Dodaj do ulubionych

Dziendoberek

27.10.10, 11:33
Dzis owiany jesiennym wietrzykiem
www.youtube.com/watch?v=z7-Tb_FsWRw&feature=related
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Dziendoberek 27.10.10, 12:56
      To ja leszkeim Dlugoszem odpowiem smile
      www.youtube.com/watch?v=qpbcrvpg4bg
      • kotwbuciorach Re: Dziendoberek 27.10.10, 19:25
        To skoro juz tak jesiennie , to proponuje Roczenia

        www.youtube.com/watch?v=h1wvw7qLDQE
        lub Magde |Umer

        www.youtube.com/watch?v=kcf3dTEka_8

    • jolix Re: Dziendoberek 27.10.10, 20:43
      Ode mnie dzieńdoberek dla oczu smile

      https://lh3.ggpht.com/_wZ1e9a6Ylqc/TMhhZWUtdfI/AAAAAAAADsk/sKL5h4VFwNY/DSC_0191.JPG
      • metodiw Re: Dziendoberek 27.10.10, 23:29
        Jolix, jeżeli sfociłaś to osobiście, to zdolna jesteś smile
        • jolix Re: Dziendoberek 28.10.10, 06:41
          Dziękuję smile
          • felinecaline Re: Dziendoberek 29.10.10, 11:34
            Zagladam tutaj, bo zagladaczka sie przepelnila a nowego watku chyba nie ma co zakladac.
            Zaopatrzywszy sie wczoraj w Actifed i mogac oddychac wzglednie normalnie zasnelam tez blogo okolo polnocki.
            Obudzilam sie dzis w zupelnych ciemnosciach (nie swiecila sie nawet zadna czerwona "czuwajka" sprzetu av wiec stwierdzilam, ze pewnie jest tak wczesnie, ze nawet Pitka jeszcze nie zglodniala, normalnie bowiem to ona mnie budzi o 7.00 a w dni "bezrobocze", jak teraz o 8.00
            Alisci moj pecherz mowil mi cos przeciwnego, drapiac mnie natarczywie w wyrostek mieczykowaty mostka (wczoraj nie pilam jakichs wiekszych ilosci, ktore oglyby sprowokowac taki konflikt anatomiczny).
            Wiec wstalam, probujac zapalic swiatlo i...klops! Czarna dziura wszedzie z lodowka i zamrazarka wlacznie; na szczescie mrozonki wszystkie jeszcze twarde.
            Nakarmilam Pitke, spojrzalam na zegar i - o zgrrrrrozo!!!! okazalo sie, ze jest 11.00!!!!!!!!!!!!!!!
            Czyli spalam bez mala przez caly cyferblat!
            Kto potrafi lepiej?
            Prad wlaczyli kwadrans temu, odpalil livebox no i jestem big_grin
            Milego dnia wam tez i pozyczam.
            ...przy nutkach piosenki: "jak dobrze wstac skoro swit"...
            • felinecaline Re: Dziendoberek 30.10.10, 10:57
              Nostalgicznie i bardzo retro:
              www.youtube.com/watch?v=PSIqf8jIc0U&translated=1
              • ewa9717 Re: Dziendoberek 31.10.10, 08:36
                Chyba dziś ten kwiat odpowiedniejszy wink
                www.youtube.com/watch?v=djJGEWeeNUo&feature=related
                • felinecaline Re: Dziendoberek 31.10.10, 10:23
                  Dzieki! Wlasnie te piosenke mialam na mysli na dzisiaj, ale...zaspalam smile,
                  • metodiw Re: Dziendoberek 31.10.10, 11:33
                    To się ciesz!
                    Mój kot nie przestawił sobie zegarka w brzuszku, więc o jakiejś haniebnie wczesnej godzinie obudziło mnie MIAUUUUUUUUUUU!!!
                    • felinecaline Re: Dziendoberek 31.10.10, 12:20
                      Pitka litosciwie zbudzila mnie o "zimowej" 8.30, ale potem zaraz wslizgnelam sie pod koldre.
                      • fedorczyk4 Re: Dziendoberek 31.10.10, 16:29
                        Jeden z psów mojej Mamy, którymi sie chwilowo zajmuję, zrobił mi poranne świnstwo. Nie uznał zmiany godziny i nie wyprowadzony o siódmej rano po prostu "zrobił w majtki". I nawet nie mogłam na niego nawrzeszczeć, bo czy da się wychować prawie dziewiętnastoletniego psa?
                        • metodiw Re: Dziendoberek 31.10.10, 16:56
                          No, w tym wieku, to psu się wybacza robienie w majtki wink
                          • fedorczyk4 Re: Dziendoberek 31.10.10, 17:10
                            I wredotę i głupotę i brzydotę i całą resztęsmile Przyplatało mi sie to to w 96 pod nogi w Bieszczadach. Mial być uśpiony, bo niczyj, wredny i gryzący był. Nie dałam. Sama nie mogłam go wtedy wziąć, bo we Francji dokonywał żywota mój psio ukochany. Wtryniłam rodzicom (ojciec do dzisiaj mi to wypomina). I temu paskudnemu, wrednemu, ale po prostu straszliwie do tamtej chwili potraktowanemu przez ludzi psu, nareszcie sie udało. On tak sie zakochal w rodzinie rodziców ze na spacery nie chcial chodzić. W spacerze najważniejszą chwila (do dzisiaj) był powrót do domu. Przez kilka lat był w miarę wredny, teraz, z wiekiem zwrednial do imentu, ale i Maćma i ja nadal go kochamy (jak chodzi o mnie to od kiedy moja Krowisia postanowiła go wciągną nosem to bez wzajemności)smile Nasz ci on jest
                            • felinecaline Re: Dziendoberek 31.10.10, 18:35
                              Pitce w 19 jesieni jej kociego zywocika tez czasem zdarzy sie nie "wycelowac" do kuwety, ale przeciez nie moge jej tego miec za zle, ja, smarkula - ona ma juz 98 lat a ja przy niej to siksa jeszcze jestem ;D
                              • fedorczyk4 Re: Dziendoberek 31.10.10, 19:38
                                A ja od pewnego czasu żyję w nerwowym dygocie. Krowisia w lipcu miala skręt żołądka, wyszła z niego śpiewająco(sic). Niestety w trakcie jakiejś kroplowki wykazałam się skrajnym debilizmem i podliczyłam jej wiek. Od tej chwili żyję w zawieszeniu wyroku, ja nie psia, ona o niczym nie wie i nadal myśli że jest szczeniakiem. NiemniejW wedug tabeli moja psia ma ponad 73 lata i tylko jednego mogę sobie życzyć, żeby z Maćmą (o wieku zbliżonym) nadal zachowywały taka sama dziką energię, aktywność, inteligencję i pełną nieświadomość upływu czasu.
                                • felinecaline Re: Dziendoberek 31.10.10, 20:22
                                  Ja od 15-lecia Pitki wole nie liczyc.
                                  Kiedy w2.01.2009 ogladal ja Pan weterynacz, ktory mial jej usunac guzka ze skory brzucha (ograniczonego na szczescie do skory big_grin!) kilka razy pytal o wiek "klientki", na co ja niewzruszenie odpowiadalam, ze "prawie 17" .
                                  Nie bardzo, doktorzyna biedny sie kwapil jac skalpela ale jak mial ja zbadac a kocica pokazala mu pazury i wigor, na jaki ja stac zawyrokowal, ze wytrzyma uspienie i zapewne cala reszte.
                                  I wytrzymala spiewajaco tzn przywieziona po operacji zaczela mialczec domagajac sie zarciucha, bo przeciez biedna zmuszona zostala do glodowania od kolacji w przeddzien.
                                  Potwierdzenie doskonalej formy nastapilo u Pana Veta w dwa tygodnie pozniej, kiedy bezlitosnie podrapala mnie przy probie wyciagniecia jej z torby - asystentka stwierdzila, ze sama asystowac nie bedzie, wiec dostapilam przywileju wespolasystowania (po raz pierwszy od 20 lat bylam za druga asyste tongue_out, no ale jestem dumna, to byla wyjatkowa pacjentka.
                                  Teraz Pisia ma sie calkiem - calkiem, pod warunkiem ostroznosci w podawaniu jej takiego czy innego jedzonka, po niektorych puszkach zyga (pardon) dalej niz widzi, zreszta od dluzszego czasu woli zarcuicho nasze od puszkowego.
                                  • felinecaline Re: Dziendoberek 01.11.10, 10:15
                                    Dla wszystkich Naszych, ktorzy juz sa tam...
                                    • felinecaline <a href="http://www.youtube.com/watch?v=JE2muDZksP4" target="_blan 01.11.10, 10:16
                                      ...( ' )...
                                      • felinecaline Alez gorzka 03.11.10, 10:26
                                        dzis moja kawa-bis - ani jednego postu, ktory by ja oslodzil...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka