Muzeum Fabryke Schindlera_warto.
          I odbyc niedzielny spacer po Plantach i Bloniach, i jak to Krakowiacy maja w zwyczaju zahaczyc o kawiarenke gdzie kawa i ciastosmile)
          No wyjazd, ach, i ochsmile)
    • metodiw Re: Zagladalam tu 10.11.11, 13:44
      Ach, jak przyjemnie.... chociaż przez jeden dzień niczym się nie martwić big_grin
      • metodiw Re: Zagladalam tu 11.11.11, 09:01
        metodiw napisała:

        > Ach, jak przyjemnie.... chociaż przez jeden dzień niczym się nie martwić big_grin


        Parę godzin później padł mi komp uncertain
        Na szczęście wieczorem zięć znalazł czas, żeby zajrzeć i okazało się, że komp żyje, spaliło się tylko jedno gniazdko na listwie. Po udanej reanimacji komp odpalił smile
        Może przynajmniej dziś sobie odpocznę, nic nie robiąc?


        Zima idzie, temperatura koło zera, a wiatr zdziera resztki listków ze śliwy przed moimi oknami ...
        • kasik68 Re: Zagladalam tu 14.11.11, 23:35
          Moj komputer tez niezdrow, jutro pewnie padniesad(
          Jak ja nie lubie tych ustrojstw...


          Feline, u nas tez byly golabki, z ryzem.

          Jest paskudnie, szaro-listopadowo, buerk.
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.11.11, 23:46
            A ja kocham te ustrojstwa, choc czasem rzeczywiscie zamieniaja sie w usrojstwa smile.
            Jurro pokaza Wam rozne nowostki, wykonane w czasie w-e wlasnozrecznie w ramach tzw "RiO".
            Znowu mam cos nowego do ...postawienia na meblach tongue_out
    • metodiw Re: Zagladalam tu 15.11.11, 18:25
      Zaglądam, zaglądam, zaglądam ... i nic!
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.11.11, 18:38
        Metus, mam urwanie glowy, "puszcze" jak sie wyrobie.
        • metodiw Re: Zagladalam tu 15.11.11, 19:24
          A ja dla odmiany wypoczywam smile
          Ale mam na czwartek zapisaną wizytę u lekarza, więc trochę się denerwuję... wiadomo, nie wszystko działa, jak należy...
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.11.11, 22:04
            Rozumiem, ze sie denerwujesz, zawsze najgorsze jest wyczekiwanie...
            Bedzie OK, nie martw sie na zapas smile


            No to Metus przedstawiam Ci faze wstepna metamorfozy pewnegop banalnego halogenu.
            Bedzie jak znalazl na okres swiateczno - karnawalowy, ale zaznaczam, ze to jeszcze jest cos w rodzaju "brudnopisu":

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/IrEYBDDbcpIby8E6DB.jpg

            a to patera szklana, mocno art-déco'wata kupiona niedawno u mojego iulubionego "Antka-wariata", czyli oczywiscie antykwariusza - taki mi sie trafil samo-prezent urodzinowo imieninowy big_grin

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/HBcGeb0WfZyPoLKPIB.jpg

            Dzis sobiedokupilam jeszcze do tego ksiazke - albumik o secesji z mnostwem potencjalnych winietkowych "sybarytek".
            Jestem niemal w 7 niebie.


            • janou Re: dziwny listopad! 27.11.11, 18:37
              Roza Quenn Elisabeth puszcza listki a jestesmy prawie w grudniu!
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/VNZNheVOMirBBUmKbX.jpg
              • metodiw Re: dziwny listopad! 27.11.11, 18:46
                Pewnie w kwietniu jeszcze zima będzie sad
                Już tam ona, zwłaszcza u nas, nie odpuści...
                • kasik68 Re: dziwny listopad! 29.11.11, 22:38
                  U mnie wciaz kwitna i owocuja poziomki.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 05.12.11, 23:58
      Violetta Villas zmarła dziś wieczorem.
      Szkoda. Takie miała pokręcone życie, a taki talent...

      www.youtube.com/watch?v=jrE_tQzzY1g
      • janou Re: Zagladalam tu 06.12.11, 23:57
        a o Sw Mikolaju nic a nicsad
        https://petitemimine.p.e.pic.centerblog.net/ab80656b.gif
        • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu- Mikolaj 07.12.11, 00:15
          po tym wystepie dostal szlaban wink
          www.youtube.com/watch?v=2trlxP9_WyQ&feature=related
          • kasik68 Re: Zagladalam tu- Mikolaj 07.12.11, 21:32
            Dobre, Krzysztofsmile)
            Mikolajki byly, u najmlodszychwink
          • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:03
            a co to jest szlaban?
            ps.przy okazji sprawdzam czy dziala moja signaturkawink
            • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:05
              janou napisała:
              > ps.przy okazji sprawdzam czy dziala moja signaturkawink
              jak narazie to nicisad
              • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:18
                działa!!!http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0074.gif
                • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:25
                  Janousiu, szlaban to zapora, przeszkoda, doslownie: barrière du passage à niveau.
                  En sens imagé: obstacle imposé par l'autoritée.
                  P.ex j'ai eu "szlaban" pour continuer mes études en fac de médecine à l'époque de PRL.
                  • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:32
                    felinecaline napisała:

                    > Janousiu, szlaban to zapora, przeszkoda, doslownie: barrière du passage
                    > à niveau
                    Soeurette http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Messages/merci-flammes.gif
                    • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:45
                      przykładowo:
                      - Szlaban na miche
                      - Szlaban na lozko
                      - Szlaban na...
                      wink
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:45
                      Janousku, zapomnialam o jeszcze jednym: to tez nazwa kanapki, laweczki (banquette) - siedziska czy nawet legowiska ustawionego w jadalni (lub kuchni).
                      • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 10.12.11, 23:52
                        Posluchajcie i dobrej nocy.
                        www.youtube.com/watch?v=3VdZW_pl6aA
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 21.12.11, 13:17
                          Janou i Meto! Pilnujcie listonosza smile.
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 22:34
                            Ojeeeej, pustka, ze az nie wiadomo, czy dzwoni w uszach czy w glowie (pustej, oczywiscie) big_grin ale i sad
                            • metodiw Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 23:05
                              Jestem, jestem smile
                              Godzinę temu wróciłam od Niuśki i robię wieczorny przegląd forów wink
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 23:14
                                A ja ostatnie 2 godziny (koncert francuskich koled w wykonaniu choru chlopiecego i kilku slaw francuskiej piosenki) przespalam snem niemowlecia z glowina na... na... na Twojej poduszce, oczywiscie.
                                • metodiw Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 23:32
                                  Może gdzieś jeszcze w niej słychać mruczenie Giga, który lubił się do niej przytulić smile
                                  • metodiw Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 23:40
                                    Stymuluje dobry sen big_grin

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/NJtiR0ALAHDqwoPefB.jpg

                                    Zapewniam, że wysłałam wypraną smile
                                    • felinecaline Re: Zagladalam tu- Mikolaj 28.12.11, 23:51

                                      Meto, to naprawde widac chrapanko -mruczanko Pana G. Podziekuj mu, chyba sobie ja wezme do odsypialenki smile
                                      I wcale ale to wcale by mi nie przeszkadzal stan "niewyprania".

                                      O, to mi przypomina, ze mam wlozyc do pralki moje ciuchy na jutrzejszy seans pralologiczny Kicura.
                                      Czyli ide w kimonko, bo miedzy innymi wkladam do pralki a zdejmuje z ...sempiterny moje ulubione kalesony.
                                      Do juterka big_grin
                                      • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 11:29
                                        Kochani, zagladam, ale z powodu stutysiecy upierdliwych choc w sumie i perspektywicznie pozytywnych formalnosci nie mam czasu ani nastroju do pisania.
                                        Z nowym rokiem nowym krokiem big_grin
                                        • metodiw Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 12:24
                                          No to miłego dnia!
                                          • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 12:32
                                            Z nwym rokiem nowym krokiem big_grin
                                            Napisze wieczorem @
                                            • metodiw Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 12:46
                                              Już jestem ciekawa, co to za zmiany szykujesz od nowego roku...
                                              • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 12:54
                                                @
                                                • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 02.01.12, 23:43
                                                  Meto, dalabys glooos...
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 17:49
                                                    No i co? Wciaz jeszcze kac posylwestrowo - szampanowy anbo Boziu nie daj watrupka kaprysi? Albo s...czka jelitowa? wifi nie ma zasiegu w 00? A moze wichury i sniezyce?
                                                    Leserki i LESerze! Do apelu mi tu, noooo!
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 18:01
                                                    Wichury i ulewy wink
                                                  • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 18:38
                                                    Obatelko Ubernico, Kwiatek melduje sie do 'pelu:
                                                    Chmurno, durno, nieprzyjemnie, luźna plomba dzwoni w zębie... Dosiego Roku!!!
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 18:41
                                                    Spocznij, przyznaje Wam mendal za czujnosc i obecnosc.
                                                    U mnie pizdzi.
                                                    Testujemy peace-maker Kicura.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 19:52
                                                    - 1 przeglad gwaracyjny auta (bezplatny-cholernie drogi)
                                                    - spotkanie z przedstawicielem producenta w sprawie wadliwego wyciecia szkiel progresywnych
                                                    - oproznienie, rozebranie zbednych mebli z mieszkania mojego-rodzinnego gdzie przenosimy Kancelarie Glowna i wywiezienie umyslnym do utlizacji - wszystko z litego drewna sad
                                                    - codzienna opieka nad wnuczkiem - o czym dowiadujemy sie zawzwyczaj o 8 rano! lub pozniej
                                                    - boloca golen (tak jak parkinson w mostku) po Sylwestrze
                                                    - pisze w locie, miedzy powiewami i pizdziewami uncertain
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 22:45
                                                    Wystaw meble na Allegro, Gratkę itp.
                                                    Nie szkoda wyrzucać? Moze ktoś da im kolejne życie.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 05.01.12, 23:14
                                                    te od zycia zostały
                                                    czeka na nie Centrum Filmowe jako kompletne wyposazenie mieszczanskie ubieglego wieku wink
                                                    Tymczasem Salon bedzie rodzielal dwie kancelarie i sluzyl do imprez smile
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 06.01.12, 00:09
                                                    No to co z tą utylizacją?
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu- ja, uberpuder 06.01.12, 09:35
                                                    na na utilizacje poszly:
                                                    - szafa
                                                    - szafa z witryna
                                                    - szafka
                                                    - biurko gabinetowe
                                                    - fotel "nowoczesny" z oparciem pogryzionym przez Jackyego
                                                    - stol kuchenny
                                                    - ramy okienne
                                                    - no i najwieksza strata:
                                                    moj tapczan!!!!!!!!!!!!!!!! na ktorym sypial m.in. Daniel Olbryski, Wojtek Frykowski (zabity przez bande Mansona w willi Polanskiego), o paniach nie wspomne ale... lezka w oku sad
                                                    Transportowiec powiedzial ze zostawi go dla siebie dla dobrej aury i pieknych snow wink

                                                    Jutro w oproznione miejsca przewozimy akta, ksiazki, elektronike, wystroj, a dwa komplety gabinetowe (nowoczesne) we wtorek.
                                                    Poprzednia kancelarie kupili na pniu w ostatnim dniu roku - kawala zycia sad
                                                    - jest w kompleksie firm powstalych w latach '90 na terenie gigantycznej bazy magazynowej z czasow socjalistycznych w typowym biurowcu ale po rewitalizacji, bardzo daleko do centum.
                                                    Nowa lokalizacja to strefa "0"
                • janou Re: Zagladalam tu- Mikolaj 08.12.11, 17:28
                  Nie do wiary jaka ja jestem mądra i skromna!http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Rires/haha-rire-395.gif
    • metodiw Re: Zagladalam tu 08.01.12, 13:58
      Zajrzałam, jako i przedtem...
      Pogoda u mnie iście listopadowa, ponuro i deszcz ciapie sad

      Wczoraj obeszłam dwie duże galerie handlowe w Dąbrowie i Sosnowcu, chciałam wypatrzyć coś ładnego jako prezenty od córek z okazji zbliżających się okrągłych sad urodzin - i NIC!! - nie było sad
      Nogi nas rozbolały od chodzenia i tylko córka kupiła sobie kurtkę... Ja mam niestety większy rozmiar sad
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.01.12, 14:33
        Moge cie pocieszyc, ze w tym wzgledzie u mnie jest podobnie.
        Mozna sobie nogi schodzic do polowy ud i tez klops.
        Ale, ze zimy u mnie sa jakie sa to zadowalniam sie swoja kurtka z nylonowego wilka kupiona lat temu 15 w Polsce, druga mam spadkowa po mojej Autorce z innego plastikowego zwierza i plaszcz skorzany nieplastikowy takze po Niej i drugi po mojej dawnej sasiadce, ktorej swego czasu nie udalo mi sie zreanimowac.
        Ale najczesciej przywdziewam zwykla kurteczke welniana - wstydze sie wyznac, ale...moherowa.

        • metodiw Re: Zagladalam tu 08.01.12, 16:46
          Najlepsze zakupy robiłam przypadkowo i niechcący, np. czekając, aż któraś z córek przymierzy w garderobie stos ubrań, z nudów zaczynałam rozglądać się po sklepie...
          Chciałam jakieś zimowe buty, ale u nas przecież oferta jest tylko dla pań o smukłej stopie i łydce, biegających na szczudłowatych szpilkach!
          No i po ostatniej wyprawie do rentgena podczas wichury i lejącego deszczu, kiedy parasol okazał się mało przydatnym rekwizytem, pomyślałam, że przydałby mi się jednak jakiś płaszcz z kapturem, nienasiąkający w pół minuty...
          Trudno sad
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.01.12, 17:01
            Otoz to!
            Parasoli nienawidze i nie uzywam, mam jedyny jedwabny plaszczyk z kapturem zanieniajacym sie w ciekawy kolnierz kiedy kaptur jest zbedny.
            Ale na ogol gnam w mzy-mzawce czy deszczu , klne na czym stoi i...schne kiedy to jest mozliwe.
            Stad moje "zamilowanie" do kedzierzawych fryzur.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 16.01.12, 13:40
      Puk, puk!

      Do mnie w końcu zima przyszła smile Śnieg pada i pada...
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.01.12, 14:54

        Ja tez padam big_grin z nadmiaru roznosci do zalatwiania, konca nie widac, duperele sie pietrza i krzyzuja.
        Wybaczcie, ze pojawiam sie rzadko,po prostu opadlam z sil.
        • marguy Re: Zagladalam tu 17.01.12, 00:02
          U nie skonczyly sie duperele i zaczely powazne sprawy; w srode Stefa siostra bedzie operowana (mastektomia) i trzeba bedzie sie zajac rozstrzesionym szwagrem. A po jej powrocie ze szpitala i nia sama. No a potem bedzie chemia wiec mam zajecie az do lata.
          Zal mi mojej tesciowej, to jej trzecie dziecko z rakiem. Na dodatek sliczna, mloda kobieta.
          Trzymajcie kciuki, zeby cholerstwo sie nie rozlazlo.
          Eh zycie sad
          • metodiw Re: Zagladalam tu 17.01.12, 09:21
            Trzymam kciuki!
            W moim otoczeniu, niestety, podobnie.
            Koleżanka w moim wieku, z którą przepracowałyśmy razem prawie 30 lat, zaczęła chemię, ale podobno nowotwór był bardzo złośliwy sad
            Sąsiad i rówieśnik - odkryty guz w płucu. Kaszle od dawna i pali, nadal.
            Sąsiadka, młodsza ode mnie (i tu kolejny skandal z naszą służbą zdrowia) - prawie rok temu robili jej biopsję guza piersi i wyniki były dobre. Teraz, w grudniu, okazało się, że POMYLILI wyniki i jej guz jest złośliwy! Mimo że natychmiast zgłosiła się do lekarza i opóźnienie jest już ogromne, termin operacji wyznaczyli dopiero na marzec!
            • marguy Re: Zagladalam tu 17.01.12, 14:41
              metodiw,
              i teraz zrozumiesz dlaczego nie wroce do Polski. Szwagierka otrzymala wyniki 9 dni temu i operowana bedzie jutro. W ciagu tych dziewieciu dni zrobila wszystkie konieczne przed operacja badania.
              • metodiw Re: Zagladalam tu 17.01.12, 14:56
                Ja akurat rozumiałam to od początku.
                • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.01.12, 22:37
                  Rzeczywiscie, to co opisujecie, to autentyczne dramaty...cholerna matka - natura miewa idiotyczne pomysly m.in ten z rodzinna sklonnoscia do chorob nowotworowych.
                  Meto, strasznie sie ciesze, ze Twoje <wyniki sa ujemne.
                  A fogle...co gorsze? Scylla czy Charybda? Dzuma czy cholera? Rak czy paranoja? Zwlaszcza w koktailu z Alzkiem i absolutna odmowa leczenia ("Psy(chiatrzy to szarlatani, nie jestem "wariatem", wszystkiemu winni sa inni "tongue_out).
                  Skutek: nie nadaje sie do opisywania na forumach, jak znajde kfilke to wam za@uje.
                  A wspolczuje Ci, Margusiu ogromnie, dzielna z Coioebie dziewczynka (un vrai brave petit soldat), wspolczuje rowniez szwagierce i zycze duzo odwagi i sily, jak rowniez i Jej Malzonowi i Macierzy. Wszystkich Was tule do piersi i pierwszy raz od dawna ciesze sie z obfitosci tejze.
                  Wasza uberpudercyca.


                  • metodiw Re: Zagladalam tu 17.01.12, 22:40
                    Nie ciesz się na zapas, bo wyniki odbiorę dopiero jutro sad
                    • metodiw Re: Zagladalam tu 18.01.12, 16:11
                      Wyniki OK smile
                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.01.12, 16:40
                        Jako stara i doswiadczona Mac Uberpudercyca musze napisac: "a nie mowilam" big_grin
                        Serdecznie gratuluje.
                        Swedzi Cie jeszcze?
                        • marguy Re: Zagladalam tu 18.01.12, 16:46
                          Mowilas, mowilas smile
                          Bravo, meto smile
                          • metodiw Re: Zagladalam tu 18.01.12, 21:10
                            big_grin
                            Czasem jeszcze trochę swędzi smile
                      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 18.01.12, 17:27
                        ... i tak ma byc dalej!
                        ---
                        trzy przyjaciolki Basi (moje tez), sa po wyjatkowo zjadliwych, inne przyjaciolki nadzorowaly i obecnie na takie wiadomosci czekamy "towarzysko" uncertain
                        ---
                        https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3005179,2,1,goodluck-3.html
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 17.01.12, 22:44
                    Ja już dawno odeszłam od takiego, który uważał, że zawsze inni są winni i świat się uwziął na niego uncertain

                    Nie ma co się męczyć ani rujnować sobie życia i zdrowia na dawanie kolejnych "szans".
                    • kasik68 Re: Zagladalam tu 21.01.12, 21:01
                      "Szlachetne zdrowie...", ten nasz wieszcz madrze pisal..
                      Nic wazniejszego ponad to.
                      Za killa dni sie wybieram do szpitala, z nastawieniem, ze : dobrze bedziesmile)

                      Zdrowia wszystkim zycze!!!
                      • marguy Re: Zagladalam tu 21.01.12, 22:26
                        kasik,
                        trzymamy kciuki !!!
                        Ciesze sie z twojego nastawienia: szpitale sa po to zeby leczyc. Tak trzymaj smile
                        • kasik68 Re: Zagladalam tu 23.01.12, 21:48
                          Marguy, dziekiwink)
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.01.12, 23:05
                            Kasik, trzymaj sie, pare przykrych chwil a potem bedziesz znowu istna mlodka.
                      • metodiw Re: Zagladalam tu 23.01.12, 23:08
                        Kasik, będzie dobrze smile
                      • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 24.01.12, 02:37
                        Kasiku, powodzenia z jakimkolwiek problemem sie borykasz. Czy to szpital w Colmar? Wracaj do nas szybciutko w lepszej formie!!!
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.01.12, 22:56
                          No, szanowne LESerostwo, wziac mi sie w ryzy i pisac mi tu - co za duzo to niezdrowo!
                          Kasik jeszcze moge usprawiedliwic, ale co ma ja pozostali na swoje usprawiedliwienie.
                          Janou oczywiscie tez usprawiedliwiona .
                          Dawac mi tu nowinki psio - kocie, lampowe, gastronomiczne - o, tu zaczynam: usmazylam dzisiaj supersmaczne paczki o wysyblimowanych i niepowtarzalnych ksztaltach .
                          Ale na 20 moze 3 mi wyszly "klasyczne", kuliste i z paskiem big_grin
                          • marguy Re: Zagladalam tu 25.01.12, 23:15
                            Juz sie robi smile

                            Tylko apetytu mi narobilas na slodkie, a u mnie w domu nedza - tylko czarna czekolada, bo w ramach zrdoworozsadkowienia sie zaparlam sie i nie kupuje slodkosci.
                          • metodiw Re: Zagladalam tu 25.01.12, 23:33
                            Gigo ma się dobrze big_grin
                          • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 26.01.12, 13:07
                            u nas NORMALKA:
                            - remont-malowanie nowej kancelarii przytkane bo Darus drinkuje (jedyna wada), trzeba odwolywac Marie, sprzataczke z cenzusem bo frontu robot brak!
                            - synowa ma nawrot i atak, blokada dostepu do wnuczka i totalna agresja,
                            ale na wystepach dla dziadkow wczoraj bylem (Basia musiala do sadu gnac)
                            - wiadomosci zle o zdrowi przyjaciela - jednego z nielicznych ostalych malzonkow - zoltaczka mechaniczna, niedroznosc przewodu zolciowego, narosl nowotworowa do rozpoznania...
                            - krolas zyje mimo regresu, moze dozyje 10 lat
                            - Murka grzeczna dziewczyna, w porywach moze wywrocic swiat, energia, energia
                            ----
                            jak przypomne sobie jakies plusy to wpisze
                            - poruszamy sie samodzielnie... to jest plus
                          • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 27.01.12, 00:30
                            Ja wohl! Moje sprawozdanie moze zawierac wyrazy, jakich nie powinno sie uzywac w tak zacnym towarzystwie. Bylismy dzis bowiem z mezem w konsulacie francuskim i, jak zwykle, te cholerne grizipiorki doprowadzily nas do szalu. Siedzi taki zabidzony, pryszczaty buc w okienku, grzebie w tych samych papierach od rana do nocy ale jak przychodzi petent, to sie robi z niego wielki pan i wladca. Laskawie przyjmuje podania, polaje jezeli cos jest nie tak wypelnione a sam ledwo wie o czym mowi. W dodatku ledwo wrocilismy do domu, przyszedl e-mail zlinkiem do jakichs ekstra dokumentow, ktore jeszcze mamy wypelnic.
                            Jeszcze tylko gorszy byl francuski bubek, ktorego poznalam w Kamerunie. Bylismy tam na badaniach naukowych dot. zdrowotnych efektow na ludziach uzywajacych srodkow zabijajacych chwasty na polach rolnych. No wiec zjawilismy sie z grzecznosciowa wizyta u szefa fr. firmy rolniczej tam, czyli takiego ichniego dyrechtora PGR-u. Ten dupek byl tak napompowany swoja powaga stanowiska, ze nie stac go nawet bylo na spojrzenie czlowiekowi w oczy podczas rozmowy. Nie, on przemawial ponad naszymi glowami, bo on byl nie tylko dyrechtor ale jeszcze na dodatek bialy, co czynilo go w Kamerunie podwojnie waznym. Nasze doswiadczenia z zalatwianiem spraw we Francji sa raczej pozytywne ale te bubki "na zamorskich placowkach" sa nie do zniesienia.
                            No to tyle sie dzieje. Poza tym wszystko gra i przygotowuje juz watrobe na wypicie w sobote nastepnej "zyrandolowki" za zdrowie Meto!!!
                            • metodiw Re: Zagladalam tu 27.01.12, 09:29
                              Kwiatku, bardzo mi się podoba określenie "żyrandolówka" big_grin

                              Aczkolwiek będę piła za swoje zdrowie za tydzień, bo wtedy urządzam "proszony" obiad smile
                            • marguy Re: Zagladalam tu 29.01.12, 00:46
                              kwiatku,
                              jestem pewna, ze trafilas na tego samego dupka na ktorego trafilismy w konculacie francuskim w Montevideo. Pewnie go karnie przeniesli. Nas potraktowal bardzo grzecznie ale szlag nas trafil gdy zobaczylismy w jaki sposob usilowal potraktowac pewna starsza pania - Urugwajke.
                              • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 29.01.12, 01:49
                                Marguyu, przykro mi z powodu starszej pani ale milo slyszec, ze sie nie jest osamotnionym wink
                                Nasz przyjaciel, urodzony Francuz, tez twierdzi ze ci goscie na placowkach zagranicznych, szczegolnie dyplomatycznych, sa zupelnie niereformowalni. Nota bene pracownicy tutejszego biura emigracyjnego, w wiekszosci Amerykanie, tez sa do dupy, tylko w nieco bardziej pasywny sposob - sa po prostu ostentacyjnie znudzeni do lez.
                                Jak to mawial Jacek Fedorowicz: Waaaadza!
    • regata7 Re: Zagladalam tu 27.01.12, 13:36
      zaglądam, a tu tak spokojnie wink

      spóźniłam się dziś do pracy przez kocicę: wdrapała mi się na ręce, a jak usiadłam, zaległa na kolanach, mruczała i wtulała pod pachę, więc nie mogłam się szykowac... no bo przecież kotka nie zrzucę, prawda? smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 27.01.12, 14:07
        Noo, Ty, Regato to chyba pobilas rekord LESerowania w nieleserowaniu: chyba z pol roku Cie tu nie bywalo.
        Jesli w tym czasie dopieszczalas Kociceto jestes po czesci usprawiedliwioona, na przyszlosc bywaj czesciej, razem z Kocica.
        Meto, ja "zyrandolowki" tez popierm i chetnie bym sie wprosila.
        Kwiatku, opisujesz postawe hrancuza, ktory ze swojej zapyzialej glebokiej prowincji wyrwal sie w swiat i usiluje szpanowac. Mam taki przyklad sprzed latw rodzinie (a wlasciwie rodzinie Kicura, a to w postaci jego osobistego brata. Tenze przed latywyjechal na placowke do Czadu, gdzie byl poborca podatkowym.
        Ilez sie podczas jego i jego osobistej zony nasluchalismy o ich wspanialym zyciu pod afrykanskim sloncem!!!! gral w golfa a w przerwach w jakimsis tyjatrzyku a moze odwrotnie - w antraktach tyjatrzyku gral w golfa, koszule i kalesony prasowal mu "boy" - no, mowiemci - "colon" cala geba! I im wiecej gdakali obadwa o tym, jakie to z nich "kolony" to tym bardziej owo slowo kojarzylo mi sie anatomicznie i to glownie z koncowka tuz u wylotu.
        Ale poocieszam Cie - w "Metropolii" czyli w samej Francji urzednik panstwowy zna dokladnie swoje miejsce i niechby jeno sprobowal sie "wychylic" - totez wszedzie zza swojego "okienka" czy biurka powita Cie z usmiechem (no, co z tego, ze wytresowanym?) na ustach i zalatwi jak najuprzejmiej.
        Szanowny szwagier po powrocie z Czadu dal czadu w tym wzgledzie, probowal "kolonizowac" spoleczenstwo "metropolii, za co ciotka Marianna pogrozila mu palcem degradujac w hierarchii.Cios byl bolesny i prestizowo i finansowo a czasu na kolejna "expatriacje" przed emerytura juz nie wystarczylo, zeby strate owo nadrobic.

    • metodiw Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 09:19
      Obchodzę okrągłą rocznicę urodzin... szkoda tylko, że nie dwudziestą wink

      Częstujcie się:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/MfeaRTBgP7EMEV82cB.jpg
      • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 09:35
        Metuniu, na taaaaka rocznice zycze Ci najserdeczniej wszelkiej najlepszosci.
        A moja ulubiona kicurowa Ciotka zwykla mawiac, ze ma lat 20 po raz ...czwarty big_grin
        Niewazny iloczyn, wazny duch!.
        Chwilowo to nie pora, ale o wlasciwiej spelnie godny toast.
        • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 09:38
          A ten chruscik jest autentycznie cudowny.
          • kasik68 Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 20:22
            O tu tez faworki, to pyszniewink)
            Dzieki za Wasze wsparcie, ale szpital przelozony na Walentynki.

            Metodiw, tutaj tez zycze sto lat!!

            Kwiatku, a ja sie nie moge na Ciebie doczekacsmile))
            • kwiatek_leona Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 22:09
              Kasiku, no to glupio, ze Cie przesuneli, lepiej pewnie byloby miec to juz z glowy?
              Doczekasz sie mnie, doczekasz. Musze tylko najpierw dostarczyc francuskiemu konsulatowi papierkow, ktore sa wymagane do uzyskania Carte de commersant. My tam w konsulacie zalatwiamy sobie dlugoterminowa wize a te karte komiersancka maja nam zalatwic oficjele z chambre de Metiers w Colmar. Cos Ci nie gra w tym zdaniu moze? Mnie tez nie gralo, kiedy po zlozeniu papierow na wize dostalismy e-mail z formami na carte komersancka, ktore mamy wypelnic i dostarczyc im jak najszybciej. Napisalam wiec do nich e-mail z pytaniem, na co my wlasciwie skladamy papiery. Odpowiedz brzmiala: Najpierw musisz dostac wize w US, zanim mozesz sie starac o karte we Francji. Nosz, k...a, przeciez dokladnie to im staralismy sie wytlumaczyc. I to po angielsku, zeby nie bylo, ze nie zrozumieli naszych prob po francusku! Tym niemniej wiedzac, ze z tymi bucami nie wygramy, lazimy i zbieramy rozmaite papierki. Na przyklad wczoraj bylismy w sadzie i dostalimy papierek, ze nie bylismy nigdy karani. Jak juz te wszystkie papirki uzbieramy, zazadaja pewnie dodatkowo rentgena zebow...
              Przepraszam, ze tak truje ale jestem jak tykajaca bomba i katarynka zarazem. Nienawidze biurokratow!!!
              W miedzyczasie mamy juz tam meble i gapie sie calymi dniami na pospiesznie zrobione zdjecia w kompletnym, bezkrytycznym zachwycie. Nota bene meble tez pospiesznie ustawione ale, jak znam zycie, zostana w tej konfiguracji przez dluuugi czas.
              Przepraszam za chwilowe porwanie watku, wracam juz karnie do szeregu smile
              • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 22:37
                Kwiatku, cos mnie w tych Waszych formalnosciach mocno dziwi. Czy Wy rownoczesnie z prawem pobytu staracie sie o pozwolenie na prowadzenie dzialalnosci...handlowej? Nie doszlo-li tam do jakiejs pomylki na tle dziwacznej nomenklaturyyyyy????????????????????????????
                Kasik, tez Ci wewspolczuwam "suwania" terminami, wiem, jak bardzo by sie chcialo takie "przyjemnosci" miec juz za soba...Obojetne kiedy - bede sciskala kciuki.


                • kwiatek_leona Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 28.01.12, 23:53
                  "Czy Wy rownoczesnie z prawem pobytu staracie sie o pozwolenie na prowadzenie dzialalnosci...handlowej?"
                  - No wlasnie NIE! Jedyne, co musimy tu na miejscu zalatwic, to wize dlugoterminowa (powyzej roku). Carte de commerçant jest juz wlasciwie zalatwiona w Colmar i tylko czeka na nas i te pieprzona wize. No wiec zlozylismy papiery na wize u tego buca, o ktorym pisalam juz wczesniej i tego samego dnia po powrocie z konsulatu dostalismy e-mail z informacja, ze musimy jeszcze wypelnic forme pt: Commercant Creation i tzw. Cerfa Form.
                  Wysmarowalam im wiec e-mail dokladnie z takimi samymi watpliwosciami, jakie wyrazilas powyzej. Dostalismy w odpowiedzi: "You will need the visa in the U.S. first, before you can obtain the card in France" czyli ze najpierw musimy dostac wize tu w US a potem starac sie o carte de commercant we Francji!!! Czyli dokladnie, to co Ty i my wiemy od dawna. Jednym slowem to jest gadanie dziada z obrazem - to musi byc jakis skonczony deliryk, ktoremu sie juz tylko kilka szarych komorek glosno obija o siebie w pustym lbie! Ale ze wiemy rowniez, ze czas ucieka a my chcemy te wize (nie wspominajac juz o tym, ze skubance maja nasze paszporty) damy im te cholerne papierki i niech sie odczepia.
                  Nasza jedyna nadzieja jest fakt, ze smarujac te epistole do nich, usilujac wytlumaczyc co, gdzie i dlaczego, wyslalam kopie tego listu do pan, ktore zajmuja sie nasza sprawa na miejscu we Francji. Jedna jest z Alsace International, druga z Chambre de Métiers. Moze one beda tak mile i wyjasnia matolowi z konsulatu o co chodzi... Jeszcze zastanawiamy sie, czy by nie zadzwonic do tutejszego reprezentanta BNP, naszego banku we Francji. Malz jest z nim w bardzo dobrych stosunkach a glowe dam, ze on z kolei jest w dobrym kolezenskich ukladach z tutejszym konsulem. No wiesz, dwoch francuskich latarnikow w San Francisco smile Ale nie chce, zeby sie ta cala historia zle skonczyla dla tego dupka, z ktorym mamy do czynienia, wiec pewnie po prostu zalatwimy wszystkie potrzebne papierki i damy sobie spokoj.
                  No normalnie paranoja i surrealizm!
                  PS. Tylu wykrzyknikow nie uzylam chyba caly rok, co w ostatnich kilku dniach...
                  • kwiatek_leona Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 29.01.12, 00:03
                    Ja chyba nigdy tu nie wyjasnilam, jak w ten nasz wyjazd wpisuje sie karta komiersancka. Otoz malz jest Michalem Aniolem wedek do wedkarstwa muchowego i zamierza kontynuowac te dzialalnosc we Francji. Stad ta cala carte de commersant. I z nia nie bedzie najmniejszych problemow, bo mamy ja juz obiecana, wraz ze specjalnym statusem dla "artisana", ktorego dzialalnosc jest szczegolnie cenna dla Alzacji (zapomnialam jak sie to nazywa). Tak wiec Francja ogolnie a Alzacja w szczegole traktuja nas po krolewsku i nie mamy zadnych na ich temach zazalen. To tylko ci debile na wygnaniu w konsulacie, kuzwa!!!
            • metodiw Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 29.01.12, 09:46
              Kasik, nie jesteś osamotniona, ja miałam na luty planowane dwa drobne zabiegi chirurgiczne i właśnie muszę jeden z nich przenieść na jakiś bliżej nieokreślony termin, bo okazało się, że na ten sam dzień zwołano Bardzo Ważne Zebranie, na którym muszę być obecna uncertain

              Kwiatku, Tobie tylko mogę współczuć, bo nigdy czegoś podobnego nie doświadczyłam, aczkolwiek biurokracji nie lubię w żadnym innym wymiarze również.

              Z najmniej przyjemnych wiadomości - sąsiad, o którym niedawno wspominałam, ma nieperacyjny nowotwór płuc, z przerzutami. Postawili diagnozę i wypisali go do domu, nawet bez zaleceń sad
      • regata7 Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 31.01.12, 15:11
        wszystkiego najlepszego smile

        ale mi narobiłaś apetytu tymi faworkami, a ja właśnie na odwyku ciastkowym jestem...
        Dobrze, że to tylko zdjęcie wink
        • metodiw Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 01.02.12, 00:06
          Dziękuję, Regato smile
          --
          • marguy Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 01.02.12, 00:57
            No i po co ja tu wchodzilam?!
            Tez jestem na odwyku slodyczowym, bo rzucilam po raz 1246 palenie i nie chce zeby odwlok zbytnio urosl, a tu takie wodzenie na pokuszenie. smile
            • kasik68 Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 12.02.12, 18:47
              Wpadam na chwilke, pozdrawiam z mroznej Alzacji( w nocy -13, juz prawie od 10 dni).
              Kwiatku , trzymam z pomyslne zalatwienie wszelkich przedwyjazdowych spraw .
              I dziekuje Wam za slowa otuchy, zbieram sie psychicznie na tego 14wink
              • metodiw Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 12.02.12, 19:16
                No to trzymam kciuki, Kasik smile
                • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 12.02.12, 20:06
                  Ja tez, oczywiscie.
                  Nawet odnozne big_grin
              • kwiatek_leona Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 13.02.12, 16:42
                Dzieki Kasik! Przegotowania w pelni, tzn. maz pracuje w permanentnym stanie przedzawalowym 7 dni w tygodniu a ja leze z kotami w lozku i uspokajam go, ze wszystko bedzie super (ale jest cos w tym , co on mowi, ze samo sie nie zrobiwink
                Powodzenia w szpitalu, bedzie dobrze i zanim sie obejrzysz, bedziesz z powrotem w domu w charakterze nieznosnego rekonwalescenta. Eeee, zartuje, nie Ty...
                • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 17.02.12, 14:48
                  Wpadam, sie witam i zapowiadam.
                  Jesli w najblizszych dniach nagle przestane "wpadac" to znaczy, ze dalam sie namowic i wybralam na wakacje.
                  Niby internet jest wszechobecny, ale czuje potrzeba chwilowej pauzy.Rozgrzeszcie mnie, prosze i trzymajcie sie cieplo co ja wlasnie planuje big_grin
                  • metodiw Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 17.02.12, 15:02
                    Ależ Ty ostatnio bez przerwy pauzujesz smile
                    Gdybyś się jednak dała namówić (bo właściwie dlaczego nie?), to napisz przedtem, cobym się martwić nie musiała.
                    • felinecaline Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 17.02.12, 17:15
                      Nooo, fakt, przypauzowalam troche, bo jako mac (zalozycielka) zalozylam, ze skolo leserstwo szanowne tak chetnie i gremialnie leseruje to widac dosc ma foruma i maci zwlaszcza, kiedy owa mac ostatnio polotu nie majac a przynudzac nie chcac troche pofolgowala i z batem nad leserstwem nie stoi.
                      • metodiw Re: Dziś jest ten jedyny dzień. 17.02.12, 18:51
                        Leserstwo chyba się przyzwyczaiło, że Mać Uberpuder kieruje, dyryguje, inicjuje i udziela się w ogólności i szczególności big_grin
    • metodiw Re: Zagladalam tu 25.02.12, 00:34
      A ku ku!
      Dziś (a właściwie wczoraj) pozbyłam się kokardek na głowie, pozostałe szwy zdejmą mi w poniedziałek smile
      Byłam potwornie zaziębiona, ale w końcu mi lepiej smile

      Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku smile
      Dobranoc!
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.02.12, 10:21
        Ciesze sie, ze sie masz lepiej.Widocznie Twoj Aniol Stroz czuwa, bo natchnela mnie mysl, by na pewnym forumie tongue_out zapelnic pustke spowodowana Twoja nieobecnoscia w probie ratowania pewnego stolu.No i stalo sie jak w przyslowiu "uderz w stol" tongue_out
        • metodiw Re: Zagladalam tu 25.02.12, 11:38
          O jakim stole piszesz?

          Ze mna jest tak, że nie jestem zbyt chorowita, ale po każdym zabiegu chwilowo tracę odporność sad Poprzednim razem miałam problemy innego rodzaju, tym razem to była taka niby grypa.
          No, ale już mi lepiej i biorę się do sprzątania smile
          Za jakieś dwa tygodnie wprowadzają mi się córka z Niuśką, bo robią kolejny mega remont sad sad sad Oj, nie zipnę ja biedna przez parę tygodni!
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.02.12, 13:31
            No, najwazniejsze, ze sie pozbieralas ...po stracie "kokardek". "Idzie na wiosne", wiec moze juz wirusy beda Was omijac (u nas - przeciwnie, zaczal sie sezon grypowy i zaraza ponoc jest mocno jadowita latos sad ).
            Ja z kolei moge narazie porzucic mysl o wakacjach a raczej o wakacyjnym wyjezdzie, "cus" mi wlazlo w piete, nic nie widac a boli jak jasna... moze rosnie miu ostroga albo powtorzyla sie historia Achillesa, bo rozciegno podeszwowe z wiekiem rozdeptane lubi sie "rwac". Na rtg nie widac nic, wiec to raczej to drugie, co najsmieszniejsze kilka lat temu porzucilam wysokie obcasy na rzecz powiedzmy umiarkowanych.Teraz bede chyba musiala zrobic odwrotnie bo w pozycji "wspietej" boli mnie najmniej tongue_out
            Co do stolu - nie pamietam tytulu watku, spadl juz z 1 strony, jest dylemat: "czy malowac stol na turkus albo limonke (brrr) czy sie go pozbyc, bo "szkaradny" (zdaniem m.in "wyroczni" tongue_out).
            ... A rzeczony czworonog to "chippek" z calkiem przyzwoitego drewna. No to napisalam co mysle o malowaniu a przy okazji co mysle na temat wyroczni kierujacej sie kolorem poszwy przy wyborze obrazu a przy okazji dodatkowo co mysle o wieszaniu sobie obrazow "na zapleczu" tzn dokladnie nad lozkiem czy kanapa. Uwazam to za nader niesprzyjajace kontemplowaniu sztuki a zagrazajace torticoollisem czy odciskami na rzepkach.
            • krzysztof_wandelt Ostroga... 25.02.12, 16:33
              mialem w jednej a potem w drugiej piecie
              przezylem koszmarny okres
              trwało prawie dwa lata
              zeby funkcjonowac w okresie letnim lub na wyjazdach zagranicznych, planowalem zastrzyk depomedrolu żebym miał wstrzykniety w stan zapalny okostnej piety co 6 m-cy ale dwa tygodnie przed wyjazdem - zastrzyki rejestrowane w mojej karcie i robione przez osobistego ortopede. Za kazdym razem mowil mi ze w piete nie dalby sobie zrobic zastrzyku - fakt ze jest to przerazajacy bol nie tyle w piete co pod czerepem uncertain
              ale za to!... po dwoch tygodniach zapalenie mijalo i moglem chodzic cala stopa
              na samo wspomnienie dostaje gesiej skorki i te moje wyliczanki kiedy cierpiec a kiedy nie przy ustalaniu terminu zastrzyku
              • marguy Re: Ostroga... 25.02.12, 22:08
                feliniasta,
                to ty lepiej nie baw sie w rycerza i nie funduj sobie ostrog tylko wspinaj sie na obcasy i odciaz Achillesa.
                • felinecaline Re: Ostroga... 25.02.12, 22:43
                  Tysz tak mysle, mam zapas wszelkiego rodzanu "szczudel", odstawilam je po nserii kontuzji lewego stawu skokowego, nie tyle ze wzgledu na niemoznoscd "wspinaczki" co na blokade psychiczna.
                  Ostatnia taka kontuzja tak uprzykrzyla mi wakacje, czego Metunia swiadkiem, ze obkupilam sie w obuwie na niemal plaskiej podeszwie, ale komfortu "chodu" nie odzyskalam takiego, jak dawniej w wysokich, wiec teraz sprobuje znowu.
                  Kolega "ortopedysta" twierdzi, ze po to mi operowal halluxy, zebym wlasnie mogla nosic co zechce w tym i "szczudla". Ja mu swiecie wierze w mysl starej piosenki: "nikt ci szczescia tyle nie da co dac moze ortopeda".
                  • felinecaline Re: Ostroga... 05.03.12, 20:11
                    Zagladam z ciepla mysla o naszej Marguyce, ktora dzis dopadl na tej JEj "polnocy" jakis kataklizm naturalny i cywilizacyjny, wlasnie w wieczornych informacjach w Tv mowili, ze miedzy innymi Jej "zajeczogrod" jest pozbawiony elektryki.
                    Margujko, scisskamy kciuki, by cie rychle podlaczono zespowrotem.
                    • marguy Re: Ostroga... 08.03.12, 11:44
                      wielce dziekuje za pamiec, maci przelozona smile
                      Mialam to szczescie, ze mnie nie dopadlo, bo mieszkam w centrum, na gorce. Hazebrouck'owi sie udalo, za to Merville jest zalane i wiele innych miejscowosci w okolicy. Wciagu doby spadly miesieczne opady. Staw w parku napelnil sie sam.
                      Chodze wiec z psiskiem i sprawdzamy co tez sie w tym naszym parku wyrabia (co za ulga, otworzyli go po dwomiesiecznej przerwie zimowej). Psisko wiec sie tytla w blocku, gania kaczki i razem ze mna pilnuje zakonczenia zimowych porzadkuw w "jego parku".
                      Dzis sluniczko w koncu wyszlo wiec i tytlania sie biedzie wiecej.

                      A propos tytlania, jesli ktos jest w trakcie stawiania domu czy innych prac murarskich odstapie spore ilosci piasku, ktory codziennie przynosimy do domu wink
                      • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 19:50
                        Kochane Kobitki - Silenizancie i kuzynku - "solitairze" (nie mylic z wulgarnym soliterem czy to uzbrojonym czy bezbronnym)!
                        Mam nadzieje, ze godnie czcicie dzisiajszy dzien, poczcijcie troche i za mnie, bo samej mi wlasnie calkiemù sil braklo.
                        Nastapilo u mnie male "trzesienie wszechswiata", ale w sensie wrecz przeciwpoloznym, niz przypuszczacie.
                        Otoz bowiem Przenajswietsza Instancja albo tez moj garbaty los zdecydowaly inaczej. K. jest chory i to powiedzialabym ciezko, ale nie ma "nowegootworu". Ma natomiast to, co okresla sie barbarzynskim skrotem AVC a oznacza krwotoczny udar mozgu i lezy na naurochirurgii (a ja oczywiscie znow "koczuje") w oczekiwaniu na operacje, prawdopodobnie jutro.
                        Wybaczcie, ale majac chwile spokoju zlegne troche, bo od przedwczoraj jestem bez spania i o prawie suchym pysku, zapomnialam, ze 3a jesqc zeby zyc i kompletnie opadlam z sil, teraz wmuszono wmnie kolacje i literalnie mnie scielo.

                        • krzysztof_wandelt Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 20:09
                          Trzymaj sie!!!!!!!!!!
                          Nich K. spadnie na cztery lapy bo ma jeszcze wiele przed soba do zrobienia.
                          Mam lawine takich wiadomosci i jestem zdolowany, w tym nowotwory zjadliwe osobisty przyjaciel geograf-kosztykarz maz osobistej przyjaciolki cancer przewodu zolciowego juz wezly zaatakowane, wycieli pecherzyk i zaszyli sad, osobisty kardiolog jelito grube b.zaawansowane, mam miec wizyte 22 III - we wrzesniu on sterowal szpitalnym poszukiwaniem u mnie takich dranstw, nastepny maz kolezanki (dziekana farmacji) krtan, odmowili kolejnej operacji sad
                          zaczynam panikowac! uncertain
                        • metodiw Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 21:15
                          Biedna Feline sad
                          Współczuję...
                          Ale wiesz lepiej ode mnie, że z udarów się wychodzi, więc ogromna szansa, że K. się wywinie smile

                          Mam koleżankę, którą być może uratowałam, bo dostała udaru podczas naszego wspólnego wyjazdu służbowego. Rozpoznałam objawy, bo moja mama miała wcześniej udar i zmusiłam organizatorów konferencji, żeby natychmiast wezwali karetkę. W szpitalu rozpoznali ciężki udar prawostronny. Po paru miesiącach zadzwoniła do mnie i powiedziała: "Ja mówię" smile Omal się nie rozpłakałam z radości smile Co prawda przeszła na wcześniejszą emeryturę, wolniej i ostrożniej chodzi i powoli mówi, ale żyje i ma się nieźle już ponad 10 lat od tego wydarzenia. Zresztą, moja mama też potem jeszcze długo żyła.

                          Tak więc Feline - bądź dobrej myśli, wypoczywaj i szanuj własne zdrowie, bo też masz tylko jedno...
                          • metodiw Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 21:18
                            A moja sąsiadka, o której kiedyś pisałam, już po operacji - i lekarze są ostrożnie optymistyczni.
                            • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 21:46
                              Sie wychooodzi, ja o tym doskonale wiem i jestem optymistka.Tylko ze ja znam Kicura i wiem, ze beda kolosalne problemy z rehabilitacja. On jest zdecydowanym pesymista zawsze i wszedzie, wiec boje sie, ze oleje rehabilitacje, bo uzna, ze nie warto sie wysilac. Nooo, cotam sie bede martwic naprzod. Jutro od rana "fedruje" na neuro-chir" i to znow na pelny etat.
                              Moj szef to prawdziwy aniol, ze to znosi...
                              • marguy Re: Ostroga... olaboga :( 08.03.12, 23:23
                                feline,
                                Stef tez byl zdesydowanym pesymista a lekarzy sluchal jak swietego obrazka. I to od zawsze. Od najwczesniejszej mlodosci, co lekarz powiedzial to swiete i gdyby mu kazal chodzic tylem to by chodzil.
                                Zycze tobie duzo sil i odpornosci. I dbaj o siebie, bo nikt inny za ciebie tego nie zrobi.
                                kiss
                                • janou Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 10:08
                                  marguy napisała:

                                  > feline,
                                  > Zycze tobie duzo sil i odpornosci. I dbaj o siebie, bo nikt inny za ciebie teg
                                  > o nie zrobi.
                                  podpisuje sie pod Marguy,courage Feline!
                                  bizzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                              • krzysztof_wandelt Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 00:01
                                moj przyjaciel obecnie pracuje w www.szpitalwolomin.pl/oddziay/oddzia-neurologiczny-z-pododdziaem-udarowym.html
                                ostatnie lata siedzieli na kontraktach w UK
                                byl decydentem przy akcji ratunkowej katastrofy autokaru z Izraela pod Piotrkowem, potem dyr. Tuszynka, zglebial akupunkture i mial tlumy pacjentow
                                bardzo mnie pomogl w swoim czasie
                                jesli bedziecie potrzebowali konsultacji daj znac to podam namiary
                                na pododziale udarowym maja spory przerob i tym samym doswiadczenie - podobno sa bardzo skuteczni
                        • kwiatek_leona Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 11:14
                          Feline kochana, sama wiesz najlepiej, jakie jest rozpoznanie i rokowania. Ale K. musi tez wiedziec, jaka roznice czyni jego wklad w rehabilitacje i mowie nie tylko o wysilku fuzycznym.
                          Skoro kazdy rzuca przykladami: moja sasiadka tez miala paskudny wylew, nie mogla mowic, o chodzeniu nie bylo mowy. Teraz po kilku latach na moj widok biegnie na moja strone ulicy i trajkocze bez konca.
                          Felinku, dbaj o siebie ile mozesz, bo bedziesz potrzebowala teraz duzo sily i cierpliwosci. Trzymam kciuki za szybka poprawe Kicura i, co za tym idzie, Twoj powrot do rownowagi. Sciskam!
                          • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 11:43
                            Moi kochani, dzieki Wam ogromne za wszystkie slowa otuchy.
                            Ja sie psychicznie trzymam calkiem OK, natomiast fizycznie jestem wprost przeciwpoloznie, bo KO
                            Juz ostatnie dni przed hospitalizacja byly wyczerpujace, odkad jest na "neuro" nie jest wiele lepiej, bo zle sie adaptuje i przysparza personelowi niepotrzebnej pracy, uzala sie nad soba i nie respektuje rad ani polecen.Wiec latam od siebie do niego, tlumacze, lagodze, wracam do siebie - do kolejnego alertu i znowu da capo ad finem sad...Operacji dzis nie bedzie, bo najpierw trzeba odstawic antykoagulanty (co moze nieco powstrzymac saczenie krwi do jamy czaszki, ale tez i spowoduje powstanie skrzepu.Niektorzy operatorzy wola li tylko pompowac krew, inni wydobyc skrzep i oczyscic ewentualne pozostalosci. Dla mnie to wszystko oznacza tyle, ze przez dodatkowy tydzien nie bede go miala w domu i moooze zdaze troche ochlonac.
                            Po operacji bedzie jeszcze przez jakis czas w szpitalu a potem w centrum readaptacji, wiec mam jakby dodatkowe "wakacje".Ale i mase formalnosci do pozalatwiania - mamy polise ubezpieczeniowa na tego typu przypadlosci, musze ja odszukac, przeczytac warunki i wyslac do rozpatrzenia a potem, jak zapadnie decyzja przystosowac mieszkanie w zaleznosci od jego odzyskanych albo nie mozliwosci ruchowych.
                            To ostatnie mi bardzo odpowiada, bo w ostatnim czasie nasze mieszkanie nie przypomina zadnego z foruma mieszkaniowego tylko chyba obozowisko nomadow. Wzglednie reprezentacyjny jest tylko przedpokoj i salon no i moja sypialnia kiedy mam czas, sily i fantazje ja posprzatac i lazienka. W lazience bede musiala zainstalowac specjalna wande, byc moze z winda, ale co mnie glownie przeraza to fakt, ze w sypialni Kicura i czesci kuchni sa wszezdzie zzmagazynowane w worach i kartonach jego "zdobycze i trofea", ktore znosil zewszad i do czasu ukrywal przede mna, ale w pewnym momencie sie doslownie "przelalo przez wreby".A pamietam jeszcze, jak szydzil z sasiadki, ktora identycznie zachowywala sie kilka lat temu nazywajac ja "miss smietnika" (skad plynie przestroga: "nie smiej sie dziadku z czyjegos przypadku).
                            Nooo, ponioslo mnie, wyzalilam sie, teraz musze podniesc kuper i jechac do CHUjka, pracuje dopiero od 14.00, ale najpierw musze zajrzec na neurochir sad
                            Najchetniej jechala bym na wstecznym biegu.
                            • marguy Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 15:09
                              feline,
                              jesli sie nie myle, to lekarz opiekujacy sie twoim mezem powinien wystawic recepte na lozko szpitalne, podnosnik dla chorych i fotel na kolkach, a takze na codzienna opieke nad chorym obejmujaca poranna i wieczorna toalete.
                              Najlepiej sie na tym znaja szpitalne assistantes sociales. Troche to trwa, bo okolo 10 dni masz jednak troche czasu na to, zeby sie zorganizowac.
                              Tylko nie dopusc do tego zebys sama musiala sie zajmowac Kiciorem. Ja przez dwa tygodnie targalam Stefa na plecach, mylam, przewijalam itp, i wierz mi, ze choc po dwoch latach zdobywania formy w Czechach fizycznie o malo conie padlam. Bo przy moich 159 cm wzrostu noszenie wazacych tylko 60 kg 185 cm wzrostu to dosc skomplikowana sprawa.
                              No i Kicior nie jest wychudzony choroba, gdyby Stef wazyl swoje zwyczajowe 80 kg nie dalabym rady.

                              I dbaj o siebie!
                              Masz chec sie wyryczec, wygadac, pozalic czy po prostu pogadac?
                              Masz nasze telefony, dzwon o kazdej porze dnia i nocy.
                              Pisze glownie za siebie i Janou ale wiem, ze reszta tez sie ze mna zgadza.

                              Wiec trzymaj sie, gdy mozesz odpoczywaj i pamietaj, ze nie jestes sama
                              Cmoki wielkie jak smoki kiss
                              • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 18:01
                                Margu, kochana mojasty!
                                Tak-em siem zwruszylem Twoim postem i troska o mnie, zezem sie autentycznie poryczala, posmarkala i profilaktycznie polecialam dowccika, coby sie nie popisiac do kompletu.Ja zupelnie nie jestem przyzwyczajona, coby sie "ktus" o mnie martwil, jestem taki sobie "brave petit soldat", co sobie wynagradzam normalnie klnac jak przyslowiowy polski dorozkaz.
                                Nikt tego nie rozumie i nawet nie podejrzewa a mnie to przynosi jakataka ulge.A wczesniej posmialam sie ciutke: poszlam incognito do Kicura, prosto do jego pokoju nie "meldujac sie" u personelu i tak zastal mnie pewien pan pielegniarz no i zaczal mnie uswiadamiac co to Kicurowi jest i co to znaczy, juz zaczynal "wyklad" o czaszce, kiedy nie wytrzymalam, bezczelnie sie rozesmialam i powiedzialam mu, ze tekst do konca moge mu wyrecytowac osobiscie i ewentualnie cos dorzucic.
                                Poszedl jak zmyty, kolezenstwo go pewnie poinformowalo, bo jak wychodzilam z oddzialu to podszedl i sie bardzo sumitowal, na co ja go pochwalilam wlasnie za inicjatywe dokldnego informowania czego rodzinom pacjentow zawsze brakuje.
                                A co do zmedykalizowanych lozej i innego sprzetu oraz pomocy przy toalecie to wiem, tyle, ze najpierw Kicur trafi do osrodka readaptacji i zaleznie od postepow zostanie tam moze miesiac albo i dluzej, tak, ze wlasciwie to raczej bede miala krotkie wakacje, nie liczac jezdzenia w odwiedziny.
                                Operacja zaplanowana jest na poniedzialek rano, rozmawialam z 2 neurochirurgami i wytlumaczylismy dokladnie K co mu beda robic, zapytalamm gdzie sprzatnal swoja wiertarke, bo dobry sprzet moze sie przydac - zebyscie widzialy jego mineeee!!!!!!!!!!!!!!

                                teraz zrobie sobie jakas kolacje, bo zaczelam normalnie reagowac i czuje okrutny glod.





                                • metodiw Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 18:13
                                  A moją małpę odebrałaś?
                                  • janou Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 18:48
                                    Feline,
                                    To co napisala Ci Marguy na przestroge to swieta prawda!
                                    Dwa i pol miesiaca temu sp mąż spadl z lozka,ja zamiast zadzwonic o pomoc (byla 3 godz w nocy) sama probowalam mu pomoc,rozwalilam sobie plecy,do dzis kiedy siadam za kierownica mam pas (ceinture) Gibaud ,wiecej niz 10 min na piechote to tortura,zaliczylam juz 15 seansow u kine i ciagle mam ten bol,codziennie lykam pigulki i nie wiem kiedy to wszystko sie skonczysad
                                    Naprawde uwazaj!
                                  • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 20:24
                                    Nieeee! sad. inawet skasowalam rowno na raz 80! daj raz jeszcze na orange prosze.
                                    Dziewczyny, dzieki za przestrogi, biore je sobie powaznie do serca i wszystkiego dopilnuje. Plecy?Wieeeem, zadbam szczegolnie.
                                    Caluje!
                            • kwiatek_leona Re: Ostroga... olaboga :( 09.03.12, 22:27
                              "... nie respektuje rad ani polecen." No tak, tak to jest, jak hipochondryk naprawde zachoruje...
                              Wiesz, pewnie to centrum readaptacji bedzie kluczowe w podreperowaniu Kicura. Ale na wszelki wypadek naslij na niego jakiegos swojego groznie wygladajacego kolege. Kicur musi zostac okrzyczany, zmobilizowany i zaczac dokladnie wykonywac polecenia, inaczej cala ta rehabilitacja nie da maksymalnych korzysci.
                              Felinku, trzymam kciuki za poniedzialkowa operacje ale i za Twoja dobra forme. Trzymaj sie dzielnie, nie zapominaj o swoich potrzebach a i nawet zachciankach. Bedzie dobrze ale tylko pod warunkiem, ze Ty bedziesz w dobrej formie pod kazdym wzgledem. Sciskam!
                              • felinecaline Re: Ostroga... olaboga :( 12.03.12, 20:10
                                Oto biuletyn zdrowia Najjasniejszego: Dzis usunieto krwiaka podtwardowkowego, przebieg operacji normalny, stan po operacji dobry.Oczywiscie obolaly, ale dostaje morfine i dodatkowo paracetamol we wlewie dozylnym, prawie caly czas drzemie, jutro daje sobie wolne o tyle, ze nie bede warowac przy lozu bolesci ale polece pozalatwiac rozne roznosci w miescie a jak wroce do dom to padne i sobie poooospie bez ciaglego liczenia sie z czasem i patrzenia na zegarek.
                                Uuuuuf!!!!!!!!!!!!!!!!
                                Jesli jest miedzy nami lub "podczytywaczkami" jakas Krystynka to wszystkiego najlepszego zycze.
                                Acha, bylabym zapomniala: u mnie wiosna juch chyba cala geba, kwitna mi balkonowe krokusy i czaja sie ionne cebulowe, nie fotografuje, bo nie mam czasu ani sily czyscic doniczek a nie chce daawac pozywki "jednozwojowcowi".
                                w miescie kwitna smetnie kamelie, ktore zmrozzila niespodziewana "syberyjska zima", ^perwsze magnolie i glogi.
                                W CHUjku narcyze i zonkile, ale to glownie zasluga przytomnych panow ogrodnikow, przed domem czerwienia sie paczuszki na pigwowcu.
                                • janou Re: Ostroga... olaboga :( 12.03.12, 20:41
                                  Hourrahttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0063.gif
                                  ale jak bedzie po fr."Dzis usunieto krwiaka podtwardowkowego"
                                  bizzzzzzzzzzzzzzzzzz
                                  • felinecaline Terapie wlasnie uskuteczniam, narazie piffkowa, al 12.03.12, 20:54
                                    narazie tylko skromnie piffkowa, ale jutro nie omieszkam i se cus szczele! Nie od parady mam 3 solenizantki - 2 Ksysie sadeckie i Ciotunie Wilusiowa!
                                    Usunac krwiak podtwardowkowy - enlever le caillot de l'espace subdurale a w ogole usuniecie czegokolwiek skadkolwiek rencamy chirurga = ablation wiec bardziej naukowo byloby "effectuer l'ablation d'un caillot.... vot i vsio.
                                    • metodiw Re: Terapie wlasnie uskuteczniam, narazie piffkow 12.03.12, 22:24
                                      No to wypoczywaj i relaksuj się smile


                                      U mnie tsunami uncertain
                                • kwiatek_leona Re: Ostroga... olaboga :( 12.03.12, 20:45
                                  O, to dobrze! Przeslij przy okazji panu K. ode mnie serdeczne zyczenia szybciutkiego powrotu do zdrowia.
                                  Felinko, jak bedziesz jutro szla zalatwiac te rozne sprawy w miescie, nie zapomnij wpasc do jakiegos sklepu kupic sobie cos wiosennego. No nie wiem, jakis ciuszek, apaszke, calkiem inne niz dotychczas perfumy, czy moze jakis bukiecik kwiatow do wazonu? No wiesz, w ramach terapii rodziny chorujacego wink
                                • krzysztof_wandelt Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 12.03.12, 20:54
                                  niech zmierza ku lepszemu smile
                                  • marguy Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 13.03.12, 00:08
                                    Ciesze sie, ze jest juz po operacji i K. ma sie lepiej.
                                    Na wiosne zakwitnie zupelnie wink
                                    • fedorczyk4 Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 13.03.12, 17:44
                                      Feline, ja też trzymam za Was kciuki i całkowicie podpisuję się pod tymi madrymi którzy napisali że masz na siebie uważać. Jak wiadomo "Charité bien ordonnée commence par soi-même" i czasami naprawdę jest w tym głęboka madrość, a nie tylko zjadliwość. Trzymam kciuki za reahabilitację i całą resztę zdrowia.
                                      • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 13.03.12, 18:40
                                        Dziekuje Wam bardzo za wszystkie oznaki sympatii i troski i zapewniam, ze grzecznie sie do nich stosuje.
                                        Dzis po prostu sie byczylam, zrobilam drobne zakupki w tym pelno pysznosci, na ktore dawno mialam oskome, wlasciwie cale popoludnie spie i jem na przemian.
                                        Wczoraj dostalam od K "dyspense" od wizyty, wiec nawet sie nie pofatygowalam na oddzial, zreszta nie sadze, by glownemu bohaterowi tej medico-tragi-farsy mialo mnbie brakowac.
                                        Wiecie, jakie bylo jego pierwsze pytanie wczoraj, kiedy przyszlam w odwiedziny?...Trzymajcie sie, zwlaszcza te z was, ktore znaja francuskie realia polityczne:
                                        "Czy Marina uzbierala swoje podpisy?" tzn czy kandydatka FN ultra-prawicowej szowinistycznej partii , nastepczyni i corunia zreszta slawetnego ongis Le Pen'a zdobyla podpisy niezbedne jej jako kandydatce w najblizszych wyborach prezydenckich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        Widac m.Kicur ma stanowczo powyzej beretki imigrantow (tzn wyzej zalogowanej miedzy innymi albo wrecz glownie.
                                        Wiem, ze od pewnego czasu byl pod wplywem pewnej dzielnicowej megiery - ksenofobki, manipulantki i czego tam jeszcze, ale ze ten wplyw az tak go przezarl... zgroza!No, ale glupota najbardziej podatna jest wlasnie na najbardziej podle wplywy.
                                        Coraz czesciej zadaje sobie pytanie: "gdzie ja mialam oczy, gdzie ja mialam rozum?" choc wspolne zycie zaczynalam z kims...zupelnie innym.

















                                        • marguy Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 13.03.12, 23:38
                                          eh oui, feline,
                                          tak to bywa. Niestety. Masz teraz czas na to zeby spokojnie zastanowic sie nad tym wszystkim.

                                          Co do Mariny, to z tego co slyszalam jeszcze nie uzbierala koniecznej ilosci podpisow.
                                          I wiesz co? Nawet jesli jej partyjni koledzy twierdza, ze to zmowa miedzy PS i UMP, to jakos mi to nie przeszkadza.

                                          Na razie siedz, odpoczywaj, przemysliwaj, korzystaj z wolnego czasu i pomysl o sobie. Nigdy nie jest za pozno. Nigdy.
                                          • fedorczyk4 Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 08:45
                                            Niestety uzbierałasad Inna sprawa, że gdyby nie uzbierała to byłoby tylko ukrycie problemu, a tak to po wyborach będzie jasne jaką rzeczywistą siłą dysponuje to faszyzująco populistyczne ugrupowanie i inni będa mogli przemyśleć strategię przeciwdzialania. Współczuję Ci Feline pogladów Kicura. Tak niestety bywa że z czasem ludź (ort.zam) potrafi zmienić się w swoje przeciwieństwo.
                                            Francuzi bywają zabawni. Mój św pamięci teść był gardłującym rasistą, z gatunku naskórkowych. Nie znosił Jugosłowian, Kosykańczyków, Arabów... miał szwagierke polską Żydówkę, jedna córka wyszła za Włocha, druga też, syn ożenił się z Polką, a teść nas wszystkich strasznie kochałsmile
                                            Mój le Mąż na jego szczęście nigdy nie miał takich poglądów, ale wyszłam za mąż za imprezowicza, duszę towarzystwa i balang, uwielbiajacego "kino kawiarnie i spacer", a mam na codzień mrukliwego safandułę, którego trzeba się dobrze namęczyć żeby rozruszać.
                                            • marguy Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 13:51
                                              Zycie jest nie do przebicia.!
                                              Ja wyszlam za maz za urodzonego pesymiste, odludka, introwertyka, ofiare kindersztuby i wojskowej dyscypliny dla ktorej swiat mial tylko dwa kolory: czarny i bialy (bardzo rzadko). Jednym slowem klasyczny przypadek psychoridigité (po polsku w wolnym tlumaczeniu: psychosztywniactwo).
                                              Wraz z uplywem czasu stan sie pogarszal do tego stopnia, ze w pewnym momencie zastanawialam sie czy nie zostawic go w tym szarym swiecie.
                                              Udalo nam sie tylko dlatego, ze umial rozmawiac, sluchac i nie raz przegadalismy cale noce. A potem byl wyjazd w swiat i, wiezrcie mi, nie poznalybyscie go! Zmienil sie bardzo, nauczyl relatywizowac, brac na serio innych a nie siebie samego, smiac z byle czego i miec w dupie czy cos wypada czy nie. Jednym slowem zarazilam go, a napotkani na naszej drodze ludzie dorzucili reszte. Przekonal sie, ze mozna zyc inaczej niz pod sznurek.
                                              Te szesc lat to byly najlepsze lata.
                                              Ktos niedawno mnie zapytal czy nie zaluje tego, ze sprzedalismy dom i przebalowalismy "majuntek" na wloczegi po swiecie. Natychmiast przyszla mi do glowy odpowiedz w postaci polskiego powiedzonak, ze lepiej zyc skromniej niz siedziec na pieniadzach i" w dupie byc i gowno widziec".
                                              To sie bardzo ladnie tlumaczy na francuski smile Polecam.
                                              • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 18:27
                                                Moje Szanowne Panstwo! tongue_out Co do spraw witalnych: potwierdza sie po raz kolejny teoria o tym, ze Kicury zawsze spadaja na cztery lapy.
                                                Jego wysokosc ma sie dobrze, wszystkie objawy ustapily, 3ma sie na nogach, spaceruje sam do wc i nawet zdaza na czas, wiec dzis byl juz bez "pampersa", nawet ogolony. Mowi wyraznie, tyle, ze glupio, ale to juz nie wina wylewu, Mariny nie wspominal o dziwo, ale pewnie widzial w tivizorze.
                                                Zas w aspekcie psycho-moralno - egzystencjalnym to ja sie wydawalam za czlowieka ciekawego zycia i roznych roznosci, lubiacego sie bawic - czasami az zbyt, czulego - czasami az zbyt.
                                                I tak sobie bylo i zycie w sumie bylo nie tylko, ze nie nazbyt upierdliwe, ale nawet calkiem przyjemne. Od kiedy przeszedl na emeryture - diametralna zmiana: uparty, nie znoszacy zadnych uwag czy juz bron boziu krytyki, gwizdzacy na wszelkie sugestie czy rady ("bo ty bys chciala zawsze miec racje" - ot, moja najwieksza wina!!!).
                                                No coz, pomeczymy sie jeszcze troche razem sad...
                                                Na szczescie moj dzien sie juz dzis skonczyl, wlasnie conieco przelknelam i zaraz sobie zlegne na kanapce przed tvn-em , domo i kuchnia+ no i kompem oczywiscie do kompletu.
                                                Mialam zamiar grzebac troche w doniczkach na balkonie, bo jest slicznie, cieplutko i slonecznie, ale podroz powrotna z CHUjka mialam dzis dluga, bo przerwana strajkiem transportu w balaganie, tloku w tramwaju i wrzasku i zgielku.
                                                Tyle na razie.

                                                • metodiw Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 18:33
                                                  Mowi wyraznie, tyle, ze glupio, ale to juz nie wina wylewu,

                                                  big_grin
                                                  Dobrze, że wszystko w porządku wink
                                                  • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 19:11
                                                    Wiecie, tak mnie "naszlo" refleksyjnie...
                                                    Kiedy zaczynalam pierwszy ten prlowski etap studiow wylew krwi do mozgu to w najlepszym wypadku byl synonim dlugotrwalego umierania "na wolnym ogniu", zadko kto przezywszy w ogole dochodzil do jakiej takiejn o pelnej sprawnosci nawet nie wspominajac.
                                                    WPSK, w ktorym odbywalam praktyke po I roku nie bylo nawet oddzialu neurochirurgii, tylko 3 czy 4 lozczyny na "zwyklej", chyba nawet "lietkiej" (slusznie zreszta) chirurgii. I tyluz dosc tajemniczych neurochirurgow a wlasciwie chirurgow specjalizujacych sie w tej dziedzinie z roznym zreszta powodzeniem.
                                                    My, studenci na praktyce sledzac orszak w trakcie obchodu usilowalismy dojrzec cos na tej specjalnej "sali chorych" przez niedomknieyte drzwi, ale - moze to zludzenie - orszak jakby przyspieszal, mijajac owa sale w pelnym tajemnicy milczeniu...Kiedys alisci otworzyly sie one szerzej przede mna, jeden z owych tajemniczych neurochirurgow "wypozyczyl " mnie sobie obarczajac doniosla misja usuniecia szwow z operowanej niedawno czaszki jednego z pacjentow.Robilam to po raz pierwszy w zyciu i szczek narzedzi w moich rekach zagluszony byl chyba szczekaniem moich zebow...
                                                    Chory nie zaszczekal, w ogole nie zareagowal, mialam wrazenie, ze patrzac na mnie w ogole mnie nie dostrzega.
                                                    Nie tylko mnie - wlasciwie patrzyl w jakas tajemnicza przestrzen czy tez nicosc...nie wiem, co sie pozniej z nim stalo, czy i na ile odzyskal sprawnosc...ale przynajmniej przezyl operacje.
                                                    I ze w ogole zdecydowano sie go operowac - bez tak podstawowego i dzis baanalnego badania wstepnego, jakim jest skanner.....
                                                    Z innej praktyki pamietam szpital dzieciecy na jakies chyba 150 lozek, w tym 2 oddzialy "zabiegowe", gdzie jedyny anestezjolog ^rzemieszczal sie od jednego pacjenta nhna jesnym z tych oddzialow do drugiego na drugim tachajac caly sprzet, w tym butle z tlenem itd...
                                                    Ow sprzet byl w dodatku pieczolowicie oszczedzany, do drobniejszych zabiegow stosowana najprostsza w swiecie metode "kapana", eter parowal na caly blok (do dzis ...uwielbiam jego zapach) i czasami personel byl niewiele mniej spiacy niz "delikwent" na stole.
                                                    To juz zupelnie inna medycyna...
                                                    My np uczylismy sie wkluwac do zyly na ...wlasnych zylach, dzis istnieja hiper-superrealistyczne plastikowe fantomy, ktore nawet krzyczec i plakac potrafia.
                                                    O metodach nauki anatomi pisac Wam nie bede...
                                                    ...zwlaszcza w porze kolacji.
                                                    big_grin

                                                  • krzysztof_wandelt Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 19:53
                                                    na trepanacje i grzebanie w mozgu w prehistorii sa dowody w wykopaliskach... w czasach pisanych ale cimnogrodu zaprzestano przynajmniej oficjalnie tongue_out dopiero w XX wieku powrocono do praktyk z wykopalisk. Mialem znajomych noszacych plytki z roznych metali zaleznie od zamoznosci, ale tez znalem takiego ktory byl bez plytki (sic!) i pod skórą widac bylo jak mu faluje uncertain
                                                    o znaczeniu anestezjologa na zycie dowiedzialem sie latach '60 z ksiazki Doktor Robert Shannon - Cronina i zaczalem bardziej szanowac ta profesje - kuzynka, szkolny kolega i wielu innych
                                                    a pierwsze OIOM w tym czasie chodzilem ogladac jak jakies cudo - autorstwa Marka Edelmana
                                                    ---
                                                    wspaniale ze Kocur tak sie wywinal dzieki tobie i kolegom... jak wydobrzeje to da ci jeszcze popalić smile bo chyba przy zmianie osobowosci jak opisujesz nie lubi miec dlugow uncertain
                                                    Trzymaj sie
                                                  • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 15.03.12, 19:34
                                                    Jutro CHUjek reekspediuje mi Kicura do domu.
                                                    Jest w doskonalej formie, wiec z gruntu nieuczciwe byloby probowac przedluzac hospitalizacje.
                                                    A zeby rownowaga nie byla zwichnieta to ja sobie moze nie az zwichnelam ale niezle nadwyrezykal reke w nadgarstku, bo spieszac sie do szpitala zaliczylam twarde ladowanie przed domem.
                                                    Cale szczescie, ze przed wyjsciem uskutecznilam sprzatanie i upichcilam fure jedzenia hurtem, bo teraz niewiele moge robic, mam pewnp uszkoczone sciegno przywodzicieli kciuka nie liczac odarcia naskorka na drugiej dloni i kolanie.
                                                    zdemolowane rajstopy to juz betka.
                                                    Oczywiscie przez zmilowanie nad moim przenajswietszym szefem zwolnienia nie wezme, bede wynagrodzona przez niebiosa tym, ze nie bede musiaala znosic narzekan K, dla ktorego dzien bez takowwych jest dniem straconym.
                                                  • metodiw Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 15.03.12, 21:40
                                                    Ło matko!
                                                    A miałaś uważać na siebie!
                                                  • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 15.03.12, 21:55
                                                    Meto, moj Janiol Stroz widac na chwile przysnal, nieborak, mocno ostatnio bywszy sfatygowanym.
                                                    Na szczescie skonczylo sie tylko drobnym kostropactwem kolana no i bolem nadgarstka, ale juz nie raz mnbie roznosci bolaly, twarda jestem, wyzyje.
                                                    A jak Tsunami u Ciebie? Fajnie, ze mimo wszystko zagladasz i "dajesz glos".
                                                  • metodiw Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 15.03.12, 22:31
                                                    Walczę o przetrwanie w warunkach ekstremalnych wink
                                                  • marguy Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 00:00
                                                    feline,
                                                    uwazaj na siebie, bo czlowiek sie tak z niczego nie przewraca.

                                                    Ludzie! Ona wcale nas nie slucha!
                                                  • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 13:39
                                                    Margu, ja sie akurat przewracam z konsekwencji mojego romansu z Panem Haschimoto (hyperthyroidie). Zdarza mi sie tak zlegnac przecietnie raz na rok, na szczescie w wiekszosci tych zlegniec nic sobie nie lamiac , ale ostatnio w czasie wakacji niezle sobie zwichnelam staw skokowy.Tym razem naciagnelam sobie tylko sciegna od i przywodziciela kciuka prawej reki, na szczescie jestem obu(z)reczna.
                                                    Kicur ma sie baaaaardzo dobrze, juz zaczyna "rzadzic", narzekac i uzalac sie nad soba, ze bedzie mial "takie okropne blizny". Sa to linearne slady ciec pionowo 3 cm nad kazdym uchem i dlugosci jakichs 8-10 cm, narazie oczywiscie sa w nich "wszy" (tak o szwach mowily dzieci w czasie mojego studenckiego stazu na pediatrii big_grin, tutaj "gra slowek" niemozliwa). No i wlosy zostaly zgolone, alisci przeciez maja zwyczaj odrastac - nie, roni lzy krokodylowe i uzala sie nad stracona uroda.

                                                  • kwiatek_leona Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 20:42
                                                    No to wszystko gra, oprocz oczywiscie Twojego nadgarstka.
                                                    Niech Kicur nie zawraca glowy tym straszliwym oszpeceniem, bo mial chlop wielkie szczescie.
                                                    Nota bene ja tez mam pamiatke po operacji mozgu - "wkleslo" mi ciemie (o ile tak sie nazywa ta przestrzen miedzy uchem a skronia). Moze sobie nawet troche zapuszcze wlosy na te okolicznosc, bo moja fryzura na zapalke tylko uwypukla te wkleslosc smile
                                                    Tak czy inaczej, trzymaj sie cieplo i mocno, bo podejrzewam ze Ci Kicur da teraz nieco popalic, zeby sobie zrekompensowac brak mozliwosci dreczenia personelu szpitalnego.
                                                  • a74-7 Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 20:55
                                                    big_grin
                                                  • a74-7 Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 20:56
                                                    Pozdrowka czyli duzo zdrowka dla Kicurka
                                                  • kwiatek_leona Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 17.03.12, 16:04
                                                    Hej a47, milo mi Cie tu widziec!
                                                  • felinecaline Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 21:14
                                                    Sie stosujac do Waszych porad 3mam sie dosc cieplo, zwlaszcza wczoraj, bo jak wracalam dodom okolo 18.00 to municypalny termometer wskazywal dumnie 26°.
                                                    To szczescie bylo jednak krotkotrwale i dzis juz temperatura byla blizsza sezonowego rozsadku a powyzej 20 powedrowalo do Janou, gdzie ma tyle byc jutro a ja bede zblakana wemgle i chlodzie. To zblakanie to oczywiscie tylko licencja poetica, ale mgla sie dzis trzymala caly dzien.
                                                    A tymczasem wszystko rozkwita (tylko ja przywiedlam) i na jutro mam szczytne plany grzebania w balkonowych doniczkach.
                                                    Co do "popalania" mam jak w banku i juz zdazylam posmkowac, w "wielonasob", bo personel nie dal sobie w kasze dmuchac i Kicurowe "dmuchanie padlo w xalkosci na mnie, no, przeciez nie moglo sie zmarnowac.
                                                    Tyle, ze ja mam to - pardon - zdecydowanie gleboko.
                                                    Co do urody - komus tak ogolnie "nadzwyczajnemu" jak K nic nie zaszkodzi, co zas do Twojej - Kwiatku -wkleslosci ciemieniowej to pewnie jeszcze przydaje Ci uroku.
                                                    Ja fryzure na zapalke nosilam dosc przelotnie jakies 10 lat temu, ale nie czulam sie z nia dobrze we wlasnej skorze. Koja glowa nadaje sie jednak chyba wylacznie do stanu kedzierzawo rozczochranego.



                                                  • janou Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 16.03.12, 23:14
                                                    felinecaline napisała:

                                                    > Sie stosujac do Waszych porad 3mam sie dosc cieplo, zwlaszcza wczoraj, bo jak w
                                                    > racalam dodom okolo 18.00 to municypalny termometer wskazywal dumnie 26°.
                                                    > To szczescie bylo jednak krotkotrwale i dzis juz temperatura byla blizsza sezon
                                                    > owego rozsadku a powyzej 20 powedrowalo do Janou, gdzie ma tyle byc jutro a ja
                                                    > bede zblakana wemgle i chlodzie.

                                                    Juz dzis mielismy 26° a jutro jak u Ciebie tylko 20° a deszcz na niedzielesad
                                                    Mes amitiés a Monsieur Kwink
                                                  • janou Re: Bonne chance! Good luck! Zdrowka!!!!!!! 14.03.12, 19:17
                                                    No coz, pomeczymy sie jeszcze troche razem ...
                                                    http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Messages/0014.gif
    • metodiw Re: Zagladalam tu 08.03.12, 09:31
      Jestem, Kochani, jestem...

      Robię wiosenne porządki. Kupiłam kanapona dla moich gości, zaraz przymierzę się do skręcania. Giguś już odkrył, że może służyć jako nowy drapak uncertain
      Za parę tygodni wezmę się za lifting saloniku smile

      A na razie mam przesyt pisania.
      Zresztą, po roku na pożyczkach wróciło do mnie "Millenium", więc czytam po raz kolejny wink
      • kasik68 Re: Zagladalam tu 14.03.12, 19:01
        Feline, przez wojazowanie o niczym nie wiedzialam...
        A trafilam na moment, ze juz jest dobrze, uff, ciesze sie.
        Jakis czas temu, moja kolezanka z innego foruma, tez miala acv, a jest w zaawansowanej ciazy, oj bylo straszno..Ale obylo sie bez operacji, bo to byl jakis mikro wylew.
        Dobrze, ze cieplej, jakos tak bardziej optymistycznie sie patrzy na swiat.Zdrowka Tobie i K.zycze.
    • a74-7 Re: Zagladalam tu 18.03.12, 18:16
      ano przegryzlam sie jakos przez ten czosnkowy wianuszek ;-D

      Przykro mi sie zrobilo, ze calkiem sympatyczny Kicurek hipochondriak ,
      ktorego znamy z dlugiej foto story , rozkraczyl sie zdrowotnie .
      Dlatego trzymam kciuki za powrot do zdrowka tudziez do igly i nitki .

      Dodam moze , ze pewne problemy ktore spowodowal dla swojej malzonki moga byc spowodowane stanem zdrowia ( co pani fc powinna wiedziec jako lekarz smile)
      Pozdrawiam cieplutko , owszem bede kibicowala , ale juz bez udzialu w forumku.
      No i najlepszego kfiatku wink
      • janou Re: Zagladalam tu 22.03.12, 21:34
        Ale cicho i smutno http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Triste/pleeure.gif
        • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.03.12, 22:53
          Nooo, wlasnie a tu przeciez wiosna smile...Moze wszyscy tak zajeci w ogrodkach i na balkonach to juz sily nie maja...? BoMeto ma sajgon to jej forumy nie w glowie - nieobecna, usprawiedliwiona.
          mazrgu moooze cwierknie cos po polnocy a ja za chwile ide spac (tez po balkonowaniu, przerzucilam z tone ziemi i starych doniczek. W sobote wybieram sie do zaprzyjaznionego ogrodnika i wybiore roznosci.
          A zeby bylo weselej opisze Wam powrot Kicura do swiata zywych
          Otoz jak mnie nie ma to On wyczwania dgdzie sie da - do Annasza albo Kajfasza, przy mnie nie ma mozliwosci klamac, wiec sie ogranicza.
          No wiec wracam ci ja skadsis i zastaje go gaworzacego z daaawnym znajomym, ktorego poznalam il y a des lustres z racji jego zainteresowan Polska i tlumaczylam tony roznosci.
          Typ bardzo podobny do samego K: "przenoszony" najmlodszy syn, taki jakis niezupelnie poukladany, po nizszym Seminarium wiec tez "niedonoszony" prawie ksiadz. Cale zycie przezyl z mamunia, ktora dozywszy ...105 lat wreszcie umozliwila mu samodzielne zycie.
          Zanim zeszla z tego padolu Michel zdazyl sie juz postarzec, stetryczec, zlapac kolekcje roznych chorobsk i pierwszy okres "sieroctwa" przezyl wlasciwie w roznych szpitalach, stosunkowo malo w moim CHUjku z racji geograficznej a jak juz to kierowany od razu na konkretny oddzial nie zaliczal etapu "wesolego miasteczka" Urgences'ow, dlatego nie mialam o niczym pojecia.
          Se pogadali przez telefon, ale dosc im nie bylo, Michel wprosil sie do nas w poniedzialek na deser (w niedziele bedac bardzo zajetym, bo wskutek braku ksiezy on kieruje nabozenstwami w 2 okolicznych parafiach jak nie juz 3.
          No wiec przyjechal w poniedzialek o 15.00, z deserem pod pacha, pysznym zreszta, zakupionym w swoim "bledzie" (pipidowie) u najlepszego (jedynego zreszta tamze) cukiernika.
          Ly na okolicznosc postawilismy tutejsze musujace i kawe. Potem byly pogagagagagaduchy az zrobila sie pora kolacyjna.
          Kicur oczywiscie zaproponowal kolacje malo sie troszczac czy w ogole ma z czego ja zrobic.Na szczescie cos tam mialam, oni wymkneli sie przestawiac zle zaparkowany samochod M i...przepadli na godzine, z czego zreszta bylam nader zadowolniona, bo moglam spokojnie zmienic poplamiony obrus i przygotowac zarelko. A konkretnie barszczyk czerwony "z tytki" (potage rapide) ze skwareczkami i geeesta smietana, po czym kanapki z lososiem i z foie gras (tymi watrobkami bezecnie torturowanego drobiu).
          Panowie wrocili po godzinie, zjedli ze smakiem i znow podjeli najbardziej pasjonujacy obu temat tzn wlasnie "szpitalny szlak bojowy" kazdego na zmiane z detalami.
          Ja sie nudzilam jak mops i prawie zasypialam, kiedy wreeeeszcie M zdecydowal sie ruszyc w droge powrotna, ktorej mial 50 km bocznymi na szczescie drogami.Czekalismy jeszcze na telefon od niego potwierdzajacy przyjazd i w koncu gdzies o 1.30 nad ranem moglam zamknac oczeta....ooooj losie moj, loooosieeee....
          ....
          No, rozweselilam Was? To dobranoc na dzis big_grin
          • metodiw Re: Zagladalam tu 22.03.12, 23:03
            big_grin
            • janou Re: Zagladalam tu 22.03.12, 23:34
              Rozweselilas http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0078.gif
              --tez dobranoc
              wulkany w Owerni,Francja
              Perigord,Francja
            • metodiw Re: Zagladalam tu 23.03.12, 08:36
              A w ogóle, to: czasem obecna, ale nie ma siły pisać sad

              Kaszel, zęby, bunt dwulatka https://emoty.blox.pl/resource/cray.gif
          • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 23.03.12, 13:32
            no to miałaś szaloną prywatkę...
            a gdzie byli przez tę godzine??
            przenosili samochod?? wink
            My jutro grupowo, z flaszeczkami nalewek, kanapkami (wlasnie pieke filet udzca indyka zaszpikowanego czosnkiem)... srednia wieku sluszna, jedziemy do W-wy do Centrum Kopernika weryfikowac nasza wiedze XX wieczna, a praktycznie XIX wieczna uncertain
            Indywiduane wypady w temacie sa do kitu - jak do Zamku - z braku biletow, koszmarem z parkowaniem...
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.03.12, 17:11
              Marnie ich widze przenoszacych cokolwiek wazacego powyzej noooo, powiedzmy 5 kg na "chlopa" tongue_out.
              Poszli obejrzec zmiany, jakie w dzielnicy zaszly od poczatku budowy linii tramwajowej i w ogole w ramach tzw "rehabilitacji dzielnicy (byly wyburzenia, sa rekonstrukcje w toku i skonczone, powsatly nowe skwery i nawet ogrodki przyblokowe.
              Ale zeby to wszystko ocenic nalezy sie przespac erowac w dzien, "po jasnosci" a nie okolo 20.00 w marcu, kiedy jest sie zdanym juz na miejskie oswietlenie.
              alisci szlo nie tyle o zwiedzanie, co na okazje do pouzalania sie na wyzej zalogowana, czego bezposrednio jednak zrobic sie nie odwazy.
              to zreszta byl tylko pierwszy odcinek "soap-opery", drugi nastapil po rzeczonej kolacji, kiedy znow goscinny i opiekunczy K sprowadzil swojego goscia na parking a w jego domniemaniu ja powinnam byla zmyc gary.
              Chetnie czy nie - gary musial pozmywac sam, ze wzgledu na moja felerna reke tongue_out
              A dzis po poludniu wywiazalam sie sama przed soba z obietnicy uprzatniecia balkonu - wprawdzie narazie tylko w polowie, ale jak na 2 godziny dobre i to.
              Pozostalo zwiezc tone smieci do "smieciarni" na parterze i jechac po nowe sadzonki, coi z przyjemnoscia zrobie jutro.
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.03.12, 16:07
                Uuuuuf, 10 minut temu skonczylam porzadkowanie balkonu; do wyniesienia jest ogromna ilosc wszelkiego badziewia z wielkim pienkiem tui , ktory udalo mi sie wykarczowac po blisko godzinnym zmaganiu sie z nim.
                Musze nieskromnie powiedziec, ze jestem ze z sie dumna i w nadgrodem kupiem sobie jutro (bo dzis juz nawet nie mam sily sie przebierac do wyjscia) roznych zielonych i kolorowych roznosci u pobliskiego zaprzyjaznionego ogrodnika. A jak jeszcze po tej pauzie na kafffke uda mi sie podniesc z kanapy to moze przejrze zapas nasionek i cos wsieje, juz chyba robi sie pora. w czasie sprzatania znalazlam "parasolke" zeszlorocznego kopru i wlasnie wsialam do pierwszej zwolnionej zardiniery.
                A w ogole to taki moj osobisty sposob "obejscia" 28 rocznicy slubu.
                • marguy Re: Zagladalam tu 24.03.12, 19:11
                  big_grin
                  Ja juz od ladnych paru lat z daleka "obchodze" urodziny smile
                  Czlowiek nie wie czy ma sie cieszyc czy plakac wiec zdalek, bardzo daleka.

                  feliniasta,
                  mam interes, mozesz tylko na nim stracic!
                  Nie napisalabys do mnie krotkiego listu wkladajac do koperty kilka nasionek kopru?
                  Wysle dluuga odpowiedz w formir peanu na czesc maci zalozycielki smile
                  Chiche?
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.03.12, 20:18
                    Oczywiscie, ze moge napisac do Ciebie list i to nawet dlugi.
                    Pytanie tylko, czy uda mi sie wygrzebac z jardiniery troche tego kopru albo znalzzc gdziec jakies zapomniane szczatki ze "zniw" '11. Poszukam jutro.
                    Nawiasem mowiac: Koper mojego "chowu" z zeszlego roku byl smakowity choc zbior malo obfity, ale nawet se zakisilam ogorka i byl rewelacyjny.
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.03.12, 20:24
                    Jesli zas o urodziny chodzi to ja od 18 lat obchodze raczej "odrodziny", rocznice dnia, ktorego zdjeto mnie zywa z "bilardu" big_grin.
                    A dzis byla rocznica slubu - ostatnio "swietowalam" tez chyba z 15 lat nazad.
                    Nawiasem mowiac: tej nocy bylam "biegla" i kursujac miedzy wc a sypialenka tak mi sie pomyslalo, ze ta s...czka powinna byla mi sie przytrafic 28 lat temu.
                    • metodiw Re: Zagladalam tu 24.03.12, 20:55
                      https://emoty.blox.pl/resource/jupi2.gif
                      • marguy Re: Zagladalam tu 24.03.12, 22:32
                        https://s16.rimg.info/5908e5042ba6737b93fc717d2f4aabd4.gif
                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.03.12, 22:56
                        Metooo, znow sie kopiesz z koniem a wlasciwie ze skrzyzowaniem samic perszerona i aligatora.
                        z tego nie moze wyjsc nic dobrego.

                        • metodiw Re: Zagladalam tu 24.03.12, 23:07
                          Obrończyni uciśnionych sad

                          Mnie po prostu działa na nerwy ten pouczający ton pewnej osoby: "jestem z ciebie dumna", "zobaczcie, otwarłam wam, bo wy głupie, nie umiecie" uncertain
                          No, ktokolwiek mówił, że ja przybieram belferskie pozy... Ja przynajmniej staram się ludzi traktować jak gimnazjalistów, a nie jak trzylatków uncertain
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.03.12, 23:18
                            Ja juz tak mam, ze sie zastanawiam, ile Ci potem trzeba "szarej masci" na leczenie siniakow duszy.
                            A tam az kapie od polproduktu (wazeliny) big_grin
                            Dobranoc, ide zlozyc na spoczynek moje strudzone dzis okrutnie czlonki. Jutro od switania bede przesiewac zawartosc zardiniery w poszukiwaniu nasion kopru tongue_out
                            • metodiw Re: Zagladalam tu 24.03.12, 23:46
                              big_grin

                              To ja lepiej nie opowiem, jak dzisiaj ustawiłam złoszczącą się Anielkę do pionu smile Nie wiem, czy pedagogicznie, ale skutecznie smile

                              Pojechali sobie dzisiaj nocować u siebie, więc mam ciiiiiiiiszę i spooooooookój smile))))
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.03.12, 12:00
                                Natychmiast opowiadaj! No!
                                • metodiw Re: Zagladalam tu 25.03.12, 12:56
                                  Opowiem coś innego smile
                                  Wzięłam kiedys delikwentkę pod paszki, która z uśmiechem na buzi bębniła w klawiaturę mojego komputera - i zamierzałam wynieść z mojego pokoju, a ona w krzyk: "mama, (r)atuj!" big_grin
                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.03.12, 13:06
                                    Moze smarkula, ale spryciula big_grin
                                    Margu, podaj mi szybko adres, odzyskalam nasionka!!!!!!!!!!!!!
                                    Twoj wierny cendrillon
                                    • marguy Re: Zagladalam tu 25.03.12, 17:23
                                      feliniasta,
                                      poslalam na pomaranczowy adres mailowy.

                                      To, ze okruszynka jest spryciula wcale mnie nie dziwi, w koncu babcia bywa na wyjatkowym forum smile
                                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 26.03.12, 20:18
                                        Salut, "Pestounette",dmuchnelam i nasionka polecialy do Zajacowa.
                                        • marguy Re: Zagladalam tu 26.03.12, 23:00
                                          Merci smile
                                          Mam nadzieje, ze twoj przyszly zwierz nie bedzie dalmatynczykiem wink
                                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 26.03.12, 23:10
                                            big_grin
                                            Ale o ile wiem natura nie przewidziala dalmatynskich kotow.
                                            albo nie tyle natura, bo ona przewidziala chyba wszystko, ale kotolodzy jeszcze takiejrasy urzedowo nie ocenili.
                                            Wsio ryba - pies czy kot, cruella jestem wylacznie w ukladach z K.
                                            Pozdrawwiam serdecznie Ciebie zepsem oraz Isabelle z malzonem.Za I sciskam kciuki.
                                            chcialam Cie podgladnac z Googla ale nie zrobili zdjecia sad










                                            • marguy Re: Zagladalam tu 27.03.12, 00:44
                                              Bo ja w bocznej uliczce od rynku mieszkam sad
                                              gdzie mi tam do fotografowania googlowego.
                                              W Toruniu to samo, sfotografowali troche starowki i po krzyko. Nawet murow obronnych nie sfotografowali. Dziady jedne kalwaryjskie !
                                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 29.03.12, 22:35
                                                Ciekawe, czy doszlo zanim wykielkuje w kopercie tongue_out
                                                Ja sobie "zafrancowalam " rozne roznosci a wczoraj jeszcze dodatkowo uleglam pokusie i kupilam sobie krzaczek rozy. Poznym wieczorem wczoraj posadzony dzis rano przywital mnie w swietnej formie, widze, ze moim roslinom sluzy fakt, ze ogladam pilnie "Silence ça pousse", bardzo zabawny program ogrodniczy na F5.
                                                • felinecaline Re: Zagladalam tu 30.03.12, 21:42
                                                  Alez ci tucisza, w sam raz pasuje do tytulu tego mojego programu ogrodniczego.
                                                  A mnie znow pognalo dzis do innego ogrodnika a wlasciwie tym razem do najzwyklejszego hypermarketu ogrodniczego i sie obkupilam, ze hej!Mianowicie: 3 cebule bialych lelui, takich "koscielnych" krzaczek pnacych truskawek, 6 doniczuszek czegos, co sie tajemniczo nazywa "Nemezis" i slicznie wygladalo w wiszacych donicach, moje beda najpierw musialy sie rozrosnac, ale zielsko to jest niebywale dekoracyjne. I jeszcze floksy wymarzone sobie kupilam a Kicurowi spora donice gozdzikow, mozna ja bedzie zozdzielic na 3-4.
                                                  I znow bede miala dzungle (chyba, ze wezma i...sie nie przyjma - sciskajcie kciuki).
                                                  Jutro bede "francowala", choc wlasnie troche sie ochlodzilo i poranki balkonowe moga nie byc juz tak przyjemne jak kilka poprzednich.





























                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 30.03.12, 23:58
                                                    Doszlo, doszlo smile

                                                    Dziekuje bardzo kiss

                                                    A propos przesylek i pisania, to wysle tobie kartke nie tylko z zyczeniami ale takze po to zebys sie zdziwila rownie mocno co ja podobienstwem charakterow pisma. W pierwszej chwili pomyslalam, ze to zwrot jakiegos listu ktory napisalam, a to TY smile
                                                  • fedorczyk4 Re: Zagladalam tu 05.04.12, 17:55
                                                    Cisza, bo może powinnaś ten watek rozbić na setki, tak jak są rozbijane mamajkowe "Dzisiajki" na 40+, bez rozbicia nie funkcjonowałyby tak dobrzesmile
                                                    A watek ogólny jest bardzo godny kultywacji i niezbędnysmile
                                                    Ja do Was wpadam i wypadam, ale podczytuje regularnie z tym, że właśnie trudno jest mi sie jakoś tak z marszu podczepić pod coś co Wy od dawien dawna kultywujecie. Datego latwiej mi odpowiadać na Twoje posty z doskoku" na 40+.
                                                    Zazdroszczę Wam czyli frakcji południowej, wiosny która juz macie, u nas jest przedwiośnie. W całej swojej (nie) krasie. Kupiłam wprawdzie liczne bratki i inne, ale nim sie spiełam do zasadzenia to przeszło gradobicie i deszcze ze sniegiemsad Tak więc Wielkanoc przywitam z brudnymi szybami i nieposadzoną roślinnościąsad Na szczęście tak jak Ty usunełam z tarasu resztki zeszłoroczne. Wykopania pnia gratuleuje serdecznie. Odwaliłam to samo w przystępie dzikiej furii (takiej prosto ze Chmielewskiej) w zeszłym roku.
                                                    My w tym roku powinnismy (teoretycznie) obejść dwudziestopieciolecie ślubu. Ale, że głownie obchodzimy siebie z daleka, więc z rocznicą pewnie będzie tak samosmile
                                                    W zeszłym, roku w dniu rocznicy byłam u Ukochanej Przyjaciółki w Niort i oczywiście data kompletnie wyleciała mi ze łba. A ze miałam do le Męża sprawy finansowo/zawodowe to ścigałam go "cichym lotem" telefonicznie i mailowo. Jak wreszcie dał głos to zagadalam go sprawami. On odsluchał, odpowiedział, skomentował, a potem jakoś tak smętnie powiedział: A ja myslałem, ze chcesz nam złozyć życzenia z okazji rocznicy....I pewnie zrobiłoby mi sie głupio gdyby nie to że przez ostatnie 24 lata to tylko ja o niej zawsze pamiętałam. Zobaczymy w tym roku czy istotnie nastapił przełom w bulwie. Ja tam nie mam zamiaru sama ze sobą świetować czegoś co dotyczy "grona"smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.04.12, 18:18
                                                    Fedo, przysiadz se na waszej "kozetce", cos ci tam podrzucilam.
                                                    Ja sie jakos nie moge wyznac w Twoich zawilosciach matrymonialnych - cos mi sie zawsze kolatalo, ze ktorys z Twoich mezow :d jest aneste jakoija, ale to moze bywszy????
                                                    W kazdym razie gratuluje Ci 25 mecia cierpliwosci i odpornosci.
                                                    Kicur doszedl do pelni sprawnosci po swoim AVC, czego dowodem jest zwlaszcza ogrom zlosliwosci, ktora potrafi z siebie wytoczyc. Ale to male piffff....
                                                    A z powodow do radosci mam nie tylko balkon ale i S/SàM (czyli mowiac po polsku "pokoj dzienny", w ktorym dzis poprzestawialam meble.
                                                    Pozostaje mi zrobic selekcje durnostojkow a potem zrobie fotki.
                                                    Jakos sporo wolnego miejsca mi sie zrobilo, mam dostem do drzwi balkonowych, do tej pory zabarykadowany bywszy kanapiszczem.Jeszcze musze wymyslic jak zlamac znienawidzony kwietnik (prezent dla Kicura od jego najgorszej "doradczyni") a jak z nim mi sie uda to moze jeszcze pare innych drobiazgow sprobuje unicestwic.
                                                    Wlasnie zamiast aqua-fikow-mikow zaserwowalam sobie mega pieszczote pian we wlasnej wannie i teraz omdlewam, bo po tym "podnoszeniu ciezarow" jestem cala obolala.I jakby glod mnie "zdjal".A tymczasem K pozarl mi prawie cala dwuosobowa porcje flakow kiedy ja bylam w najwiekszej goraczce demolki i reinstalacji.











                                                  • fedorczyk4 Re: Zagladalam tu 05.04.12, 18:35
                                                    Już Ci odpowiedziałam n40+. Swoja droga to mizeżarło wszystkie kontakty ostatno, więc jeślibyś mi mogła na priva tel wyslać to bym była cała heppi. Że pożarł flaczki , to świnia!!! Wrzuć fotę tej żardinierki jestem dobra w przerabianiu. Nie jestem twórcza, za to nieźle odtwórczawink
                                                    Moja sytuacja matrymonialna jest prosta. Mam byłego mężą który jest znany i zatrudnia moich (w tym jednego wspólnego) synów. Z nim obchodziłabym właśnie teraz w kwietniu 32 rocznicę ślubusmile Chyba mu to przypomnę(wypomnę)wink
                                                    Moj obecny francuski, ale coraz bardziej polski le Mąż w czerwcu zaliczy 25lat i jak sobie myślę o wszystkim co musiał ze mną przezyć to właściwie może jednk złoże mu u stóp wieniecsmile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.04.12, 19:03
                                                    Ciutke mi sie wyklarowalo i nawet chyba wiem, ktory to ten pierwszy i znany tongue_out ci dupiero "wiedzma" ze mnie, nie tylko pudernica big_grin
                                                    A wiesz, z tego by tysz wynikalo, ze jestesmy w sposob zawily i odlegly ...spowinowacone big_grin, zeby sie przekonac, czy to nie dywagacja musze przejrzec pewne archiwa rodzinne !D
                                                  • fedorczyk4 Re: Zagladalam tu 05.04.12, 19:31
                                                    Nic nie zrobiło by mi większej przyjemności i radośc niż skoligacenie z Tobą. Nawet najdalszei!!!
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.04.12, 13:09
                                                    Dzieki Ci, Fedo za najradosniejszy moment, ktory od niepamietnych czasow przezylam wczoraj dzieki Tobie.Ciut pozniej przesle foty na priva.
                                                    Wieczorem zaproponowalam K, zeby w ramach expiacji podarowal Ci kwietniczek.
                                                    Odpowiedzi jak narazie niet, ale widac, ze to "przetrawia"
                                                    A tu moja wielkanocna kompromitacja: sniadanie na stole a jajeczka niet, szyneczki item, ani zurka dla KicurkaAle - a to ci tez checa! croissanty prosto z pieca, konfitura czeresniowa, przed nia cwikla niech sie schowa
                                                    Wkrotce na stol wjedzie obiad, ktorym nikt z Was by sie nie objadl, chude popiersie kacze choc Francuz zwykle inaczej jagniatko by pozarl chetnie; ale tu mnie serce mietknie, niech sobie jagniatko bryka, ja siegnelam do koszyka i kasztanow zen do garnka z piec wrzucila - dobra miarka, do tego beda morele, na tym stole zadne ciele ani jagnie nie polegnie
                                                    zurek zas, prawdziwy "z tytki" na golonce i kielbaskach na kolacje bedzie dzisiaj.a ze rymow mi juz zabraklo to dla lotnosci wzmozenia czas polac aperitif jaki, dopiero potem swiateczne smaki.


                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/x7H6aYYZQiQcKbNU4B.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/yL3KHA8OTIOr2RdK2B.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/dOjC2vhP3m2qfSoc9B.jpg

                                                  • fedorczyk4 Re: Zagladalam tu 08.04.12, 19:44
                                                    Kocurko, to ja dziękuję Tobie, malo kto mnie potrafi tak wypionować jak Tysmile Zrobiłąś mi lepiej niż jakikolwiek masaż li lifting paszczywink))) Ciagle jeszcze się usmiecham!!!
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.04.12, 11:25
                                                    A tymczasem pomor padl jaki na LESerskie plemie czy coooo?
                                                • marguy Re: Zagladalam tu 31.03.12, 00:01
                                                  Jestem noga z ogrodniczenia ale Silance ça pousse ogladam namietnie z powodu wielkiej sympatii do prowadzacych oraz kacika o urzadzaniu ludziom ogrodkow i tarasow.
                                                  Bardzo fajny program, nawet dla tekich beztalenci jak ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka